Sejm przyjął nowelizację ustaw sądowniczych



PAP - 20 lipca 2018 18:05


Sejm uchwalił w piątek przygotowaną przez PiS nowelizację ustaw m. in. o Sądzie Najwyższym, ustroju sądów, Krajowej Radzie Sądownictwa i o prokuraturze. Chodzi m.in. o zmiany procedur wyboru I prezesa SN i kwestie obsady stanowisk w tym sądzie.

Zgodnie z uzasadnieniem ustawy "zasadniczym celem zmian w ustawie o Krajowej Radzie Sądownictwa i ustawie o Sądzie Najwyższym jest doprowadzenie do usprawnienia postępowań prowadzonych przez KRS w sprawach powołania do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego, w tym sędziego SN". Jak zaznaczono, w zmianach chodzi m.in. o wyłączenie możliwości obstrukcji prowadzonych przed KRS postępowań nominacyjnych do SN.

Zmiany przewidują m.in. że Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN będzie wybierało i przedstawiało prezydentowi kandydatów na I prezesa SN niezwłocznie po obsadzeniu 2/3 liczby stanowisk sędziów SN, a nie - tak jak obecnie głosi przepis - dopiero, gdy obsadzone są niemal wszystkie stanowiska.

PiS popiera Nowoczesną

Wcześniej posłowie przyjęli poprawkę zgłoszoną przez posła PiS Marka Asta zbieżną z jednym z wniosków mniejszości Nowoczesnej. Zakładała ona wykreślenie z nowelizacji ustawy przepisu dopuszczającego - w określonych przypadkach - zmianę dobranego losowo składu sędziowskiego.

Przepis projektu, który zgodnie z przyjętą poprawką został wykreślony, głosił że "po odbyciu posiedzenia, o którym zawiadamia się strony, zmiana składu sądu może nastąpić tylko w przypadku niemożności rozpoznania sprawy w dotychczasowym składzie albo długotrwałej przeszkody w rozpoznaniu sprawy w dotychczasowym składzie".

Wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak podczas głosowania wyjaśniał, że poprawka została złożona przez posła Asta, aby uniknąć "krzyku i wrzasku wynikającego ze złej woli albo z niezrozumienia".

- A państwu znowu się to nie podoba. Więc o co tak naprawdę chodzi? Czy chodzi o merytoryczną dyskusję, czy chodzi o to żeby zrobić zadymę? Czy chodzi o to, żeby zaatakować coś, co myśmy wprowadzili, a czego wy przez osiem lat nie potrafiliście wprowadzić - pytał Piebiak posłów opozycji.

- Mieliście osiem lat żeby to zrobić; nie zrobiliście tego. To myśmy wprowadzili system losowego przydziału spraw; taka jest prawda i nie zagłuszycie tego - mówił wiceminister Łukasz Piebiak.

Jedno wielkie oszustwo

Sejm odrzucił 31 wniosków mniejszości i 28 poprawek zgłoszonych przez opozycję.

Podczas dyskusji nad nowymi przepisami poseł PO Borys Budka wskazywał, że "ta ustawa to jedno wielkie oszustwo".

- Przez ostatnie pół roku oszukujecie Polaków, mówiąc że wprowadzicie jakąkolwiek reformę. W tej chwili dożynacie Sąd Najwyższy robiąc to na swoja modłę, tak jak zrobiliście to z Krajową Radą Sądownictwa i Trybunałem Konstytucyjnym. Nie było i nie ma żadnej reformy - mówił Budka do posłów PiS.

Jego zdaniem sprawy w sądach trwają dłużej, ponieważ obóz rządzący zablokował prawie tysiąc etatów sędziowskich i tysiąc nominacji sędziowskich.

- Powinniście przeprosić Polaków za to, że ta ustawa to jedno wielkie oszustwo. Polacy nie dadzą się po raz kolejny oszukać. Niestety pan prezydent Andrzej Duda wpisał się w wasz chory scenariusz budowania państwa na modłę PRL - dodał Budka.

Dla pieniędzy i błyskawicznej kariery

Według posłanki Nowoczesnej Kamili Gasiuk-Pihowicz, przyjęta przez Sejm ustawa "została uszyta na miarę".

- Jest to ustawa uszyta na miarę ludzi, którzy dla pieniędzy i błyskawicznej kariery gotowi są sprzedać ideały, polską rację stanu i samych siebie - oświadczyła posłanka.

- Chyba nikt nie ma wątpliwości, że obok czarnej listy sędziów PiS ma także przygotowaną listę chętnych do Sądu Najwyższego. Znaleźć się na pisowskiej czarnej liście będzie zaszczytem dla każdego sędziego, a znaleźć się na liście nowoprzyjętych do SN będzie to szczyt hańby - mówiła Gasiuk-Pihowicz.

Poseł Arkadiusz Myrcha (PO) mówił, że SN to kolejna instytucja, którą obóz rządzący "chce zarazić swoim pisowskim wirusem kolesiostwa i partyjniactwa". Jego zdaniem PiS "zrobił z Trybunału Konstytucyjnego atrapę, która zamiast kontrolować, to chroni partię rządzącą".

- Tym wirusem chcecie zarazić Sąd Najwyższy instytucję, która zatwierdza ważność wyborów i instytucję, której pierwszy prezes jest przewodniczącym Trybunału Stanu. Taka jest prawda o całej waszej pseudoreformie Sądu Najwyższego - mówił Myrcha do posłów PiS.

Chaos, kryzys i destrukcja

Wiceminister Piebiak przed głosowaniem nad całością nowelizacji odpowiadając posłom opozycji mówił:

- To czego bronicie, to można określić w trzech słowach: chaos, kryzys i destrukcja. To jest wasz program. Pani Małgorzata Gersdorf jest sędzią w stanie spoczynku. Im szybciej zostanie obsadzony ten wakat (na stanowisku I prezesa SN), tym lepiej - dodał Piebiak. 

- Państwo liczycie na to, że jakiś rycerz z Europy przyjedzie i was wybawi, bo ludzie nie chcą słuchać i nie widzą waszego programu. Spójrzcie na sondaże. Ale nikt nie przyjdzie, nikt was nie uratuje, nie będzie białego rycerza. Proces wyborczy zdecyduje i myślę, że zdecyduje dobrze, bo ta zmiana, którą Wysoka Izba dziś omawia, jest dobrą zmianą dla polskiego sądownictwa - podkreślił Piebiak.

W piątek przed południem Izba przeprowadziła drugie czytanie tych propozycji, którym komisja sprawiedliwości zajmowała się od czwartku po południu do piątku po północy. Pierwsze czytanie rozwiązań w zeszłym tygodniu zaproponowanych przez PiS odbyło się w czwartek przed południem.