PARTNERZY PORTALU

Cyfrowa transformacja. Na samej technologii daleko nie zajedziemy

Firmy nie mogą patrzeć na problem transformacji cyfrowej tylko przez pryzmat technologii, które trzeba wykorzystać. Nie mniej ważne jest umiejętne wdrożenie odpowiednich procesów wewnątrz przedsiębiorstw. To wszystko nie uda się bez pracowników o odpowiednich kompetencjach technologicznych w zarządzaniu. W ostatnim czasie przybywa inicjatyw polskich uczelni, dzięki którym takie kadry mają być łatwiej dostępne.

  • Przed wyzwaniami transformacji cyfrowej stoi nie tylko biznes, ale i cały aparat państwowy. Obydwa obszary potrzebują kadr, które rozumieją i potrafią wykorzystywać cyfrowe technologie.
  • Szczególnie pożądanymi kompetencjami są dziś data scientist oraz big data specialist.
  • W transformacji cyfrowej chodzi o stworzenie płynnego procesu przechodzenia od potrzeby do realizacji, od decyzji do wdrożenia i od wyzwania do rozwiązania - wskazuje Łukasz Niesłuchowski z Rockwell Automation.

Pandemia koronawirusa na nowo postawiła pytania o korzyści z transformacji cyfrowej przemysłu. W czasie dużych niespodziewanych obostrzeń w przemieszczaniu się i kontaktach międzyludzkich okazało się, że im dalej zaszła digitalizacja działalności danego przedsiębiorstwa, tym - z reguły - łatwiej mu działać w trudnych warunkach.

- Nasze doświadczenia pokazują, że nawet w obliczu takich obostrzeń zewnętrznych można funkcjonować, jeżeli rzeczywiście wszystkie te elementy, czyli właśnie procesy, systemy, zdalna komunikacja, która niewątpliwie była bardzo istotnym elementem, plus oczywiście zespoły ludzkie ze sobą współdziałają - mówi Maciej Staszak, wiceprezes firmy telekomunikacyjnej Emitel.

Samo przejście na pracę zdalną nie oznacza jednak jeszcze wcale realizacji idei Przemysłu 4.0, czyli wdrożenia na szeroką skalę modelu gospodarki opartej na danych. Działające w Polsce firmy często stawiają dopiero pierwsze kroki na tym polu. Wygląda na to, że obecny kryzys nie będzie ich jednak zniechęcał do dalszych postępów.

- Przedsiębiorcy na pewno nie zaprzestali myślenia o rozwoju - komentuje Paulina Zadura, dyrektor Departamentu Analiz i Strategii w Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. - Ogromna ich większość potwierdziła, że przestawiła się na pracę zdalną, że wprowadziła obsługę klienta przez internet. To były zmiany nagłe, wywołane pandemią - i do tego przyznawało się 3 na 4 przedsiębiorców.

Czytaj także: Pandemia przyspieszy przemianę polskich firm

Z danych PARP wynika, że w przypadku rozwiązań bardziej ambitnych, ocierających się o Industry 4.0, jak wprowadzanie automatyzacji procesów w firmach czy analityki biznesowej, pomimo chwilowych utrudnień w działalności i tak 1/5 firm korzystających z programów Agencji twierdziła, że wdraża automatyzację procesów, a 16 proc. - rozwiązania z dziedziny analityki big data.

- Nasi beneficjenci wykazali istotny wzrost, który wprost odczytujemy jako efekt pandemii i próbę poradzenia sobie z sytuacją poprzez dalszy rozwój firmy - ocenia Paulina Zadura.



PARP jest jedną z państwowych instytucji, które w bezpośredni sposób starają się przyspieszać proces transformacji cyfrowej polskiej gospodarki. Przed wyzwaniami takiej przemiany stoi jednak także cały aparat państwowy, włącznie z administracją, który - wprowadzając zmiany u siebie - pośrednio również wpływa na gospodarkę. Na tym polu nie brakuje jednak barier, które trzeba przezwyciężyć.

