PARTNERZY PORTALU partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Brexit Brief

BrexitBrief#22: Negocjacyjna dogrywka w Brukseli. Pojawiają się nowe warianty brexitu

Katarzyna Sobiepanek • 08-02-2019 21:00
BrexitBrief#22: Negocjacyjna dogrywka w Brukseli. Pojawiają się nowe warianty brexitu

Unia Europejska nie godzi się na ponowne otwarcie negocjacji ws. brexitu

Fot. domena publiczna

Unia Europejska zgodziła się w czwartek na wznowienie rozmów z Wielką Brytanią na temat „treści i tempa" pobrexitowych relacji. Wykluczyła jednak renegocjację tekstu traktatu o wystąpieniu Wielkiej Brytanii ze wspólnoty. Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker zaoferował premier May jedynie to, co Unia sugerowała od dawna – dodatki i „uambitnienie” deklaracji politycznej o przyszłych relacjach dwustronnych.

  • Kolejne głosowanie w Izbie gmin nad porozumieniem brexitowym  może odbyć się najwcześniej po 25 lutego
  • Plan C zakłada tzw. "managed no deal": trzyletni okres zawieszenia w stanie obecnym, by przygotować się do przejścia do twardego brexitu opartego na zasadach Światowej Organizacji Handlu. 
  • Lider Partii Pracy Jeremy Corbyn przedstawił w środę w piśmie do premier May pięć postulatów, które mogłyby przekonać jego partię do poparcia wynegocjowanego przez nią porozumienia.
  • Wśród inwestorów i banków opcja twardego brexitu szacowana jest średnio na ok. 15/20 proc.
Premier May stara się o zmiany w wynegocjowanym przez siebie porozumieniu o wyjściu z UE, ponieważ brytyjski parlament nadal go nie ratyfikował. W zeszłym tygodniu w niewiążącym głosowaniu Izba Gmin przyjęła jednak tzw. poprawkę Brady’ego. Wyraziła w niej zgodę – głosami rządu, ultrabrexitowców i DUP – na przyjęcie porozumienia pod warunkiem wprowadzenia „alternatywnych ustaleń" w miejsce tzw. backstopu, kontrowersyjnej polisy ubezpieczeniowej zapisanej w protokole do traktatu, która miałaby utrzymać otwartą granicę między Republiką Irlandii a Irlandią Północną, gdyby Londyn i Bruksela nie wypracowały porozumienia o nowych relacjach.

Nad „rozwiązaniami, które mogłyby zdobyć poparcie brytyjskiego parlamentu i będą zgodne z wytycznymi Rady" mają według czwartkowych ustaleń od przyszłego tygodnia pracować zespoły negocjatorów z Brukseli i Londynu. Pierwsze spotkanie szefa unijnych negocjatorów Michela Barniera i nowego ministra brexitu Stevena Barclaya planowane jest na poniedziałek. Ze strony brytyjskiej w negocjacje mają włączyć się także wicepremier David Lidington oraz prokurator generalny Geoffrey Cox. Przed końcem lutego Theresa May i Jean-Claude Juncker mają spotkać się ponownie, żeby podsumować wyniki rozmów.

W praktyce oznacza to, że do momentu wypracowania zmian w porozumieniu i zaakceptowania ich przez Radę Europejską nie trafi ono pod ponowne głosowanie w Izbie Gmin. Daily Telegraph donosił w środę, że tzw. meanigful vote może odbyć się najwcześniej po 25 lutego, co zostawia bardzo mało czasu do domyślnej daty 29 marca. Po ratyfikacji przez brytyjski parlament porozumienie brexitu musi także zaakceptować Parlament Europejski.

Negocjacje partyjne i ponadpartyjne

Podpierając się wynikiem głosowania w Izbie Gmin, Theresa May powiedziała przed wyjazdem, że dostała od brytyjskiego parlamentu „jednoznaczny mandat” do renegocjacji backstopu. Nie przywiozła jednak do Brukseli konkretów, ponieważ ich wypracowanie nadal trwa. Rozmowy z UE będą toczyć się równolegle do szerokich konsultacji z przedstawicielami parlamentarzystów różnych opcji w Londynie. To tutaj bowiem May musi nadal zbudować sobie większość zanim podda stare/nowe porozumienie z UE pod kolejne głosowanie.

