PARTNERZY PORTALU partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Brexit Brief

BrexitBrief#32: Rozmowy rządu z opozycją w cieniu startu kampanii do PE

Katarzyna Sobiepanek • 10-05-2019 20:00
BrexitBrief#32: Rozmowy rządu z opozycją w cieniu startu kampanii do PE

Konserwatyści i laburzyści ponieśli porażkę w wyborach lokalnych

Fot. Shutterstock

"Rząd musi zmienić warunki brzegowe" - zagroził w czwartek 9 maja lider opozycji Jeremy Corbyn po kolejnej nieudanej rundzie rozmów z rządem o brexicie i wśród spekulacji, że opozycja może je zerwać. Trwające od ponad miesiąca konsultacje wznowiono we wtorek po przerwie na wybory samorządowe w Anglii i Irlandii Północnej, które zakończyły się porażką obu głównych partii kosztem mniejszych, prounijnych ugrupowań i kandydatów niezależnych.

"Jak dotąd w toku rozmów nie pojawiła się żadna duża oferta ani nie zmieniły się warunki brzegowe" - mówił Jeremy Corbyn, który tego samego dnia zainaugurował kampanię wyborczą labourzystów przed wyborami do Parlamentu Europejskiego - "Ciężko negocjuje się z rozpadającym się rządem, gdy gabinetowi ministrowie zajmują się walką o sukcesję zamiast pracą nad porozumieniem".

Corbyn zapowiedział, że Partia Pracy nigdy nie zaakceptuje rządowego porozumienia o wyjściu z UE, ani "katastrofalnego no deal", obiecując, że „jeśli nie dojdzie ani do racjonalnego porozumienia zgodnego z naszym alternatywnym planem, ani do przyspieszonych wyborów, Partia Pracy poprze opcję referendum”.

Według rzecznika Partii Pracy zespoły negocjacyjne mają powrócić do rozmów na początku przyszłego tygodnia. Rzecznik Theresy May poinformował, że będą to spotkania w formacie grup roboczych, podczas których dojdzie do "wymiany dokumentów". Dodał, że rząd pracuje nad projektem ustawy wdrażającej porozumienie o wystąpieniu z UE (Withdrawal Agreement Bill - WAB), która ma stworzyć w prawie brytyjskim podstawy do realizacji postanowień umowy wynegocjowanej z UE.

Według źródeł HuffingtonPost WAB ma być „długa i szczegółowa”, a wiele jej zapisów może „zdenerwować ultrabrexitowców”, więc bez poparcia Labour nie ma mowy o przedłożeniu jej w parlamencie. Lider opozycji poinformował, że jeszcze nie widział projektu ustawy. Według ministra biznesu Grega Clarke’a konsultacje to proces, w którym opozycja „uczy się, jak restrykcje narzucone przez UE ograniczają brytyjskie ambicje”. Rozmowy po stronie opozycji prowadzi Keir Starmer, a po stronie rządowej wicepremier David Lidington. Zdaniem wicepremiera Republiki Irlandii to dobrze wróży, bo to „racjonalni politycy”.

Z drugiej jednak strony w środę dziennikarz ITV Robert Peston informował, że rozmowy są „bliskie załamania”. Labour miała być niezadowolona między innymi z przecieków do mediów. Niedzielny Times informował, że May jest gotowa przedstawić Labour ofertę „tymczasowej, kompleksowej unii celnej z UE”, która miałaby obowiązywać „do czasu kolejnych wyborów parlamentarnych”, planowanych na rok 2022. Miałoby to pozwolić obu partiom przedstawić obywatelom własne plany przyszłych relacji z UE w postaci programów wyborczych i pozwolić zdecydować w drodze wyborów powszechnych, który plan bardziej im odpowiada. Rozmowy mają także dotyczyć ściślejszego dopasowania praw brytyjskich do zasad obowiązujących we wspólnym rynku. Szczegóły są jednak utrzymywane w tajemnicy.

