PARTNERZY PORTALU partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Brexit Brief

BrexitBrief#27: Unia Europejska wyznacza datę brexitu. Theresa May na ostatniej prostej do utraty stanowiska?

Katarzyna Sobiepanek • 22-03-2019 10:00
BrexitBrief#27: Unia Europejska wyznacza datę brexitu. Theresa May na ostatniej prostej do utraty stanowiska?

Theresa May ciągle walczy o swoje porozumienie.

Fot. Shutterstock

Unia Europejska zaaprobowała prośbę Theresy May o przedłużenie artykułu 50. Jednak zamiast jednorazowego przedłużenia do 30 czerwca, o które prosiła brytyjska premier, szefowie państw i rządów UE zaproponowali dwie opcje. Odroczenie decyzji o dalszych krokach do 12 kwietnia, jeśli Izba Gmin nie przyjmie w przyszłym tygodniu traktatu o wystąpieniu z UE, lub brexit 22 maja, jeśli traktat zostanie przyjęty.

  • Brexitu na pewno nie będzie 29 marca. Unia Europejska wyznacza datę brexitu na 22 maja, w ostatnim terminie przed wyborami do Parlamentu Europejskiego.
  • Theresa May nadal liczy, że jej porozumienie zostanie w końcu przyjęte przez Izbę Gmin, ale szanse na to są bliskie zera.
  • Coraz więcej torysów chce dymisji premier, a sponsorzy partii wstrzymują dotacje
  • Na poniedziałek zapowiedziany jest rządowy wniosek z regularnym sprawozdaniem z postępów w brexicie i możliwe kolejne głosowania.
  • O przyszłości stosunków UE i Wielkiej Brytanii dyskutować będziemy podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego pod patronatem WNP.PL, Katowice, 13-15 maja. Serdecznie zapraszamy

Piątek, 12 kwietnia, to „nowy próg”. „Do tego dnia wszystkie opcje pozostają otwarte: porozumienie, brak porozumienia, dalsze przesunięcie lub wycofanie się z artykułu 50” - poinformował na konferencji prasowej w czwartek wieczorem Donald Tusk. Przesunięcie brexitu potwierdziła także premier Theresa May, która nie uczestniczyła w obradach EU27 i czekała na decyzję w pomieszczeniu brytyjskich delegatów.

Unia Europejska zaoferowała Wielkiej Brytanii przedłużenie artykułu 50 do 12 kwietnia bezwarunkowo. Szefowie państw i rządów UE zgadzają się ponadto na przedłużenie artykułu 50 do 22 maja, pod warunkiem, że brytyjski parlament zaaprobuje w przyszłym tygodniu umowę o wystąpieniu z UE wynegocjowaną przez premier May. Dodatkowy czas byłby w tej sytuacji potrzebny Wielkiej Brytanii na przyjęcie pozostałych ustaw i regulacji okołobrexitowych. Jeśli jednak umowa nie zostanie przyjęta w przyszłym tygodniu, UE jest gotowa rozważyć dalsze kroki, pod warunkiem, że Wielka
Brytania zaproponuje je formalnie przed 12 kwietnia.

Data nie została wybrana przypadkowo. Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani tłumaczył w czwartek na konferencji prasowej, że do tego dnia najpóźniej Wielka Brytania musi potwierdzić chęć przeprowadzenia wyborów do Parlamentu Europejskiego. Przeprowadzenie wyborów do PE z kolei jest warunkiem zaproponowania przez UE ewentualnego dalszego przełożenia daty brexitu, czego UE także nadal nie wyklucza. Pytany o to jak długo może potrwać ewentualne dalsze wydłużanie brexitu przewodniczący Rady Europejskiej Jean-Claude Juncker powiedział „do samego końca”.

Szanse na przyjęcie porozumienia May bliskie zera


Theresa May nadal liczy, że jej porozumienie zostanie przyjęte przez Izbę Gmin. Potwierdziła to w czwartek rano liderka izby Gmin Andrea Leadsom, dodając jednak, że czas zgłoszenia i forma rządowego wniosku pozostają do ustalenia. Przeszkody to z jednej strony decyzja spikera, który nie godzi się na trzecie już głosowanie tej samej umowy, a z drugiej niewystarczające poparcie wśród parlamentarzystów.

Spiker John Bercow nie odrzucił dotąd formalnie wniosku rządu o trzecią już próbę ratyfikacji, która zapowiadana była jeszcze na ten tydzień. W nadzwyczajnym oświadczeniu we wtorek zasugerował jednak - powołując się na sięgający XVI wieku obyczaj - że bez "znaczących zmian" nie dopuści do kolejnej próby głosowania wniosku tej samej treści. Rząd uznał to oświadczenie za wystarczające, żeby wycofać się z próby ratyfikacji przed posiedzeniem Rady Europejskiej. By pomóc Theresie May w przekonaniu spikera, że nie jest to dokładnie to samo porozumienie, UE formalne przyjęła w czwartek tzw. umowę strasburską, czyli dodatkowe gwarancje w sprawie backstopu, które Wielka Brytania wynegocjowała z Komisją Europejską w zeszłym tygodniu.

