PARTNERZY PORTALU

Azja już nie chce być śmietnikiem świata

Azja już nie chce być śmietnikiem świata
Śmieci z azjatyckich rzek zanieczyszczają oceany, ale to nie zawsze śmieci wytworzone na miejscu Fot. Shutterstock

Rząd Malezji odmówił przyjęcia 150 kontenerów z tonami śmieci. Coraz więcej krajów azjatyckich odmawia przyjmowania śmieciowych ładunków. To zaś oznacza, że ich producenci będą musieli zrewidować swoje podejście do problemu.

  • Coraz więcej państw nie chce w ogóle przyjmować śmieci.
  • Jako pierwsze wojnę niechcianemu importowi śmieci wydały Chin.
  • Wszystko wskazuje, że śmieci będą musiały być zagospodarowywane na miejscu.

To kolejny ładunek śmieci, na przyjęcie którego nie zgodziło się Kuala Lumpur. Yeo Bee Yin, piastująca w malezyjskim rządzie stanowisko ministra środowiska nie ukrywa, że to skandal, iż monarchia jest traktowana jako miejsce, gdzie można się pozbyć niechcianych śmieci.

Chiny powiedziały nie

Do roku 2018 europejski model zagospodarowania śmieci będących pochodnymi tworzyw sztucznych był dość prosty. Około 40 proc. spalano, składowano około 30 proc. Resztę poddawano recyklingowi. Z tego co trzecią tonę eksportowano. Według danych Eurostatu aż 85 proc. eksportu trafiało wówczas do Chin. Tyle, że te w 2018 roku wprowadziły restrykcyjne przepisy dotyczące przywozu śmieci. W praktyce oznaczało to, że nie jest on możliwy.

Firmy z Europy zaczęły wysyłać ładunki do innych krajów Azji. Europejskiej śmiecie trafiły i trafiają m.in. do Wietnamu, Indonezji, Indii czy Malezji.

Na miejscu powstawały małe firmy zajmujące się przerobem odpadów i odzyskiem z nich metalowych elementów. Problem w tym, że plastik lądował na wysypiskach, był spalany szkodząc otoczeniu lub przedostawał się do okolicznych cieków wodnych.

Czytaj też: Chiny też zaczynają walczyć z plastikiem

Jak tłumaczą specjaliści, choć osiem z 10 najbardziej zanieczyszczonych plastikiem rzek płynie przez Azję (w sumie te 10 rzek odpowiada za ponad 90 proc. plastiku, jaki dociera do oceanów), to część tych śmieci ma źródło w innych niż azjatyckie kraje.

Azja nie chce śmieci

Jako pierwsze na problem zareagowały Chiny. Pekin tak zmienił przepisy, że poza nielicznymi wyjątkami, np. złomem metali kolorowych, przywóz śmieci stał się właściwie niemożliwy.

Jednak ponieważ życie nie znosi próżni, eksporterzy śmieci zaczęli szukać nowych odbiorców. Szybko okazało się, że mogą się nimi stać inne kraje regionu. Co więcej, pojawiły się nawet skandaliczne doniesienia, że eksport śmieci do Indonezji czy Malezji będzie tańszy, bo kraje te są bliżej niż Chiny.

Zresztą doskonale ilustruje to obecny problem z kontenerami ze śmieciami, jakie dotarły do Malezji. Większość z nich pochodziła z Unii Europejskiej i USA oraz Kanady. Jednak śmieci do Malezji dotarły także z Japonii, Chin czy Bangladeszu.

Już teraz podnoszą się głosy, że nieprzyjmowanie śmieci przez coraz więcej państw spowoduje poszukiwanie nowych, nie zawsze legalnych sposobów ich utylizacji. Część specjalistów uważa, że grozi nam przemyt śmieci. Zresztą wydaje się, że problem ze składowiskami w naszym kraju to także pochodna całej sytuacji. W końcu liczba przywożonych do naszego kraju śmieci szybko ostatnio rosła.

Rewolucja w śmieciach

Specjaliści są przekonani, że uszczelnianie granic zabezpieczające kraje przed przywozem śmieci będzie postępowało. To zaś oznacza, że ci, którzy je produkują, staną przed wyzwaniem – co z nimi zrobić?

To zaś paradoksalnie może oznaczać sporą szansę na znalezienie skutecznych i nieszkodliwych dla środowiska sposobów utylizacji.

Stąd też koncerny chemiczne już łożą na prace badawcze miliardy euro. Idealnym rozwiązaniem byłoby bowiem takie zagospodarowanie tworzyw, aby te po przerobieniu otrzymywały drugie życie.
×
  • Malezja

    Przelicz walutę
  • ringgit (MYR)

  • 0,924 złoty (PLN)

    0,207 EUR, 0,246 USD

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Azja już nie chce być śmietnikiem świata

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.219.31.204
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
WNP - Portal gospodarczy

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!