Po pierwsze Theresa May musi starać się utrzymać poparcie ultrabrexitowców. Część z nich jeszcze w zeszłym tygodniu stwierdziła, że poparcie poprawki Brady’ego nie gwarantuje ich automatycznego „tak” dla każdej propozycji, którą premier May przywiezie z Brukseli. Wcześniej obie przeciwne porozumieniu frakcje - ERG i DUP - wspólnie zapowiedziały, że wycofają poparcie dla rządu, jeśli kontrowersyjny backstop zostanie utrzymany w porozumieniu w obecnej – bezterminowej formie.

By utrzymać ERG na pokładzie, May zaprosiła na konsultacje przedstawicieli tzw. opcji kompromisowej, którzy w dużej mierze przyczynili się do przyjęcia poprawki Brady'ego. Stworzony przez nich tzw. Kompromis Malthouse'a – zwany tak od nazwiska ministra ds. mieszkalnictwa – zakłada w pierwszym podejściu próbę renegocjacji backstopu z UE, a w razie porażki za plan C uznaje tzw. managed no deal: trzyletni okres zawieszenia w stanie obecnym, by przygotować się do przejścia do twardego brexitu opartego na zasadach Światowej Organizacji Handlu.

Kompromis Malthouse'a został wypracowany wspólnie przez ERG i kilku umiarkowanych torysów. Niespodziewanie poparła go szefowa parlamentarnej komisji skarbu i zwolenniczka miękkiego brexitu Nicky Morgan. Przed głosowaniem poprawki Brady’ego pozytywnie odniosła się do niego także Theresa May.

Czytaj też: BrexitBrief#21: Gra na czas, czyli nowa-stara propozycja brexitu według Theresy May

Plan Corbyna


Kolejna pula posłów do przyciągnięcia to opozycjoniści. Do poszukiwania międzypartyjnego konsensusu zachęcali zresztą Theresę May w czwartek szefujący komitetowi ds. brexitu w Parlamencie Europejskim Guy Verhofstad i przewodniczący PE Antonio Tajani.

Szanse na ponadpartyjne porozumienie zwiększyły, gdy na oficjalne rozmowy zgodził się lider Partii Pracy. Po wizycie na Downing Street Jeremy Corbyn przedstawił w środę w piśmie do premier May pięć postulatów, które mogłyby przekonać jego partię do poparcia wynegocjowanego przez May porozumienia.

Lider Partii Pracy, Jeremy Corbyn, przedsatwił nową propozycję ws brexitu. fot. Shutterstock
Lider Partii Pracy, Jeremy Corbyn, przedsatwił nową propozycję ws brexitu. fot. Shutterstock

Wśród życzeń Labour znalazła się „stała i pełna” unia celna całego Zjednoczonego Królestwa z UE, w tym dostosowanie do unijnego kodeksu celnego, wspólne taryfy celne, prawo głosu w sprawie unijnych umów handlowych. Corbyn chce ponadto: „ścisłego dostosowania do wspólnego rynku”; „dynamicznego dostosowanie praw”, tak by Zjednoczone Królestwo utrzymało standardy regulacyjne przynajmniej na poziomie UE; „zobowiązania do uczestnictwa w unijnych agencjach i programach” w takich obszarach jak ochrona środowiska, edukacja i regulacje przemysłowych; oraz wypracowania porozumienia dotyczącego współpracy w zakresie bezpieczeństwa, w tym dostępu do Europejskiego Nakazu Aresztowania.

Możliwość i chęć rozmawiania z Partią Pracy na temat szczegółów propozycji potwierdził w czwartek rano na antenie Radio 4 wicepremier David Lidington. Rzecznik brexitu w Partii Pracy Keir Starmer nie pojawił się jednak jeszcze oficjalnie na Downing Street.

