PARTNERZY PORTALU partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Brexit Brief

BrexitBrief#21: Gra na czas, czyli nowa-stara propozycja brexitu według Theresy May

Katarzyna Sobiepanek • 22-01-2019 10:10
BrexitBrief#21: Gra na czas, czyli nowa-stara propozycja brexitu według Theresy May

Theresa May nadal nie ma pomysłu na przekoanie posłoów do wynegocjowanego przez siebie porozumienia o brexicie

publicdomain

W poniedziałek Theresa May przedstawiła w Izbie Gmin plan dalszych działań w sprawie brexitu. Mimo odrzucenia w zeszłym tygodniu przez parlament wynegocjowanego przez nią porozumienia przewagą 230 głosów, brytyjska premier nie zamierza zmieniać stanowiska. Po rozmowach z posłami i z UE zamierza przedstawić w parlamencie swoją umowę raz jeszcze.

  • Mimo nalegań opozycji Theresa May nie zgodziła się wykluczyć wystąpienia z UE bez porozumienia. Podczas negocjacji umowy o przyszłych relacjach z UE większą rolę będą odgrywały zarówno parlament w Londynie, jak i zgromadzenia regionalne.
  • Rząd brytyjski de facto zawiesił w tej chwili procedurę ratyfikacji brexitu, koncentrując się na wypracowaniu stanowiska, które realizowałoby wolę wyborców i znalazło poparcie większości parlamentarnej.
  • Polska inicjatywa, mając na celu renegocjację porozumienia ws. backstopu,  spotkała się z dużym zainteresowaniem brytyjskich mediów, jednak niemal natychmiast negatywnie odpowiedzieli na nią Irlandczycy.
Po kilku dniach wstępnych konsultacji z posłami różnych partii, nowy plan premier May opiera się na dalszych rozmowach z posłami, szczególnie z północnoirlandzkiej Demokratycznej Partii Unionistycznej i z prawej strony Partii Konserwatywnej, a następnie przedstawieniu konkluzji tych rozmów w Brukseli.

W centrum konsultacji ma się znaleźć backstop, czyli polisa awaryjna zapisana w wynegocjowanym traktacie o wystąpieniu Zjednoczonego Królestwa z UE, która ma gwarantować – w razie niewypracowania umowy o przyszłych relacjach – że granica między Irlandią Północną a Republiką Irlandii pozostanie otwarta. W oświadczeniu w Izbie Gmin May podkreśliła, że szczególną uwagę chce zwrócić na – czytaj: zmienić –  zapisy dotyczące bezterminowości backstopu i podważania przez niego integralności Zjednoczonego Królestwa, czyli tworzenia barier celnych i regulacyjnych między Irlandią Północną a resztą kraju.

Czytaj też: BrexitBrief#20: Co już wiemy, czego nie wiemy i dokąd zmierza Wielka Brytania?

No deal możliwy

Mimo nalegań opozycji Theresa May nie zgodziła się wykluczyć wystąpienia z UE bez porozumienia. Jednocześnie jednak nie wykluczyła także poproszenia UE o przedłużenie artykułu 50. Jednoznacznie natomiast zapowiedziała, że nie poprze drugiego referendum. W tej ostatniej kwestii może liczyć na poparcie lidera opozycji Jeremiego Corbyna, który podczas debaty w Izbie Gmin powiedział, że "w tej izbie większość jest gotowa porozumieć się z UE i uszanować wynik referendum".

Aby złagodzić opór parlamentarzystów May zapowiedziała, że podczas negocjacji umowy o przyszłych relacjach z UE większą rolę będą odgrywały zarówno parlament w Londynie, jak i zgromadzenia regionalne. Nawiązując do procedur stosowanych w Parlamencie Europejskim, May zapewniła, że komisje parlamentarne będą informowane o przebiegu rozmów na bieżąco podczas prywatnych sesji z ministrami.

Oświadczenie May zbiegło się z uruchomieniem kolejnej fazy pilotażowej programu rejestracji obywateli Unii Europejskiej zamieszkujących w Zjednoczonym Królestwie. O tzw. status osób osiedlonych będzie można się ubiegać – zgodnie z traktatem o wystąpieniu Wielkiej Brytanii z UE – do końca roku 2020. W poniedziałek premier May ogłosiła, że rejestracja będzie bezpłatna, wbrew wcześniejszym zapowiedziom, że koszt pojedynczego wniosku osoby dorosłej wyniesie 65 funtów. Jednocześnie jednak premier zapewniła, że zakończenie swobodnego przepływu osób – w dniu zakończenia okresu przejściowego – pozostaje jej nieprzekraczalną czerwoną linią.

