PARTNERZY PORTALU

CCC mocno stawia na wzrost sprzedaży internetowej

CCC mocno stawia na wzrost sprzedaży internetowej
CCC zapowiada zmniejszenie powierzchni sklepów do ok. 500-800 metrów kwadratowych Fot. mat. pras.
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Dariusz Ciepiela
    Dariusz Ciepiela
  • Dodano: 28-10-2020 12:40

Od kwietnia 2020 r. sprzedaż za pośrednictwem internetu rośnie w grupie CCC o kilkadziesiąt procent miesięcznie. Tylko we wrześniu był to wzrost o 67 proc. CCC uznało, że będzie to kluczowy segment działalności i postawiło na duży rozwój sprzedaży internetowej.

  • Wysoki wzrost sprzedaży internetowej prognozowany jest także w październiku 2020 r. Ma on wynieść 83 proc.
  • Powodem dużego wzrostu sprzedaży internetowej jest pandemia koronawirusa i zmniejszenie obrotów w sklepach stacjonarnych.
  • CCC zanotowało po trzech kwartałach 2020 r. stratę netto w wysokości 1001,6 mln zł. To efekt lockdownu i zamknięcia centrów handlowych.

 

Szukasz lokalu handlowego do wynajęcia? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

SPÓŁKI

KOMENTARZE (2)