Niezależnie od tego Downing Street prowadzi rozmowy z mniejszymi grupami tzw. backbenchersów (posłów z tylnych ław, którzy nie są wpływowymi politykami). Rozmawia też ze zwolennikami drugiego referendum.

Na wynegocjowanie z Unią Europejską zmian dotyczących backstopu brytyjska premier dostała od Izby Gmin czas do 13 lutego. Wiadomo już, że w tym terminie nie przywiezie z Brukseli nic nowego. Będzie jednak musiała przedstawić parlamentowi kolejne oświadczenie i znów zmierzyć się z głosowaniem szeregu poprawek poszczególnych frakcji chcących między innymi przejąć kontrolę nad procedurą lub wykluczyć no deal.

Czytaj też: Te polskie branże "oberwą" najbardziej na twardym brexicie

W ubiegły wtorek parlament odrzucił przygotowywaną od dwóch tygodni poprawkę Yvette Cooper zawierającą gotowy mechanizm zmuszający rząd do oddania w ręce parlamentu decyzji, czy przedłużyć artykuł 50, jeśli umowa nie zostałaby przyjęta do końca lutego. Theresa May zapewniła jednak w Izbie Gmin autorkę poprawki, że pozwoli na ponowne głosowanie nad proponowaną przez nią opcją 13 lub 14 lutego, o ile parlament wcześniej nie przyjmie umowy brexitu. W tamtej samej serii głosowań parlament przyjął niewiążącą poprawkę o odrzuceniu opcji no deal przygotowaną przez konserwatystkę Caroline Spelman.

Co może się wydarzyć?

Opcja 1: Przedłużenie artykułu 50

Theresa May wciąż utrzymuje, że Wielka Brytania wystąpi z UE 29 marca. Jednak o przedłużeniu artykułu 50 otwarcie mówił m. in. minister spraw zagranicznych Jeremy Hunt w rozmowie z BBC Radio 4. Na „krótkie" przedłużenie artykułu 50 zgadza się partyjne zaplecze Theresy May. Według portalu ConservativeHome działacze Partii Konserwatywnej mieliby jednak obiekcje, gdyby Wielka Brytania pozostała w UE dłużej niż do wyborów do PE. Daily Telegraph pisał o dyskutowanym na posiedzeniu gabinetu planie wydłużenia art. 50 o 8 tygodni, żeby dać czas na przeprowadzenie przez parlament potrzebnych ustaw i instrumentów statutowych. Jeden z ministrów miał powiedzieć gazecie, że wyjście z UE 29 marca jest niemożliwe.

Opcja 2: Brexit May z renegocjowanym backstopem

UE obstaje przy założeniu, że aby usunąć lub zmienić backstop zgodnie z życzeniem części brytyjskich posłów, Wielka Brytania musiałaby przesunąć swoje zasadnicze warunki brzegowe co do członkostwa w unii celnej i wspólnym rynku. Na to na razie Theresa May ani zgody, ani ochoty nie wyraziła.

Większość ekspertów jest zdania, że Theresa May zdaje sobie sprawę, iż uzyskanie od Brukseli wystarczająco silnych prawnych gwarancji lub wręcz usunięcie backstopu z porozumienia jest wysoce nieprawdopodobne. Jej poparcie poprawki Brady’ego i otwarcie negocjacji w Brukseli widzą w dwóch perspektywach: z jednej strony „łowienia” wszystkimi „kompromisami” Brukseli nawet pojedynczych torysów, którzy na początku roku zagłosowali przeciwko porozumieniu, ale mogą zmienić zdanie, z drugiej utrzymania maksymalnie długo iluzji jedności w Partii Konserwatywnej, której poszczególne grupy popierają wzajemnie się wykluczające opcje brexitu, z podobną intensywnością jednak grożą głosowaniem przeciwko rządowi, gdy ten ostatecznie zdecyduje się na przeciwną im opcję.

