PARTNERZY PORTALU partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj
  • Strefa premium

Polska Grupa Zbrojeniowa kupuje od Amerykanów lotnicze zakłady

Autor: Włodek Kaleta
04-03-2019 12:57
Polska Grupa Zbrojeniowa kupuje od Amerykanów lotnicze zakłady

Mi-2 będą modernizowane i serwisowane w Polsce.

Wikipedia

Jak dowiedział się WNP.PL, 27 lutego 2019 roku przedstawiciele wchodzącej w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej WSK PZL-Kalisz oraz Pratt & Whitney Rzeszów osiągnęli porozumienie w pozostałych kluczowych kwestiach, które mają doprowadzić do podpisania przedwstępnej umowy sprzedaży Zakładów Napędów Lotniczych w Rzeszowie.

  • Przejmowane zakłady zajmują się produkcją silników i przekładni  do śmigłowców Mi-2 i W-3 Sokół oraz samolotów M28 Bryza.
  • Nabycie Zakładów Napędów Lotniczych jest strategicznym i biznesowym przedsięwzięciem dla PGZ.
  • Pozyskanie zakładów w Rzeszowie zwiększy udział w rynku i potencjał operacyjny spółek lotniczych Grupy Kapitałowej PGZ.

wnp.pl - portal gospodarczy

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (16)

  • xmike 2019-03-04 13:38:43
    Kupują tylko mury czy know-how też? Bo to są dwie różne rzeczy. Na co PGZ kolejny warsztat, co prawda o lotniczych zdolnościach produkcyjnych skoro cała wiedza dotycząca produkowanych tam silników wyjedzie do usa zostawiając smętne-i-samotne obrabiarki? Do naprawy tego co jeszcze zostało, bo produkcji nie będą mogli uruchomić, jeśli nie kupią praw do własności intelektualnej.
    • Ferdynand Barbasiewicz 2019-03-04 14:36:43
      Profilaktyka zdrowotna w polityce militarnej, broń humanitarna. CYBERBEZPIECZEŃSTWO OBRONNE POLSKI OPRACOWANE W LATACH 1963-1967 przez por Ferdynanda Barbasiewicza i do dnia dzisiejszego ktoś z władnych z pokolenia na pokolenie utrudnia wdrożenie . Niniejszy Apel dotyczy zdrowia i życia ludzi w szczęściu i w bezpiecznych, godnych warunkach egzystencji, bez konfliktów geopolitycznych i wojennych. POLAND. Bardzo proszę o rozpowszechnienie apelu. APEL DR FERDYNANDA BARBASIEWICZA, HUMANISTY DO PREZYDENTÓW PAŃSTW. PREMIEÓW, MINISTRÓW SPRAW ZAGRANICZNYCH, PARLAMENTARZYSTÓW I POLITYKÓW W RELACJACH MIĘDZYNARODOWYCH ORGANIZACJI NARODÓW ZJEDNOCZONYCH. Uwaga! Najwyższy czas nastał, by w przyszłych konfliktach międzynarodowych, gdzie nieuchronnie grozi użyciem siły militarnej. Sekretarz Generalny ONZ powinien mieć mandat nadany przez 4/5 Forum Zgromadzenia Narodów Zjednoczonych do wprowadzenia pokojowych sił rozjemczych ONZ z niżej opisanym niezwykle skutecznym uzbrojeniem DEFENSYWNO - HUMANITARNYM. Propozycja personalna dla Sekretarza Generalnego ONZ jest warunkowana skutecznym i w odpowiednim czasie sprawnym dążeniem do zapobiegania ofiarom w ludziach i w niszczeniu infrastruktury egzystencji lokalnego społeczeństwa, jak: Ukraina, Syria, itp. miejsca na ZIEMI. Uzasadnienie: Jak wiemy z dotychczasowego doświadczenia w sytuacjach konfliktowych na świecie nim Rada Bezpieczeństwa ONZ podejmie jakieś decyzje rozjemcze (lub któryś z członków Rady zawetuje), to z reguły wcześniej użyte są działania zbrojne, giną ludzie i niszczone są warunki egzystencji społeczności ludzkiej lokalnymi zbrojnymi działaniami ofensywnymi. Jednostki wojskowo-policyjne rozjemcze szybkiego reagowania podległe Sekretarzowi Generalnemu ONZ, powinny być wyposażone w logistyczne, niżej opisane środki humanitarno-defensywne, które w badaniach symulowanych komputerowo uzyskały bardzo dobrą oceną skuteczności, w Instytucie Akademii Marynarki Wojennej. Opinię wyrażono na piśmie przez kontradmirała Zbigniewa Badeńskiego, szefa Sztabu Marynarki Wojennej RP w dniu 30 październik 2000 roku. NAJSKUTECZNIEJSZA I BARDZO TANIA OBRONNOŚĆ HUMANITARNO-DEFENSYWNA W DYSPOZYCJI PRAWNEJ SEKRETARZA GENERALNEGO ONZ DLA UTRZYMANIA SPOKOJU I POKOJU NA ŚWIECIE, BEZ OFIAR W LUDZIACH I BEZ NISZCZENIA INFRASTRUKTURY EGZYSTENCJI CZŁOWIEKA W WARUNKACH ROZWIĄZYWANIA KONFLIKTÓW GEŁOPOLITYCZNYCH, GROŻĄCYCH UŻYCIEM WOJSKOWYCH SIŁ OFENZYWNYCH PAŃSTWA AGRESORA. HUMANITARNA GŁOWICA BOJOWA DO NISZCZENIA SAMOLOTÓW I HELIKOPTERÓW AGRESORA, „oślepiania” radarów, wyłączania napędów okrętów i miny ze skrawkami foli do wyłączania silników czołgów i innych pojazdów wojskowych, obezwładnianie humanitarne piechoty agresora. Załączona propozycja może być pomocna także w walce z terroryzmem. Ferdynand Barbasiewicz, autor projektu i apelu, Poland Żołnierz, oficer, marynarz, a także doświadczony policjant po odpowiednich badaniach psychologicznych i specjalistycznym przeszkoleniu w sytuacji zbliżającego się kryzysu wojennego zakłada na głowę hełm, który jest wyposażony w swoistą kamerę elektroniczną czytnika ruchu obserwacyjnego odbicia źrenicy oka na określony obiekt lecący w powietrzu lub pływający na wodzie czy jeżdżący na lądzie. W pierwszym projekcie modułu, komputer zdolny do śledzenia w ułamku sekundy odbicia źrenicy oka obserwującego nadążnie lecący bojowy samolot, płynący okręt, jadący czołg, itp. pojazdy wojskowe agresora. W tym czasie oficer naciska przycisk kieszonkowego pilota. Wówczas komputer w ułamku tysięcznej sekundy naprowadza wzrokiem promień lasera na obserwowany samolot lub inne obiekty wojskowe nieprzyjaciela i lokalizuje precyzyjne odległość, pułap, kierunek i prędkość lotu, jazdy, itp. ruchu. Następnie działo, wyrzutnia rakietowa zainstalowana na żyroskopie elektromagnetycznym z amortyzacją odrzutu, na specjalnej platformie pojazdu wojskowego, gdzie w ułamku sekundy ustawia nadążnie kierunek strzału armaty, odpalenia rakiety z precyzyjnym programowaniem elektronicznego zapłonu w głowicy pocisku lub rakiety wyprzedzającego eksplozję na 2-3 km przed lecącym w powietrzu wrogim samolotem bojowym przeznaczonym do zniszczenia za 2 sekundy. Gdy nastąpi eksplozja głowicy pocisku