PARTNERZY PORTALU partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Boom na indyjskim rynku cyfrowych płatności bezgotówkowych: 19-krotny wzrost liczby transakcji

Krzysztof Zalewski • 09-10-2018 20:00
Boom na indyjskim rynku cyfrowych płatności bezgotówkowych: 19-krotny wzrost liczby transakcji

Demonetyzacja zwiększyła zainteresowanie płatnościami bezgotówkowymi w Indiach. Na zdjęciu panorama Bombaju

Fot. Shutterstock

21 września indyjski Paytm zwrócił się do zarządcy platformy UPI pośredniczącej w płatnościach bezgotówkowych on-line o kontrolę nad operacjami Google Pay, oskarżając amerykańską spółkę o używanie danych transakcyjnych klientów w celach komercyjnych i brak wrażliwości na poszanowanie ich prywatności. To kolejne działanie Paytm mające podważyć zaufanie Indusów do nieindyjskich pośredników w transakcjach elektronicznych, a posiadających potencjalne przewagi konkurencyjne nad rodzimymi firmami. Rynek cyfrowych transakcji bezgotówkowych dynamicznie w Indiach rośnie, a konkurencja się na nim nasila.

  • Indie stają się olbrzymim i otwartym rynkiem konsumenckim, na którym fintech odgrywa coraz większą rolę. W ciągu roku liczba transakcji bezgotówkowych wzrosła 19-krotnie.
  • Rewolucja cyfrowa napędzana coraz większym dostępem do internetu i tanimi smartfonami zmienia nawyki indyjskich konsumentów.
  • Na rynku płatności mobilnych rywalizuje kilka lokalnych i globalnych firm, które pracują nad maksymalnym uproszczeniem sposobu dokonywania transakcji.
  • Niedostatek regulacji ustawowych podsyca obawy przed wykorzystywaniem danych klientów wedle innej zasady niż deklarowana przez wielu uczestników rynku reguła "niezbędnej wiedzy".

W ostatnich latach dzięki kooperacji administracji centralnej, banków oraz firm z branży cyfrowej gwałtownie rozwija się w Indiach branża fintech. Kiedy przed dziesięcioleciem konsorcjum banków powołało Narodową Korporację Płatniczą Indii (National Payments Corporation of India - NPCI), mało kto spodziewał się, że płatności bezgotówkowe staną się tak ważnym motorem innowacji w kraju o wysokim współczynniku funkcjonalnego analfabetyzmu, w którym wiele osób w dalszym ciągu nie miało elektryczności w domach, rachunków w bankach czy telefonów w kieszeni.

Dolar, diesel i demonstracje. Indie czeka turecki scenariusz?

Rewolucja cyfrowa w świecie funkcjonalnych analfabetów

Rewolucja cyfrowa zmienia gwałtownie to społeczeństwo, a konsekwentna polityka modernizacyjna dwóch ostatnich rządów przynosi efekty. W ciągu ostatnich lat znacząco wzrosła liczba gospodarstw domowych z dostępem do prądu, tanie telefony komórkowe i smartfony, pochodzące głównie z Chin, wdarły się przebojem na indyjski rynek, a regulacje rządowe faktycznie zobowiązały niemal wszystkich korzystających z pomocy społecznej i subsydiów rządowych do otwarcia rachunków bankowych.

Do tego doszła polityka demonetyzacji, wypierania gotówki z obiegu pieniądza na rzecz transakcji cyfrowych i ułatwiania elektronicznej identyfikacji poprzez korzystanie z danych biometrycznych. Jeśli do tego dodać fakt redukcji o 270 mln ludzi populacji żyjącej w nędzy (z 55 proc. do 28 proc. społeczeństwa według danych UNDP), powstaje obraz rosnącego rynku gotowego na transakcje bezgotówkowe, w wielu wypadkach nawet bez pośrednictwa kart kredytowych czy bankowych.