Opcja 3: Brexit Corbyna

Propozycja Corbyna spotkała się z poparciem zwolenników modelu norweskiego. Za przedstawienie „poważnej szansy na zebranie większości w Izbie Gmin” pochwalił ją Stephen Kinnock z Partii Pracy, a Nick Boles z Partii Konserwatywnej określił propozycję jako „wielki krok na drodze do ponadpartyjnego kompromisu”. Poparcie widać też po stronie UE. Guy Verhofstadt powiedział wprost, że ofertę Corbyna przyjmuje z „zadowoleniem”.

Jeśli po rozmowach Brukseli ERG i DUP wycofa poparcie dealu May, szukanie ponadpartyjnego rozwiązania będzie jedyną opcją doprowadzenia do brexitu z umową.

Współpraca Partii Pracy i Partii Konserwatywnej stawia jednak przed oboma liderami wiele wyzwań. Dla May głównym problemem pozostaje, że zgadzając się na główny postulat Corbyna –
członkostwo w unii celnej – przekroczyłaby swoje czerwone linie i zaryzykowała rozbicie partii i utratę głosów DUP.

Z kolei mówi się, że Jeremy Corbyn, który w 1973 głosował przeciwko wstąpieniu do wspólnot europejskich i przez całą swoją parlamentarną karierę był silnym eurosceptykiem, porozumienie May mógłby zaakceptować. Zdaje sobie jednak sprawę, że „pomagając torysom” ryzykuje jedność labourzystów, szczególnie zwolenników drugiego referendum.

Komentując pismo Corbyna do May, poseł Chris Leslie napisał na Twitterze „Poważnie? Pomóc torysom w umożliwieniu brexitu? To nie tylko wywalanie do kosza polityki Labour. Gdy wyparują miejsca pracy i dochody z usług kierownictwo Labour będzie miało ZEROWE prawo do narzekania.” W parlamentarnej Partii Pracy podobnego zdania może być ok. 100 z 250 posłów.

Opcja 4: Drugie referendum lub Remain

Organizacja drugiego referendum wydaje się w tej chwili bardzo mało prawdopodobna. Nie popiera jej ani Theresa May, ani lider Partii Pracy. Zwrócił na to w środę uwagę także Donald Tusk. Przewodniczący Rady Europejskiej stwierdził, że opcja pozostania w UE także „nie ma siły politycznej ani efektywnego przywództwa” w Wielkiej Brytanii.

Opcja 5: No deal

Parlament niewiążąco wypowiedział się przeciwko opcji no deal, popierając poprawkę Spelman. Wydaje się, że postawiony przed opcją brexitu bez porozumienia zdecydowałby się jednak przyjąć poprawkę Cooper, a następnie zagłosować za przedłużeniem artykułu 50. Być może ze względu na wyniki dotychczasowych głosowań w parlamencie szanse na no deal oceniana są nisko. Wśród inwestorów i banków szacowane są średnio na ok. 15/20 proc. Według zestawienia przygotowanego przez Reutera najniżej szanse na no deal oceniała Oanada (10 proc), a najwyżej Nordea - 25/30 proc. Goldman Sachs i Deutsche Bank oceniają je na 15 (5), a ING, Berenberg, BNP i Standard Chartered na 20 proc.

Czytaj też: Tydzień w Azji #3: Państwa Bliskiego Wschodu wspierają kryptowaluty, powstaje mechanizm do obchodzenia sankcji USA na Iran
  • Wielka Brytania

    Przelicz walutę
  • funt szterling (GBP)

  • 4,948 złoty (PLN)

    1,156 EUR, 1,300 USD

KOMENTARZE (2)

  • Jarek 2019-02-08 22:02:02
    Bardzo dobry i wyczerpujący artykuł
  • Adak 2019-02-09 04:54:44
    Wszystkich leaderów Breaxitu, przedewszystkim Faraga z rodziną, wpisać na unijną listę osób persona non grata i wyrzucić z Unii, jak im się u nas nie podoba. Najlepiej już dziś, najlpózniej dzień po Brexicie.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.228.38.35
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

PARTNER SERWISU

partner serwisu

Kalkulator walutowy

  • Przelicz na:

  • Kurs z dnia:

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.