Propozycje zmian w Kodeksie karnym, dot. m.in. konfiskaty rozszerzonej, dadzą bardzo silne narzędzie do walki z przestępcami, ale zawierają liczne braki i niejasności, przez co mogą stanowić także duże zagrożenie dla uczciwych firm - mówią PAP eksperci.
Jak wskazują adwokat Tomasz Wójt i Maciej Pilarek z kancelarii Sadkowski i Wspólnicy, projekt ten zakłada, że w razie skazania za przestępstwo, z którego popełnienia sprawca osiągnął, nawet pośrednio, korzyść majątkową znacznej wartości (powyżej 200 000 zł) oraz w wypadkach wskazanych w ustawie (także poza Kodeksem karnym, np. w ustawie - Prawo bankowe) sąd może orzec przepadek składników i praw majątkowych przedsiębiorstwa, które mogło służyć lub być przeznaczone do popełnienia tego przestępstwa. Ma do tego prawo nawet, jeśli nie stanowiło ono własności sprawcy.
Dojdzie do tego, jeśli właściciel firmy lub inna osoba uprawniona "na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach przewidywała albo mogła przewidzieć, że może ona służyć lub być przeznaczona do popełnienia przestępstwa". W projekcie zawarto również zmiany dotyczące zabezpieczenia majątkowego poprzez ustanowienie przymusowego zarządu. Przymusowy zarząd ma stanowić zabezpieczenie grożącego przepadkiem składników i praw majątkowych przedsiębiorstwa. Zarządcę przymusowego wyznacza organ wydający postanowienie o zabezpieczeniu, czyli w postępowaniu przygotowawczym - prokurator, a w postępowaniu sądowym - sąd, a celem zarządu przymusowego jest również zatrzymanie rzeczy i dokumentów mogących stanowić dowód w sprawie oraz ustalenie składników mienia, które mogą podlegać przepadkowi.
Według zapowiedzi premier Beaty Szydło i ministra sprawiedliwości nowe przepisy mają służyć przede wszystkim walce z wyłudzeniami podatku VAT.
Jednak zdaniem adwokata Tomasza Wójta i Macieja Pilarka choć cel wprowadzenia przepisów jest szlachetny - chodzi o przeciwdziałanie praktyce pozornego wyzbywania się owoców przestępstwa i usprawnienie egzekucji orzeczonego przepadku korzyści majątkowej osiągniętej z przestępstwa - to mogą one również stanowić zagrożenie dla przedsiębiorstw nieświadomie biorących udział w procederze uznanym przez organy ścigania za przestępczy. Eksperci wskazują, że choć o projekcie mówi się w kontekście walki z tzw. karuzelami VAT-owskimi, to w przypadku innych niż przepadek przedsiębiorstwa - projektowanych regulacji, w tym m.in. tzw. rozszerzony przepadek na mienie, które sprawca objął we władanie lub do którego uzyskał jakikolwiek tytuł w ciągu 5 lat przed popełnieniem przestępstwa lub po jego popełnieniu, do chwili wydania chociażby nieprawomocnego wyroku, będzie on dotyczyć wszystkich m.in. przestępstw zagrożonych karą pozbawienia wolności, której górna granica jest nie niższa niż 5 lat (jeśli chodzi o przestępstwa powszechne, a wyższa niż 3 lata - jeśli chodzi o przestępstwa skarbowe z kks).
"Największe wątpliwości wzbudza zabezpieczenie majątkowe poprzez wprowadzenie zarządcy przymusowego. Wprawdzie warunkiem powyższego jest jedynie przedstawienie sprawcy zarzutów w fazie postępowania przygotowawczego, ale w polskich realiach potrafi ono trwać kilka lat, a przepis jest bardzo niedookreślony" - zwrócił uwagę adwokat Tomasz Wójt.










