Wojna na Ukrainie między przełomem a zamrożeniem. Niebezpieczne scenariusze na 2023

Wojna na Ukrainie między przełomem a zamrożeniem. Niebezpieczne scenariusze na 2023
Głównym punktem ciężkości działań w sferze bezpieczeństwa jest obecnie wspieranie Ukrainy. Ukrinform.ua

2022 przejdzie do historii jako rok największego kryzysu bezpieczeństwa w Europie od czasów II wojny światowej. Czy 2023 rok zmieni losy wojny w Ukrainie? Wśród wielu niewiadomych pewne jest jedno: że to, jak się potoczy, zależy od pomocy militarnej Zachodu.

  • Prognoza dotycząca tego, co czeka świat, Europę i Polskę w 2023 r. w kontekście dalszych losów wojny w Ukrainie składa się z wielu - w większości  niebezpiecznych - scenariuszy.
  • Wydarzenia minionego roku pozwalają projektować to, co może się zdarzyć w bieżącym. Analitycy wojskowości wahają się między przełomem a zamrożeniem konfliktu.
  • Trudno liczyć na pokój, a jednocześnie rośnie waga pytania, na jakich warunkach wojna mogłaby się zakończyć.
  • Dalsza, intensywna pomoc dla Ukrainy to środek ciężkości całej zachodniej strategii bezpieczeństwa w rozpoczynającym się roku. Państwa europejskie zweryfikowały swoje polityki wschodnie, a teraz powiększają budżety obronne.

Które z najważniejszych wydarzeń w 2022 r. mogą mieć decydujący wpływ na to, co się wydarzy w sferze bezpieczeństwa w roku 2023? Z pewnością na losy wojny w bieżącym roku najsilniej rzutuje zdecydowany opór i determinacja ukraińskiego Dawida w walce z rosyjskim Goliatem.

Morale i postawa wojska oraz społeczeństwa, z jakimi spotkali się rosyjscy agresorzy, zadziwiły świat. Zanim jednak do tego doszło, rozpoczęcie przez Rosję pełnowymiarowej wojny w Ukrainie przy wykorzystaniu tak ogromnej przewagi w ludziach, nowoczesnym uzbrojeniu i sprzęcie wywołało strach u większości państw europejskich oraz USA.

Amerykańscy wojskowi przyznają, iż byli przekonani, że doprowadzenie do upadku ukraińskiego rządu, jego zmiana na prorosyjski, a tym samym podbicie Ukrainy, zajmie Rosjanom najwyżej tydzień.

Tak się nie stało. Trwająca już prawie 11 miesięcy wojna pokazała błędy w działaniach agresora, kompletny brak przygotowania rosyjskich wojsk i dzielność Ukraińców, którzy zaskoczyli swoim nowoczesnym podejściem do walki i dowódczą sprawnością.

Słabości rzekomego supermocarstwa militarnego zostały zdemaskowane 

Ukraińcy brutalnie obnażyli militarne i polityczne patologie Rosji, pretendującej do miana supermocarstwa, obalili mity o armii rosyjskiej, prezentowanej przez propagandę jako niezwyciężona, druga armia świata.

Dla nas najważniejsze jest jednak to, że transatlantycka jedność, w którą nie wierzono nie tylko na Kremlu, okazała się rzeczywistością i przetrwała próby rozbicia. Co więcej, odważne decyzje Szwecji i Finlandii o przystąpieniu do NATO zapiszą się w podręcznikach historii jako przykłady politycznego znaczenia sojuszniczej ochrony.

Dzięki temu w 2023 r. po otrzymaniu członkostwa przez Szwecję i Finlandię sojusz się rozszerzy, a tym samym wzmocnią się zdolności NATO. Stanie się to, czego Putin tak bardzo chciał uniknąć. Twierdzi przecież, że groźba rozszerzenia NATO zmusiła go do wojny.