×

KOMENTARZE (1)

Do artykułu: Cyfrowa transformacja. Na samej technologii daleko nie zajedziemy

  • Nieustająca pogoń za postępem osiąga już masę krytyczną, za daleko to idzie 2020-07-13 18:39:29
    "Przed wyzwaniami transformacji cyfrowej stoi nie tylko biznes, ale i cały aparat państwowy." - O, widzę, że unijna nowomowa wkracza do naszego języka, Unia też często mianem "wyzwań" określa m.in Zielony Ład czy transformację cyfrową wspominaną w artykule. Też mi wyzwania - jak osiągnąć najwięcej zysku przy jak największym marginalizowaniu czynnika ludzkiego - te całe transformacje cyfrowe i technologiczne( zaawansowane algorytmy i roboty) podyktowane są tylko i wyłącznie wygodnictwem i lenistwem a nie żadnym tam rozsądkiem i umiarem - po prostu ludziom się nie chce myśleć i nie chce się robić - ot i cała prawda, tyle tylko, że nie zdają sobie sprawy do jakiego absurdu chcą dążyć - tu nie chodzi o to, że życie będzie przypominać jakiś popaprany film science-fiction ale chodzi o to jakim kosztem sam fakt owego "postępu" się odbywa - odbywa się to poprzez grabież ludzkiego czasu, zdrowia, prywatności i wolności( niekiedy spieniężając sobie te kwestie w ramach gospodarki opartej o dane) przy jednoczesnym niestety rozleniwianiu, ogłupianiu i uzależnianiu ludzkości. W gruncie rzeczy wszystko co nam było i jest potrzeba do podstawowego życia na optymalnym, dobrym poziomie osiągnęliśmy już w dekadzie 2000-2009 tylko nie chcieliśmy i nie chcemy tego zauważać - już dalszy etap realizowany w latach 2010-2019 polegający na promowaniu smartfonów, łączności bezprzewodowej wi-fi oraz social mediów w ramach tzw. społeczeństwa informacyjnego/cyfrowego( wszystkie kwestie składowe, wymienione zostały lansowane, promowane czy wręcz lobbowane przez influencerów, celebrytów, gwiazdy show biznesu) - to już był przejaw głupoty i zidiocenia. To już zaszło za daleko. Każdy się zastanawia dlaczego lata 80-te, 90-te i jeszcze 2000-ne na świecie( czy to Europa czy USA) były takie udane, fajne, sympatyczne i miło się je wspomina? - odpowiedź prosta - ludzie czuli że żyli( i nie żyli na pokaz i poklask przed innymi), mieli więcej czasu i płynął on wolniej( mniej było poczucia pośpiechu i stresu) i mieli dużo więcej poczucia prywatności, czuli także więcej wolności, gdyż kiedyś faktycznie polityki były prowadzone bardziej w stylu wolnościowym( w przeciwieństwie do ostatnich lat, gdzie dominują tylko nakazy, zakazy i ograniczenia), ze zdrowiem - tu akurat niestety było gorzej( dopiero wraz z XXI wiekiem świadomość odnośnie aktywności fizycznej czy zdrowego odżywiania bardziej wzrosła). Ludzie poprzez to, że potrafili się cieszyć życiem i cieszyli się nawet z małych rzeczy to często wyrażali to w popkulturze - w filmach było dużo komizmu sytuacyjnego, była magia ekranu( a technika komputerowa nie była dostępna, wiele upiększeń cyfrowych i efektów specjalnych nie było tak doskonałych ale i tak świetnie sobie radzono - tyle tylko, że koszty produkcji były większe ale dobra gra aktorska, ciekawa fabuła, dobrana muzyka i nastawienie na efekt a nie efekciarstwo sprawiały, że koszty produkcji szybko się zwracały), muzyka tamtych dekad też była świetna i do tego jakie fajne teledyski mające swój urok i klimat. Jak to jest, że wtedy nie było żadnych smartfonów, wszechobecnego