PARTNERZY PORTALU

Raki i mundury. Zastrzyk złotówek dla zbrojeniówki

Raki i mundury. Zastrzyk złotówek dla zbrojeniówki
Do wojska trafią kolejne 4 kompanijne moduły ogniowe moździerzy samobieżnych M120K Rak. HSW
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Włodzimierz Kaleta
    Włodek Kaleta
  • Dodano: 25-05-2020 20:00

Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej, 22 maja 2020 r. podpisał dwie umowy. Pierwszą - na dostawę czterdziestu 120-mm samobieżnych moździerzy kołowych M120K Rak oraz 20 artyleryjskich wozów dowodzenia na podwoziu Rosomaka (o wartości ponad 703 mln zł). Druga dotyczy zaś blisko 440 tys. kompletów mundurów polowych dla żołnierzy. Raki trafią do wojska w latach 2022-2024, mundury - jeszcze w tym roku.

  • Umowa na 4 kompanijne moduły ogniowe moździerzy samobieżnych M120K Rak oznacza, że do wojska trafi kolejne 40 tych moździerzy. Obecnie jest ich 64. Za 4 lata wojsko będzie miało 122 Raki.
  • Umowa na 440 tys. sztuk mundurów może zakończy dotychczasową tragikomiczną historię ich pozyskiwania i nie powtórzy się sytuacja z 2017 r., kiedy polscy żołnierze brali udział w ćwiczeniach Dragon w niepełnym umundurowaniu lub dresach.
  • Wojsko planuje również zakup 50 tys. hełmów kompozytowych HA-05 w Przedsiębiorstwie Sprzętu Ochronnego Maskpol oraz 18 tys. karabinków MSBS Grot wytwarzanych przez Fabrykę Broni Łucznik, a także 60 KTO Rosomak-S. Zamówienia mają pomóc zbrojeniówce w czasie pandemii.

Pisaliśmy już o negocjacjach w sprawie dostaw wybranych elementów składowych modułów ogniowych moździerzy samobieżnych M120K Rak dla 5 kolejnych kompanijnych modułów ogniowych (KMO). W kwietniu 2020 r. informowaliśmy też, że wojsko planuje również zakup 50 tys. hełmów kompozytowych HA-05 w Przedsiębiorstwie Sprzętu Ochronnego Maskpol oraz 18 tys. karabinków MSBS Grot (Fabryka Broni Łucznik).

Zamiast finalizacji któregoś z tych kontraktów MON zdecydowało się na kontrakt na mundury dla żołnierzy, ale przy okazji minister Błaszczak potwierdził, że umowy te zostaną podpisane jeszcze w tym roku.

Dodał też, że resort pracuje nad pozyskaniem kolejnych kilkudziesięciu tysięcy 30-mm oraz 23-mm naboi dla naszych sił zbrojnych z Mesko. Planuje także zakup 60 kołowych transporterów opancerzonych Rosomak-S do przewozu przenośnych zestawów Spike.

Zamówienia dla polskiego przemysłu

Deklaracje te nabierają szczególnej wagi dlatego, że padają w wyjątkowo trudnym okresie dla polskiej zbrojeniówki. Wskutek pandemii koronawirusa wiele zakładów ograniczyło produkcję i zmniejszyło załogi.  Co więcej: z powodu kłopotów produkcyjnych i porwanych łańcuchów dostaw części zakładom grożą dalsze zwolnienia grupowe. 

Zobacz także: Rusza program Serwal. Wojsko chce kupić kołowe transportery nowej generacji

Najwyraźniej MON chce pokazać, że główny priorytet, czyli zakup sprzętu i uzbrojenia dla Sił Zbrojnych RP w zakładach polskiego przemysłu zbrojeniowego (o czym MON przypomina przy każdej okazji) jest realizowany.

Zamówienia trafiające do polskiego przemysłu zbrojeniowego mają potwierdzać, że wojsko, zwiększając swe zdolności bojowe, jednocześnie wspiera polski przemysł zbrojeniowy. Wychodzą też one naprzeciw apelom związkowców z zakładów obronnych, domagających się pomocy od rządu i MON - głównie w postaci nowych zamówień.  Inaczej konieczne będą - wskazują związkowcy - zwolnienia grupowe, ograniczenie produkcji, a nawet bankructwo.

Dostawa zgodnie z harmonogramem

Takich obaw nie powinno być już teraz w zakładach Huta Stalowa Wola. Raki oraz samobieżne 155-mm armato-haubice Krab to sztandarowe produkty HSW. Samobieżne moździerze 120-mm fabryka ta produkuje od 2016 r. (w kwietniu podpisano z MON umowę na dostawę ośmiu KMO tych moździerzy za ponad 968 mln zł).

Dostawa ostatniego KMO, zgodnie z harmonogramem, nastąpiła do końca 2019 r. Wojsko otrzymało 64 moździerze i 32 wozy dowodzenia. Ale to nie wszystko.

W pierwszej połowie października 2019 r. Inspektorat Uzbrojenia podpisał kolejne porozumienie z Konsorcjum HSW i spółki Rosomak na dostawę dwóch KMO 120-mm moździerzy samobieżnych M120K o wartości prawie 275,5 mln zł.


- Kontynuujemy produkcję w ramach umowy zawartej w 2019 roku, będącej wynikiem potrzeb Sił Zbrojnych, jak również potwierdzenie jakości sprzętu produkowanego w Polsce, jego nowoczesności na najwyższym światowym poziomie - uważa Bartłomiej Zając, prezes zarządu Huty Stalowa Wola S.A.

