PARTNERZY PORTALU

Białoruś: Alaksandr Łukaszenka - 26 lat prezydentury i pragnienie kolejnej kadencji (sylwetka)

Alaksandr Łukaszenka w niedzielę po raz szósty weźmie udział w wyborach prezydenckich na Białorusi. W obecnej kampanii Łukaszenka prezentuje się jako kustosz i jedyny gwarant dorobku niepodległej Białorusi, jej stabilności i bezpieczeństwa.

"Łukaszenka odrzuca, że ktoś może być przeciwko niemu i utożsamia swoich oponentów z wrogami państwa. To źli ludzie, którzy działają w interesach obcych sił" - mówi PAP politolog Waler Karbalewicz, autor biografii politycznej prezydenta.

"Nie ma większej wartości niż niepodległa Białoruś i by ją zachować, nie zatrzymam się przed niczym" - mówił niedawno Alaksandr Łukaszenka.

Zaś niezależni eksperci dodają: Łukaszenka jest przekonany, że "Białoruś to on", a dorobek tego kraju to przede wszystkim zasługa jego 26-letnich rządów.

"Do władzy wyniosła go miłość ludu. W pierwszych wyborach w 1994 r. szedł przeciwko systemowemu kandydatowi Wiaczesłauowi Kiebiczowi i porwał tłumy obietnicą przywrócenia sprawiedliwości w stylu radzieckim, walki z korupcją, troski o zwykłego człowieka" - mówi ekspert.

Jeszcze w 2010 r. pisał w przedmowie do niej: "16 lat być u władzy w kraju w centrum Europy, na przełomie 20 i 21 wieku to unikalne osiągnięcie, które już od lat próbują wyjaśnić białoruscy i zagraniczni eksperci."

"Pierwsze lata po rozpadzie ZSRR były okresem kryzysu w każdym sensie - gospodarczym, politycznym, społecznym. Ludzie tęsknili za ZSRR i kojarzoną z nim stabilnością. Łukaszenka umiejętnie odpowiedział na to zapotrzebowanie" - wskazuje Karbalewicz.

Wygrał w drugiej turze z wynikiem 80 proc. Tamte wybory wielu krytyków Łukaszenki nazywa jedynymi uczciwie wygranymi. Bo odkąd doszedł do władzy zaczął przebudowywać system polityczny tak, by mieć jej coraz więcej. W konstytucji szybko zniesiono ograniczenie liczby kadencji do dwóch, a prerogatywy prezydenta stały się bardzo szerokie.

"Na fali rozczarowania i problemów po rozpadzie ZSRR model z centralnie zarządzaną gospodarką, silnym państwem i silną orientacją na Rosję podobał się społeczeństwu. To odpowiadało na oczekiwania i przez pierwszy okres dawało także pozytywny efekt gospodarczy. Ludzie dostali poczucie bezpieczeństwa" - wyjaśnia politolog.

Łukaszence pomagałо wsparcie gospodarcze, które z czasem zaczęło płynąć z Rosji i koniunktura na ropę, bo Mińsk dobrze zarabiał na paliwach produkowanych z rosyjskiego surowca. Zależność gospodarcza i polityczna Białorusi od Rosji pogłębiała się, ale w kryzysowych sytuacjach białoruski lider umiejętnie manewrował pomiędzy Kremlem a Zachodem.

Z czasem jednak, jak przekonywał rozmówca PAP, model gospodarczy i społeczny Łukaszenki się wyczerpał i rosło zapotrzebowanie na zmianę.

Do największych, jak dotąd, protestów, doszło w 2010 r. po uznanych za sfałszowane wyborach prezydenckich. Płoszczę-2010 brutalnie stłumiono, a opozycyjnych kandydatów zatrzymano i wsadzono do więzienia.

"Wybory prezydenckie w 2015 r. były w pewnym sensie zaburzeniem tego trendu +na zmianę+. Przyczyną był +syndrom ukraiński+ po rewolucji w 2014 r, aneksji Krymu i wojnie w Donbasie. Łukaszenka sprawnie zagrał na strachu przed podobnym scenariuszem. Mówił wtedy: najważniejsze jest bezpieczeństwo, najważniejszy jest pokój" - wspomina Karbalewicz.

To zadziałało - kolejne, piąte zwycięstwo, a potem zniesienie sankcji wobec Białorusi wprowadzonych po 2010 r. i stopniowa normalizacja relacji z Zachodem, bo władze w Mińsku również odczuły efekt +ukraiński+ - na poważnie zaczęły się obawiać Rosji i możliwej powtórki z ukraińskiego scenariusza u siebie.

Jak ocenia politolog, dzisiaj wszystkie negatywne - z punktu widzenia obecnego lidera państwa- czynniki "wystrzeliły". "Większość obywateli chce jego odejścia" - nie ma wątpliwości analityk.

Na nieefektywny model gospodarczy nałożył się problem psychologiczny. "Łukaszenka zawsze miał ogromne wyczucie społeczeństwa, umiał rozmawiać z ludźmi, skutecznie obiecywać, apelować do ich oczekiwań, strachów. Dzisiaj widać, że tego nie ma" - podkreśla Karbalewicz.

Jaka jest przyczyna tej sytuacji? Według politologa to przypadłość wszystkich autorytarnych przywódców, którzy długo pozostają u władzy. "On stracił kontakt ze zwykłymi ludźmi i nie zna, nie rozumie ich życia, żyje w bańce" - mówi ekspert.

"Łukaszenka z ulubieńca mas stał się osobą, której nie znoszą. To wywołało u niego głęboki szok, co widać w jego wypowiedziach i działaniach w ostatnim czasie" - zaznacza Karbalewicz.

"Na nasze nieszczęście tragedia jednego człowieka stała się udziałem całego społeczeństwa, a pozytywnego rozwiązania tej sytuacji nie widać" - podsumowuje Karbalewicz.

Tegoroczna kampania wyborcza to już grubo ponad tysiąc zatrzymanych, oponenci polityczni w areszcie z zarzutem działania na rzecz "obcych sił", to sprawy karne wobec aktywistów i blogerów, a także brutalna reakcja struktur siłowych na każdą, uznaną przez władzę za nielegalną - próbę protestu lub demonstracji opinii.

Łukaszenka przekonuje, że przeciwdziała w ten sposób planowi destabilizacji i wojnie hybrydowej, uparcie powtarzając: nie cofnę się przed niczym, by bronić Białorusi.

Z Mińska Justyna Prus

 

×

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Białoruś: Alaksandr Łukaszenka - 26 lat prezydentury i pragnienie kolejnej kadencji (sylwetka)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.236.50.201
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
PARTNER SERWISU
  • partner serwisu
WNP - Portal gospodarczy

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!