wi-fi oraz dodatków do życia jak social media a ludzie byli mniej konfliktowi, bardziej się dogadywali lepiej, rozumieli? Dzisiaj odnosi się wrażenie, że trzeba uczyć młodych ludzi tego, czego nie trzeba było uczyć dawnych pokoleń - dzisiejsze młode pokolenia( żeby nie było też się w nich znajduję) urodzone w latach 80-tych, 90-tych i po 2000nym tym bardziej trzeba uczyć rozmawiać bo mają z tym trudności, trzeba uczyć wyobraźni, kształtować zmysły, pozwolić mieć marzenia i pomagać im je realizować. Bardzo przykre jest to, że traktuje się młode pokolenia jak odarte z godności dzieciaki, którym nie wolno poznać uroków i smaku młodości tylko się pragnie je odbierać poprzez wpajanie, że jak ma co pić, co jeść, gdzie mieszkać, posiada kartę kredytową, smartfona, dostęp do neta to czegóż więcej może chcieć? Robi się, a w zasadzie urabia przyszłe rzesze zniewolonych ameb intelektualnych, ufoludków co nie będą w stanie myśleć samodzielnie, ze sobą rozmawiać na nic innego niż trywialne teksty w stylu "co słychać" "co piłeś", "co jadłeś", "w jakie gierki grałeś na konsoli" i tym podobne wstawki - tragedią dzisiejszych czasów jest to, że wiele ludzi ma wiek umysłowy nieadekwatny do wieku ciała - nie jest nic złego w byciu młodym na duchu ale trzeba mieć rozsądek jakiś umiar - to nie jest normalne, że dzisiejsi 40 paro latkowie zachowują się jakby mieli 30parę, a ci co mają 30parę zachowują się często tak jakby mieli 20-parę, a z kolei 20paro latkowie zachowują się jak nastolatki, często dziecinnie i nieodpowiedzialnie. Ludzie przejawiają tendencje do szybkiego nudzenia się na realnych spotkaniach - to wynika z faktu, że wszystko co sobie pragną powiedzieć "przegadają" na czacie czy jakimś komunikatorze. Nadmierne sms-owanie i bombardowanie powiadomieniami sprawia, że stale i nadmiernie przywiązujemy uwagę do głupiej komórki omyłkowo posiadającej przydomek smart. Niby ciałem jesteśmy obecni w realu ale myślami uciekamy do świata wirtualnego i swojej komórki a wiele z nas czuje niepokój i nerwowość na myśl o dłuższej rozłące z naszym mobilnym towarzyszem. Czy więc smartfony, wi-fi i social media można nazwać postępem i rzekomym urokiem naszych czasów? Absolutnie nie - to oszustwo i obrzydzenie. "Obydwa obszary potrzebują kadr, które rozumieją i potrafią wykorzystywać cyfrowe technologie." - Ledwie się to na rozumieniu skończy, bo na wykorzystywaniu jako stałego elementu w pracy cyfrowych technologii to nie dojdzie do tego etapu, po co się babrać i gmatwać niepotrzebnie, jeśli dotychczas bez udziwnień było dosyć sprawnie i wygodnie? Nie ma to większego sensu. "Samo przejście na pracę zdalną nie oznacza jednak jeszcze wcale realizacji idei Przemysłu 4.0, czyli wdrożenia na szeroką skalę modelu gospodarki opartej na danych." - Praca zdalna na dłuższą metę to katorga i olbrzymia niedogodność - wzrok się niszczy, kręgosłup siada, waga może wzrosnąć, a poza tym jaka to przyjemność w takiej izolatce i alienacji robić wszystko zdalnie? po jakimś czasie robi się zwyczajnie tęskno za normalnym kontaktem, toteż może pogorszyć się kondycja psychiczna. "Działające w Polsce firmy często stawiają dopiero pierwsze kroki na tym polu. Wygląda na to, że obecny kryzys nie będzie ich jednak zniechęcał do dalszych postępów." - No miejmy nadzieję, że