PARTNERZY PORTALU

F-35 w Polsce. Cudo techniki za cudownie duże pieniądze

F-35 w Polsce. Cudo techniki za cudownie duże pieniądze
Jeden F-35 w wersji podstawowej ma kosztować 80 mln dolarów Fot. Wikipedia/domena publiczna
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Włodek Kaleta
  • Dodano: 14-06-2019 13:30

Możliwość zakupu wielozadaniowych samolotów F-35 Lightning II przez Polskę była, obok ustaleń w sprawie obecności wojsk amerykańskich w Polsce oraz energetyki, jednym z punktów rozmów polskiej delegacji z amerykańską administracją. Prezydent Andrzej Duda zadeklarował gotowość zakupu przez Polskę 32 samolotów F-35.

  • Pesymiści uważają, że ten zakup wepchnie polską armię w ślepą uliczkę kosztów i zależności od USA na dekady. Optymiści twierdzą natomiast, że to droga do nowoczesności i bezpieczeństwa kraju, od której nie ma odwrotu.
  • Za każdą maszynę w optymistycznym wariancie zapłacimy 80 mln dolarów. W przypadku tak skomplikowanych samolotów ich zakup stanowi zazwyczaj zaledwie ok. 30 proc. wydatków ponoszonych w całym cyklu życia uzbrojenia.
  • Choć F-35 nie lata wyżej ani szybciej od używanych obecnie myśliwców amerykańskich i nie zabiera zdecydowanie więcej uzbrojenia, to ma niespotykane w tych maszynach możliwości przetwarzania informacji.

- Stać nas na to, aby kupować nowe samoloty i zastąpić samoloty postsowieckie. Jest to decyzja uzasadniona. Bezpieczeństwo jest bezcenne. Dzięki temu, że Polska jest bezpieczna, może rozwijać się gospodarka, przyciągamy inwestycje do naszego kraju, a więc bezpieczeństwo jest priorytetem - mówił Mariusz Błaszczak w przeddzień ogłoszenia decyzji o zakupie F-35.

Podkreślił, że F-35 są w posiadaniu ośmiu państw, które rozpoczęły proces budowy tego samolotu i czterech krajów, które dołączyły na późniejszym etapie. Polska będzie piątym takim państwem.

- To najnowocześniejsze samoloty, które gwarantują zdolności bojowe Sił Powietrznych i poszerzają zdolności obronne. To będzie Foreign Military Sales - formuła, która jest wykorzystywana, jak na przykład ostatnio przez Belgów. I tak będzie w naszym przypadku - zapewniał minister Błaszczak.

Ambicje godne uznania

Jakie konkretnie walory samolotu piątej generacji, który chcemy kupić, sprawiają, że jest uważany za unikatową maszynę w swojej klasie w lotniczym arsenale świata? Czy nie jest to po części zachwyt reklamodawców? Czy rzeczywiście F-35 nie ma żadnych słabości? 

Komentatorzy lotniczy nie mają wątpliwości, że samoloty F-35 są godne uznania. To ważne dla bezpieczeństwa flanki wschodniej NATO, a Polska, jako kraj frontowy o podwyższonym ryzyku konfliktu, otrzyma kolejny oręż odstraszania, z którym musi się liczyć ewentualny przeciwnik.

Zobacz także: Supernowoczesne myśliwce F-35. Zobacz co i za ile kupi Polska

Samolot ten to wciąż cud techniki, choć po dwóch dekadach od narodzin jego koncepcji do wejścia do użytku stracił już część uroku. Cel zakupu nowych maszyn również nie budzi wątpliwości. Są pilnie potrzebne, by zastąpić stare myśliwce MiG-29 oraz szturmowce Su-22, które po ostatnich katastrofach były często uziemiane, a wykonywane przez nie zadania znacznie ograniczono.
×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (18)