Czy to nakłoni spikera do zmiany zdania, nie wiadomo. W środę John Bercow zapowiedział, że podejmie decyzję “w momencie, gdy będzie to konieczne”, a odpowiadając na jedno z pytań podkreślił, że „wszystko zależy od okoliczności".

Z tego oświadczenia, a także z konwencji, według której spiker jest zobowiązany reprezentować interesy parlamentu, można odczytać, że prawdziwym problemem jest nie tyle rządowy upór, co jednoczesna oczywista niemożność uzbierania parlamentarnej większości do rządowego porozumienia. Przy ewentualnym przegłosowaniu porozumienia rząd wciąż chce oprzeć się na poparciu torysów i koalicyjnej, północnoirlandzkiej DUP. Theresa May spotkała się co prawda w środę z liderami opozycji, jednak przewodniczący Liberalnych Demokratów powiedział potem, że nie zaproponowała żadnych ustępstw i „kręciła się w kółko”.

Dni May są policzone


Na początku tygodnia wydawało się, że May jest bliska przekonania do swojego porozumienia większej liczby posłów. Jednak, nie realizując obietnicy poproszenia o duże opóźnienie wyjścia z UE, Theresa May zraziła zwolenników miękkiego brexitu. Prosząc w ogóle o przedłużenie artykułu 50, naraziła się zaś ultrabrexitowcom przywiązanym do daty 29 marca. Relacjonując spotkanie grupy posłów z premier May w środę, reporter Channel Four mówił, że May usłyszała, że „jej czas się kończy”. W poniedziałek wieczorem - według Daily Telegraph - May miała z kolei usłyszeć od szefa wpływowego Komitetu 1922 reprezentującego interesy szeregowych posłów, że coraz więcej torysów chce jej dymisji. Problemem jest także wstrzymywanie dotacji przez sponsorów partii.

Jednomyślne oburzenie po obu stronach Izby Gmin wywołało do tego telewizyjne wystąpienie premier May, w którym tłumacząc społeczeństwu konieczność przesunięcia brexitu, winą za to obarczała parlamentarzystów. Z jednej strony wielu posłów - szczególnie softbrexitowców - podkreśliło, że atak na parlamentarzystów w sytuacji, gdy wielu z nich otrzymuje anonimowe pogróżki, a innym wprost grożono im śmiercią, jest nieodpowiedzialne. Z drugiej, ultrabrexitowcy także nie chcą sprawiać wrażenia, że dali się zastraszyć. Przynajmniej trzech posłów Partii Konserwatywnej, którzy ostatnio poparli porozumienie May, zadeklarowało teraz powrót do głosowania przeciw ze względu na ton przemówienia. Od May przynajmniej deklaratywnie odwrócili się także posłowie Labour, którzy byli typowani do poparcia porozumieniu.

Najpoważniejszym objawem kryzysu spotęgowanym przez telewizyjne wystąpienie wydaje się jednak opisany przez ITV konflikt między premier May a zespołem jej whipów (posłowie nadzorujący głosowania). Według relacji stacji środowe oświadczenie May „zniszczyło zaufanie między No 10 i No 9”, czyli kancelarią premier a grupą odpowiedzialną za przekonywanie szeregowych posłów do polityki rządowej.

Także koalicyjne DUP ustami rzecznika ds. brexitu Sammy’ego Wilsona zapowiedziało, że nie da się w taki sposób zastraszyć. Północnoirlandzka partia stawia wciąż ten sam warunek dotyczący backstopu: brak różnic między Irlandią Północną i resztą Zjednoczonego Królestwa, które mogłoby prowadzić do dodatkowych kontroli i de facto powstania granicy w poprzek Zjednoczonego Królestwa. Według mediów Londyn obiecał dodatkowe gwarancje, w tym wymóg zgody północnoirlandzkiego Zgromadzenia na ewentualne różnice regulacyjne między Irlandią Północną a resztą UK w razie gdyby backstop został uruchomiony. Unia Europejska przypomniała jednak w czwartek, że wszelkie zobowiązania jakie rząd Wielkiej Brytanii na siebie przyjmie, czy to w postaci jednostronnej deklaracji, czy dopiskach do ustaw okołobrexitowych, muszą być zgodne z umową o wystąpieniu.

Rozmowy z północnoirlandzką partią prowadzi między innymi kanclerz Philip Hammond, jednak obie strony zaprzeczają, że w grę wchodzą dodatkowe fundusze dla Irlandii Północnej. Do tej pory rząd konserwatystów w zmian za poparcie DUP zobowiązał się przekazać prowincji miliard funtów. Przełomu w rozmowach jednak nie widać.

Co dalej?

