Przetarg na symulatory dla wojsk lądowych w zawieszeniu. Kolejny przykład nieskutecznych zakupów

Przetarg na symulatory dla wojsk lądowych w zawieszeniu. Kolejny przykład nieskutecznych zakupów
Symulatory wspierają dziś pracę dowódców oraz działania taktyczne żołnierzy. Northrop Grumman
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Włodzimierz Kaleta
    Włodek Kaleta
  • Dodano: 04-08-2020 06:01

Polskie wojsko chce pozyskać symulatory strzelań oraz organizacji i prowadzenia działań taktycznych na współczesnym polu walki. Na początku stycznia 2020 r. dowiedzieliśmy się, że do nowego postępowania na  systemy symulacji pola walki dla wojsk lądowych ogłoszonego w sierpniu 2019 r. zgłosiło się pięciu kontrahentów. A i to postępowanie przetargowe utknęło. Badamy przyczyny.


  • Inspektorat Uzbrojenia informuje o konieczności ponownego przeprowadzenia oceny spełnienia warunków udziału w postępowaniu na taktyczne systemy symulacji pola walki przez wszystkich wykonawców.
  • To już drugie postępowanie, które ma umożliwić wskazanie podmiotów zakwalifikowanych do dalszej części postępowania oraz wysłanie zaproszeń do złożenia ofert. Pierwsze, ogłoszone w 2015 r., unieważniono w 2019 r.
  • W tym przetargu wojsko chce kupić kompleksowy system symulacji pola walki do szkolenia batalionu, 4 zestawy laserowych symulatorów strzelań oraz 5 symulatorów taktycznych współczesnego pola walki. Idzie jak po grudzie.

- Po częściowym uwzględnieniu przez Inspektorat Uzbrojenia odwołania do Krajowej Izby Odwoławczej przez konsorcjum, którego liderem jest Thales Polska Sp. z o.o., konieczne stało się ponowne przeprowadzenie oceny spełnienia warunków udziału w postępowaniu przez wszystkich wykonawców w obu częściach zamówienia - mówi mjr Krzysztof Płatek, rzecznik Inspektoratu Uzbrojenia MON. 

- Zakończenie powyższej oceny umożliwi wskazanie podmiotów zakwalifikowanych do postępowania oraz wysłanie zaproszeń do złożenia ofert. Termin udzielenia zamówienia uzależniony jest od poprawności złożonych ofert oraz od korzystania przez wykonawców ze środków ochrony prawnej - wyjaśnia.

Postępowanie na taktyczny system symulacji pola walki dla wojsk lądowych już od lat boryka się z problemami. To też kolejny przykład niewydolności obowiązującego Prawa zamówień publicznych stosowanego przy zakupach dla wojska.

Pięć lat i nic

Stosunkowo prostego sprzętu wojskowego nie udało się, jak dotąd, kupić przez 5 lat. Przypomnijmy fakty. Pierwsze postępowanie na taktyczne symulatory IU ogłosił w grudniu 2015 r. Oferty złożyło wówczas pięciu wykonawców: Konsorcjum: PGZ SA z Thales Polska Sp. z o.o. i Thales AVS France SAS wyceniło swoją ofertę na prawie 630,8 mln zł, a firma Rheinmetall Electronics GmbH na 867,3 mln zł. Saab AB zaproponował cenę 313,9 mln zł (podano cenę netto), konsorcjum Elbit Systems Ltd. z Autocomp Management Sp. z o. o., spółką RUAG Defence France SAS 323,8 mln zł (również netto).

Natomiast konsorcjum Cubic Defense Applications INC z Unitronex Poland Sp. z o.o., Siltec Sp. z o.o. oraz WAT gotowi byli dostarczyć wojsku symulatory za zaledwie 137,5 mln zł. I to właśnie konsorcjum, proponujące najniższą cenę, zwyciężyło w przetargu.

Zobacz także: Powrót Ratownika. Czy okręt wybuduje PGZ Stocznia Wojenna?

Jednak już w pierwszej połowie sierpnia 2019 r. IU poinformował, że Krajowa Izba Odwoławcza uwzględniła jedno z odwołań uczestników przetargu, konsorcjum firm PGZ SA z Thalesem na czele.

Ocenę ofert powtórzono i uznano, że najkorzystniejszą złożyło właśnie konsorcjum firm PGZ i Thales, które zdobyło 100 pkt. Za ważną uznano też ofertę firmy Rheinmetall Electronics GmbH, która zdobyła 67,3 pkt. i zajęła drugie miejsce. Resztę ofert odrzucono.

Wygrany też nie wygrał


Ale na tym nie koniec. W związku z tym, że najkorzystniejsza oferta przekroczyła budżet określony w  przetargu, po czterech latach IU postępowanie na kupno i dostawy taktycznych systemów symulacji pola walki unieważnił.

W sierpniu 2019 r. MON opublikowało kolejne postępowanie na pozyskanie symulatorów. Jak informował IU, wojsko chce pozyskać jeden kompleksowy system symulacji pola walki do szkolenia batalionu (KSSPW), 4 zestawy laserowych symulatorów strzelań do symulatorów już znajdujących się na wyposażeniu wojsk pancernych i zmechanizowanych (LSS) oraz pięć symulatorów taktycznych współczesnego pola walki (STWPW).

