Konflikty były, są i będą. Czy zapobiegniemy globalnej wojnie?

Konflikty były, są i będą. Czy zapobiegniemy globalnej wojnie?
- Zdolności wojska nie uzyskuje się współcześnie liczebnością armii - mówi Jacek Bartosiak. Wikipedia
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Włodzimierz Kaleta
    Włodek Kaleta
  • Dodano: 05-12-2021 12:00

O rywalizacji światowych potęg i co z tego może wyniknąć dla świata, zagrożeniach dla Polski i naszych wyobrażeniach o wojnie oraz o tym, jak trudno pozbyć się ludzkości genu totalnej zagłady WNP.PL rozmawia z Jackiem Bartosiakiem, prawnikiem i publicystą zajmującym się geopolityką i strategią, założycielem think tanku Strategy&Future, byłym dyrektorem Programu Gier Wojennych i Symulacji w Fundacji Pułaskiego oraz Seniorem Fellow w Potomac Foundation w Waszyngtonie.

  • - Jesteśmy już od pewnego czasu w fazie walki o dominację nad światem - mówi Jacek Bartosiak.
  • - Strony przygotowują się do tego. Modernizują i zwiększają swoje siły zbrojne, rozstawiają wojska w strategicznych regionach, przygotowują koncepcje, strategie zarówno obrony, jak i ataku - dodaje.
  • - Nie straszę żadną wojną nuklearną. Mówię o groźbie wojen ograniczonych, w których nikt nie będzie używał broni jądrowej. Z takimi wojnami już mamy do czynienia - wyjaśnia.

Ostatnio uporczywie straszeni jesteśmy różnymi wojnami - od hybrydowej na naszej wschodniej granicy po "III wojnę światową", którą ponoć Unii Europejskiej chce wypowiedzieć Polska... Pan włączył się w tę retorykę, strasząc nas III wojną światową, która jest nie do uniknięcia. A to już megastrach.


Jacek Bartosiak: - Jesteśmy już od pewnego czasu w fazie walki o dominację nad światem. Jest wojna handlowa między Chinami i USA, wojna technologiczna, która ustanawia nową retorykę na temat wartości czy rywalizacja dotycząca rewolucji przemysłowej IV generacji; może będzie też wojna finansowa, a także intensywna rywalizacja wojskowa między mocarstwami. To dziś oczywiste.

Jeśli nawet jest tak, że rywalizacja mocarstw wchodzi w fazę krytyczną, to wcale nie musi oznaczać, że globalna, militarna hekatomba jest nieunikniona.

- Dlaczego od razu hekatomba? Nam, Polakom, wojna kojarzy się przede wszystkim z wojną wszechogarniającą, kataklizmem obejmującym cały świat. Tak myślą Polacy, którzy przez wieki byli na głównym szlaku przemarszu armii wielkich mocarstw.

Dla nas wojna ma charakter totalnego zagrożenia egzystencji, a dla Amerykanów to wojna w Kambodży, wojna w Wietnamie czy Afganistanie, zawsze jakaś wojna w Eurazji. Tym razem może być z Chinami, jako wojna ograniczona na zachodnim Pacyfiku. Nie musi wybuchnąć, ale jest duża szansa, że tak się stanie.

Wojny mają raczej charakter ograniczony. Rzadko jest inaczej. Polacy tego nie wiedzą, porażeni straszną hekatombą drugiej wojny światowej. Nie zmienia to jednak faktu, że trwa wciąż rywalizacja światowych potęg.

Ale czy musi się to zakończyć zbrojną konfrontacją? Najwyżsi dowódcy wojskowi, którzy obecnie nie są już w służbie, ale na strategii wojskowej z pewnością się znają, są raczej optymistyczni. Według nich otwarta akcja wojskowa na polskim terytorium, a tym bardziej III wojna światowa, jest w najbliższym czasie bardzo mało prawdopodobna.

- Jednak strony się do tego przygotowują... Modernizują i zwiększają swoje siły zbrojne, rozstawiają wojska w strategicznych regionach, przygotowują koncepcje, strategie zarówno obrony, jak i ataku. Do tego coraz bardziej zachowują się wojennie.