lub rakiety na 2 km precyzyjnie w kursie lotu wrogiego samolotu, to wówczas powstanie okrągły obłok rozrzuconych gęsto o średnicy 200 metrów małych skrawków foli o ściśle określonym składzie chemicznym, w które nieuchronnie wpadnie wrogi samolot. Pilot wrogiego samolotu dostaje 2 sekundy na uruchomienie katapulty i opuszczenie maszyny. W podobny sposób niszczy się skutecznie bojowe samoloty bezzałogowe, helikoptery, drony wojskowe agresora ze 100% skutecznością za bardzo małe pieniądze. Szanowni Przyjaciele, wielokrotnie czytam że samoloty, helikoptery, rakiety drony są antyradarowe, nie do wykrycia. Przecież to jest irracjonalne myślenie. Wszelkie obiekty latające w powietrzu w celach bojowych (strategicznych) jako nośniki poważnej broni rażącej, jak dotychczas są napędzane silnikami spalinowymi (spalinowe, odrzutowe, rakietowe lub elektryczne). Za każdym opisanego typu pojazdów ciągnie się potężna temperatura, która jest wykrywalna prawem radaru dopplerowskiego w każdych warunkach atmosferycznych. Te pozostawione potężne energie pochodzące ze spalania mogą być również namierzane laserem z odpowiednim wyprzedzeniem likwidowane opisanymi skrawkami foli. To samo dotyczy bojowych dronów, gdzie nastąpi akustyczna lokalizacja, wystarczy do skrawków folii dodać ferryt z substancją chemiczną, która w sekundę oklei to urządzenie, unieruchomi i spadnie. Podobne działanie wykonuje pocisk wystrzelony z armaty lub rakieta, które rozrywa się tuż nad pokładem nadpływającego okrętu lub tuż przed nadjeżdżającym pojazdem, gdzie skrawki foli o precyzyjnie określonym składzie chemicznym, które skutecznie zostaną zassane z powietrzem i starannie okleją na precyzyjnie planowany czas filtry powietrza silników w/w pojazdów. Podobnie skrawki foli oklejają radary, także dopplerowskie czyniąc bojowy sprzęt wroga nieużytecznym, np. na godzinę lub w dłuższym czasie. Broń ręczna, karabin sterowany przez żołnierza z miernikiem laserowym, z nasadowym granatem ze skrawkami foli przyjmuje namiar obiektu do wyłączenia silnika poprzez oklejenie filtrów oraz oślepienia radaru lub obezwładnienia piechoty agresora. W głowicy pocisku lub rakiety w czasie kilkutysięcznej sekundy uruchamia się program w elektronicznym zapalniku pocisku w taki sposób, żeby eksplozja nastąpiła np. na 2-3 km przed samolotem lub stosownie bliżej przed ruchomym innym obiektem napastnika. Gdy głowica pocisku osiągnie właściwą pozycję w stosownej odległości przed samolotem lub innym obiektem. Następuje programowana eksplozja głowicy, która rozrzuca dla samolotu bojowego w promieniu 100 metrów bardzo cienkie i mnogie skrawki foli o ściśle określonym składzie chemicznym, które zapalają i niszczą silniki samolotu odrzutowego będącego w powietrzu. Skrawki foli dla niszczenia napędu samolotów wroga w postaci zagęszczonej kulistej chmury utrzymują się w powietrzu tylko jedną minutę a następnie samoistnie utylizują się, zanikają. Pilot samolotu napastnika dostaje bezwzględne 2 sekundy na uruchomienie katapulty i opuszczenie samolotu. Drugi prosty układ elektroniczny równolegle, podobnie zainstalowany w hełmie lub na samolocie bez załogowym pracuje na wykrywaniu silnej emisji podczerwieni spalin o bardzo wysokiej temperaturze emitowanej przez samoloty, helikoptery i rakiety w czasie lotu w dni pochmurne, nocą, mgła, opad śniegu, itp. Komputer drogą laserową ocenia w ułamku tysięcznej sekundy pułap, odległość, kierunek i prędkość lotu. Podobne działanie zachodzi z radarem dopplerowskim, np. podczas opadu śniegu, noc, mgła, chmury. W tym samym czasie komputer określa trajektorię wyprzedzenia kierunku lotu dla pocisku/rakiety z humanitarną głowicą bojową, która po wystrzeleniu rozrywa się na 2-3 kilometry przed samolotem wielozadaniowym nieprzyjaciela, równo w linii i kierunku lotu, tworząc chmurę o średnicy 200 metrów (w kształcie jak znane fajerwerki), w którą nieuchronnie wpadnie za 2-3 sekundy samolot i w ułamku sekundy zostaną zniszczone jego turbiny, silniki odrzutowe, a samolot musi spaść na ZIEMIĘ. Posiadam także bardzo skuteczny system niszczenia wszelkich rakiet krótkiego, średniego i dalekiego zasięgu, które przy bardzo dużej prędkości i tarcia w oporze powietrza utrzymują krytycznie wysoką temperaturę powłoki rakiety. A jeśli dodamy do powierzchni rakiety przeciwnika skrawki foli z określonego składu chemicznego to w kilka sekund podniesie się wyraźnie temperatura powłoki rakiety i doprowadzi do wcześniejszej eksplozji zasilania paliwowego. Wówczas rakieta nie osiągnie celu albowiem będzie skutecznie zniszczona, spadnie. - Siedem ładunków skrawków foli wystrzelonej z jednej głowicy rakiety obronnej rozmieszczają się planowo w linii kierunku lotu wrogiej rakiety, w którą w ułamku tysięcznej sekundy nieuchronnie wpadnie, rakieta wroga. A skład chemiczny skrawków foli z dodatkiem ferrytu sprawi mnogie przyklejenie się ich do powłoki zewnętrznej rakiety. A następnie w wyniku tarcia z powietrzem skrawki foli zapalą się i gwałtownie podniosą temperaturę substancji napędu rakiety, aż do eksplozji zasilania paliwowego. Można drugą rakietą przedłużyć nagrzanie obudowy zasilania paliwowego rakiety wroga. Uwaga! Odpowiednia programowa regulacja elektroniczna zapłonu głowicy obronnej zachodzi w odniesieniu do wyłączenia napędu wszelkich innych pojazdów będących w ruchu na wodzie i ziemi poprzez oklejenie skrawkami foli filtrów powietrza. Proszę sobie wyobrazić niemiecki atak pancernika Schleswig-Holstein 1 września 1939 roku na Polską Bazę Wojskową Westerplatte, kiedy to wystarczyła by eksplozja jednej głowicy pocisku ze skrawkami foli na pokładzie tego pancernika. Potężne silniki niemieckiego pancernika produkujące prąd elektryczny, który decyduje o sprawności sterowania armatami, torpedami i radarami na pokładzie, w