PARTNERZY PORTALU

Sędziowie wysyłali Małgorzacie Gersdorf wulgarne pocztówki. "Nie ma taryfy ulgowej"

Małgorzata Gersdorf znalazła się na celowniku niektórych sędziów (fot. archiwum)

Nie ma taryfy ulgowej, nie po to robimy reformę wymiaru sprawiedliwości, aby "przymykać oczy" na to, że ktoś nie spełnia standardów etycznych - powiedział rzecznik rządu Piotr Müller, pytany o najnowsze doniesienia portalu Onet, dotyczące m.in. sędziego SN Konrada Wytrykowskiego.

  • Afera wokół dyskredytowania i obrażania niektórych sędziów toczy się już od kilku dni.
  • Jednym ze skutków ujawnionych informacji była dymisja wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka.
  • Z kolei Sojusz Lewicy Demokratycznej złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.

W środę 21 sierpnia portal Onet opublikował kolejny artykuł, z którego wynika, że sędzia Konrad Wytrykowski, który obecnie jest członkiem Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, wpadł na pomysł akcji wysyłania pocztówek z wulgarnym napisem do I prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf. Wytrykowski miał należeć do zamkniętej grupy na komunikatorze Whatsapp o nazwie "Kasta", która wymieniała się pomysłami na oczernianie niektórych sędziów. Według informatorów Onetu, członkami tej grupy mieli też być m.in. dotychczasowy wiceszef MS Łukasz Piebiak, sędzia Jakub Iwaniec, a także Tomasz Szmydt z biura prawnego Krajowej Rady Sądownictwa oraz członkowie KRS: Maciej Nawacki i Jarosław Dudzicz.

W rozmowie z Onetem Wytrykowski zaprzeczył, jakoby takie zdarzenie miało miejsce. "Stanowczo zaprzeczam. Nigdy nie było takiej sytuacji, to są wyssane z palca bzdury" - zadeklarował.

O te doniesienia pytany był w czwartek w Polsat News rzecznik rządu Piotr Müller. "Jeżeli takie działanie miałoby miejsce, to oczywiście ono nie spełnia standardów etycznych sędziego, i to nie sędziego Sądu Najwyższego, ale w ogóle sędziego" - powiedział. "Nie ma żadnej taryfy ulgowej, natomiast znowu - muszę mieć tu potwierdzenie i musi to w odpowiedniej procedurze nastąpić, żeby udowodnić, że takie zachowanie miało miejsce. Ale nie ma żadnej taryfy ulgowej, nie po to my robimy reformę wymiaru sprawiedliwości, aby przymykać oczy na to, że ktoś nie spełnia standardów etycznych" - dodał.

Rzecznik rządu podkreślił przy tym, że z jego informacji wynika, iż szef resortu sprawiedliwości Zbigniew Ziobro nic nie wiedział o procederze opisywanym od poniedziałku przez Onet. "Zwróćmy uwagę, że tak naprawdę mówimy o środowisku sędziowskim. Przecież pan Piebiak nie był politykiem, to jest sędzia. I cały ten konflikt w tym środowisku dotyczy sędziów, nie polityków. W związku z tym my możemy zrobić tyle, ile jest w rękach władzy wykonawczej" - powiedział.

Dopytywany, czy premier spotkał się z ministrem Zbigniewem Ziobro, Müller odparł, że na pewno są "w stałym kontakcie". Jak dodał, nie doszło do spotkania z Łukaszem Piebiakiem.

W poniedziałkowym artykule Onet opisał kontakt, jaki w mediach społecznościowych wiceszef MS Łukasz Piebiak utrzymywał z kobietą o imieniu Emilia, która miała prowadzić akcje hejtu dyskredytujące niektórych sędziów, m.in. szefa Iustitii prof. Krystiana Markiewicza. Działania Emilii miały polegać na anonimowym rozsyłaniu, m.in. do mediów i sędziów, kompromitujących materiałów. Miało to się odbywać za wiedzą wiceministra. Po tych doniesieniach Piebiak podał się do dymisji.

We wtorek wieczorem Onet opublikował kolejny artykuł, w którym napisał, że współpracownik Łukasza Piebiaka, sędzia Jakub Iwaniec, "dostarczał internetowej hejterce Emilii haki na Krystiana Markiewicza, szefa stowarzyszenia Iustitia". "W korespondencji podawał dokładne informacje o dziecku Markiewicza, a także wysyłał telefony jego rzekomej kochanki i jej męża" - podał portal. Müller poinformował w środę w rozmowie w Rp.pl, że minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro skrócił delegację sędziego Jakuba Iwańca w resorcie.

W związku z doniesieniami Onetu do prokuratury wpłynęło we wtorek zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożone przez SLD. Jak przekazała prok. Mirosława Chyr z Prokuratury Okręgowej w Warszawie, w związku z tym zawiadomieniem prokuratura prowadzi postępowanie sprawdzające w tej sprawie.

W reakcji na artykuł skierowane zostały również wnioski do Urzędu Ochrony Danych Osobowych o podjęcie działań w tej sprawie. W środę Biuro UODO przekazało, że "w związku z podejrzeniem zaistnienia nieprawidłowości w procesie przetwarzania danych osobowych, Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych wszczął z urzędu postępowanie wobec MS oraz KRS".

×

POLECAMY

KOMENTARZE (17)

  • Wolny rynek 2019-08-23 09:19:23
    Nosił wilk razy kilka, ponieśli i panią G. A'propos - czy nie czas na emeryturę? Po dewastacji moralnej środowiska sędziowskiego (złodzieje, oszczercy, lenie, łapówkarze, starzy i neo-marksiści) i degradacji tytułów naukowych (profesorowie nieuki, kłamcy i amoralni) odejdź bezwstydna kobieto. I tak nie stanie ci się krzywda, bo zagwarantowaliście sobie aspołeczny poziom emerytur.
  • ANNA 2019-08-22 23:25:01
    Do irenka gangrenka kaminska: trafiłaś w sedno, koleżanko, wielkie brawa!!!
  • ania 2019-08-22 21:14:46
    Biedaczka , ile musiała wycierpieć, taka subtelna bździągwa
  • montelupi 2019-08-22 20:50:25
    Bezwstydna bolszewiczka , szkoda słów .
  • luśka truskawa 2019-08-22 19:03:33
    Do komm: notorycznie choruje na ŚWIŃSKĄ GRYPĘ, ponieważ ma brzydki nałóg dłubania w nosie ,

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 46.105.144.169 [35.171.146.16]
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!