Decyzja o zniesieniu opłat i o dalszych konsultacjach z posłami były jedynymi elementami planu May, które spotkały się ze zrozumieniem opozycji. Lider Partii Pracy nadal, jako warunek wstępny rozmów z premier, domaga się wykluczenia brexitu bez umowy. Jeremy Corbyn chce ponadto, by premier zobowiązała się do utrzymania Wielkiej Brytanii w pełnej i stałej unii celnej z UE oraz zagwarantowała „bliskie związki” ze wspólnym rynkiem i gwarancje utrzymania praw pracowniczych i regulacji dotyczących ochrony środowiska na minimum unijnym poziomie.

Zadowolony ze skoncentrowania wysiłków na zmianach zapisów backstopu był jedynie lider DUP Nigel Dodds. Północnoirlandzka partia w zeszłym tygodniu poparła May w uruchomionym przez opozycję głosowaniu wotum nieufności wobec rządu. Jego wynik, 306 do 325, czarno na białym pokazał, że bez wsparcia 10 posłów DUP rząd May się nie utrzyma.

Komentując wystąpienie May dyrektor generalna Konfederacji Brytyjskiego Biznesu (CBI) przyznała, że choć szersze konsultacje to dobry wybór, to nie zmieniła się fundamentalna kwestia: w parlamencie trwa impas, a Wielka Brytania zbliża się do krawędzi brexitu bez porozumienia.

Czytaj też: BrexitBrief#19: Brytyjski biznes: zamiast inwestować, wydajemy fundusze na magazyny i zmiany w łańcuchach dostaw

Kolejne kroki

Rząd brytyjski de facto zawiesił w tej chwili procedurę ratyfikacji brexitu, koncentrując się na wypracowaniu stanowiska, które – według słów May – realizowałoby wolę wyborców i znalazło poparcie większości parlamentarnej. Wraz z oświadczeniem rząd złożył w Izbie Gmin pisemny wniosek o przyjęcie dalszych działań związanych z brexitem. Wniosek ten ma zostać poddany pod głosowanie we wtorek 29 stycznia. Do tego momentu posłowie mają czas na konsultacje – zarówno z rządem, jak i między sobą, oraz zgłaszanie poprawek. Podobnie jak w zeszłym tygodniu, to spiker Izby Gmin John Bercow zdecyduje, które z nich zostaną poddane pod głosowanie. 

To głosowanie nie będzie jednak wiążące. Przed, a szczególnie po nim, należy się spodziewać rozmów z UE na temat ewentualnych zmian w treści wynegocjowanych dotąd dokumentów. Termin tych konsultacji nie jest jeszcze ustalony. Podczas konferencji z przedstawicielami biznesu kanclerz Philip Hammond zasugerował, że to na tym etapie – za około dwa tygodnie – Wielka Brytania może wystąpić o przedłużenie artykułu 50. Dopiero po wynegocjowaniu ewentualnych zmian lub uściśleń w porozumieniu brexitu, deal powróci na deski Izby Gmin i raz jeszcze zostanie poddany procedurze meanigful vote.

Michel Barnier, negocjator porozumienia o brexicie z ramienia Komisji Europejskiej, wyklucza zmiany ws backstopu.
Michel Barnier, negocjator porozumienia o brexicie z ramienia Komisji Europejskiej, wyklucza zmiany ws backstopu.