Do formalnej ratyfikacji brexitu rząd teoretycznie nadal potrzebuje wygranej w szeregu głosowań, w tym w głosowaniu nad pakietem porozumień z UE oraz w drugiej kolejności nad ustawą o wdrożeniu umowy o wystąpieniu (WAB). Do przyjęcia pozostała także ustawa o handlu, która pozwoli m.in. na dalsze obowiązywanie umów o wolnym handlu z państwami trzecimi, których Wielka Brytania przestanie po brexicie być stroną z tytułu członkostwa w UE. Wydaje się jednak, że celem May w tej chwili jest przede wszystkim przeprowadzenie WAB przynajmniej do etapu drugiego czytania w Izbie Gmin.

Zapraszając Partię Pracy do rozmów, Theresa May zapowiedziała, że jeśli nie uda się wypracować jednego scenariusza, który mógłby zostać poddany pod głosowanie, przeprowadzi w Izbie Gmin szereg głosowań opcji brexitu. Poniedziałkowy Telegraph donosi, że wśród nich może pojawić się drugie referendum, które w preferowanym przez rząd scenariuszu miałoby zawierać trzy możliwości do wyboru: wystąpienie z umową May, wystąpienie bez umowy lub pozostanie w UE.

Pierwsze głosowania opcji brexitu – zorganizowane przez grupę posłów wbrew woli rządu w marcu – nie wyłoniły zwycięskiego scenariusza. Podobnie dziś w poselskich ławach nie widać konsolidacji wokół jednej opcji.

May pod pręgierzem wyborców

Ponad 1300 radnych w angielskich samorządach straciła w zeszłotygodniowych wyborach Partia Konserwatywna. Torysi utracili tym samym kontrolę nad 44 ze 137 dotąd kontrolowanych rad lokalnych. Nie zachwycił także wynik Partii Pracy, która według niepisanych praw wyborczych jako główna siła opozycyjna powinna była zebrać głosy torysów. Tymczasem Labour sama straciła 84 radnych i kontrolę w 6 samorządach.

Ponad 700 i blisko 200 radnych uzyskały za to prounijne i proreferendalne partie odpowiednio Liberalnych Demokratów i Zielonych. Blisko 200 stracił antyunijny UKIP, który jednak nie wystawił kandydatów w większości okręgów. Wstępne analizy pokazują, że antyunijni wyborcy nie tyle zmienili zdanie, co przenieśli sympatię na kandydatów niezależnych lub pozostali w domu. W wyborach lokalnych nie startowała Brexit Party, nowa partia założyciela UKIP Nigela Farage'a, która prowadzi intensywną kampanię wyborczą do Parlamentu Europejskiego.

Wybory lokalne traktowane były jako preludium do wyborów do PE, choć rząd dopiero w tym tygodniu oficjalnie przyznał, że wybory do PE się na pewno odbędą. Te z kolei traktowane są jak mini-referendum brexitu. Z wyborów lokalnych można wnioskować, że obie główne partie poniosą i tutaj straty – znaczne w przypadku konserwatystów za całokształt i niedotrzymanie obietnicy o brexicie 29 marca, mniejsze w przypadku Labour za lawirowanie między „uszanowaniem wyniku referendum z 2016” a obietnicą drugiego referendum. W sondażu ORB 92 proc. respondentów stwierdziło, że nie zgadza się z rządową strategią brexitu. Konserwatyści jako jedyni nie przedstawili jeszcze manifestu wyborczego. Piątkowy Times donosi, że nie pojawi się w nim prowadzenie „niezależnej polityki handlowej”.

Do głównego pojedynku w wyborach do PE dojdzie między the Brexit Party a ruchem prounijnym rozdrobnionym na Liberalnych Demokratów, Partię Zielonych, Change UK, SNP i Plaid Cymru oraz częściowo Labour. W ostatnim sondażu ComRes Partia Brexitu dostaje 28 proc. głosów. Za nią plasują się labourzyści i torysi, odpowiednio 26 i 14, ale z wyraźną tendencją spadkową, potem kolejno LibDems (11), Change UK (8) i Zieloni (6). Według Guardiana, w wewnętrznych sondażach Partii Konserwatywnej torysi pojawiają się nawet na szóstej pozycji za Partią Zielonych. Z kolei analityk Matthew Goodwin w artykule dla portalu Unherd konkluduje: „Nad Partię Konserwatywną nadciąga burza. Wyborcy-remainersi z klasy średniej, którzy nadal są wierni partii, wkrótce odejdą do innych lub wstrzymają się od głosu, a brexitowcy zagłosują na Farage'a lub w ogóle”.

