Szef KE nie zgadza się z zastrzeżeniami ws. delegowania pracowników

Szef KE nie zgadza się z zastrzeżeniami ws. delegowania pracowników
Fot. European People's Party, licencja CC BY 2.0
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: PAP
  • Dodano: 23-05-2016 16:33

Komisja Europejska nie zgadza się z opinią parlamentów niektórych krajów UE zgłaszających zastrzeżenia do propozycji zmian w dyrektywie o pracownikach delegowanych - oświadczył szef KE Jean-Claude Juncker, sygnalizując, że KE nie wycofa projektu.

- Jak widzimy, projekt zmiany dyrektywy o pracownikach delegowanych napotkał opór wielu parlamentów, bo rzekomo narusza zasadę pomocniczości UE - powiedział Juncker w poniedziałek w wystąpieniu na odbywającej się w Luksemburgu konferencji przewodniczących parlamentów państw UE. - Mamy inny pogląd w tej sprawie, dlatego KE odpowie na zastrzeżenia parlamentów i przedstawi swoją opinię.

- Uważamy, że to (delegowanie pracowników - PAP) sprawa transgraniczna, którą trzeba się zajmować na szczeblu europejskim - powiedział szef KE.

KE otrzymała tzw. żółtą kartkę od parlamentów 11 państw UE, w tym Polski, w sprawie propozycji zmian w dyrektywie o pracownikach delegowanych. Propozycja ta zakłada, że pracownik wysłany przez pracodawcę do innego kraju UE na pewien czas powinien mieć prawo do takiego samego wynagrodzenia, jak pracownik lokalny, a nie tylko do płacy minimalnej. Miałby otrzymywać np. premie czy dodatki przysługujące pracownikom lokalnym. Według projektu, gdy okres delegowania pracownika przekroczy 2 lata, powinien on być w pełni objęty przez prawo pracy kraju goszczącego.

Parlamenty 11 państw uważają jednak, że projekt Komisji narusza unijną zasadę pomocniczości; zgodnie z nią UE nie powinna regulować spraw, które mogą być lepiej rozwiązane przez same kraje członkowskie. KE musi poddać swój projekt ponownej analizie i może podjąć decyzję o jego podtrzymaniu, zmianie lub wycofaniu.

Polskie władze uważają, że zmiany w unijnych przepisach będą niekorzystne dla polskich firm świadczących usługi w innych krajach unijnych, które konkurują przede wszystkim niższą ceną. Z Polski pochodzi najwięcej pracowników delegowanych w UE; w 2014 r. było to prawie 430 tysięcy na 1,9 mln (22,3 proc.).

"Żółtą kartkę" wobec propozycji KE zgłosiły parlamenty Polski, Bułgarii, Czech, Danii, Estonii, Chorwacji, Węgier, Łotwy, Litwy, Rumunii i Słowacji. Izby parlamentów tych krajów mają w sumie 22 głosy przyznane przez unijny traktat. Aby uruchomić procedurę "żółtej kartki" w sprawie projektu przepisów UE, wystarczyło 19 głosów.

W poniedziałek Juncker podkreślił też, że kierowana przez niego Komisja Europejska chce współpracować z parlamentami państw Unii w ważnych sprawach. - KE musi dążyć porozumienia z parlamentami narodowymi w sprawie ważnych europejskich projektów - powiedział Juncker. - Europa nie odniesie sukcesu, jeżeli nie będzie się respektować narodów - dodał.

Wpływ parlamentów narodowych na tworzenie prawa UE to jeden z tematów odbywającej się w Luksemburgu dwudniowej konferencji przewodniczących parlamentów państw UE. Polski parlament reprezentują na niej marszałek Sejmu Marek Kuchciński i wicemarszałek Senatu Adam Bielan.

Uczestnicy konferencji dyskutują również o kryzysie migracyjnym i polityce azylowej UE, bezpieczeństwie obywateli oraz wzmacnianiu Unii Europejskiej.

 

Biurowce na sprzedaż i biura do wynajęcia. Zobacz oferty na PropertyStock.pl

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Szef KE nie zgadza się z zastrzeżeniami ws. delegowania pracowników

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.238.24.209
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!