Do artykułu: F-35 w Polsce. Cudo techniki za cudownie duże pieniądze

  • Agniecha 2019-06-18 14:23:20
    A pewnie, że nas stać. A służba zdrowia jest taka, jak każdy widzi. A dlaczego tak jest? Bo stać nas na F-35! A nie stać nas na narodowy program zwalczania raka. Powód Brak kasy. A na drogie zabawki - jest kasa? Gdzie tu logika?
  • Ferdynand Bqarbasiewicz 2019-06-17 19:33:58
    HUMANITARNA GŁOWICA BOJOWA I POJAZD LATAJĄCY NA FALI. Szanowni Przyjaciele, takie bardzo drogie cudo techniczne można zlikwidować w każdych warunkach za bardzo małe pieniądze. Wystarczy namiar dopplerowskim radarem temperatury spalin i przemieszczania się z określoną prędkością, kierunku lotu na ściśle określonym pułapie. Te obiektywne dane namiary służą do precyzyjnego wrzucenia w silniki odrzutowe ze zwykłego pocisku wystrzelonego armaty, zainstalowanej na żyroskopie elektromagnetycznym platformy samochodu wojskowego. Drobnych skrawków folii o określonym składzie chemicznym za 400 złotych, które na kilka sekund utworzą "chmurkę" o średnicy 200 metrów, w którą za dwie sekundy wpadnie bardzo kosztowny wynalazek amerykański lub rosyjski. Pilot wrogiego samolotu dostaje dwie sekundy na opuszczenie katapultą tego wynalazku. Ten nie zwykle skuteczny i bardzo tani system obronny został opracowany przez por Ferdynanda Barbasiewicza w 1963 roku. Wówczas por F. Barbasiewicz opracował głowicę humanitarną do niszczenia wszelkich silników samolotów, helikopterów i rakiet wroga, które przekraczają granice Polski. Ponad to por F. Barbasiewicz opracował wówczas skrawki foli, które ze 100% skutecznością wyłączają silniki okrętów na morzu, i wszelkich pojazdów wojskowych na określony czas. Wedle oceny specjalistów ze Sztabu Generalnego RP, gdyby ta broń humanitarna była na stanie uzbrojenia Wojska Polskiego w 1939 roku. To było technicznie możliwe. Nie byłoby II wojny światowej. Wówczas por F. Barbasiewicz usiłował zainteresować kompetentne władze ale bez rezultatów. Drugi temat autorstwa kpt Ferdynanda Barbasiewicza to pojazd latający z prędkością 700/800 km/h nad falą opracowany w 1967 dla Marynarki Wojennej, komunikacji cywilnej i dla ratownictwa morskiego. Dopiero w 2000 roku płk w stanie spoczynku dr Ferdynand Barbasiewicz wysłał komplet dokumentacji technicznej do admirała Ryszarda Łukasika, dowódcy Marynarki Wojennej RP, gdzie wykonano badania symulowane, w których stwierdzono, że jest to idealny projekt także dla celów obronnych. I co, do dnia dzisiejszego nie można tych doskonałych i bardzo tanich projektów wdrożyć do produkcji wojskowego sprzętu obronnego??? Dlaczego??? Może pan premier Mateusz Morawiecki odpowie na to pytanie? Dlaczego wydaje wiele miliardów dolarów na zakup samolotów, które w świetle tej niezwykle taniej propozycji obronnej stanowią nie użyteczny złom. Czekam na odpowiedz. płk w stanie spoczynku dr Ferdynand Barbasiewicz. Ps. Więcej informacji mam w dokumentacji technicznej. Uzyskałem także od Wywiadu Brytyjskiego na piśmie bardzo dobrą opinię na temat tych wynalazków.
  • Ferdynand Barbasiewicz 2019-06-17 19:32:04
    HUMANITARNA GŁOWICA BOJOWA I POJAZD LATAJĄCY NA FALI. Szanowni Przyjaciele, takie bardzo drogie cudo techniczne można zlikwidować w każdych warunkach za bardzo małe pieniądze. Wystarczy namiar dopplerowskim radarem temperatury spalin i przemieszczania się z określoną prędkością, kierunku lotu na ściśle określonym pułapie. Te obiektywne dane namiary służą do precyzyjnego wrzucenia w silniki odrzutowe ze zwykłego pocisku wystrzelonego armaty, zainstalowanej na żyroskopie elektromagnetycznym platformy samochodu wojskowego. Drobnych skrawków folii o określonym składzie chemicznym za 400 złotych, które na kilka sekund utworzą "chmurkę" o średnicy 200 metrów, w którą za dwie sekundy wpadnie bardzo kosztowny wynalazek amerykański lub rosyjski. Pilot wrogiego samolotu dostaje dwie sekundy na opuszczenie katapultą tego wynalazku. Ten nie zwykle skuteczny i bardzo tani system obronny został opracowany przez por Ferdynanda Barbasiewicza w 1963 roku. Wówczas por F. Barbasiewicz opracował głowicę humanitarną do niszczenia wszelkich silników samolotów, helikopterów i rakiet wroga, które przekraczają granice Polski. Ponad to por F. Barbasiewicz opracował wówczas skrawki foli, które ze 100% skutecznością wyłączają silniki okrętów na morzu, i wszelkich pojazdów wojskowych na określony czas. Wedle oceny specjalistów ze Sztabu