Czytaj też: BrexitBrief#31: Cisza przed kolejną burzą?

May pod pręgierzem Partii Konserwatywnej

Komitet 1922, reprezentacja szeregowych posłów w Partii Konserwatywnej, publicznie domaga się od premier May podania daty odejścia. Przedstawienia „bezwarunkowego harmonogramu rezygnacji” żąda m.in. skarbnik Komitetu 1922 Geoffrey Clifton-Brown. Dwóch innych znaczących ultrabrexitowców, William Cash i Iain Duncan Smith, wzywa premier do podania się do dymisji. May zapowiada jednak, że zostaje przynajmniej do zakończenia pierwszej fazy brexitu, więc jej przeciwnicy koncentrują się teraz na próbie zmiany zasad usuwania lidera.

Partyjne zasady mówią, że premier powinna zachować immunitet przynajmniej do grudnia 2019, gdy minie rok od głosowania nad wotum nieufności zakończonego niepowodzeniem ultrabrexitowców. Według doniesień medialnych Komitet miał w zeszłym tygodniu stosunkiem głosów 9 do 7 odrzucić w wewnętrznym głosowaniu skrócenie immunitetu May. Decyzja nie jest jednak ostateczna. Przewodniczący Graham Brady zaczął się regularnie spotykać z premier May na Downing Street. Sama premier ma stanąć przed szefostwem 1922 w przyszłym tygodniu.

Przeciwników premier May wzmocnił wynik wyborów lokalnych. Oczekuje się, że podobnie zadziałają wyniki wyborów do PE. Rząd zapobiegliwie ogłosił już przerwę w obradach Izby Gmin od 23 maja do 4 czerwca. Między 2 a 5 czerwca w Wielkiej Brytanii gościć będzie z kolei Donald Trump. Dzień później kolejny test popularności to wybory uzupełniające w Peterborough. Na członków Komitetu 1922 największy wpływ powinno jednak mieć wyznaczone na 15 czerwca nadzwyczajne posiedzenie Narodowej Konwencji Konserwatystów, podczas którego dojdzie do głosowania szefów lokalnych związków partyjnych nad wnioskiem o odwołanie premier May.

Wynik jest formalnie niewiążący, ale budowana w ten sposób presja polityczna ma zmusić premier May do wyznaczenia daty podania się do dymisji, niezależnie od tego, czy dojdzie do ratyfikacji porozumienia w sprawie wystąpienia z UE. Zarówno rzecznik No 10, jak i Philip Hammond twierdzą jednak, że premier zdania nie zmieni. A Evening Standard donosi, że nawet jeśli Komitet 1922 zmieni zasady, to „przyjaciele” premier May będą w sądzie walczyć o utrzymanie obecnie obowiązujących zasad.

W tle tych działań i rozmów z Labour troje konserwatystów (ze strony ultrabrexitowców była minister pracy Esther McVey i liderka Izby Gmin Andrea Leadsom, a ze strony softbrexitowej nowy minister rozwoju międzynarodowego Rory Stewart) ogłosiło do tej pory chęć startu w wiszących w powietrzu nowych wyborach lidera. Ale lista potencjalnych kandydatów jest bardzo długa i przewodzą jej nadal Boris Johnson i Dominic Raab. Teoria spiskowa głosi, że May nie liczy już na implementację swojego porozumienia, ale trzyma się na Downing Street, żeby utrzymać maksymalny wpływ na wybór swojego następcy. W tym świetle niektórzy widzą gwałtowne zastąpienie ambitnego i medialnego ministra obrony Gavina Wiliamsona dotychczasową minister rozwoju międzynarodowego Penny Mordaunt. W 2016 roku, gdy wybierano May na przewodniczącą partii, była kandydatką tzw. obozu ABB - Anyone But Boris (ktokolwiek, byle nie Boris Johnson).

Czytaj też: Biopaliwa. Wojna handlowa UE z Azją?
  • Wielka Brytania

    Przelicz walutę
  • funt szterling (GBP)

  • 4,891 złoty (PLN)

    1,135 EUR, 1,266 USD

KOMENTARZE (0)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 35.175.248.25
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

PARTNER SERWISU

partner serwisu

Kalkulator walutowy

  • Przelicz na:

  • Kurs z dnia:

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.