Państwa zachodnie niemal natychmiast po agresji zdecydowały: trzeba pomóc militarnie Ukrainie. Sukcesy wojsk ukraińskich w walce z rosyjskim agresorem spowodowały, że rodzaj i zakres tej pomocy z miesiąca na miesiąc ewoluowały.

Przestrzegana początkowo dość radykalnie zasada niewysyłania do Ukrainy broni ofensywnej wraz z rosnącym oporem Ukraińców była luzowana. Do walczących trafiały coraz to nowe systemy uzbrojenia.

Zachód obawiał się i wciąż się obawia eskalacji wojny przez Rosję, którą jeden z dowódców amerykańskich przyrównał do wielkiej stacji benzynowej z bronią atomową. Putin szantażuje Zachód groźbą jej użycia.

Amerykanie wciąż też pamiętają, że Chiny posiadają potencjał militarny, gospodarczy i technologiczny na tyle silny, aby rzucić wyzwanie systemowi międzynarodowemu i interesom USA. Tym bardziej trzeba docenić reakcję rządów europejskich i krajów NATO w kwestii wsparcia Ukrainy pilnymi dostawami broni.

Państwa europejskie (głównie Niemcy i Francja), które błędnie wierzyły w prymat gospodarki nad polityką i uważały, że gospodarcze powiązania Rosji z Zachodem zagwarantują spokój, bogacenie się dzięki tanim surowcom, uznały swój błąd.

Wiele krajów europejskich zdecydowało się zwiększyć swoje budżety obronne

Jest też drugi aspekt tej sprawy. Wiele krajów europejskich, niechętnych zwiększaniu wydatków na zbrojenia, po rozpoczęciu wojny w Ukrainie zdecydowało się zwiększyć swoje budżety obronne.

Spektakularnym tego przykładem są Niemcy, od dziesięcioleci skąpiące wydatków na obronę, dalekie od wypełnienia zobowiązania NATO i przeznaczania na obronność 2 proc. PKB. Teraz ogłosiły powołanie specjalnego funduszu zbrojeniowego w wysokości 100 miliardów euro.

Po długo utrzymywanym oporze wobec przekazywania pomocy w postaci eksportu broni, Berlin zaczął wreszcie udzielać Ukrainie istotnej pomocy militarnej. Deklaruje, że ta pomoc się zwiększy. Może w 2023 r. zobaczymy na Ukrainie niemieckie czołgi Leopard?

Rok 2023 będzie pierwszym, w którym Niemcy i 19 innych krajów NATO, które zobowiązały się do zwiększenia wydatków na obronność, zaczną realizować te plany.

Ukraina broni się tak dzielnie dzięki dostawom zachodniego uzbrojenia. I od dalszej pomocy militarnej zależy, jak potoczy się ta wojna w 2023 r. Najbardziej prawdopodobny scenariusz na ten rok to dalsza wojna, choć są też zdania odmienne.

- Stopień wyniszczenia obu walczących w Ukrainie stron jest dla nich trudny do zniesienia, dlatego przypuszczam, że wojna skończy się za pół roku, latem 2023 roku - uważa brytyjski historyk Ian Kershaw.

Bardziej prawdopodobne jest jednak, że to wyczerpanie obu stron spowoduje, iż w 2023 r. wojna będzie mniej dynamiczna, bez błyskotliwych ofensyw, z mozolnym zdobywaniem niewielkich kawałków terenu, za to jeszcze bardziej krwawa.

Rosjanie ponieśli dotychczas ogromne straty, ale Ukraińcy wcale nie mniejsze. Czy będzie przełom?

Ukraińcy dostaną więcej nowoczesnego sprzętu, za to Rosjanie wyślą na front więcej zmobilizowanych żołnierzy, którzy będą bronić mocno rozbudowanych, chronionych minami i zaporami przeciwczołgowymi pozycji obronnych. Putin już zebrał ok. 200 tys. rekrutów.