Najważniejszym problemem pozostawało do niedawna przekonanie klientów do użyteczności i bezpieczeństwa nowych sposobów płatności. Wspomniana korporacja płatnicza NPCI, nadzorowana przez narodowy bank Indii (RBI), a powołana przez konsorcjum instytucji finansowych, w którym obecnie prym wiedzie osiem banków indyjskich, amerykański Citibank oraz brytyjski HSBC, stworzyła Zestandaryzowany Interfejs Płatniczy (Unified Payments Interface - UPI).

Jego ważną cechą jest otwartość na wiele aplikacji płatniczych, za pośrednictwem których użytkownik może korzystać z wielu swoich kont. Dzięki UPI możliwe stały się przelewy między różnymi bankami w czasie rzeczywistym, w zależności od parametrów aplikacji – także poza godzinami pracy banków, w święta i w nocy. Z platformy korzysta coraz więcej banków (od sierpnia 2017 do sierpnia 2018 wzrost ponad dwukrotny, z 55 do 114) i aplikacji pośredniczących w przelewach między bankami (obecnie ponad 40).

Poznaj sektor rolniczy i spożywczy w Indiach

Od 560 mln do 7,5 mld w ciągu roku

Jednak prawdziwym fenomenem jest nie tyle ilość zaangażowanych podmiotów i aplikacji mobilnych, ile skokowy wzrost ilości transakcji z użyciem UPI i ich wartości. W sierpniu zeszłego roku było to ponad 16,5 mln transakcji o wartości ok. 560 mln USD, w sierpniu tego roku dokonano już 312 mln transakcji o wartości ponad 7,5 mld USD, co daje ponad dziewiętnastokrotny wzrost ilości transakcji oraz ponad trzynastokrotny wzrost ich wartości. Nic dziwnego, że dane o dynamice rynku publikowane są przez administratora NCPI w ujęciu miesięcznym.

Rynek jest dynamiczny, także jeśli chodzi o dominujące na nim podmioty pozwalające na transakcje między kontami kontrahentów. Jeszcze w czerwcu liderem był Paytm (ok. 38 proc. rynku transakcji), któremu po piętach deptał Tez (od sierpnia w Indiach znany jako Google Pay, 22 proc.), a podium zamykał PhonePe, aplikacja wprowadzona przez indyjską platformę handlu elektronicznego Flipkart (19 proc. transakcji). Liczącym się graczem pozostawał jeszcze Bhim, program wprowadzony na rynek i promowany przez samą korporację płatniczą NCPI (7 proc.). Pozostałe kilkadziesiąt aplikacji musiało podzielić się małym skrawkiem tortu.

Jednak proces podziału rynku nie został z pewnością jeszcze zakończony. W sierpniu 2018 roku PhonePe deklarował, że ma już 40 proc. rynku transakcji, a aplikacja jako pierwsza przekroczyła barierę 100 mln transakcji miesięcznie, wyprzedzając wedle własnych deklaracji dotychczasowego lidera.

Ofensywa Google Pay i należącego do Facebooka WhatsAppa dopiero nadchodzi. Ten ostatni swoją aplikację, podobno umożliwiającą wysłanie przelewu w sposób tak prosty, jak wiadomości tekstowej, dopiero testuje na... milionie użytkowników. Jest możliwe, że dzięki powiązaniu aplikacji płatności z bazami danych maili i wyszukiwań w sieci (w przypadku Google’a) oraz komunikacji między użytkownikami (w przypadku WhatsAppa, najpopularniejszego serwisu wiadomości tekstowych w Indiach), firmy te uzyskają taką przewagę konkurencyjną, że mogą zupełnie zdominować rynek. Choć wypierają się takich praktyk, niepewność na rynku pozostaje. Widać więc, że Paytm, dotychczasowy lider, ma powody do zmartwień i nie dziwi jego polityka składania skarg do regulatora i mnożenia wątpliwości wobec działań konkurencji.