nie dadzą się zwariować na tym punkcie. "Ogromna ich większość potwierdziła, że przestawiła się na pracę zdalną, że wprowadziła obsługę klienta przez internet." - Jako działanie prewencyjne to być może praca zdalna jest wyjściem ale stałe i regularne funkcjonowanie w ten sposób - to masakra, ludzie po czasie zwyczajnie mogą przestać lubić pracę, którą robią, a co do obsługi przez internet - to już dużo lepiej zwykły kontakt telefoniczny, dużo szybciej jest uzyskać odpowiedź. "To były zmiany nagłe, wywołane pandemią - i do tego przyznawało się 3 na 4 przedsiębiorców." - To już wiele tłumaczy. "Poza tym administrację państwową zwykle blokują nawyki i skłonność do rutyny." - Bo to wszystko wynika ze zdrowego rozsądku te całe rutyny czy nawyki, administracja nie widzi potrzeby dokładania sobie dodatkowej robótki i babrania się z cyfryzacją, poza tym wiele ludzi, chce załatwiać swoje sprawy po swojemu w urzędach. "To zresztą problem nie tylko sfery publicznej, ale i biznesu." - Bo ludzie spostrzegają, że to wcale niczego nie przyśpiesza i nie upraszcza ta cyfryzacja, a jedynie bardziej gmatwa, a jak się ma problemy z czymś to w tej materii ciężko spodziewać się pomocy. "Biznes i administracja potrzebują kompetentnych kadr, by realizować transformację cyfrową." - A co z ludźmi, którzy się nie przebranżowią i nie będą w stanie dostosować do zmian? - Na bruk? No miejmy nadzieję, że nie. "Zmiany są zatem także potrzebne w systemie kształcenia, by jego oferta odpowiadała aktualnemu i przyszłemu zapotrzebowaniu na rynku pracy." - Na pewno młode pokolenia będą przeszczęśliwe na myśl, że na stałe chce się z nich zrobić niewolników, zakładników dostępu do sieci, smartfonów, social mediów, pracy zdalnej, bezgotówkowości, biometrii, sieci 5G, internetu rzeczy -To się nazywa istna eutanazja młodych pokoleń i nie jest to bynajmniej przesadzone stwierdzenie, przykro będzie patrzeć na przyszłość jaką zostawiać chcemy sobie i przyszłym pokoleniom - tragedia. "Sami odczuliśmy w naszym zakładzie, że największą barierą na początku mogą być ludzie, którzy nie rozumieją pewnych procesów, kiedy nie ma lidera, który będzie w stanie ich przez te procesy przeprowadzić." - Bo często jest tak, że pewnie sami liderzy owszem może coś tam pokażą i objaśnią ale nie są z tych, którzy na co dzień korzystaliby z tych wielce nowoczesnych rozwiązań - i tak siła przyzwyczajeń, nawyków i niekiedy rutyny biorą górę, zdrowy rozsądek zawsze zwycięży nad próbami przekonywania do myślenia oderwanego od rzeczywistości, oczadzonego liberalizmem. "Za chwilę okazało się jednak, że to właśnie ludzie są największym beneficjentem transformacji cyfrowej - i wtedy naprawdę zaczęli wspierać dalszy rozwój tej transformacji, przychodzić z własnymi pomysłami; zauważyli korzyści płynące dla nich w tym procesie" - Już to widzę, to to już jest taka propaganda walnięta po całości, że tylko uśmiech politowania maluje się na twarzy. "Bo też transformacja cyfrowa nie powinna być postrzegana jako zagrożenie dla pracowników" - Ale zazwyczaj właśnie tak jest postrzegana. "lecz jako szansa na lepsze warunki ich pracy oraz jej usprawnienie." - lepsze warunki pracy? No bomba - wzrok siądzie, plecy się zaokrąglą, waga wzrosnąć może, a co do usprawnienia - żadne to usprawnienie, dotychczas było