3 bitwy Theresy May

„Premier mówi, że drzwi jej gabinetu są dla nas otwarte, lecz umysł wydaje się zamknięty na nasze pomysły” – tak postawę premier skomentował poseł Partii Pracy Hilary Benn, przewodniczący parlamentarnej komisji ds. wystąpienia z UE. Benn wraz z ponadpartyjną grupą posłów będzie starał się w najbliższych dniach doprowadzić do prawnie wiążącego zobowiązania rządu do wykluczenia opcji brexitu bez porozumienia. To pierwsza z przynajmniej trzech bitew z posłami z tylnych ław, które czekają w najbliższych dwóch tygodniach rząd premier May

Wykluczenie no deal ma umożliwić poprawka do rządowego wniosku zgłoszona przez partyjną koleżankę Benna Yvette Cooper, szefową parlamentarnej komisji spraw wewnętrznych, i poparta między innymi przez posła Partii Konserwatywnej Nicka Bolesa, autora koncepcji przyjęcia modelu norweskiego. Przyjęcie poprawki pozwoli rozpatrzyć projekt ustawy zgłoszony przez tę samą grupę posłów. Według zaproponowanej przez Cooper ustawy, jeśli do końca lutego parlament nie przyjmie umowy brexitu, to posłowie w głosowaniu – a nie rząd – zdecyduje o tym, czy przedłużyć artykuł 50. Na łamach Guardiana Cooper napisała, że „ma dość premier i jej gabinetu”, bo ci choć „wiedzą, że musimy wykluczyć no deal, to są zbyt słabi, żeby to zrobić”.

Jeszcze dalej idzie poprawka Dominica Grieve’a, byłego prokuratora generalnego i jednego z konserwatywnych zwolenników drugiego referendum, który raz już na początku stycznia skutecznie zablokował działania rządu. Tym razem Grieve domaga się zmiany procedur parlamentarnych, tak by 300 posłów reprezentujących przynajmniej 5 partii mogło w 650 osobowej Izbie Gmin zdecydować, co znajdzie się na pierwszym miejscu porządku obrad po 29 stycznia. Poprawka Grieve’a – konsultowana z urzędnikami parlamentu – jest przez ultrabrexitowców uważana za furtkę do zgłaszania projektów wycofania się z brexitu.

Czytaj też: Te polskie branże "oberwą" najbardziej na twardym brexicie

Druga bitwa, którą premier May musi stoczyć samodzielnie, dotyczy dania ministrom wolnej ręki w głosowaniach poprawek do rządowego wniosku. Minister pracy i emerytur Amber Rudd, do niedawna bliska sojuszniczka premier, domaga się tego, ostrzegając, że „tuziny – 25-40 członków rządu – podadzą się do dymisji”, jeśli zostaną zmuszeni partyjną dyscypliną do głosowania przeciwko poprawce Cooper. Pod głosowanie mogą też zostać wybrane poprawki Franka Fielda lub Hilarego Benna, którzy domagają się deklaratywnego głosowania różnych planów brexitu. Także tutaj część ministrów chciałaby samodzielnie decydować, w którym lobby znaleźć się podczas głosowania.

Ostatnia bitwa Theresy May dotyczy już bezpośrednio kształtu brytyjskiego stanowiska, która ma zostać przedstawione Brukseli. Brytyjski parlament można w tej chwili podzielić na kilka obozów opowiadających się za różnymi modelami brexitu, których granice przebiegają w poprzek podziałów partyjnych. 

Pierwszy to zwolennicy drugiego referendum: Liberalni Demokraci, Walijczycy z Plaid Cymru, posłanka Partii Zielonych, Szkocka Partia Narodowa oraz kilkunastu torysów (m.in. Dominic Grieve, Anna Soubry, Heide Allen, Sarah Wollaston) oraz przynajmniej 71 posłów Partii Pracy. Kolejna grupa to zwolennicy modelu norweskiego zwanego też Common Market 2.0 wywodzący się z Partii Konserwatywnej i Partii Pracy. Kolejny tworzy kierownictwo tej ostatniej, które coraz bardziej zbliża się do modelu wypracowanego przez Theresę May (rzecznik ds. brexitu Keir Starmer potwierdził w niedzielę w BBC, że Labour zgodzi się na backstop), ale chce go uzupełnić stała unią celną z UE i bliskimi związkami ze wspólnym rynkiem.

Po stronie rządowej przynajmniej ponad 100 posłów popiera porozumienie May w obecnej formie. Północnoirlandzka DUP jako jedyny warunek dzielący ją od poparcia dealu May wymienia pozbycie się backstopu. Wreszcie po prawej stronie od Theresy May znajduje się grupa posłów popierających model kanadyjski lub wręcz brexit bez umowy, w której znajdują się posłowie European Research Group oraz zwolennicy Borisa Johnsona. 