kilkanaście minut wyłącza się totalnie napęd okrętu. Następuje totalny bezruch wszystkich urządzeń, łącznie z oślepieniem radarów. Zasilanie akumulatorowe ma działanie w krótkim czasie. W tych warunkach następne pociski z Westerplatte spokojnie utrzymują w bezruchu silniki i radary wrogiego pancernika. Podobnie można by bez większego starania się niszczyć wówczas samoloty niemieckie, które w czasie II wojny światowej latały znacznie niżej i wolniej niż obecne oraz wszelkie pojazdy bojowe wroga na lądzie i wodzie. Skrawki foli mogą oślepiać najnowsze radary, które mają w swojej roboczej aktywności dodatnią jonizację a skrawki foli ujemną. Skrawki foli mogą zanikać w dowolnie zaprogramowanym od przeznaczenia czasie, np. od 10, 100 i więcej minut. Dlaczego nazwałem tę głowicę humanitarną? Bo ja jestem z natury i wykształcenia humanistą, daję pilotowi 2 sekundy na opuszczenie katapultą przeznaczonego nieuchronnie do zniszczenia samolotu lub helikoptera wojskowego nieprzyjaciela będącego w ruchu, itp. innych obiektów będących w ruchu, także na lądzie lub na wodzie. Szanowni decydenci polityczni, w działaniach kryzysowych a nawet wojennych zabijanie ludzi, żołnierzy wroga oraz niszczenie infrastruktury egzystencji ludzi jest największym nieszczęściem XXI wieku. Bardzo proszę szanować, chronić w miarę możliwości życie wszelkich ludzi, w tym przyszłych jeńców w działaniach wojennych, którzy z reguły są ofiarami głupoty, niekompetencji polityków z powodu braku psychologicznej selekcji kadrowej i właściwych konkursów, a także niewłaściwego przygotowania w nieudanych negocjacjach pokojowych do sytuacji zadaniowych. A w konsekwencji ich nieudolności w krytycznym momencie przekazują decyzje zdesperowanym emocjonalnie dowódcom wojskowym, którym zwalono nagle odpowiedzialność za utrzymanie bezpieczeństwa w żle wyposażonej i byle jak szkolonej armii. Jeśli chodzi o zneutralizowanie piechoty wroga lub terrorystów to do skrawków foli można dozować w zależności od warunków w jakich przebywają żołnierze wroga, ewentualnie terroryści z zakładnikami neuroparalizator obezwładniający lub usypiający. Neuroparalizator działa tak szybko, że żołnierz nie zdąży założyć gaz maski i będzie do 2 minut, nieprzytomny, uśpiony(?). Ponadto można zainstalować humanitarne miny w strefie zagrożenia przygranicznego dla wyłączenia silników pojazdów wojskowych wroga, a nawet oklejenia w ułamku sekundy ubrania i obuwia żołnierzy nieprzyjaciela, terrorystów, co także ich znacznie zniewoli ograniczając sprawność ruchową na programowany czas. Proszę sobie wyobrazić lub przenieść wyobraźnię na aktualną sytuacje na południowym wschodzie Ukrainy lub w Syrii, i w wielu innych państwach, gdzie bezkarnie zorganizowani terroryści prowadzą działania militarne. – Do oddzielnego opracowania operacyjnego pozostaje problem taktyki reagowania wojsk lądowych i morskich na przejęcie obezwładnionych żołnierzy nieprzyjaciela, terrorystów i ich sprzętu. Pozostaje problem artylerii przeciwnika, który można rozwiązać poprzez wczesne rozpoznanie stanowisk wroga i odpowiednie ostrzelanie humanitarną głowicą bojową. Atak artylerii wroga można przetrwać także budując odpowiednio umocnione stałe i ruchome stanowiska obronne w strefie przygranicznej dla własnej artylerii, a także w połączeniu z możliwością zastosowania humanitarnej głowicy bojowej wobec obsługi dział wroga lub jego wyrzutni rakietowych. Proponuję rozpowszechnić i nagłośnić treść tego apelu, listu tak skutecznie, żeby wszystkie państwa świata zastosowały u siebie „Humanitarną głowicę bojową”, która jest bardzo skuteczna i bardzo tania, to wreszcie nie byłoby działań militarnych wobec innych państw. Koniec z barbarzyńskim niszczeniem, bombardowaniem tego co stworzył człowiek i NATURA. „…dbając o warunki egzystencji w zgodzie z uniwersalną mądrością NATURY, szanujmy wszelki dar życia i bądźmy szczęśliwi także szczęściem innych”, - motto życiowe autora. Zaoszczędzone pieniądze na likwidacji tradycyjnego i aktualnego uzbrojenia należy przeznaczyć na realizację projektów opisanych w mojej e-ksiązce: EDEN XXI WIEKU, czytaj na stronie: www.klawiterapia.com Łączę wyrazy szacunku i przesyłam najlepsze pozdrowienia, - Ferdynand Barbasiewicz, autor projektów, także pojazdów latających na fali z szybkością 700-800 km/h, które w komputerowych badaniach symulowanych Instytutu Akademii Marynarki Wojennej uzyskały bardzo dobrą ocenę wyrażoną na piśmie w dniu 30 października 2000 roku, z podpisem kontradmirała Zbigniewa Badeńskiego, szefa Sztabu Marynarki Wojennej RP. Pojazdy latające na fali nie wymagają lotnisk, powinny stopniowo eliminować pasażerską komunikację lotniczą nad morzami i oceanami. Czytaj także w …Edenie o niezwykłej komunikacji tunelowej oraz oceniaj inne projekty. Kontakt z autorem: centrum@klawiterapia.com Tel/fax +48 22 7298053. POJAZD LATAJĄCY NAD FALĄ, cztery polskie projekty, prototypy do wykonania w naszym kraju. Ferdynand Barbasiewicz, autor projektu. W 1967 roku miałem okazję obejrzeć radziecki krótki film, na którym utrwalono przelot samolotu wojskowego Mig 17 z dużą prędkością pod przęsłem mostu na dużej rzece rosyjskiej. Duża energia lecącego samolotu sprawiła, że woda została rozepchana na około 15-20 metrów i było widać piasek dna rzeki głębokiej na około 3-4 metrów. To niesamowite energetycznie zjawisko fizyczne było wówczas inspiracją do opracowania projektu pojazdu latającego 3-5 metrów nad powierzchnią wody z prędkością nawet do 800 km/h. Duży pojazd latający na fali „Bazamat” z przeznaczeniem w komunikacji na oceanach z uwagi na prędkość podróżną 700 km/h i „Córa” lokalnie na akwenach morskich i większych rzekach w niedalekiej przyszłości wyeliminuje komunikację lotniczą i transport wodny nad morzami i oceanami, nie wymaga lotnisk