REKLAMA

Z KE o sądach czyli kompromis bez ustępstw

  • Autor: PAP/AS
  • 10 czerwca 2018 16:14
Z KE o sądach czyli kompromis bez ustępstw Frans Timmmermans (fot. Shutterstock)

Jesteśmy gotowi do kompromisu z KE, ale do tego trzeba woli obu stron, nie wycofamy się z całej reformy sądownictwa; nasze ustępstwa w tej sprawie się wyczerpały - podkreślił w niedzielę szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin.

  • KE złożył wniosek o formalne wysłuchanie Polski w związku z reformą sądownictwa. To kolejny krok w procedurze art. 7 wobec Polski.
  • W przyszłym tygodniu Polskę ma odwiedzić prowadzący procedurę w sprawie art. 7 Frans Timmermans
  • Jesteśmy gotowi do kompromisu, ale nasze ustępstwa się już wyczerpały - twierdzi Jacek Sasin szef Komitetu Stałego Rady Ministrów

 

W piątek rzecznik Komisji Europejskiej Alexander Winterstein nie chciał komentować nieoficjalnych informacji o tym, że KE zwróciła się o wysłuchanie Polski w Radzie UE w sprawie praworządności i reformy wymiaru sprawiedliwości. Trzy niezależne źródła w Brukseli poinformowały PAP w czwartek i piątek, że przedstawiciel KE złożył wniosek o formalne wysłuchanie Polski w związku z reformą sądownictwa i prowadzoną wobec niej procedurą art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej. Wysłuchanie to kolejny krok w procedurze art. 7 wobec Polski.

zobacz też: Komisja Europejska uruchomiła art. 7 traktatu unijnego wobec Polski

Unijne źródła informowały też PAP, że w tym tygodniu Polskę miałby odwiedzić wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans. W środę w Parlamencie Europejskim odbędzie się debata na temat wymiaru sprawiedliwości i praworządności w Polsce. Weźmie w niej udział Timmermans.

Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin podkreślił w niedzielę w programie "Woronicza 17", że Polska jest gotowa do kompromisu z KE. Zwrócił jednak uwagę, że aby to się stało potrzebna jest wola dwóch stron. - Nie może polegać na tym, że my się wycofamy z całej reformy, która jest oczekiwana przez Polaków, jest potrzebna, którą obiecywaliśmy. Nasze ustępstwa się wyczerpały. Czekamy teraz na ruch z drugiej strony (KE - PAP). Na razie nie widać woli z drugiej strony - dodał.

zobacz też: Polska pod lupą komisarzy UE. Chodzi o praworządność

Według polityka problem z wypracowaniem kompromisu wiąże się z tym, że "rynek polityczny w Europie jest zdominowany przez siły, które utożsamiają się z opozycją w Polsce, nie są w stanie pogodzić się z tym, że w Polsce może rządzić ktoś inny, kto nie jest z tego europejskiego mainstreamu politycznego".

Podobnie sytuację ocenił szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski, który również nazwał zachowanie KE politycznym.

- Rację mieli ci którzy mówili, że zachowanie KE ws. art 7 i w ogóle reformy sądownictwa w Polsce ma wybitnie polityczny charakter. To nie jest żaden spór o merytoryczny charakter, o kształt reformy sądownictwa (...). Póki rozmawialiśmy z KE na tematy dotyczące realnie kształtu reformy sądowniczej, to te rozmowy szły do przodu i były merytoryczne. Zmiany zostały wprowadzone. Teraz weszły w ruch koła partyjne. Jest wiele osób zainteresowanych niepowodzeniem tego kompromisu - zaznaczył.

Szczerski dodał, że oprócz "politycznego" charakteru zarzutów Komisji, dochodzą do tego też interesy "czysto ekonomiczne", a wiążą się one np. z kwestią rozdysponowania środków europejskich na nową perspektywę finansową UE.

Pytany, czy polskie władze mogą wycofać się z reformy sądownictwa,- odpowiedział: "jak można się wycofać z przywracania sprawiedliwości w kraju".

Nieoficjalnie w Brukseli mówiło się o tym, że w sprawie dialogu powadzonego z Polską na temat praworządności zdania w KE są mocno podzielone. Takie informacje podał m.in. portal Politico, który pisał, że szef KE Jean-Claude Juncker i szef jego gabinetu Martin Selmayr opowiadają się za wygaszeniem sporu, podczas gdy zastępca Junckera Frans Timmermans, który od początku prowadzi postępowanie z artykułu 7., chce utrzymania bardziej zdecydowanego stanowiska i wymuszenia na Warszawie ustępstw zawartych w grudniowych rekomendacjach KE.

