Karol Nawrocki podpisał deklarację Sławomira Mentzena

Deklaracja zawiera m.in. zobowiązanie się do niepodpisania jakiejkolwiek ustawy, która ograniczałaby dostęp Polaków do broni. Nawrocki w rozmowie z Mentzenem oświadczył, że takiej ustawy nie podpisze. Popierany przez PiS kandydat na prezydenta ocenił, że w Polsce bardzo trudno jest dostać pozwolenie na broń, a jednocześnie "jesteśmy w sytuacji, w której odporność cywilną państwa polskiego trzeba podnosić". Nawrocki, który jest też prezesem IPN, przyznał, że on sam ma dostęp do broni osobistej, a pozwolenie zdobył po tym, gdy "zaczęła ścigać go Federacja Rosyjska".

Kolejnym postulat z deklaracji dotyczył niepodpisania żadnych unijnych traktatów osłabiających Polskę. Nawrocki sprzeciwiał się "oddawaniu polskich kompetencji Unii Europejskiej w zakresie polskich gospodarstw rolnych i polskich lasów" czy w zakresie edukacji. Stwierdził też, że przeraziła go idea "wspólnej europejskiej armii". "Tak, nie podpiszę żadnych zobowiązań ani traktatów, które dążą do stworzenia z Europy parapaństwa" - oświadczył.

Nawrocki zadeklarował, że nie pozwoli na wysyłanie żołnierzy na Ukraine

Deklaracja podpisana przez Nawrockiego zawiera osiem punktów, w tym także zobowiązanie kandydata m.in. do tego, że nie podpisze "żadnej ustawy, która podnosi istniejące podatki, składki, opłaty lub wprowadza nowe obciążenia fiskalne" oraz "żadnej ustawy ograniczającej swobodę wyrażania poglądów, zgodnych z polską konstytucją"; ponadto, że nie pozwoli "na wysłanie polskich żołnierzy na terytorium Ukrainy" i nie podpisze "ustawy w sprawie ratyfikacji akcesji Ukrainy do NATO.

Czytaj więcej

Podczas czwartkowej rozmowy na kanale Youtube Nawrocki został zapytany przez Mentzena o kilka kwestii, na które miał odpowiedzieć twierdząco lub przecząco. Duża część z nich dotyczyła decyzji podejmowanych w czasie rządów PiS.

Nawrocki zgodził się, że błędem było "wprowadzenie Nowego Ładu przez Mateusza Morawieckiego". Pytany o Europejski Zielony Ład, stwierdził, że ten "jest zły" i "trzeba go odrzucić". Na pytanie, czy błędem było przyjęcie "366 tys. islamskich i afrykańskich imigrantów w latach 2018-2022 r.", Nawrocki odparł, że "przyjęcie islamskich imigrantów jest zawsze złe".

Popierany przez PiS kandydat na prezydenta sprzeciwił się także postulatom zawartym w tzw. piątce dla zwierząt. Na pytanie, czy "Konfederacja miała rację, sprzeciwiając się zamykaniu gospodarki w czasie pandemii COVID", Nawrocki odparł, że wymaga to dłuższej dyskusji i zaznaczył, że "recenzowanie decyzji jest łatwiejsze niż podejmowanie". Stwierdził, że sam nie zamykałby kościołów ani siłowni.