Do artykułu: CCC mocno stawia na wzrost sprzedaży internetowej

  • Kaem 2020-10-28 18:21:38
    No i będą sprzedawać tandetne obuwie bez możliwości oceny jakości i trwałości obuwia przez nabywcę. l
  • Zamykanie życia społeczno-gospodarczego jest gorsze niż sam wirus 2020-10-28 14:31:32
    "CCC uznało, że będzie to kluczowy segment działalności i postawiło na duży rozwój sprzedaży internetowej." - Pandemia w końcu minie i to z pewnością szybciej niż się nam wydaje, coraz więcej osób wątpi w to straszenie i uniemożliwianie, utrudnianie ludziom życia i funkcjonowania - wystraszono się wirusa, który w istocie, jest mniejszym zagrożeniem niż wiele innych poważniejszych dolegliwości i chorób, poważniejszym problemem będą zapaści gospodarcze i finansowe - to może napędzić ofiary korona-paranoi aniżeli sam wirus i zapaść służby zdrowia, która nie ważne jaki rząd nie był, to była traktowana po macoszemu. "Wysoki wzrost sprzedaży internetowej prognozowany jest także w październiku 2020 r. Ma on wynieść 83 proc." - Co w tym dziwnego, jak tradycyjne funkcjonowanie jest mocno utrudnione i ograniczone, a niekiedy uniemożliwione. Gdyby wszystko powróciło do normy ten wskaźnik sprzedaży internetowej byłby z pewnością o połowę niższy. "Powodem dużego wzrostu sprzedaży internetowej jest pandemia koronawirusa i zmniejszenie obrotów w sklepach stacjonarnych." - korona-wirus specjalnie pod to był zrobiony by zyskały na tym lobbingi cyfrowe, telekomunikacyjne, bezprzewodowe i bezgotówkowe. Sektory IT, informatyczne, producenci smartfonów, wi-fi, kanały social mediów - wszystko co tylko związane z cyfrowo-technologicznymi fanaberiami i fetyszyzacjami rzeczywistości ma się w dobie pandemii wprost świetnie w przeciwieństwie do dożynanego sektora tradycyjnego, w tym handlu. "CCC zanotowało po trzech kwartałach 2020 r. stratę netto w wysokości 1001,6 mln zł. To efekt lockdownu i zamknięcia centrów handlowych." - na świecie są różne cwane i wyrachowane osobistości, którym na tym zależy by wszystko niemal przeniosło się na cyfrowe tory - to się nie uda, na pewno, handel tradycyjny nie może i nigdy nie powinien zostać pogrzebany. "W strategii GO.22 grupa CCC określiła cel 35-40 proc. udziałów online w łącznej sprzedaży grupy w 2022. Ten cel może zostać osiągnięty już w 2020 r. Sprzyjają temu z jednej strony gwałtowna zmiana zachowań konsumentów, a z drugiej rozwijanie platform cyfrowej sprzedaży." - Gwałtowana zmiana zachowania konsumentów była sztucznie ku temu celu stymulowana - korona-pierdolec wszystkim się udziela, a media tylko dolewają oliwy do ognia w tej materii( ponad 80% treści w mediach to koronawirus i tematy wokół niego), mniejsze zaś kupowanie w stacjonarnych sklepach naturalnie skłania do rozwoju sprzedaży cyfrowym kanałem - nie byłoby wirusa to i nie byłoby cyfrowego udziwniania w naszym funkcjonowaniu i życiu. Koronawirus to niewyobrażalny biznes dla farmacji i lobbingów, które na nim zarabiają krocie, bogacąc się na krzywdzie wszelakich tradycyjnych sektorów. "Dostosowując się do nowej sytuacji, CCC planuje zamknięcie ponad 100 sklepów w 2020 r. Jak poinformował prezes CCC, w Polsce planowanych jest zamknięcie około 30 sklepów CC" -Jakby się okazało, że wszystko powróci do normy to byliby stratni, dość ryzykowny to krok. "Oprócz tego zapowiedziano zmniejszenie powierzchni salonów CCC do ok. 500-800 metrów kwadratowych." - W ciasnocie się poruszać to niedobry pomysł( jeśli sądzimy, że koronawirus jest naprawdę taki groźny). "Jeszcze w 2020 r. zmniejszonych ma zostać 15 sklepów, kilkadziesiąt kolejnych pomniejszeń jest planowanych w pierwszym półroczu 2021 r." - Niedobrze, niedobrze. "CCC zapowiada także dalszą cyfryzację sklepów stacjonarnych." - A to komu potrzebne? Bez przesady. "Blisko 200 sklepów CCC będzie wyposażone w tablety do zakupów internetowych" - po co komu tablet do zakupów internetowych jak jest osobiście, fizycznie w sklepie? Gdzie tu logika doprawdy. "zapowiedziano testowe uruchomienie kas samoobsługowych w Polsce, co ma nastąpić do końca 2020 r." - a w nich pewnie uniemożliwienia płacenia gotówką, przyjmując tylko płatności kartą - ograniczanie wolności konsumenckiej. "Od listopada 2020 r. zaplanowano testowe wysyłanie przesyłek e-commerce ze sklepów stacjonarnych." - Neutralne zdanie. "Średnio i długoterminowo grupa spodziewa się istotnego spadku wartości rynku obuwia w 2020 roku i jego odbudowy w 2021 roku (przy założeniu braku ponownego administracyjnego zamknięcia sklepów pod koniec 2020 roku lub w 2021 roku), wzrostu udziału w przychodach kanału e-commerce, przesunięcia się popytu konsumentów w kierunku towarów o jak najlepszym stosunku ceny do jakości w związku z obniżeniem ich dochodu rozporządzalnego." - Wszystko jak najbardziej logiczne. "Po trzech kwartałach 2020 roku grupa CCC ma 3,64 mld przychodów ze sprzedaży, co stanowi spadek o 4,3 proc. rok do roku. Spółka tłumaczy, ze był on spowodowany spadkiem przychodów w segmencie detalicznym o 29,3 proc, czyli o 762,7 mln zł – co jest oczywistym efektem wprowadzonego wiosną lockdownu i zamknięcia galerii handlowych." -I to jest namacalny dowód na to, że zamknięcia handlu, gospodarki, przemysłu i życia społecznego mają więcej złego, złych konsekwencji i tragedii aniżeli sam wirus, gdzie jego groźność jest hiperbolizowana poprzez psychozy lęku, strachu jakie sieją media, które stają się tu przedłużeniem ramienia władzy. Gospodarka, życie, przemysł, handel, szkolnictwo - wszystko musi powrócić do normalnego funkcjonowania( nawet choćby z pewnymi ograniczeniami i obostrzeniami ale jednak). Inaczej wirus to będzie kabaret przy zapaściach gospodarczo-społecznych.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.207.136.189
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!