i portów może pływać nawet na większych rzekach i lądować, …nawet na plaży. „Bazamat” może przyjąć na pokłady nawet 5.000 pasażerów z większym bagażem, którzy odbędą podróż w luksusowych warunkach w tym samym czasie jak w znanej komunikacji lotniczej. – Czytaj i oglądaj więcej na stronie internetowej: www.klawiterapia.com/bazamat W dniu 23 sierpnia 2000 roku miałem przyjemność osobiście przedłożyć panu admirałowi Ryszardowi Łukasikowi, dowódcy Marynarki Wojennej RP projekt wynalazczy z dokumentacją techniczną „pojazdu latającego na falach”. Wyrażając się ściślej przedłożyłem kilka wariantów pojazdów różnej wielkości, do wstępnej merytorycznej i logistycznej oceny. W dniu 30.10.2000 roku uzyskałem odpowiedz pisemną Dowództwa Marynarki Wojennej, gdzie stwierdza się m.in. „...koncepcja pojazdu latającego na falach będąca wizją idealnego narzędzia nowoczesnej strategii walki jest ciekawa i nie pozbawiona aspektu realizacyjnego w oddalonej przyszłości”. Oceniono jedynie pojazd największy, ofensywny – stwierdzając, że tak dużymi pojazdami mogą się zainteresować tylko nasi sojusznicy z NATO (US Navy, Royal Navy i Marynarka Francji), mające floty strategiczno - obronne. Według mojego rozpoznania innowacyjnego i oceny w obecnych uwarunkowaniach geopolitycznych i militarnych Marynarka Wojenna RP powinna zainteresować się przede wszystkim mniejszymi wariantami („córa”, uniwersalny i skuter) dla celów obronnych, które są min. wyposażone w nowoczesne systemy uzbrojenia. Szacunkowa cena „córy” z pełnym wyposażeniem równa będzie w przybliżeniu wartości rynkowej trzem samolotom bojowym wielozadaniowym. Natomiast wartość obronna „córy” w warunkach wodno-lądowych jest wielokrotnie sprawniejsza niż trzy samoloty bojowe wielozadaniowe. „Córa” ma na swoim pokładzie 3 helikoptery, 4 pojazdy uniwersalne wodno-lądowe o sile bojowej większej niż najnowsze czołgi. Każdy pojazd uniwersalny ma na swoim pokładzie 4 skutery wodno-lądowe dwuosobowe (łącznie „Córa” ma 16 skuterów wodno/lądowych), stanowiące bardzo sprawną piechotę morską. Cena szacunkowa pojazdu „Córy” z pełnym wyposażeniem (pojazdy uniwersalne, skutery i inne uzbrojenie, humanitarne głowice bojowe, itp.), kształtuje się w szacunkowej cenie wartości 360.milionów dolarów. Pojazdy uniwersalne są znacznie tańsze niż nowoczesne czołgi a możliwości logistyczno-taktyczne wodno-lądowe manewrowe i bojowe są bezkonkurencyjne. Ponadto „Córa” ma: 3 wyrzutnie rakietowo-taktyczne, także z humanitarną głowicą bojową do bardzo skutecznego niszczenia napędów samolotów, helikopterów, rakiet, a także wyłączania napędów wszelkich pojazdów bojowych na wodzie i lądzie. Poza tym w wyposażeniu są wyrzutnie torped, bomb głębinowych, i inną broń. „Córa”, uniwersalny i skuter mogą pływać do 20 metrów pod wodą. Posiadają znakomite możliwości maskujące, gdy jest na powierzchni wody i gdy jest pod wodą, sonary, monitoring podwodny, radary i nawigację satelitarną. Córa ma niezwykłe możliwości manewrowe a także prędkość podróżną osiągającą przy sprzyjających warunkach nawigacyjnych nawet 700 km/h. Może lądować przy brzegu, na plaży. Nie wymaga obsługi kosztownych portów lotniczych i morskich. Może prowadzić działania bojowe z rzek w warunkach śródlądowych. Duże pojazdy baza-mat, „córa”, pojazdy uniwersalne i skutery są niezatapialne, albowiem platformy tych pojazdów są w 4/5 wypełnione w bardzo licznych komorach styropianem (jak plaster miodu) i warstwowo specjalnej jakości watą mineralną zamiast opancerzenia, są bardzo lekkie. Ponadto „Bazamat”, „Córy”, pojazdy uniwersalne i skutery są kompatybilne w działaniach taktyczno-obronnych i strategiczno-ofenzywnych wodnych i wodno-lądowych z innymi formacjami. W/w pojazdy po zneutralizowaniu głowicą humanitarną wrogich jednostek pływających i pojazdów wojskowych na ladzie są zdolne do sprawnego „abordażu”, którym wyłączono na określony czas silniki i radary humanitarną głowicą bojową. oraz na krótko „oślepiono” na pokładzie załogę, orientację zewnętrzną. - Problemy obronne stanowiące istotę Narodowych Sił Zbrojnych zostały pominięte. A przecież w/opisane pojazdy są wyjątkowo korzystne pod każdym względem w zastosowaniu obronnym. Stwierdzono także, że Oddziały Dowództwa Marynarki Wojennej nie prowadzą prac naukowych w zakresie badań podstawowych nad nowymi (nigdzie nie stosowanymi) środkami bojowymi jak i ich nosicielami.” Poinformowano także, kto zajmuje się takimi badaniami i gdzie należy kierować korespondencję w tej sprawie. Stwierdzono, że decyzję w sprawie badań i wdrożeń jest władny podjąć tylko Minister Obrony Narodowej. Odpowiedź podpisał pan kontradmirał Zbigniew Badeński - Szef Sztabu Marynarki Wojennej RP. – Oczywiście te same pisma łącznie z dokumentacją techniczną, zgodnie z zaleceniami wysłałem pocztą internetową do: Ministra Obrony Narodowej, Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, Stoczni w Gdyni i Szczecinie, Centrum Budowy Okrętów w Gdańsku, Komisji Obrony Narodowej w Sejmie RP, Instytutu Lotnictwa w Warszawie, a także wedle wskazań Dowództwa Marynarki Wojennej do flot Sojuszniczych NATO: US Navy, Royal Navy i Marynarki Francji. W odpowiedzi otrzymałem na piśmie miłe podziękowania. – Więcej informacji jest na stronie internetowej: www.klawiterapia.com/bazamat i www.klawiterapia.com/dyskpo . Moim zdaniem w/w pojazdy wodne i wodno/lądowe mogą mieć znakomite przeznaczenie także w transporcie wodnym i rzecznym, w ruchu pasażerskim. Gdzie skraca się czas podróży np. lokalnie na Bałtyku do Sztokholmu i Helsinek w czasie jednej godziny. Pojazdy latające na fali mogą mieć rewelacyjne zastosowanie w ratownictwie morskim/oceanicznym i powinny się stać polską specjalnością eksportową. Łączę najlepsze oczekiwania i pozdrowienia – dr Ferdynand Barbasiewicz, płk w st. spoczynku.
