Polska musi kupić samoloty wczesnego ostrzegania. Inaczej wojsko jest ślepe

Polska musi kupić samoloty wczesnego ostrzegania. Inaczej wojsko jest ślepe
Jednym z systemów wczesnego ostrzegania jest GlobalEye Saaba. Fot. Saab
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Włodzimierz Kaleta
    Włodek Kaleta
  • Dodano: 15-02-2020 06:00

Polska kupuje uzbrojenie, dzięki któremu zdolności odstraszania ewentualnych przeciwników wzrastają w niespotykany dotąd sposób. Mamy w swoim arsenale pociski JASSM mogące razić cele na odległość do 370 km, są też norweskie przeciwokrętowe rakiety NSM o zasięgu ponad 200 km. Do tego dojdzie artyleria rakietowa z pociskami o donośności 300 km. To groźny oręż, ale bez nowoczesnego samolotu wczesnego ostrzegania nie wykorzystujemy do końca jego możliwości.

  • Polska potrzebuje nowoczesnego samolotu wczesnego ostrzegania, którego systemy mogą wykrywać obiekty na odległościach kilkuset kilometrów.
  • Jedna taka maszyna mogłaby widzieć obszar całej Polski. Dlatego dziś coraz trudniej będzie utrzymywać, że samoloty dozoru powietrznego w Siłach Powietrznych RP nie są potrzebne.
  • Jeśli idzie o system zakupów, Polska może wzorować się na Finlandii, która jest o krok od nabycia systemu wczesnego ostrzegania.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (12)

Do artykułu: Polska musi kupić samoloty wczesnego ostrzegania. Inaczej wojsko jest ślepe

  • fff 2020-02-17 10:35:08
    Chociaż wydatki na zbrojenie są, to nasi rządzący nie uczą się na błędach. W 1939 też byliśmy w podobnej sytaucji geopolitycznej i niezbyt inwestowaliśmy w armię. To jest dla Nas priorytet bo jesteśmy w tym miejscu na mapie, gdzie jesteśmy. Po co nam dobre drogi skoro ich nie będziemy mogli obronć w przypadku agresji?
    • Krzysiek 2020-02-20 09:13:41
      Przed IIWŚ, w latach 30., Polska wydawała na wojsko prawie 30% PKB. Tyle, że ogólnie PKB był niski więc te 30% to nie były oszałamiające kwoty. Zaległości wieloletnich (bieda, kryzys) nie dało się nadrobić w krótkim czasie. No i ostatnie zakupy były spóźnione, np. 3.IX.39 z Anglii miały wypłynąć statki z zamówionymi przez Polskę samolotami myśliwskim Spitfire...
      • PS. 2020-03-02 09:08:06
        Polska zamówiła w 1939 mniej nowoczesne Hawker Hurricane.....
  • Gość 2020-02-17 07:56:49
    To oczywiste, że kupienie tych samolotów jest koniecznością.
  • jang. 2020-02-15 20:26:53
    Odkrycie na miarę stwierdzenia" w wyniku badań okazało się,że Wisła wpada do Bałtyku" To od systemu dowodzenia i kontroli obszaru winno się zaczynać zakupy zabawek dla armii nie od praktycznie dwu eskadr!!! F-35
  • Gość 2020-02-15 14:35:49
    Jeżeli trzeba kupić to niema na co czekać, po co nam ślepa armia.
  • nanader 2020-02-15 10:27:58
    Fajna nowa zabawka ale jednak na teraz są chyba ważniejsze zakupy. Polska nie ma na przykład żadnych łodzi podwodnych zdolnych do przenoszenia głowic ani też rakiet o zasięgu wystarczającym, żeby poważny ładunek celnie doleciał do dowolnego punktu w Moskwie ze słabą szansą na jego zestrzelenie. Słabością naszego potencjalnego agresora jest właśnie to, że wszystko jest tam zcentralizowane i pomimo rozmiarów stosunkowo łatwo sparaliżować tam całą gospodarkę czy ośrodki decyzyjne kilkoma celnymi uderzeniami. Taka broń może bardzo mocno namieszać w jakichkolwiek planach że strony Rosji i wymusiłaby tam bardzo kosztowne inwestycje, które wyssałyby środki z innych programów zbrojeniowych
    • Jacenty 2020-02-15 18:01:31
      Tutaj się mylisz. Możliwość precyzyjnego wskazywania celów i tzw. sieciocentrycznosc jest niezbędna - zwłaszcza w przypadku jednostek przeciwnika o dużej mobilnosci. W tym momencie polegamy na sojusznikach, ale nie zawsze takie działanie będzie w ich interesie.
      • nanader 2020-02-16 01:38:29
        Tak czy siak, oprócz samej defensywy trzeba mieć realne narzędzia do wygrania ewentualnego konfliktu. Bez broni dalekiego zasięgu w przypadku zagrożenia z Rosji się nie obędzie. Zamiast samego samolotu zwiadowczego można korzystać z satelit czy dronów ale trzeba mieć też czym strzelać w sposób, który faktycznie paraliżuje przeciwnika
      • nanader 2020-02-16 01:46:58
        Panie Jacenty - to jak taktycznie sprawy się mają w samym wojsku to jedna sprawa. Likwidowanie centrum decyzyjnego, które decyduje o konflikcie, to jednak inna sprawa. Problemem, jaki kraje sąsiedzkie mają z Rosją, nie są wojska rosyjskie ale wąska grupa oligarchicznych interesów, która kontroluje to państwo i w agresywny sposób promuje swoje interesy. Zwykli Rosjanie są traktowani jak mięso armatnie do realizacji tych interesów i to nie z nimi byłaby ewentualna wojna. Po likwidacji przyczyny, jakkolwiek wielka i dobrze uzbrojona byłaby rosyjska armia, wojna by się skończyła z braku powodu do walki. Wszystkie konflikty Rosji w ostatnich latach są spowodowane poczuciem bezkarności bandytów rządzących tym państwem.
    • jang. 2020-02-15 20:57:00
      Ktoś nam oferuje "poważne głowice" by nasi z WOT czy awansowani z kaprali podchorążych generałowie, mogli sobie postrzelać?? Bo pewnie masz na myśli głowice termojądrowe/tzn.takie" jakie można w każdym sklepie z głowicami kupić"/ jak kiedyś o broni w Doniecku gaworzył p Putin???

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.201.96.43
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!