Brak regulacji problemem dla firm

Paytm w swoim relacjonowanym w prasie liście do regulatora dotknął jednak wielkiej bolączki indyjskiego rynku cyfrowego – braku precyzyjnych ustawowych regulacji dotyczących transferu danych klientów między podmiotami i związanej z tym ochrony prywatności użytkowników. Obecnie ochrona prywatności i danych zapewniana jest wprawdzie – wedle orzeczeń Sądu Najwyższego – w konstytucji, ale zakres tej ochrony w praktyce wynika z komercyjnej umowy, którą użytkownik zawiera, pobierając i korzystając z aplikacji.

Wprawdzie wszystkie dane transakcyjne na mocy decyzji banku centralnego powinny być przechowywane w Indiach, ale już korzystanie z nich przez inne programy tego samego podmiotu (szczególnie w przypadku Google’a i WhatsAppa) jest kwestią bardziej dobrej praktyki biznesowej niż prawnych zabezpieczeń. Niedostatek regulacji ustawowych podsyca obawy przed wykorzystywaniem danych wedle innej zasady niż deklarowana przez wielu uczestników rynku reguła „niezbędnej wiedzy” (need to know basis).

Transakcje bezgotówkowe i często bezkartowe pozwoliły w Indiach milionom ludzi na rozpoczęcie przygody z systemem finansowym w erze cyfrowej. Rynek fintech bardzo się poszerzył, a kolejne udogodnienia proponowane w najnowszej wersji UPI (np. korzystanie z debetu, transakcje wartości wieluset tysięcy USD) mogą jeszcze go powiększyć. Było to możliwe z jednej strony dzięki liberalnym regulacjom, z drugiej zaangażowaniu rządu federalnego, który mnożył zachęty do korzystania z tych form płatności, starając się ograniczyć obrót gotówkowy. Inaczej niż Chiny, Indie postanowiły tworzyć rynek płatności cyfrowych przy udziale również banków z dominującym kapitałem zagranicznym oraz otwierając go na konkurencję aplikacji nieindyjskich.

Rynek ten ma ciągle olbrzymi potencjał wzrostu, gdyż korzysta z niego obecnie w ponadmiliardowych Indiach kilkadziesiąt milionów podmiotów, zarówno klientów, jak i sprzedawców (NCPI ma nadzieję, że liczba podmiotów zwiększy się w ciągu następnych dwóch lat do 100 mln użytkowników). Branża fintech, jak np. Paytm, który uzyskał niedawno zgodę na otwarcie zależnego od siebie banku, stara się przy tym dotrzeć na indyjską prowincję i tam stać się aplikacją pierwszego wyboru dzięki współpracy z lokalnymi sprzedawcami.

Szansa dla polskich fintechów

Dla firm i podmiotów polskich i europejskich, zarówno obecnych w Indiach, jak i tych dopiero zamierzających wejść na ten rynek, szybką i potencjalnie mało kosztowną drogą rozwoju może być nawiązanie współpracy z firmami branży fintech i e-commerce. Szczególnie dotyczy to dóbr konsumenckich, które w dużej części produkowane są w sąsiednich państwach Azji. Dodatkową zachętą do zdecydowanego wejścia na indyjski rynek może być polityka rządowa Make in India, nakłaniająca zagraniczne podmioty do przenoszenia produkcji na subkontynent.

Indie stały się w latach 90. ważnym dostawcą usług informatycznych. Teraz stają się olbrzymim i otwartym rynkiem konsumenckim, na którym fintech odgrywa coraz większą rolę. Potrzeba tam jednak ciągle ustawodawstwa chroniącego dane i prywatność użytkowników, ponieważ w wypadku poważnego wycieku danych mogą oni stracić zaufanie do branży fintech tak szybko, jak nabierali go w ostatnich kilku latach.

Poznaj klimat inwestycyjny w Indiach
  • Indie

    Przelicz walutę
  • rupia (INR)

  • 5,334 złoty (PLN)

    1,245 EUR, 1,415 USD

KOMENTARZE (0)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.221.147.93
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

PARTNER SERWISU

partner serwisu

Kalkulator walutowy

  • Przelicz na:

  • Kurs z dnia:

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.