Generalnego RP, gdyby ta broń humanitarna była na stanie uzbrojenia Wojska Polskiego w 1939 roku. To było technicznie możliwe. Nie byłoby II wojny światowej. Wówczas por F. Barbasiewicz usiłował zainteresować kompetentne władze ale bez rezultatów. Drugi temat autorstwa kpt Ferdynanda Barbasiewicza to pojazd latający z prędkością 700/800 km/h nad falą opracowany w 1967 dla Marynarki Wojennej, komunikacji cywilnej i dla ratownictwa morskiego. Dopiero w 2000 roku płk w stanie spoczynku dr Ferdynand Barbasiewicz wysłał komplet dokumentacji technicznej do admirała Ryszarda Łukasika, dowódcy Marynarki Wojennej RP, gdzie wykonano badania symulowane, w których stwierdzono, że jest to idealny projekt także dla celów obronnych. I co, do dnia dzisiejszego nie można tych doskonałych i bardzo tanich projektów wdrożyć do produkcji wojskowego sprzętu obronnego??? Dlaczego??? Może pan premier Mateusz Morawiecki odpowie na to pytanie? Dlaczego wydaje wiele miliardów dolarów na zakup samolotów, które w świetle tej niezwykle taniej propozycji obronnej stanowią nie użyteczny złom. Czekam na odpowiedz. płk w stanie spoczynku dr Ferdynand Barbasiewicz. Ps. Więcej informacji mam w dokumentacji technicznej. Uzyskałem także od Wywiadu Brytyjskiego na piśmie bardzo dobrą opinię na temat tych wynalazków.
  • Ferdynand Barbasiewicz 2019-06-17 13:46:48
    HUMANITARNA GŁOWICA BOJOWA I POJAZD LATAJĄCY NA FALI. Szanowni Przyjaciele, takie bardzo drogie cudo techniczne można zlikwidować w każdych warunkach za bardzo małe pieniądze. Wystarczy namiar dopplerowskim radarem temperatury spalin i przemieszczania się z określoną prędkością, kierunku lotu na ściśle określonym pułapie. Te obiektywne dane namiary służą do precyzyjnego wrzucenia w silniki odrzutowe ze zwykłego pocisku armaty, zainstalowanej na żyroskopie elektromagnetycznym platformy samochodu wojskowego. Drobnych skrawków folii o określonym składzie chemicznym za 400 złotych, które na kilka sekund utworzą "chmurkę" o średnicy 200 metrów, w którą za dwie sekundy wpadnie bardzo kosztowny wynalazek amerykański lub Rosyjski. Pilot wrogiego samolotu dostaje dwie sekundy na opuszczenie katapultą tego wynalazku. Ten nie zwykle skuteczny i bardzo tani system obronny został opracowany przez por Ferdynanda Barbasiewicza w 1963 roku. Wówczas por F. Barbasiewicz opracował głowicę humanitarną do niszczenia wszelkich silników samolotów, helikopterów i rakiet wroga, które przekraczają Polską granicę. Ponad to por F. Barbasiewicz opracował wówczas skrawki foli, które ze 100% skutecznością wyłączają silniki okrętów na morzu, i wszelkich pojazdów wojskowych na określony czas. Wedle oceny specjalistów ze Sztabu Generalnego RP, gdyby ta broń humanitarna była na stanie uzbrojenia Wojska Polskiego w 1939 roku. To było technicznie możliwe. Nie byłoby II wojny światowej. Wówczas por F. Barbasiewicz usiłował zainteresować kompetentne władze ale bez rezultatów. Drugi temat autorstwa kpt Ferdynanda Barbasiewicza to pojazd latający z prędkością 700/800 km/h nad falą opracowany w 1967 dla Marynarki Wojennej, komunikacji cywilnej i dla ratownictwa morskiego. Dopiero w 2000 roku płk w stanie spoczynku dr Ferdynand Barbasiewicz wysłał komplet dokumentacji technicznej do admirała Ryszarda Łukasika, dowódcy Marynarki Wojennej RP, gdzie wykonano badania symulowane, w których stwierdzono, że jest to idealny projekt także dla celów obronnych. I co, do dnia dzisiejszego nie można tych doskonałych i bardzo tanich projektów wdrożyć do produkcji sprzętu obronnego??? Dlaczego??? Może pan premier Mateusz Morawiecki odpowie na to pytanie? Dlaczego wydaje wiele miliardów dolarów na zakup samolotów, które w świetle tej niezwykle taniej propozycji obronnej stanowią nie użyteczny złom. Czekam na odpowiedz. płk dr Ferdynand Barbasiewicz. Ps. Więcej informacji mam w dokumentacji technicznej. Uzyskałem także od Wywiadu Brytyjskiego na piśmie bardzo dobrą opinię na temat tych wynalazków.
  • Gość 2019-06-17 09:33:12
    Nie wiedziałem, że tylu wybitnych specjalistów od przemysłu zbrojeniowego i wyposażenia armii czyta wnp. Czemu oni nie spożytkują swoich umiejętności w dziedzinach w których się wyuczyli i zapewne nabyli znamienite doświadczenie?

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.234.254.115
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
WNP - Portal gospodarczy

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!