Między tymi grupami mogą jeszcze nastąpić transfery i sojusze, aż do uzyskania przewagi przez jedną z opcji.

Czytaj też: Dziś głosowanie wotum nieufności dla rządu Wielkiej Brytanii. Czy wynik coś wyjaśni ws. brexitu?

Backstop w rozmowach z UE

Jeszcze zanim premier May zapowiedziała w Izbie Gmin, że filarem jej nowego planu będą rozmowy o backstopie do brytyjskich mediów przedostały się zgłoszone w Brukseli propozycje polskiego rządu, by backstop – dziś bezterminowy – ograniczyć do 5 lat. W rozmowie z Rzeczpospolitą minister Jacek Czaputowicz przyznał, że już w grudniu proponował to rozwiązanie ministrom spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii i Irlandii: „Gdyby Irlandia zwróciła się do UE, by zmienić w umowie z Brytyjczykami postanowienia dotyczące backstopu, tak by obowiązywał czasowo, powiedzmy pięć lat, sprawa byłaby rozwiązana”. 

Polska inicjatywa spotkała się z dużym zainteresowaniem brytyjskich mediów, jednak niemal natychmiast negatywnie odpowiedzieli na nią Irlandczycy, zapewniając, że choć rozumieją polskie obawy o brexit bez umowy, to w kwestii backstopu nie już zrobić nie można, ponieważ jest częścią traktatu o wystąpieniu z UE, którego Bruksela nie zamierza otwierać do negocjacji. Wicepremier Simon Coveny dodał, że w tej sprawie w imieniu UE wypowiadają się szefowie Komisji i Rady Europejskiej.  W poniedziałek po południu irlandzka stacja telewizyjna RTE opublikowała rozmowę z szefem zespołu negocjacyjnego UE Michelem Barnierem, który komentując impas w Wielkiej Brytanii powiedział, że wypracowany traktat z backstopem to "najlepszy dostępny deal", a uwaga skupić może się jedynie na zmianie deklaracji politycznej i uczynieniu jej "bardziej ambitną".

O tym, że backstopu zmienić się nie da, wydawali się być przekonani także sami Brytyjczycy. Mówili o tym kanclerz Philip Hammond i minister brexitu Stephen Barclay podczas zeszłotygodniowej konferencji z brytyjskimi przedsiębiorcami. Według Daily Telegraph miał to także potwierdzić  najbliższy doradca May Olly Robbins. Hammond w opublikowanej w Telegraphie transkrypcji nagrania z konferencji wprost nazywa marzenia o renegocjacji backstopu „polowaniem na jednorożce”, na które „nie ma sensu marnować na to dużo czasu”. Kanclerz dodał jednak, że „do tej dyskusji z parlamentarzystami na ten temat musimy podejść z otwartym umysłem”. 

Buzz Feed sugeruje, że rząd – rękami posłów z tylnych ław – mógłby w przyszłym tygodniu wprowadzić do parlamentu poprawkę – i tym samym umożliwić głosowanie – daty zakończenia backstopu. Efekt miałby być później zaprezentowany Brukseli jako dowód, że z backstopem trzeba jednak coś zrobić. W prasie pojawiały się także spekulacje, że Londyn będzie chciał porozumieć się w tej kwestii z Dublinem na zasadach bilateralnych, a nawet próbować dopisać gwarancje zakończenia backstopu do Porozumienia Wielkopiątkowego, które w 1998 roku zakończyło wojnę domową w Irlandii Północnej, ale od tej ostatniej propozycji rząd zdecydowanie się odciął. Było to szczególnie ważne, ponieważ w Irlandii Północnej w weekend wybuchł pierwszy po latach względnego spokoju samochód pułapka, udowadniając, że the Troubles nie należą jeszcze w pełni do historii.
  • Wielka Brytania

    Przelicz walutę
  • funt szterling (GBP)

  • 4,948 złoty (PLN)

    1,156 EUR, 1,300 USD

KOMENTARZE (1)

  • DoDo 2019-01-22 15:19:12
    Głupia propozycja może się podobać wyłącznie głupkom.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 52.200.130.163
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

PARTNER SERWISU

partner serwisu

Kalkulator walutowy

  • Przelicz na:

  • Kurs z dnia:

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.