Ruszają kontrole firm korzystających z tarcz. Nie będzie pobłażania

Ruszają kontrole firm korzystających z tarcz. Nie będzie pobłażania
- Będziemy starali się działać punktowo. To nie znaczy jednak, że będziemy wprowadzali rozwiązania gospodarcze, które będą zregionalizowane w ten sposób jak to robi obecnie Ministerstwo Zdrowia - mówi w "Rządowej ławie" Olga Ewa Semeniuk. PTWP
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Adam Sierak
    Adam Sierak
  • Dodano: 21-08-2020 06:02

Do końca sierpnia w Ministerstwie Rozwoju będą trwały prace nad nowelizacją przepisów ustawy o specjalnych strefach ekonomicznych. Później zmianami zajmą się parlamentarzyści. Nowe rozwiązania prawne mają ułatwić „wygaszanie” Specjalnych Stref Ekonomicznych i dostosować obecne zasady stref do sytuacji wywołanej pandemią w wielu działających na ich terenie firmach.

  • Wiele firm, które skorzystały z tarczy antykryzysowej, wpadło w pułapkę i przestało spełniać nałożony przez strefy obowiązek utrzymania średniorocznego poziomu zatrudnienia.
  • Dla działających w SSE może to oznaczać zwrot uzyskanych korzyści podatkowych. Roczna skala udzielanej im pomocy publicznej to 2,5 miliarda złotych.
  • - Przede wszystkim: brak spolegliwości - mówi Olga Ewa Semeniuk, wiceminister rozwoju pytana w „Rządowej ławie” o planowanych kontrolach w przedsiębiorstwach.

Problem jest poważny i w chwili ogłaszania rozwiązań „tarczowych” niewielu zdawało sobie sprawę z jego skali.

Aby otrzymać dofinansowanie na podstawie tarczy antykryzysowej, przedsiębiorcy obniżali pracownikom wymiar czasu pracy o 20 proc. Nie wszyscy pamiętali jednak, że z zezwolenia strefowego wynika dla nich obowiązek utrzymania średniorocznego zatrudnienia na określonym poziomie. 
Jego niespełnienie może doprowadzić do utraty zezwolenia, co wiąże się też ze zwrotem uzyskanych korzyści podatkowych.

Zobacz także: Prezes KSSE: kryzys daje okazję do wzrostu gospodarczej roli Polski

Ministerstwo już zapowiedziało kontrole, ale o ich skali i formie nie chce na razie oficjalnie informować.

- Przede wszystkim: brak spolegliwości. Nie jestem jej fanką. Myślę jednak, że przedsiębiorcy nie powinni się bać. Po to robimy nowelizację ustawy o Polskiej Strefie Inwestycji, żeby właśnie te kryteria dopasować do sytuacji pandemicznej - tonuje obawy Olga Ewa Semeniuk, wiceminister rozwoju.

Prawdopodobnie wystarczy dobrze udokumentowana deklaracja przedsiębiorcy, że kadrowe cięcia były związane z pandemią. W razie wątpliwości zakłady odwiedzać będą kontrolerzy z Ministerstwa Rozwoju oraz pracownicy Specjalnych Stref Ekonomicznych.


 

Inwestor potrzebny od zaraz

Prace nad nowymi zapisami w ustawie o SSE zakładają również większe zwrócenie się w stronę mniejszych przedsiębiorstw z krajowego podwórka. To z jednej strony przestawienie się na jedzenie małą łyżeczką, ale także podkreślenie lokalnej specyfiki w poszczególnych strefach w Polsce.

- To jest odpowiedź na zapotrzebowanie związane ze zmianą kierunków gospodarczych. Czas pandemii pokazał, że polskie produkty i usługi są na wagę złota. Wsparcie tego sektora przede wszystkim zapewni regionalizację towarów i usług, a w długofalowej perspektywie przyniesie jeszcze większą wydajność, jeśli chodzi o eksport tych towarów i usług poza granice naszego kraju - dodaje Semeniuk.