    • greg 2019-03-08 09:26:21
      no ale zarząd, rada nadzorcza..... i duże pieniądze dla miernych, ale wiernych, bez kompetencji .. nic nie popsują w "warsztacie"
  • Ferdynand Barbasiewicz 2019-03-04 14:35:26
    Profilaktyka zdrowotna w polityce militarnej, broń humanitarna. CYBERBEZPIECZEŃSTWO OBRONNE POLSKI OPRACOWANE W LATACH 1963-1967 przez por Ferdynanda Barbasiewicza i do dnia dzisiejszego ktoś z władnych z pokolenia na pokolenie utrudnia wdrożenie . Niniejszy Apel dotyczy zdrowia i życia ludzi w szczęściu i w bezpiecznych, godnych warunkach egzystencji, bez konfliktów geopolitycznych i wojennych. POLAND. Bardzo proszę o rozpowszechnienie apelu. APEL DR FERDYNANDA BARBASIEWICZA, HUMANISTY DO PREZYDENTÓW PAŃSTW. PREMIEÓW, MINISTRÓW SPRAW ZAGRANICZNYCH, PARLAMENTARZYSTÓW I POLITYKÓW W RELACJACH MIĘDZYNARODOWYCH ORGANIZACJI NARODÓW ZJEDNOCZONYCH. Uwaga! Najwyższy czas nastał, by w przyszłych konfliktach międzynarodowych, gdzie nieuchronnie grozi użyciem siły militarnej. Sekretarz Generalny ONZ powinien mieć mandat nadany przez 4/5 Forum Zgromadzenia Narodów Zjednoczonych do wprowadzenia pokojowych sił rozjemczych ONZ z niżej opisanym niezwykle skutecznym uzbrojeniem DEFENSYWNO - HUMANITARNYM. Propozycja personalna dla Sekretarza Generalnego ONZ jest warunkowana skutecznym i w odpowiednim czasie sprawnym dążeniem do zapobiegania ofiarom w ludziach i w niszczeniu infrastruktury egzystencji lokalnego społeczeństwa, jak: Ukraina, Syria, itp. miejsca na ZIEMI. Uzasadnienie: Jak wiemy z dotychczasowego doświadczenia w sytuacjach konfliktowych na świecie nim Rada Bezpieczeństwa ONZ podejmie jakieś decyzje rozjemcze (lub któryś z członków Rady zawetuje), to z reguły wcześniej użyte są działania zbrojne, giną ludzie i niszczone są warunki egzystencji społeczności ludzkiej lokalnymi zbrojnymi działaniami ofensywnymi. Jednostki wojskowo-policyjne rozjemcze szybkiego reagowania podległe Sekretarzowi Generalnemu ONZ, powinny być wyposażone w logistyczne, niżej opisane środki humanitarno-defensywne, które w badaniach symulowanych komputerowo uzyskały bardzo dobrą oceną skuteczności, w Instytucie Akademii Marynarki Wojennej. Opinię wyrażono na piśmie przez kontradmirała Zbigniewa Badeńskiego, szefa Sztabu Marynarki Wojennej RP w dniu 30 październik 2000 roku. NAJSKUTECZNIEJSZA I BARDZO TANIA OBRONNOŚĆ HUMANITARNO-DEFENSYWNA W DYSPOZYCJI PRAWNEJ SEKRETARZA GENERALNEGO ONZ DLA UTRZYMANIA SPOKOJU I POKOJU NA ŚWIECIE, BEZ OFIAR W LUDZIACH I BEZ NISZCZENIA INFRASTRUKTURY EGZYSTENCJI CZŁOWIEKA W WARUNKACH ROZWIĄZYWANIA KONFLIKTÓW GEŁOPOLITYCZNYCH, GROŻĄCYCH UŻYCIEM WOJSKOWYCH SIŁ OFENZYWNYCH PAŃSTWA AGRESORA. HUMANITARNA GŁOWICA BOJOWA DO NISZCZENIA SAMOLOTÓW I HELIKOPTERÓW AGRESORA, „oślepiania” radarów, wyłączania napędów okrętów i miny ze skrawkami foli do wyłączania silników czołgów i innych pojazdów wojskowych, obezwładnianie humanitarne piechoty agresora. Załączona propozycja może być pomocna także w walce z terroryzmem. Ferdynand Barbasiewicz, autor projektu i apelu, Poland Żołnierz, oficer, marynarz, a także doświadczony policjant po odpowiednich badaniach psychologicznych i specjalistycznym przeszkoleniu w sytuacji zbliżającego się kryzysu wojennego zakłada na głowę hełm, który jest wyposażony w swoistą kamerę elektroniczną czytnika ruchu obserwacyjnego odbicia źrenicy oka na określony obiekt lecący w powietrzu lub pływający na wodzie czy jeżdżący na lądzie. W pierwszym projekcie modułu, komputer zdolny do śledzenia w ułamku sekundy odbicia źrenicy oka obserwującego nadążnie lecący bojowy samolot, płynący okręt, jadący czołg, itp. pojazdy wojskowe agresora. W tym czasie oficer naciska przycisk kieszonkowego pilota. Wówczas komputer w ułamku tysięcznej sekundy naprowadza wzrokiem promień lasera na obserwowany samolot lub inne obiekty wojskowe nieprzyjaciela i lokalizuje precyzyjne odległość, pułap, kierunek i prędkość lotu, jazdy, itp. ruchu. Następnie działo, wyrzutnia rakietowa zainstalowana na żyroskopie elektromagnetycznym z amortyzacją odrzutu, na specjalnej platformie pojazdu wojskowego, gdzie w ułamku sekundy ustawia nadążnie kierunek strzału armaty, odpalenia rakiety z precyzyjnym programowaniem elektronicznego zapłonu w głowicy pocisku lub rakiety wyprzedzającego eksplozję na 2-3 km przed lecącym w powietrzu wrogim samolotem bojowym przeznaczonym do zniszczenia za 2 sekundy. Gdy nastąpi eksplozja głowicy pocisku lub rakiety na 2 km precyzyjnie w kursie lotu wrogiego samolotu, to wówczas powstanie okrągły obłok rozrzuconych gęsto o średnicy 200 metrów małych skrawków foli o ściśle określonym składzie chemicznym, w które nieuchronnie wpadnie wrogi samolot. Pilot wrogiego samolotu dostaje 2 sekundy na uruchomienie katapulty i opuszczenie maszyny. W podobny sposób niszczy się skutecznie bojowe samoloty bezzałogowe, helikoptery, drony wojskowe agresora ze 100% skutecznością za bardzo małe pieniądze. Szanowni Przyjaciele, wielokrotnie czytam że samoloty, helikoptery, rakiety drony są antyradarowe, nie do wykrycia. Przecież to jest irracjonalne myślenie. Wszelkie obiekty latające w powietrzu w celach bojowych (strategicznych) jako nośniki poważnej broni rażącej, jak dotychczas są napędzane silnikami spalinowymi (spalinowe, odrzutowe, rakietowe lub elektryczne). Za każdym opisanego typu pojazdów ciągnie się potężna temperatura, która jest wykrywalna prawem radaru dopplerowskiego w każdych warunkach atmosferycznych. Te pozostawione potężne energie pochodzące ze spalania mogą być również namierzane laserem z odpowiednim wyprzedzeniem likwidowane opisanymi skrawkami foli. To samo dotyczy bojowych dronów, gdzie nastąpi akustyczna lokalizacja, wystarczy do skrawków folii dodać ferryt z substancją chemiczną, która w sekundę oklei to urządzenie, unieruchomi i spadnie. Podobne działanie wykonuje pocisk wystrzelony z armaty lub rakieta, które rozrywa się tuż nad pokładem nadpływającego okrętu lub tuż przed nadjeżdżającym pojazdem, gdzie skrawki foli o precyzyjnie określonym składzie chemicznym, które skutecznie zostaną zassane z powietrzem i starannie okleją na precyzyjnie planowany czas filtry powietrza silników w/w pojazdów. Podobnie skrawki foli oklejają radary, także dopplerowskie czyniąc bojowy sprzęt wroga nieużytecznym, np. na godzinę lub w dłuższym