Postępowanie podzielono na dwie części. Pierwsza obejmuje symulatory KSSPW i LSS, a druga STWPW. System ten przeznaczony jest do organizacji i prowadzenia ćwiczeń, szkoleń i planowania działań taktycznych na współczesnym polu walki.

Do postępowania zgłosiło się również pięciu oferentów: Saab AB, firma Bagira Systems Ltd., Rheinmetall Electronics GmbH oraz konsorcjum w składzie: Cubic Defense Applications Inc. (lider) wraz z Unitronex Poland Sp. z o.o., a także konsorcjum w składzie: PGZ i Thales.

Symulatory niezbędne

Nowoczesnych symulatorów w naszej armii wciąż brakuje, dlatego sfinalizowanie postępowania, w wyniku którego wojsko miałoby więcej symulatorów stanowiłoby znaczącą zmianę jakościową w szkoleniu dowództw i żołnierzy wojsk lądowych.

Specjalnie przygotowane oprogramowania wspomagać będą ćwiczące sztaby w wypracowaniu decyzji oraz prowadzeniu walki, a także pomogą ocenić poszczególne elementy ćwiczenia.

System pozwoli sprawdzić w praktyce, jak do wykonywania zadań bojowych w terenie przygotowani są dowódcy i pododdziały do szczebla batalionu. Natomiast zestawy laserowych symulatorów strzelań (LSS) będą instalowane na uzbrojeniu żołnierzy, co pozwoli prowadzić zaawansowane szkolenie taktyczne w warunkach maksymalnie zbliżonych do prawdziwej walki. 

Wykorzystanie tej klasy systemów szkoleniowych obniża koszty szkolenia. Zawodowy żołnierz nie potrzebuje aż tak często szkolić się w polu. Dla podtrzymywania bojowych nawyków w szkoleniu w garnizonie w zupełności wystarczą symulatory nowej generacji.

Zarówno KSSPW, jak i LSS pozwalają na prowadzenie ćwiczeń w różnych warunkach terenowych i atmosferycznych, z wykorzystaniem różnorodnego rodzaju uzbrojenia. Wspomagają dowodzenie, jak i symulowanie prowadzenia ognia środkami bojowymi czołgu czy wozu bojowego, poprzez strzelanie indywidualnego żołnierza. 

Dzięki specjalnym czujnikom i laserowym imitatorom ognia umieszczonym zarówno na wozach bojowych i pojazdach, jak i na mundurach żołnierzy i broni indywidualnej żołnierzy, umożliwiają wzajemną komunikację, współdziałanie, archiwizację i zobrazowanie ćwiczenia i co najważniejsze, wskazują efekt prowadzonego ognia, eliminując z dalszych ćwiczeń trafionych żołnierzy oraz sprzęt bojowy.

Wciąż w lesie

Tymczasem postępowanie na symulatory dla wojsk lądowych wciąż jest na początku drogi. Dopiero po ocenie wniosków wybrani wykonawcy zostaną zaproszeni do składania ofert. Wtedy poznają szczegółową specyfikację warunków zamówienia, a następnie dokładny zakres zamówienia.

Wciąż nie wiemy, kiedy przeprowadzona zostanie kwalifikacja uczestników biorących udział w postępowaniu, a tym bardziej, jak długo będzie trwał przetarg. Rok, dwa, a może 4 lata, bo tyle właśnie trwało pierwsze postępowanie. Do tego trzeba się liczyć z negatywnymi skutkami gospodarczymi pandemii.

Zobacz także: Szkolenie według Saaba. Wirtualne symulatory dla wojska

To kolejny przetarg, którego przebieg nasuwa mało optymistyczne przekonanie, że bez zmian organizacyjnych i prawnych obwiązującego systemu zakupów sprzętu wojskowego i uzbrojenia dla armii, takie sytuacje będą się powtarzały.  

 

 

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (3)

Do artykułu: Przetarg na symulatory dla wojsk lądowych w zawieszeniu. Kolejny przykład nieskutecznych zakupów

  • Bobi 2020-08-04 15:45:56
    To jest proste, nie ma na to pieniędzy, ale żeby uzasadnić istnienie czegoś takiego jak IU, które niczego nie może kupić, to robi się tzw. ruchy pozorne. Niby się robi, ale z góry wiadomo, że z tego nic nie będzie. Ale wypłaty lecą.
  • wieslaw 2020-08-04 08:44:31
    5 lat trwala 2 wojna, a trepy z mon nie potrafią przetargu przeprowadzić na terenowki na symulatory na smigłowce też od 5 lat. Za mala prowizja ??
    • paws 2020-08-04 22:45:45
      taki burdel, jak w całym kraju. Nie potrafimy kupić sprzętu wojskowego, medycznego, dróg: S3, S8, Zakopianki, z odpadami komunalnymi, prawem spadkowym i innymi "pierdołami", które w normanym kraju posłowie załatwiliby w przysłowiową "chwilę". Wieczne problemy. Inteligentny naród wiedziałby kogo wybrać w wyborach, na pewno nie takich nieudaczników z POPiSu. Ale ciemnogród, ktoremu sie rzuci kawałek kiełby, wybierze rzucającego i do tego bedzie sie cieszył, że partia im "DAŁA". Tak jest w całym dawnym bloku wschodnim z PL wlącznie. Tutaj głosy się kupuje.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.232.31.206
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!