Opinia, że to tylko czcze groźby jest rewolucyjna, bardziej w kategoriach „chcenia”, niż oceny faktów, realiów.

Będę się upierał przy swoim... Podobne czarne scenariusze mieliśmy w czasie zimnej wojny. Straszyliśmy się nieuchronnością wojny, przeludnieniem, zagładą nuklearną. Stąd pewnie ten optymizm, że może dorośliśmy do tego, by się nie zniszczyć? Przyhamowaliśmy gen apokalipsy?

- Ja nie straszę żadną wojną nuklearną. Mówię o groźbie wojen ograniczonych, w których nikt nie będzie używał broni jądrowej. Z takimi wojnami już mamy do czynienia.

W definicję takich konfliktów wpisuje się wojna hybrydowa. Ale nie tylko?

- Wojna hybrydowa to nic nowego. Są różne metody pozwalające na zmuszenie kogoś, by zachowywał się tak, jak ja chcę. Dotyczy to także państw i ich społeczeństw. Dziś skuteczny i uciążliwy nacisk nie musi mieć formy jawnej agresji zbrojnej.

Nie zawsze trzeba przystawić pistolet do głowy, by zmusić kogoś do robienia tego, co się chcę. Takich możliwości jest wiele. Czasem wystarczy jedynie zrobić negatywną kampanię PR, by trzymać klucz do określonych zachowań w przyszłości.

Wojna to narzucenie sprawczości przymusu komuś, kto musi funkcjonować w reżimie groźby. Wojna jest eskalacją, swoistym zarządzaniem eskalacją przemocy lub jej groźbą.

Takie ryzyko wojny ograniczonej grozi Polsce ze strony Rosji czy białoruskiego reżimu Łukaszenki?

- W każdym razie wcale go nie wykluczam.

Istnieje ryzyko wojny i trzeba się do tego przygotowywać, budując, jak zapowiedział minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak wraz z wicepremierem ds. bezpieczeństwa Jarosławem Kaczyńskim, 300-tysięczną armię, aby przeciwstawić się zagrożeniom, które na nas czyhają ze Wschodu?

- Ich ocena, że istnieje ryzyko takiej wojny, jest według mnie prawidłowa. Natomiast remedium na te zagrożenie, jakim ma być budowa 300-tys. armii - już nie... Byłoby wspaniałe, gdybyśmy mieli liczną, doskonale uzbrojoną armię, ale obecnie nas na to nie stać.

Zdolności wojska nie uzyskuje się zresztą współcześnie liczebnością armii. Do tego trzeba jeszcze czegoś innego niż tylko liczby żołnierzy. Obecna wojna wygląda inaczej, niż 30 lat temu. Zmienił się też jej charakter. Mamy do czynienia z rewolucją technologiczną, informacyjną, które zmieniły organizację sił zbrojnych oraz zarządzanie polem walki.

W swojej książce geopolityczną pozycję Polski określa pan jako "crash zone", czyli strefa zgniotu. Twierdzi pan, że jest ona naszym błogosławieństwem i przekleństwem zarazem.

- Głównie przekleństwem. Gdybyśmy mieli sprawne państwo, moglibyśmy nasze położenie lepiej wykorzystywać. Moglibyśmy zbudować silne państwo i tak się zorganizować, by czerpać z naszego położenia profity.

Naszego położenia jednak nie zmienimy. Nie wyniesiemy się pod koło biegunowe? Trudno też zmienić społeczeństwo. Pozostaje sprawne zarządzanie państwem. Na to nas chyba stać?

- Będziemy zawsze tu, gdzie jesteśmy. Musimy zacząć budować Armię Nowego Wzoru, nowy system obronności, zapewniający bezpieczeństwo na nowy sposób, lepiej dostosowany do zmieniającego się otoczenia geopolitycznego i gospodarczego.