czasie. Broń ręczna, karabin sterowany przez żołnierza z miernikiem laserowym, z nasadowym granatem ze skrawkami foli przyjmuje namiar obiektu do wyłączenia silnika poprzez oklejenie filtrów oraz oślepienia radaru lub obezwładnienia piechoty agresora. W głowicy pocisku lub rakiety w czasie kilkutysięcznej sekundy uruchamia się program w elektronicznym zapalniku pocisku w taki sposób, żeby eksplozja nastąpiła np. na 2-3 km przed samolotem lub stosownie bliżej przed ruchomym innym obiektem napastnika. Gdy głowica pocisku osiągnie właściwą pozycję w stosownej odległości przed samolotem lub innym obiektem. Następuje programowana eksplozja głowicy, która rozrzuca dla samolotu bojowego w promieniu 100 metrów bardzo cienkie i mnogie skrawki foli o ściśle określonym składzie chemicznym, które zapalają i niszczą silniki samolotu odrzutowego będącego w powietrzu. Skrawki foli dla niszczenia napędu samolotów wroga w postaci zagęszczonej kulistej chmury utrzymują się w powietrzu tylko jedną minutę a następnie samoistnie utylizują się, zanikają. Pilot samolotu napastnika dostaje bezwzględne 2 sekundy na uruchomienie katapulty i opuszczenie samolotu. Drugi prosty układ elektroniczny równolegle, podobnie zainstalowany w hełmie lub na samolocie bez załogowym pracuje na wykrywaniu silnej emisji podczerwieni spalin o bardzo wysokiej temperaturze emitowanej przez samoloty, helikoptery i rakiety w czasie lotu w dni pochmurne, nocą, mgła, opad śniegu, itp. Komputer drogą laserową ocenia w ułamku tysięcznej sekundy pułap, odległość, kierunek i prędkość lotu. Podobne działanie zachodzi z radarem dopplerowskim, np. podczas opadu śniegu, noc, mgła, chmury. W tym samym czasie komputer określa trajektorię wyprzedzenia kierunku lotu dla pocisku/rakiety z humanitarną głowicą bojową, która po wystrzeleniu rozrywa się na 2-3 kilometry przed samolotem wielozadaniowym nieprzyjaciela, równo w linii i kierunku lotu, tworząc chmurę o średnicy 200 metrów (w kształcie jak znane fajerwerki), w którą nieuchronnie wpadnie za 2-3 sekundy samolot i w ułamku sekundy zostaną zniszczone jego turbiny, silniki odrzutowe, a samolot musi spaść na ZIEMIĘ. Posiadam także bardzo skuteczny system niszczenia wszelkich rakiet krótkiego, średniego i dalekiego zasięgu, które przy bardzo dużej prędkości i tarcia w oporze powietrza utrzymują krytycznie wysoką temperaturę powłoki rakiety. A jeśli dodamy do powierzchni rakiety przeciwnika skrawki foli z określonego składu chemicznego to w kilka sekund podniesie się wyraźnie temperatura powłoki rakiety i doprowadzi do wcześniejszej eksplozji zasilania paliwowego. Wówczas rakieta nie osiągnie celu albowiem będzie skutecznie zniszczona, spadnie. - Siedem ładunków skrawków foli wystrzelonej z jednej głowicy rakiety obronnej rozmieszczają się planowo w linii kierunku lotu wrogiej rakiety, w którą w ułamku tysięcznej sekundy nieuchronnie wpadnie, rakieta wroga. A skład chemiczny skrawków foli z dodatkiem ferrytu sprawi mnogie przyklejenie się ich do powłoki zewnętrznej rakiety. A następnie w wyniku tarcia z powietrzem skrawki foli zapalą się i gwałtownie podniosą temperaturę substancji napędu rakiety, aż do eksplozji zasilania paliwowego. Można drugą rakietą przedłużyć nagrzanie obudowy zasilania paliwowego rakiety wroga. Uwaga! Odpowiednia programowa regulacja elektroniczna zapłonu głowicy obronnej zachodzi w odniesieniu do wyłączenia napędu wszelkich innych pojazdów będących w ruchu na wodzie i ziemi poprzez oklejenie skrawkami foli filtrów powietrza. Proszę sobie wyobrazić niemiecki atak pancernika Schleswig-Holstein 1 września 1939 roku na Polską Bazę Wojskową Westerplatte, kiedy to wystarczyła by eksplozja jednej głowicy pocisku ze skrawkami foli na pokładzie tego pancernika. Potężne silniki niemieckiego pancernika produkujące prąd elektryczny, który decyduje o sprawności sterowania armatami, torpedami i radarami na pokładzie, w kilkanaście minut wyłącza się totalnie napęd okrętu. Następuje totalny bezruch wszystkich urządzeń, łącznie z oślepieniem radarów. Zasilanie akumulatorowe ma działanie w krótkim czasie. W tych warunkach następne pociski z Westerplatte spokojnie utrzymują w bezruchu silniki i radary wrogiego pancernika. Podobnie można by bez większego starania się niszczyć wówczas samoloty niemieckie, które w czasie II wojny światowej latały znacznie niżej i wolniej niż obecne oraz wszelkie pojazdy bojowe wroga na lądzie i wodzie. Skrawki foli mogą oślepiać najnowsze radary, które mają w swojej roboczej aktywności dodatnią jonizację a skrawki foli ujemną. Skrawki foli mogą zanikać w dowolnie zaprogramowanym od przeznaczenia czasie, np. od 10, 100 i więcej minut. Dlaczego nazwałem tę głowicę humanitarną? Bo ja jestem z natury i wykształcenia humanistą, daję pilotowi 2 sekundy na opuszczenie katapultą przeznaczonego nieuchronnie do zniszczenia samolotu lub helikoptera wojskowego nieprzyjaciela będącego w ruchu, itp. innych obiektów będących w ruchu, także na lądzie lub na wodzie. Szanowni decydenci polityczni, w działaniach kryzysowych a nawet wojennych zabijanie ludzi, żołnierzy wroga oraz niszczenie infrastruktury egzystencji ludzi jest największym nieszczęściem XXI wieku. Bardzo proszę szanować, chronić w miarę możliwości życie wszelkich ludzi, w tym przyszłych jeńców w działaniach wojennych, którzy z reguły są ofiarami głupoty, niekompetencji polityków z powodu braku psychologicznej selekcji kadrowej i właściwych konkursów, a także niewłaściwego przygotowania w nieudanych negocjacjach pokojowych do sytuacji zadaniowych. A w konsekwencji ich nieudolności w krytycznym momencie przekazują decyzje zdesperowanym emocjonalnie dowódcom wojskowym, którym zwalono nagle odpowiedzialność za utrzymanie bezpieczeństwa w żle wyposażonej i byle jak szkolonej armii. Jeśli chodzi o zneutralizowanie piechoty wroga lub terrorystów to do skrawków foli można dozować w zależności od warunków w jakich przebywają żołnierze wroga, ewentualnie terroryści z zakładnikami neuroparalizator obezwładniający lub usypiający. Neuroparalizator działa tak szybko, że żołnierz nie zdąży założyć gaz maski i będzie do 2 minut, nieprzytomny, uśpiony(?). Ponadto można zainstalować humanitarne miny w strefie zagrożenia przygranicznego dla wyłączenia silników pojazdów wojskowych wroga, a