Według portalu Juncker obawia się sytuacji, w której głosowanie nad dalszym postępowaniem wobec Polski doprowadziłoby do pogłębienia podziałów między krajami członkowskimi, nie przynosząc jednocześnie oczekiwanych przez Timmermansa skutków.

KE uruchomiła wobec Polski formalne postępowanie w grudniu ub.r., zarzucając władzom w Warszawie naruszenie zasad praworządności w zapisach ustaw reformujących sądownictwo. Część spornych kwestii została już przedyskutowana przez obie strony, jednak Timmermans domaga się od Warszawy dalszych ustępstw.

Komisja za satysfakcjonujące uznała wprowadzone w ostatnim czasie rozwiązania dotyczące zróżnicowania wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn oraz mianowania asesorów sądowych. Grudniowe rekomendacje, które Komisja cały czas podtrzymuje, mówią jednak o wielu innych kwestiach, takich jak wybór członków KRS przez przedstawicieli środowiska sędziowskiego, przywrócenie niezależności i legitymacji Trybunału Konstytucyjnego czy zniesienie swobody decyzyjnej prezydenta odnośnie do przedłużania kadencji sędziów SN, a także wyeliminowanie postępowania na podstawie skargi nadzwyczajnej.

Zdaniem wielu komentatorów Timmermans ma nadzieję, że 26 czerwca kraje członkowskie poprą jego stanowisko i ostatecznie dojdzie do wysłuchania stron i głosowania w sprawie ewentualnego przejścia do kolejnego etapu postępowania z art. 7.

Zgodnie z art. 7 Traktatu o UE po rozpoczęciu procedury Rada UE musi wysłuchać stanowiska Polski oraz uzyskać zgodę Parlamentu Europejskiego (większością dwóch trzecich oddanych głosów, reprezentujących większość wchodzących w jego skład członków). Traktat mówi, że Rada po uzyskaniu zgody Parlamentu Europejskiego, stanowiąc większością czterech piątych swych członków, może stwierdzić istnienie wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia przez państwo członkowskie wartości unijnych.

Gdy to się stanie, sprawa będzie mogła trafić na posiedzenie Rady Europejskiej, czyli do szefów państw i rządów. Na tym poziomie decyzja o poważnym i stałym naruszaniu wartości wymaga jednomyślności. Jej podjęcie mogłoby otworzyć drogę do ewentualnych sankcji. Węgry jednak kilkakrotnie informowały, że nie poprą takiego wniosku wobec Polski. 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (2 komentarzy)

  • Laura Miletich 2018-06-11 19:36:29
    Koniec z dalszymi ustepstwami-nie bojcie sie 7-mki -I nie starajcie sie pomagac glupolom UE zmanipulowanych przez Totalna Opozycje I Tuska -o zachowanie twarzy I stolkow.Przeczekajcie -a zobaczycie ze zatruja sie wlasna medycyna.
  • Eugeniusz 2018-06-11 12:13:02
    Dajmy dowództwo negocjacyjne w sprawach praworządności (vel sprawiedliwości) i reformy wymiaru sprawiedliwości Panu Sasinowi, a wyniku tychże można być pewnym. Kciuk w dół? Poza tym, o jakim kompromisie można tu mówić? Praworządność albo jest, albo jej nie ma. Jeśli jest norma, że coś trzeba opublikować, lub Kogoś zaprzysiąc, to należy to zrobić, a wszelkie oportunizmy w takiej sprawie, są oczywistym praworządności naruszeniem. Gdzie tu możliwość kompromisu? Co innego reforma sądownictwa. Tu można (na pozór?) pole dyskusji rozszerzać, o ile nie przekraczamy granic (uwaga trudne słowa!) niezawisłości i niezależności. Obie trudno zapewnić, gdy Osoby mające oba realizować, mają "na starcie" zakodowane "zobowiązania" wobec desygnujących je na obronę tychże, a desygnujący sami wykazują się niezbyt wysokim poziomem "niezawiłości i niezależności", na co przykładów, chyba bez tzw. liku. Cóż potem wymagać od jakiegoś "niezwisłego i niezależnego", że nie dostrzega niczego zdrożnego np. w fakcie wielokrotnie zwiększonego nakładu lokalnego "brukowca", akurat (tak przypadkiem?) w dniu wyborów, a w nim podretuszowane buzie lokalnych i ogólnokrajowych "boskich", a które to pisemko "przez przypadek" zalega stosami na dojściu do lokalu Komisji Wyborczej, w dniu wyborów. Cóż wymagać od reformujących "wymiar", skoro sami, jakże często, inspirują ww. zaleganie brukowców, a Ich "boskie" fotografie... nie są naruszeniem ww. praworządności...



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.