Brexit 29 marca


Po decyzji szczytu Rady niemal prawie na pewno można powiedzieć, że do brexitu nie dojdzie 29 marca. By utrzymać porządek, rząd brytyjski zapowiedział zmianę daty brexitu we własnym prawodawstwie poprzez tak zwany instrument statutowy. Trzeba się tu spodziewać buntu ultrabrexitowców wierzących, że 29 marca z UE wyjść się jednak da. Niewykluczone, choć mało prawdopodobne, że najbardziej zagorzali zagrożą wystąpieniem z partii.

Brak porozumienia i wyjście 12 kwietnia


„12 kwietnia jest nowym 29 marca” - podsumował rzecznik prasowy Komisji Europejskiej. Unia Europejska zaznacza w czwartkowych konkluzjach, że nadal się do tego przygotowuje. Według Financial Times premier May „zdecydowała w środę rano, że jest skłonna wyprowadzić UK z UE bez porozumienia”, jeśli jej porozumienie zostanie odrzucone. Z prawnego punktu widzenia na podstawie samych konkluzji, trzeba założyć, że jeśli Wielka Brytania nie przyjmie umowy, ani nie poprosi o dalsze przedłużenie lub inny sposób uniknięcia no porozumienie, to 12 kwietnia do brexitu bez umowy dojdzie automatycznie. Theresa May w czwartek powiedziała, że w razie odrzucenia jej porozumienia pozostają dwie opcje: no porozumienie lub poszukiwanie innego rozwiązywania. Zobowiązała się przy tym do współpracy z parlamentem.

Przejęcie kontroli przez parlament


Na poniedziałek zapowiedziany jest rządowy wniosek z regularnym sprawozdaniem z postępów w brexicie. Może to być okazja do trzeciego podejścia do ratyfikacji. Jeśli nie, May będzie musiała wygłosić i poddać pod głosowanie kolejne oświadczenie. Do wniosku międzypartyjna grupa umiarkowanych posłów zgłosiła już poprawkę, ponownie dającą parlamentowi szansę przejęcia kontroli nad porządkiem obrad. Ostatnia taka poprawka została odrzucona stosunkiem głosów 312 do 314 i tym razem uważa się, że jej szanse wzrosły, ponieważ zmalało zaufanie do premier May. Firmowany między innymi przez Olivera Letwina plan zakłada w razie odrzucenia porozumienia May przeprowadzenie serii głosowań nad różnymi opcjami brexitu. Pokrywa się to z obietnicami złożonymi jeszcze w zeszłym tygodniu przez wicepremiera Davida Lidingtona i czasowo mieści się w wyznaczonym przez UE harmonogramie do 12 kwietnia.

Miękki brexit


Warto zwrócić uwagę, że w czwartkowych konkluzjach Rada mówi wyłącznie o przyjęciu umowy o wystąpieniu z UE, nie o deklaracji politycznej, która formalnie też należy do porozumienia brexitu. Pojawiły się głosy, że jeśli parlament zaaprobuje sam traktat, UE i UK mogą relatywnie szybko zmienić zapisy deklaracji politycznej o przyszłych relacjach, tym samym zmieniając kurs na przykład na bardziej miękki brexit. Co ciekawe na poniedziałek spotkanie z premier May zapowiedział Jeremy Corbyn. Lider opozycji nie wszedł w środę na spotkanie z liderami innych partii opozycyjnych, gdy dowiedział się, że są tam także niedawni „uciekinierzy” z Partii Pracy, miał jednak rozmawiać z premier May osobno później. Do tej pory nie znamy treści rozmów rzecznika ds. brexitu Keira Starmera i wicepremiera Davida Lidingtona.

Dymisja May


Niezależnie od tego jakie decyzje podejmie May, prędzej czy później spadnie z jednego z dwóch stołków: softbreitowców lub ultrabrexitowców podtrzymujących jej rząd. Nie można więc wykluczyć, że Partia Konserwatywna spróbuje ją zastąpić przez wewnętrzne naciski polityczne lub przez poparcie wniosku o wotum nieufności. W tej drugiej sytuacji Izba Gmin będzie miała 14 dni na wybranie nowego premiera, cieszącego się zaufaniem większości posłów przed ogłoszeniem przyspieszonych wyborów parlamentarnych.

Czytaj też: BrexitBrief#26: Co dalej? Możliwe jest aż siedem scenariuszy
  • Wielka Brytania

    Przelicz walutę
  • funt szterling (GBP)

  • 4,891 złoty (PLN)

    1,135 EUR, 1,266 USD

KOMENTARZE (2)

  • Władysław 2019-03-22 14:04:45
    Wielka Brytania z unii nie wyjdzie nigdy !!! A nawet gdyby cud się zdarzył, że wyjdzie, to zrobią to tak, jakby nie wyszli.
    • andrzej 2019-03-22 18:48:40
      i tego się trzymajmy dla dobra wszystkich

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.212.83.37
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

PARTNER SERWISU

partner serwisu

Kalkulator walutowy

  • Przelicz na:

  • Kurs z dnia:

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.