Duża część z nich przechodzi obecnie szkolenie i wkrótce ma być gotowa do walki. Od 5 stycznia w Rosji ma rozpocząć się kolejna fala prawdziwej mobilizacji.

Wciąż też nie wiadomo, jakie są zapasy rosyjskiego sprzętu i uzbrojenia. Rosjanie ostrzeliwują Ukraińców, atakują rakietami manewrującymi, mimo pogłosek, że zapasy Iskanderów i Kalibrów są na wyczerpaniu. Najpewniej będą też dostawać amunicję i rakiety z Korei Północnej i Iranu.

Rosjanie ponieśli dotychczas ogromne straty, ale Ukraińcy wcale nie mniejsze. Gen. Mark Milley, przewodniczący Połączonych Sztabów USA, szacuje, że w starym roku w wojnie prawdopodobnie zginęło 40 tys. ukraińskich cywilów i 200 tys. żołnierzy rosyjskich i ukraińskich sił zbrojnych.

Te straty niełatwo będzie uzupełnić. A to wpłynie na intensywność działań na froncie. Zdaniem gen. Bogusława Packa, byłego rektora Akademii Obrony Narodowej i dyrektora Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego, wojna w Ukrainie nie zakończy się w 2023 r.

– Rosjanie w najbliższych miesiącach szykować mogą niejedną niespodziankę, ale wobec determinacji Ukraińców ich sukces jest mało prawdopodobny – uważa gen. Pacek.

Gen. Waldemar Skrzypczak, były dowódca Wojsk Lądowych, uważa, że przełomowym czasem w tej wojnie będzie pierwszy kwartał 2023 r., a gen. Roman Polko, były dowódca GROM-u, że w 2023 dojdzie do pozytywnego przełomu w tym konflikcie.

Punktem ciężkości działań w sferze bezpieczeństwa jest dalsze wspieranie Ukrainy

Gen. Stanisław Koziej, były szef BBN, wskazuje, że na jakiś czas Ukraina już wstrzymuje swoje działania ofensywne. – Widzimy, że na froncie jest pewna stagnacja. Walki trwają, ale jakichś wielkich zmian sytuacji w ich wyniku nie widać. W całym Donbasie trwają walki pozycyjne. Nie sądzę jednak, aby tak było przez całą zimę – mówi WNP.PL gen. Koziej.

Spodziewa się raczej, że w 2023 r. strona ukraińska będzie jednak chciała kontynuować działania ofensywne, aby nie pozwolić Rosjanom na spokojne odtwarzanie zdolności bojowych i operacyjnych.

Jako najbardziej prawdopodobny obszar aktywności ukraińskiej wskazuje region zaporoski, czyli uderzenie od północy w kierunku wybrzeża Morza Azowskiego, aby przeciąć rosyjskie ugrupowanie strategiczne na Moście Krymskim.

Koziej uważa, że o wiele ważniejsze jest pytanie, jak ta wojna może się zakończyć i jakie będą warunki strategiczne bezpieczeństwa w relacjach między Rosją a Zachodem, w tym także z Polską, po zakończeniu wojny w Ukrainie.

– Moim zdaniem dziś stoimy przed wyzwaniem dalszego wspierania Ukrainy tak, aby ona tej wojny nie przegrała. Na Zachodzie powinniśmy robić wszystko, aby tak się nie stało i wokół tego się koncentrować. Głównym punktem ciężkości wszystkich naszych działań w sferze bezpieczeństwa jest obecnie wspieranie Ukrainy – uważa gen. Koziej.

Podkreśla, że w zależności od tego, jak wojna będzie dalej przebiegać i jak się ewentualnie zakończy, będą kształtowały się warunki naszego bezpieczeństwa, zgodnie z którymi, z myślą o przyszłości, musimy podejmować decyzje strategiczne.

– Dla nas najgorszy jest scenariusz zwycięstwa Rosji, bo wtedy warunki polskiego bezpieczeństwa dramatycznie się pogorszą w stosunku do tych, w jakich żyliśmy przed rosyjską agresją na Ukrainę na pełną skalę w lutym 2022 r. – twierdzi generał.