Czytaj również: Rząd w czasie pandemii powinien stymulować inwestycje

Do inwestycji na Wisłą resort chce też zachęcać „Paszportem Strategicznego Inwestora”. To mechanizm, który wybranym przedsięwzięciom pozwoli szybsze przejście przez kolejne etapy inwestycji.

- Uzyskanie tego Paszportu umożliwi szybszy proces uzyskiwania pozwoleń: wodnoprawnych, zatrudniania cudzoziemców czy choćby pozwoleń budowlanych. Tacy strategiczni inwestorzy, którzy będą spełniali kryteria gospodarczych obrotów i będą zapewniali nowe miejsca pracy będą mogli z takiej ścieżki ułatwień skorzystać - tłumaczy wiceminister rozwoju.

Eventowy miecz

Opublikowane dopiero co dane o stanie budżetu państwa potwierdzają, że na ogromne pogramy pomocowe o dotychczasowej skali Polski dalej już nie stać.

- Teraz przyszedł czas na „miecze”. Jednym z nich są szkoły branżowe. Powołaliśmy w resorcie Wydział Rzemiosła i Kwalifikacji Zawodowej, który wpisuje się w komponent specjalnych stref ekonomicznych. Chcemy, aby te szkoły branżowe w poszczególnych województwach szkoliły młodocianych pracowników właśnie w tych dziedzinach, w których specjalizują się dane regiony - wyjaśnia Semeniuk.

W tym odcinku „Rządowej ławy” pytamy również wiceminister Olgę Ewę Semeniuk o rozpoczynający się z covidowym poślizgiem sezon kongresów ekonomicznych w Polsce oraz o dedykowane rozwiązania dla sektora eventów.

O inwestycjach zagranicznych w Polsce i zmianach w Specjalnych Strefach Ekonomicznych będziemy rozmawiali podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Specjalny panel poświęcony temu zagadnieniu odbędzie 2 września. Zarejestruj się już dziś.

 

Biurowce na sprzedaż i biura do wynajęcia. Zobacz oferty na PropertyStock.pl

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (7)

Do artykułu: Ruszają kontrole firm korzystających z tarcz. Nie będzie pobłażania

  • pisowska obłuda 2020-08-26 21:55:40
    teraz będzie WIELKIE ODBIERANIE bo kasa świeci pustką wszystko przeszastali na socjale ,kościół katolicki , rydzyka i 500+
  • Kmil 2020-08-21 22:46:36
    I BARDZO DOBRZE.... BO KAŻDY W TYM KRAJU WIE ŻE PRYWACIARZ TO KRĘTACZ, KOMBINATORAMI, ZLODZIEJ...... PŁACENIE POD STOŁEM, ALBO PRACA NA CZARNO.... TO ulubione koniki.... ZLODZIEJI PRYWACIARZY... BRAWO RZĄD.... KRÓTKO Z KRETACTW EM W TYM KRAJU!!!
    • Przedsiębiorca, nie złodziej 2020-08-23 20:43:39
      Niech zgadne: wyborca jedynie słusznej czekający aż rząd zabierze przedsiębiorcom i rozda 'potrzebującym? - Za moich czasów nauczania, że to cecha komunizmu - bolszewizmu, teraz mamy inną wersję?
      • jj 2020-08-30 02:22:42
        całe życie w pl pracowałem w polsce u prywaciarzy, praca na czarno, brak wypłat w terminie. obniżone stawki godzinowe. brak ubezpieczenia. bieganie po 12-15 godzien dziennie. na wypłaty nie bylo ale szef na drogie auta i imprezy mial. prywaciarze to zło. ale nie mowie ze "państwowe" lepsze. Współwłasność jest ok. pozdrawiam Kubusia R.
  • Andrzej 2020-08-21 11:49:32
    pisdał piszabrał
  • Waldemar 2020-08-21 09:04:52
    Spolegliwość oznacza, że można na kimś polegać.
    • WsrtoWiedziec 2020-08-21 10:58:36
      Kto przejmowałby się słów znaczeniem 🙃 liczą się clickbayty

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.210.77.106
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!