nawet oklejenia w ułamku sekundy ubrania i obuwia żołnierzy nieprzyjaciela, terrorystów, co także ich znacznie zniewoli ograniczając sprawność ruchową na programowany czas. Proszę sobie wyobrazić lub przenieść wyobraźnię na aktualną sytuacje na południowym wschodzie Ukrainy lub w Syrii, i w wielu innych państwach, gdzie bezkarnie zorganizowani terroryści prowadzą działania militarne. – Do oddzielnego opracowania operacyjnego pozostaje problem taktyki reagowania wojsk lądowych i morskich na przejęcie obezwładnionych żołnierzy nieprzyjaciela, terrorystów i ich sprzętu. Pozostaje problem artylerii przeciwnika, który można rozwiązać poprzez wczesne rozpoznanie stanowisk wroga i odpowiednie ostrzelanie humanitarną głowicą bojową. Atak artylerii wroga można przetrwać także budując odpowiednio umocnione stałe i ruchome stanowiska obronne w strefie przygranicznej dla własnej artylerii, a także w połączeniu z możliwością zastosowania humanitarnej głowicy bojowej wobec obsługi dział wroga lub jego wyrzutni rakietowych. Proponuję rozpowszechnić i nagłośnić treść tego apelu, listu tak skutecznie, żeby wszystkie państwa świata zastosowały u siebie „Humanitarną głowicę bojową”, która jest bardzo skuteczna i bardzo tania, to wreszcie nie byłoby działań militarnych wobec innych państw. Koniec z barbarzyńskim niszczeniem, bombardowaniem tego co stworzył człowiek i NATURA. „…dbając o warunki egzystencji w zgodzie z uniwersalną mądrością NATURY, szanujmy wszelki dar życia i bądźmy szczęśliwi także szczęściem innych”, - motto życiowe autora. Zaoszczędzone pieniądze na likwidacji tradycyjnego i aktualnego uzbrojenia należy przeznaczyć na realizację projektów opisanych w mojej e-ksiązce: EDEN XXI WIEKU, czytaj na stronie: www.klawiterapia.com Łączę wyrazy szacunku i przesyłam najlepsze pozdrowienia, - Ferdynand Barbasiewicz, autor projektów, także pojazdów latających na fali z szybkością 700-800 km/h, które w komputerowych badaniach symulowanych Instytutu Akademii Marynarki Wojennej uzyskały bardzo dobrą ocenę wyrażoną na piśmie w dniu 30 października 2000 roku, z podpisem kontradmirała Zbigniewa Badeńskiego, szefa Sztabu Marynarki Wojennej RP. Pojazdy latające na fali nie wymagają lotnisk, powinny stopniowo eliminować pasażerską komunikację lotniczą nad morzami i oceanami. Czytaj także w …Edenie o niezwykłej komunikacji tunelowej oraz oceniaj inne projekty. Kontakt z autorem: centrum@klawiterapia.com Tel/fax +48 22 7298053. POJAZD LATAJĄCY NAD FALĄ, cztery polskie projekty, prototypy do wykonania w naszym kraju. Ferdynand Barbasiewicz, autor projektu. W 1967 roku miałem okazję obejrzeć radziecki krótki film, na którym utrwalono przelot samolotu wojskowego Mig 17 z dużą prędkością pod przęsłem mostu na dużej rzece rosyjskiej. Duża energia lecącego samolotu sprawiła, że woda została rozepchana na około 15-20 metrów i było widać piasek dna rzeki głębokiej na około 3-4 metrów. To niesamowite energetycznie zjawisko fizyczne było wówczas inspiracją do opracowania projektu pojazdu latającego 3-5 metrów nad powierzchnią wody z prędkością nawet do 800 km/h. Duży pojazd latający na fali „Bazamat” z przeznaczeniem w komunikacji na oceanach z uwagi na prędkość podróżną 700 km/h i „Córa” lokalnie na akwenach morskich i większych rzekach w niedalekiej przyszłości wyeliminuje komunikację lotniczą i transport wodny nad morzami i oceanami, nie wymaga lotnisk i portów może pływać nawet na większych rzekach i lądować, …nawet na plaży. „Bazamat” może przyjąć na pokłady nawet 5.000 pasażerów z większym bagażem, którzy odbędą podróż w luksusowych warunkach w tym samym czasie jak w znanej komunikacji lotniczej. – Czytaj i oglądaj więcej na stronie internetowej: www.klawiterapia.com/bazamat W dniu 23 sierpnia 2000 roku miałem przyjemność osobiście przedłożyć panu admirałowi Ryszardowi Łukasikowi, dowódcy Marynarki Wojennej RP projekt wynalazczy z dokumentacją techniczną „pojazdu latającego na falach”. Wyrażając się ściślej przedłożyłem kilka wariantów pojazdów różnej wielkości, do wstępnej merytorycznej i logistycznej oceny. W dniu 30.10.2000 roku uzyskałem odpowiedz pisemną Dowództwa Marynarki Wojennej, gdzie stwierdza się m.in. „...koncepcja pojazdu latającego na falach będąca wizją idealnego narzędzia nowoczesnej strategii walki jest ciekawa i nie pozbawiona aspektu realizacyjnego w oddalonej przyszłości”. Oceniono jedynie pojazd największy, ofensywny – stwierdzając, że tak dużymi pojazdami mogą się zainteresować tylko nasi sojusznicy z NATO (US Navy, Royal Navy i Marynarka Francji), mające floty strategiczno - obronne. Według mojego rozpoznania innowacyjnego i oceny w obecnych uwarunkowaniach geopolitycznych i militarnych Marynarka Wojenna RP powinna zainteresować się przede wszystkim mniejszymi wariantami („córa”, uniwersalny i skuter) dla celów obronnych, które są min. wyposażone w nowoczesne systemy uzbrojenia. Szacunkowa cena „córy” z pełnym wyposażeniem równa będzie w przybliżeniu wartości rynkowej trzem samolotom bojowym wielozadaniowym. Natomiast wartość obronna „córy” w warunkach wodno-lądowych jest wielokrotnie sprawniejsza niż trzy samoloty bojowe wielozadaniowe. „Córa” ma na swoim pokładzie 3 helikoptery, 4 pojazdy uniwersalne wodno-lądowe o sile bojowej większej niż najnowsze czołgi. Każdy pojazd uniwersalny ma na swoim pokładzie 4 skutery wodno-lądowe dwuosobowe (łącznie „Córa” ma 16 skuterów wodno/lądowych), stanowiące bardzo sprawną piechotę morską. Cena szacunkowa pojazdu „Córy” z pełnym wyposażeniem (pojazdy uniwersalne, skutery i inne uzbrojenie, humanitarne głowice bojowe, itp.), kształtuje się w szacunkowej cenie wartości 360.milionów dolarów. Pojazdy uniwersalne są znacznie tańsze niż nowoczesne czołgi a możliwości logistyczno-taktyczne wodno-lądowe manewrowe i bojowe są bezkonkurencyjne. Ponadto „Córa” ma: 3 wyrzutnie rakietowo-taktyczne, także z humanitarną głowicą bojową do bardzo skutecznego niszczenia napędów samolotów, helikopterów, rakiet, a także wyłączania napędów wszelkich pojazdów bojowych na wodzie i lądzie. Poza tym w wyposażeniu są wyrzutnie torped, bomb głębinowych, i inną broń. „Córa”, uniwersalny i skuter mogą pływać do 20 metrów pod wodą. Posiadają znakomite możliwości maskujące, gdy jest na powierzchni wody i gdy jest pod wodą, sonary, monitoring