Adam Bielan o zakupie fregat: ostatnie zdanie należy do premiera

Adam Bielan o zakupie fregat: ostatnie zdanie należy do premiera
fot. Shutterstock
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: PAP/AH
  • Dodano: 27-08-2018 06:47

W sprawie zakupu australijskich fregat dla polskiej marynarki wojennej istnieje pewna różnica zdań między resortem obrony i resortem gospodarki morskiej - ocenił w niedzielę wicemarszałek Senatu Adam Bielan (PiS). Ostatnie zdanie należy do Prezesa Rady Ministrów - dodał.

  • W mediach pojawiły się informacje, że Polska może nie zakupić australijskich fregat. Prezydent Duda, pytany o ewentualny zakup fregat mówił w Sydney, że były i nadal są prowadzone rozmowy na ten temat.
  • Jest pewna różnica zdań i jest ona - jak podejrzewam - i w samym resorcie obrony narodowej i w rządzie - mówił Adam Bielan.
  • Na pytanie, czy może kupimy coś innego, Bielan odparł: "nie, mówimy cały czas o tym konkretnym". Dopytywany, czy fregaty są dalej w grze, podkreślił: "Nie powiedziałem, że dalej w grze".

Prezydent Andrzej Duda przebywał od 17 sierpnia z wizytą w Australii i Nowej Zelandii, podczas której towarzyszył mu szef MON Mariusz Błaszczak. Szef prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch mówił na początku sierpnia, że jednym z "kluczowych wymiarów" tej wizyty będą sprawy związane z bezpieczeństwem, w tym rozmowy w sprawie zakupu przez Polskę fregat rakietowych typu Adelaide.

Czytaj także: Australijskie fregaty Adelaide pod polską banderą? "Miecznik" i "Czapla" w powijakach

W mediach pojawiły się informacje, że Polska może nie zakupić australijskich fregat. Prezydent Duda, pytany o ewentualny zakup fregat mówił w Sydney, że były i nadal są prowadzone rozmowy na ten temat.

O sprawę zakupu fregat Adam Bielan był pytany w niedzielę w TVN24. Na uwagę, że przed wyjazdem Kancelaria Prezydenta zapowiadała podpisanie listu intencyjnego w sprawie zakupu fregat, a nic takiego się nie stało, wicemarszałek odpowiedział: "Jest pewna różnica zdań i jest ona - jak podejrzewam - i w samym resorcie obrony narodowej i w rządzie".

- Nieco inne spojrzenie ma na to minister gospodarki morskiej, który przejmuje właśnie nadzór nad stoczniami, w tym tymi, które - mam nadzieję - będą budować okręty dla polskiej marynarki wojennej. Inne są interesy i spojrzenie armii i przemysłu zbrojeniowego. Dodatkowo, w konstytucji mamy dość nieostry podział kompetencji, jeśli chodzi o politykę zagraniczną jak i nadzór nad siłami zbrojnymi między prezydentem a rządem - zauważył wicemarszałek.

Na pytanie, czy można było uniknąć deklaracji bez pokrycia przed wyjazdem prezydenta do Australii, Bielan odparł: "trudno mi powiedzieć, nie śledziłem wszystkich wypowiedzi polityków, którzy się w tej sprawie wypowiadali jeszcze przed ostateczną deklaracją rządu". - Ale z całą pewnością ostatnie zdanie należy do Prezesa Rady Ministrów, bo to Rada Ministrów będzie podejmować decyzję - pozytywną bądź negatywną w sprawie tego zakupu - dodał.

- Nie chcę wchodzić w dyskusję, czy te fregaty by się nam przydały, czy nie - jak to często bywa z zakupami używanych, choć niestarych rzeczy. To są fregaty, które całkiem niedawno były unowocześnione. Były trzydziestoletnie, ale parę lat temu dużo zainwestowano w ich unowocześnienie i miały być dalej unowocześniane - dodał Bielan.

Jak zaznaczył, z jednej strony mieliśmy opcję "bardzo szybką", która mogłaby wypełnić lukę w naszej marynarce, z drugiej strony mamy opcję lepszą dla naszego przemysłu zbrojeniowego, ale na to trzeba będzie jeszcze kilka lat poczekać. - Na koniec te wszystkie racje musi wyważyć pan premier i jak rozumiem podjął wstępną decyzję - powiedział wicemarszałek Senatu.

Szef MON Mariusz Błaszczak przeprowadził - jak sądzę - kolejne rozmowy ze swym odpowiednikiem, przywiózł nowe informacje, musimy poczekać kilka tygodni na ostateczną decyzję.

Na pytanie, czy może kupimy coś innego, Bielan odparł: "nie, mówimy cały czas o tym konkretnym". Dopytywany, czy fregaty są dalej w grze, podkreślił: "Nie powiedziałem, że dalej w grze".

Premier Mateusz Morawiecki pytany w niedawnym wywiadzie, czy zablokował zakup starych australijskich fregat dla Marynarki Wojennej powiedział: "Po rządach naszych poprzedników, polska armia wymaga tak szeroko zakrojonej modernizacji i znaczącego wzmocnienia, że czasami analizy, rozmowy i rozważania mylone są z decyzjami. W sprawie zakupu australijskich fregat nie było ani decyzji polskiego MON, ani mojej decyzji blokującej".

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (2)

Do artykułu: Adam Bielan o zakupie fregat: ostatnie zdanie należy do premiera

  • Nie jestem robotem 2018-08-29 14:23:02
    A coś więcej nt. programu "Bobrza Matnia"?
  • Gość 2018-08-27 15:45:58
    Lepiej przyspieszyć program Miecznik ,niż kupić okręty stare w które trzeba dużo inwestować.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.232.59.38
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!