To miał być prosty przetarg, a wojsko wciąż czeka na "Pegazy". Doczeka się?

To miał być prosty przetarg, a wojsko wciąż czeka na "Pegazy". Doczeka się?
Adobe Stock
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Włodek Kaleta
  • Dodano: 03-09-2019 06:01

Wojsko po raz kolejny wydłużyło czas na składanie wniosków w przetargu dotyczącym dostaw wielozadaniowych pojazdów dla Wojsk Specjalnych w ramach programu Pegaz. Termin ich składania przesunięto z 30 sierpnia na 30 września 2019 r., natomiast termin wykonania zamówienia uległ zmianie z 24 do 36 miesięcy od podpisania umowy. Kiedy wreszcie pojazdy z programu Pegaz trafią do specjalsów?

Zapraszamy do Katowic na Międzynarodowe Targi Obrabiarek, Narzędzi i Technologii Obróbki TOOLEX. Targi pod patronatem WNP.PL odbędą się 4-6 października 2022 r. - w ich ramach zapraszamy na ciekawą konferencję Nowy Przemysł 4.0. Rejestracja trwa!

  • Inspektorat Uzbrojenia kolejny raz wydłużył termin składania wniosków o dopuszczenie do udziału w postępowaniu na pojazdy dla specjalsów w programie Pegaz. Przy okazji zmieniono również niektóre wcześniejsze wymagania, znacznie je łagodząc.
  • Wciąż nie wiadomo, czy przetarg zostanie sfinalizowany i kiedy pojazdy dla Wojsk Specjalnych trafią do żołnierzy.
  • Komplikacje wojska z finalizacją tak prostego, jak się wydaje, przetargu, irytują. Skoro nie potrafimy kupić samochodów, co dopiero dziwić się problemom, jakie napotykają kontrakty na drogie i skomplikowane systemy?

Przypomnijmy, że Inspektorat Uzbrojenia ogłoszenie o zamówieniu dotyczącym dostaw wielozadaniowych pojazdów dla Wojsk Specjalnych opublikował już pod koniec maja 2019 r. Podano w nim, że firmy zainteresowane realizacją zamówienia mogą składać dokumenty do 5 lipca.

Już w czerwcu czas ten wydłużono do 30 sierpnia 2019 r. Potencjalni wykonawcy mieli zatem prawie dwa miesiące więcej na przedłożenie resortowi dokumentów, ale najwidoczniej coś poszło nie tak, gdyż IU przedłużył termin składania wniosków o dopuszczenie do udziału w postępowaniu do końca września.

Wraz ze zmianą terminu IU wydłużył również czas wykonania samego zadania, a także zmienił niektóre wymagania, m.in. te dotyczące kwalifikacji dostaw, zmniejszając związane z nimi obostrzenia.

Złagodzono warunki

Wcześniejsze zapisy poprzeczkę ustawiły wysoko. Wymagały, by potencjalny wykonawca legitymował się realizacją w sposób należyty co najmniej jednej dostawy o wartości nie mniejszej niż 6 mln zł, obejmującą minimum trzy egzemplarze opancerzonych pojazdów terenowych z napędem 4x4, o poziomie kuloodporności nie mniejszej niż 2 wg STANAG 4569 aneks A oraz odporności na detonację nie mniejszej niż 2 wg STANAG 4569 aneks B.

Zobacz także: Piraty bliżej wojska. Kiedy w końcu trafią do żołnierzy?

Tak wyśrubowane warunki oznaczały, że zakłady AMZ Kutno, które od kilku lat przygotowują się do lukratywnego przetargu na pojazdy wielozadaniowe dla specjalsów, mogłyby w ogóle nie wziąć w nim udziału. Firma nie mogła spełnić wymogu wcześniejszego dostarczenia tego typu pojazdów dla innych odbiorców. - Jeśli wymagania inspektoratu nie zostaną zmienione, moja firma na pewno zrezygnuje z udziału w przetargu - mówił wprost Jarosław Stachowski, wiceprezes AMZ Kutno.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (20)

Do artykułu: To miał być prosty przetarg, a wojsko wciąż czeka na "Pegazy". Doczeka się?

  • jang. 2019-09-09 11:26:23
    DZIWNE...Żadnych lajków/negatywnych/ nie można dodawać do komentarzy wielbiących hetmana Antoniego i jego pomysły.Tudzież pełne ograniczenie lajków pozytywnych do niesłusznych pogladów...Wraca NOWE??
  • osos 2019-09-09 10:00:37
    Najpierw Pegasus, żeby dobra zmiana miała kontrole nad ciemnym ludem !
  • Informator880 2019-09-06 19:47:23
    To Kałasznikow chyba poszatkuje pojazdy poziom kuloodporni 2 a limuzyn za 115000$ mają poziom b7.
  • Grzegorz 2019-09-05 08:17:15
    Śmieszne. Widzę że zwolennicy Antoine'a walczą z faktami. A one są takie: nawet jeśli Caracale były złym wyborem to nie widać nic w zamian, a halikoptery są bardzo potrzebne. Patrioty to dopiero część programu i dotychczasowy zakup w tym zakresie nie dodaje wiele do wartości bojowej naszej armi. F-35 to rozwiązanie cholernie drogie i też stanowić musi część jeszcze droższego systemu. Pegazów nie widać, okrętów podwodnych też. Z czołgami bawimy się w jakiś cyrk. Podsumowując jest marnie, a Rząd zamiast modernizować armię zajmuje się dotowanie swoich klakierów w zbrojeniówce, będąc jednocześnie klakierem USA, których aktualnh prezio robi maślane oczy do głównego zagrożenia w regionie.
  • Bobi 2019-09-04 07:36:45
    Panowie to nie jest prosty przetarg. Wojsko nie może w przetargu kupić saperek bo nie mogą dogadać się w sprawie pokrowca. Samochód jest jednak bardziej skomplikowany.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.204.56.97
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!