podwodny, radary i nawigację satelitarną. Córa ma niezwykłe możliwości manewrowe a także prędkość podróżną osiągającą przy sprzyjających warunkach nawigacyjnych nawet 700 km/h. Może lądować przy brzegu, na plaży. Nie wymaga obsługi kosztownych portów lotniczych i morskich. Może prowadzić działania bojowe z rzek w warunkach śródlądowych. Duże pojazdy baza-mat, „córa”, pojazdy uniwersalne i skutery są niezatapialne, albowiem platformy tych pojazdów są w 4/5 wypełnione w bardzo licznych komorach styropianem (jak plaster miodu) i warstwowo specjalnej jakości watą mineralną zamiast opancerzenia, są bardzo lekkie. Ponadto „Bazamat”, „Córy”, pojazdy uniwersalne i skutery są kompatybilne w działaniach taktyczno-obronnych i strategiczno-ofenzywnych wodnych i wodno-lądowych z innymi formacjami. W/w pojazdy po zneutralizowaniu głowicą humanitarną wrogich jednostek pływających i pojazdów wojskowych na ladzie są zdolne do sprawnego „abordażu”, którym wyłączono na określony czas silniki i radary humanitarną głowicą bojową. oraz na krótko „oślepiono” na pokładzie załogę, orientację zewnętrzną. - Problemy obronne stanowiące istotę Narodowych Sił Zbrojnych zostały pominięte. A przecież w/opisane pojazdy są wyjątkowo korzystne pod każdym względem w zastosowaniu obronnym. Stwierdzono także, że Oddziały Dowództwa Marynarki Wojennej nie prowadzą prac naukowych w zakresie badań podstawowych nad nowymi (nigdzie nie stosowanymi) środkami bojowymi jak i ich nosicielami.” Poinformowano także, kto zajmuje się takimi badaniami i gdzie należy kierować korespondencję w tej sprawie. Stwierdzono, że decyzję w sprawie badań i wdrożeń jest władny podjąć tylko Minister Obrony Narodowej. Odpowiedź podpisał pan kontradmirał Zbigniew Badeński - Szef Sztabu Marynarki Wojennej RP. – Oczywiście te same pisma łącznie z dokumentacją techniczną, zgodnie z zaleceniami wysłałem pocztą internetową do: Ministra Obrony Narodowej, Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, Stoczni w Gdyni i Szczecinie, Centrum Budowy Okrętów w Gdańsku, Komisji Obrony Narodowej w Sejmie RP, Instytutu Lotnictwa w Warszawie, a także wedle wskazań Dowództwa Marynarki Wojennej do flot Sojuszniczych NATO: US Navy, Royal Navy i Marynarki Francji. W odpowiedzi otrzymałem na piśmie miłe podziękowania. – Więcej informacji jest na stronie internetowej: www.klawiterapia.com/bazamat i www.klawiterapia.com/dyskpo . Moim zdaniem w/w pojazdy wodne i wodno/lądowe mogą mieć znakomite przeznaczenie także w transporcie wodnym i rzecznym, w ruchu pasażerskim. Gdzie skraca się czas podróży np. lokalnie na Bałtyku do Sztokholmu i Helsinek w czasie jednej godziny. Pojazdy latające na fali mogą mieć rewelacyjne zastosowanie w ratownictwie morskim/oceanicznym i powinny się stać polską specjalnością eksportową. Łączę najlepsze oczekiwania i pozdrowienia – dr Ferdynand Barbasiewicz, płk w st. spoczynku.
    • Jan 2019-03-04 14:57:12
      człowieku daruj sobie; kto by te wypociny czytał.....
      • Auto54N 2019-03-05 11:28:08
        osoba, która notorycznie podszywa się pod p.Ferdynanda umieszcza te TLDR wklejki od jakiegoś czasu. Szanowna redakcja mogłaby się temu przyjrzeć i posprzątać.
  • Jang. 2019-03-04 15:12:28
    A już się przeraziłem tytułem,że kupujemy wszystkie zakłady lotnicze USA....
  • Adak 2019-03-04 15:59:41
    A jaka cena zakupu? Kupili, żeby coś produkować? Czy poprostu przenieść zakład do małego baraku i sprzedać nieruchomości? Jak PCO w wawie...
  • Jadwiga 2019-03-04 16:11:28
    Od 50 lat słyszę jakie mamy wspaniałe projekty leżące w biurkach i nie pozwolą nam ich realizować. Tylko pytam się kto nie pozwala i jakie to niby projekty. Jaka maja wartość zakłady , jeżeli nie ma projektów , myśli technicznej i pieniędzy na badania , wdrożenia i rozwój. Myśmy już państwowe wszystko mieli. Ja pamiętam jak wyglądały te zakłady 1989 - biura projektów miały biurka rozpadające się podparte cegłami , telefony na biurkach jak wzięło się słuchawkę do ręki się rozpadały , a deski kreślarskie się rozpadały, taki mam obraz w pamięci biura projektów jednego z dużych zakładów na Śląsku i jakoś nie bardzo potrafie sobie wyobrazić te projekty w tych szafach na tle tego widoku. Kiedy zejdziemy w końcu na ziemię. Jaki cel ma rządzący żeby podtrzymywać te mity i sny o potędze. Świat nam uciekł w latach powojennych i nie dogoniliśmy go technologicznie , trochę odrobiliśmy to teraz będziemy się znowu cofać bo kilku polityków ma wielkie aspiracje ale nie ma pojęcia o gospodarce, inwestycjach postępie technologicznym. Rozgrzebuje się temat żeby wzbudzić dumę narodową,, potrafimy , zrobimy , damy radę. A ja się pytam co ze statkiem czy zaczęli go budować , czy jest choćby projekt , co z fabryką samochodów elektrycznych - teraz będziemy robić samoloty. Nawet jak kupią razem z tymi zakładami jakieś projekty - to co dalej kto dalej będzie nad nimi pracował. To wszystko jest infantylne i było by śmieszne gdyby nie było tragiczne. Czy nikt nie zauważył , że świat się zmienił dzisiaj samochód składa się z części z całego świata , jest specjalizacja.Technologie poszły tak do przodu ,że są bardzo wąskie specjalności. Wszystko pędzi , komputer ,który ma pół roku jest już stary. programy aktualizują się kilka razy dziennie i tak samo jest w sprawach inżynierii. Jak się zamkniemy w naszym grajdołku to te połamane biurka nie będą po 40-tu latach tylko po 4-rech. Musimy się opamiętać zanim będzie za późno.
    • poison 2019-03-04 19:23:24
      To że masz projekt to nie znaczy że go zrealizujesz. Od prac badawczych do produkcji daleka droga i na to potrzeba kasy. Polski Grafen w labolatorium fajnie wychodzi ale polska metoda jego otrzymywania nie jest najlepsza do tego w "polskiej" metodzie trudno go użyć do produktu. Problem to szczegóły i DUŻA kasa. To samo było z laserem, coś opracowano ale w warunkach lab. a na rozwinięcie produkcji i dodatkowe prace potrzebne są kwoty MLD USD a nie mln PLN. Smutna prawda.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.242.115.55
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


POLSKA I ŚWIAT

26 774 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

552 005 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

6 168 ofert w bazie

397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.