Rosja może zakończyć wojnę jedynie paradą zwycięstwa. NATO potrzebuje amunicji

Pomoc dla Ukrainy odgrywać będzie w 2023 r. nadal strategiczną rolę dla bezpieczeństwa światowego. Zatwierdzony przed świętami przez Senat USA budżet na 2023 r. zakłada wzrost wydatków na obronność o 10 proc., do 858 mld dol.

Na pomoc wojskową i gospodarczą dla Ukrainy i sojuszników z NATO przeznaczono 45 mld dol., czyli o ponad 7 mld więcej niż proponował Biden. Wygląda na to, że w kwestii pomocy dla Ukrainy możliwa jest współpraca między demokratami i republikanami.

Innym problemem na 2023 rok jest to, że wojna w Ukrainie pochłania gigantyczne ilości amunicji. Jej zapasy zgromadzone przez kraje NATO, które nie bardzo zajmowały się zwiększaniem jej produkcji, szybko topnieją. Bieżąca produkcja wciąż nie nadąża za nowymi potrzebami.

W nowym roku przebieg wojny w Ukrainie, życie jej mieszkańców oraz milionów tych, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia kraju, zależeć będą również od nowych kontraktów NATO i Zachodu na produkcję amunicji, która musi znacząco wzrosnąć.

To nie wszystkie wyzwania. Dotychczas wojna przebiegała pod znakiem rosyjskich błędów w dowodzeniu, złej taktyki i fałszywych założeń strategicznych. Do tego doszło słabe morale rosyjskich żołnierzy i ich bandyckie ciągoty, a od tych czynników również zależą losy wojny.

Nawet gdyby w nowym roku doszło do zamrożenia konfliktu – bo do jego pokojowego zakończenia droga wciąż wydaje się daleka – to takie rozwiązanie nie będzie satysfakcjonować ani Rosji, ani Ukrainy, której trudno będzie uwierzyć, że kiedy już Rosja odzyska siły – nie uderzy ponownie.

Jeśli więc nie nastąpią pozytywne zmiany polityczne w Rosji, ta będzie chciała zakończyć wojnę wielką paradą zwycięstwa. Rok 2023 przybliży nas do odpowiedzi, czy istotnie tylko w ten sposób może zakończyć się ten konflikt.

 

 

×

KOMENTARZE (30)

Do artykułu: Wojna na Ukrainie między przełomem a zamrożeniem. Niebezpieczne scenariusze na 2023

  • krassawica 2023-01-08 18:53:19
    wojnę wywołał ten Ukrainiec który kazał zasypać kanał północnokrymski
  • Ślązak mały 2023-01-06 14:44:56
    Za wojnę z Rosją zapłacimy. Ponad 100 lat po zajęciu Moskwy Rosjanie zniszczyli szlachecką Polskę gruzin Stalin 20 lat czekał by wymordować oficerów polskich. Zemsta jest tym co napędza Rusinów i dotyczy to wszystkich Rusinów również tych dobrych ukraińców. Warto było narażać Polaków na to by wykonać zadanie postawione przez masonów.
  • Żołnierz 2023-01-05 16:09:01
    Ukraińcy niech wam Pan Bóg daje siłę i celne oka w pozbyciu się choloty bandytów putyna i Łukaszenki kadyrowa nie marnowali amunicji i rakiet strzelajcie celnie, zacznijcie bombardowac Rosje
  • hamond 2023-01-04 21:34:43
    W Polsce mówimy i piszemy Na Ukrainie ! Polityczna poprawność do lamusa historii...
  • Krasawica 2023-01-04 18:09:50
    Wczoraj stałem nago przed lustrem owinięty czerwono-czarną flagą upa. Ale byłem podniecony cały czas myślę o bohaterze Stefanie Bandera ależ on był przystojny prawie jak nasz Mariusz minister wojny.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.239.119.61
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!