wystarczająco sprawnie, nie warto psuć czegoś co było dobre, to co jest ponoć lepsze nie zawsze jest lepsze od rozwiązania pierwotnego. "Trzeba jasno podsumować, że robotyzacja i automatyzacja, które mamy dzisiaj, to tak naprawdę pewien naturalny proces." - Nie to nie jest naturalny proces to wynika tylko i wyłącznie z wygodnictwa i lenistwa - algorytmy pomyślą za nas i podadzą gotowe rozwiązania, a roboty zrobią co potrzeba likwidując większość stanowisk/miejsc pracy. Do tego tak naprawdę chce się zmierzać - ludzie nie chcą mieć poczucia sensu i satysfakcji z pracy tylko dążą do spłycania i upraszczania wszystkiego za wszelką możliwą cenę - tyle tylko, ze to już osiąga poziom krytyczny - wszystkie dotychczasowe rewolucje przemysłowe i historie postępu technicznego można było zrozumieć, jednakże ta najnowsza to obłęd - jak można śmieć nazywać postępem taką sytuację, że odbiera się ludziom czas, zdrowie, prywatność i wolność nie dając nic prócz rozleniwiania, ogłupiania i uzależniania? To draństwo nie postęp. Tylko smartfon, wszechobecne wi-fi , social media i tyle i pobieraj aplikacje i/lub też zakładaj konta a za usługi płac bezgotówkowo. Jak można było do tego dopuścić i dopuszczać - z wolnych i od niczego niezależnych ludzi dajemy robić z siebie niewolników - to jest chore. "W stu procentach nie wyeliminuje on człowieka z pracy, pomoże natomiast wzmocnić potencjał danego biznesu." - No może nie w stu procentach ale w znaczącej mierze już tak, a to oznacza, że tak czy inaczej może się to wiązać z likwidacją całych sektorów/miejsc pracy - zasada zdrowej konkurencji ulega wówczas pogwałceniu - z maszynami człowiek szans nie ma. "W wskazuje, że na polskim rynku widać tendencję wzrostową: wskaźnik gęstości robotyzacji nam rośnie." - rośnie tam, gdzie zazwyczaj potrzeba pracownika, a jak nie ma takiego, który za małe pieniądze byłby w stanie coś robić to zainwestowanie w robotykę załatwia sprawę - człowiekowi trzeba płacić, robotowi nie musisz - za robota płaci się raz, a on nie wymaga zapłaty za wykonywanie obowiązków, nie zadaje pytań, nie spóźnia się - same oszczędności, tylko raz na ruski rok wymaga przeglądu/konserwacji i się nie starzeje. "mianowicie w jaki sposób osiągać korzyści dzięki transformacji cyfrowej. Bo kiedy o niej myślę, to zwracam uwagę przede wszystkim na korzyści. A te korzyści to możliwość szybkiej i zdalnej reakcji na sytuację rynkową, możliwość zdalnych działań, analiz danych oraz podejmowania decyzji" - być może to prawda, ale to wszystko działa na korzyść jedynie pracodawcy, te możliwe ułatwienia, pracownik nie będzie miał za wiele do powiedzenia, to pracodawca urośnie do rangi pana i władcy, który decyduje o losie pracownika, te transformacje cyfrowe, algorytmizacja, robotyzacja to w istocie oszczędzanie kosztem pracowników, zapleczy socjalnych dla nich, zmniejszenie kosztów - bo wszelkie maszyny i rozwiązania nowatorskie, techniczne przyczynią się do redukcji zatrudnienia i to nie lekkiego a drastycznego. "Daje nam to szansę stania się bardziej elastycznym producentem" - Być może tylko pytanie jakim kosztem.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.231.25.104
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
WNP - Portal gospodarczy

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!