Generalnie: zbudować państwo, które zawsze będzie podmiotem w stosunkach międzynarodowych, a nie przedmiotem, w którym prawidłowo będą funkcjonować służby zagraniczne.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (12)

Do artykułu: Konflikty były, są i będą. Czy zapobiegniemy globalnej wojnie?

  • niezły ubaw 2021-12-06 11:00:35
    Cytat "Wojna to narzucenie sprawczości przymusu komuś kto musi funkcjonować w reżimie groźby " opisuje to dokładnie relację UE i TSUE w stosunku do Polski czyli Morawiecki ma rację mówiąc o III wojnie .
  • Piotr 2021-12-06 10:53:05
    Poziom dyskusji pod tekstem mnie przeraża.. przeraża mnie także podejście Pana Włodka.. jako starego mędrca, który nie wierzy by mogło się coś wydarzyć złego Polsce.. jak np.: Gruzji, czy Ukrainie.. Uważam, że zmiany (bardzo bolesne dla wielu rodzin i powiązań przyjacielsko biznesowych) są konieczne.. Szczególnie jeśli chodzi o cały aparat służb siłowych wraz z Wojskiem na czele.. tu nie tylko Armia Nowego Typu jest potrzebna.. to dotyczy wszystkich służb bez wyjątku!!! Mniej Wojska i Służb w mundurze.. kilkukrotnie lepsze zarobki wraz z wyższymi wymaganiami - ludzie o wysokich kompetencjach !!! Cała logistyka (bez wyjątku) wyrzucona do cywilnych polskich firm prywatno-państwowych, w których powinni znaleźć się również najlepsi wojskowi logistycy w pensji otrzymujący rekompensatę comiesięczną za wcześniejsze noszenie munduru, albo zachowanie munduru i służbę w oddziałach liniowych. To samo w pozostałych służbach. Tak wypełniłyby się braki kadrowe... oczywiście równolegle należy rozwijać się mocno technologicznie.. w obszarach satelitarnego lub poprzez drony rozpoznania, naprowadzania i łączności.. a nawet walki radioelektronicznej.. szybko i dużo - rakietowa i przeciw dronowa obrona powietrzna, artyleria rakietowa dalekiego zasięgu ..
  • fdfdf 2021-12-05 18:35:49
    pisze się Eurazja, amatorze
    • Beruz 2021-12-06 03:42:04
      Od gamoni, którzy nie mają pojęcia o poprawnej pisowni, roi się w zawodzie dziennikarza. Mam wrażenie, że interesuje ich w kontekście rozwoju zawodowego wszystko, tyko nie kultura języka.
  • m 2021-12-05 16:04:20
    Chcesz pokoju szykuj się do wojny - powiedzenie znane od wieków.
  • gliwice2009 2021-12-05 15:56:58
    "Gdybyśmy mieli sprawne państwo, moglibyśmy nasze położenie lepiej wykorzystywać. Moglibyśmy zbudować silne państwo i tak się zorganizować, by czerpać z naszego położenia profity." --- dlaczego nie mamy sprawnego państwa, co zrobić aby to zmienić ?
    • Jasiu 2021-12-05 16:43:07
      Na początek trzeba zmienić mentalność połowy polskiego społeczeństwa. Jeżeli u połowy dominuje gen niewolnika i przemożną chęć służenia obcym, to z takimi co można zmienić?
      • NieProste 2021-12-05 20:48:43
        To wy spowodowaliście podział ludzi na gorszego i lepszego sortu. Kto sprowokował ludzi do wyjścia na ulice? Kto szczuje jednego na drugiego? Słownictwo pełne wyzwisk i wulgaryzmów. Nie ma dnia bez afery. Przez 6 lat słyszymy ze to wina Tuska, ze zła unia, ze Niemcy zli. Moze to z wami jednak jest cos nie tak?
      • Żenująca hipokryzja i całkowity obłęd 2021-12-06 03:44:00
        Kto szczuje? Wystarczy lektura dowolnego wydania GW. Język pełen wulgaryzmów? Rozumiem, że to zwolennicy PiS wymyślili tzw. osiem gwiazdek i hasło „wypie*dalać”?

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.235.195.196
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!