Podkreśla, że zaangażowanie pracowników HSW, kooperantów, doświadczenie oraz sprawdzony klucz dostawców zapewniają, że sprzęt trafi do armii do końca 2024 r. A zatem po sfinalizowaniu wszystkich umów za 4 lata armia dysponować będzie 15 modułami ogniowymi Raków. W sumie, wraz z dwoma moździerzami przekazanymi do Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia w Toruniu, armia będzie miała 122 samobieżne moździerze oraz 60 wozów dowodzenia.

W jakim kamuflażu?

Inna umowa podpisana przez MON w Giżycku dotyczy dostarczenia przez firmę PSO Maskpol S.A. w latach 2020-2021 ok. 440 tys. mundurów polowych oraz mundurów polowych letnich, standardowych obecnie w wojsku, z kamuflażem o nazwie Pantera.

- Produkcja ponad 400 tys. mundurów umożliwi pracę przez ok. 1,5 roku w kilku zakładach produkcyjnych. Dostawy mundurów zrealizujemy z wykorzystaniem własnych szwalni oraz we współpracy z polskimi firmami z branży mundurowej - podkreśla Adam Ogrodnik, prezes Zarządu PSO Maskpol S.A. Do szycia mundurów wykorzystywane będą też tkaniny polskiego producenta.

A jeszcze niedawno krytykowano MON, że umowę na dostawę mundurów podpisano z firmą szyjącą je w Chinach czy Bangladeszu... 


Już w 2016 r., po ostatniej planowanej dostawie, brakowało 50 tys. mundurów. W 2017 r. Inspektorat Wsparcia poinformował, że dostawy ustały... Nowy minister obrony narodowej Antoni Macierewicz przestał mundury kupować. Powodem miało być oczekiwanie na nowy kamuflaż.

Jesienią 2017 r. do mediów trafiły ośmieszające armię zdjęcia z ćwiczeń Dragon, na których widzieliśmy żołnierzy poubieranych w różnego rodzaju umundurowanie, a nawet dresy.

Po fali krytyki w kwestii braku umundurowania żołnierzy minister Macierewicz obiecał, że do końca grudnia 2017 r. do armii trafi 100 tys. nowych mundurów polowych. Z obietnicy jednak nic nie wyszło...

Mundury dotrą wreszcie do armii?

Podobnie jak z kolejnych przetargów na 220 tys. mundurów w czerwcu czy 300 tys. mundurów i 80 tys. ubrań ochronnych we wrześniu 2018 roku. Dopiero pod koniec listopada 2018 r. Przedsiębiorstwo Sprzętu Ochronnego Maskpol podpisało umowę na dostarczenie w 2019 r. Siłom Zbrojnym RP 148 tys. mundurów polowych za kwotę blisko 80 milionów złotych.

Zamówienie złożono z wolnej ręki, a firma nie miała mocy przerobowych i doświadczenia, dlatego w umowie od razu wskazano trzech podwykonawców Maskpolu, bez których nie udałoby się uszyć mundurów na czas.

Zobacz także: Wojsko chce wesprzeć polską zbrojeniówkę

Zamówienie zrealizowano znacznie po terminie - i firma zapłaciła karę umowną. W grudniu 2019 r. ogłoszono kolejne zamówienia na prawie 300 tys. mundurów polowych i ponad 200 tys. kurtek mundurowych. W marcu 2020 r. rozpoczęto postępowanie na pozyskanie tropikalnych mundurów polowych, koszulobluz pod kamizelkę ochronną - zwykłych i w kamuflażu pustynnym oraz rogatywek polowych.

W kwietniu 2020 r. 3. Regionalna Baza Logistyczna ogłosiła informację o odwołaniu wcześniejszych przetargów. Żadna z firm nie podjęła się udziału w tak dużym postępowaniu lub przetargi anulowano z uwagi na zmianę priorytetów po wybuchu pandemii koronawirusa.

Jak zatem będzie z realizacją kontraktu, dowiemy się jeszcze w tym roku.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (3)

Do artykułu: Raki i mundury. Zastrzyk złotówek dla zbrojeniówki

  • mike 2020-06-02 08:06:43
    Super brawo rząd !!!!!
  • HanSolo 2020-05-31 00:52:52
    Po ponad 5 latach PiS powrócił do zamówionych jeszvze przez poprzednią ekipę 50 szt RAK-ów? Przecież na sprzęt dla żołnierzy nie ma podobno w budżecie nawet grosza. Co prawda, wozy byly juz w większości sfinansowane, niemniej ani grosza, to ani grosza! Mundury to musiały się juz chyba zacząć rozlatywac ze starości na chlopakach, bo od 2 lat mówią, że takiej tragedii w podstawowym wyposażeniu nie bylo nigdy.
  • Luzak PANTHER 2020-05-27 15:09:14
    A nasze lokomotywy stoją w krzakach !!! Co za ignorancja rządzących w PKP Cargo i PKP IC. Zwinęli wszystkie połączenia z magistrali podsudeckiej, nie remontują tego szlaku wogóle, i brak jakichklowiek perspektyw by z Nysy, Prudnika, Kamieńca, Swidnicy, Kłodzka, Jaworzyny Śląkiej dojechać do Katowic czy Krakowa lub w odwrotną stronę do Wałbrzycha czy Jeleniej Góry. Te raczki też skończą w krzakach na poligonie. Wygląd polskiego wojska jest taki sam jak PKP. Pudrują trupa na potęgę !!!!

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.236.65.63
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!