Chiński zakaz na tajwańskie ananasy zwiększa ich sprzedaż w Japonii

Chiński zakaz na tajwańskie ananasy zwiększa ich sprzedaż w Japonii
Tak zwana kampania „ananasów wolności” została zainicjowana przez ministra spraw zagranicznych Josepha Wu na Twitterze. fot. Pixabay
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Instytut Boyma
  • Dodano: 23-03-2021 17:26

Po tym, gdy Chiny niespodziewanie zakazały importu ananasów uprawianych na Tajwanie, tajwańskie owoce znalazły wielki rynek zbytu w Japonii, która już wstępnie zamówiła rekordową ich liczbę, bijąc wcześniejsze rekordy.

1 marca wszedł w życie zakaz wprowadzony przez Chiny na import tajwańskich ananasów. Powodem jego wprowadzenia były oskarżenia ze strony chińskiej o to, że poprzednie dostawy były skażone szkodnikami. Tajwan stanowczo zaprzeczył tym zarzutom i jednocześnie, postrzegając posunięcie Chin jako polityczny odwet, rozpoczął kampanię mającą na celu zniwelowanie wpływu zakazu poprzez promowanie swoich ananasów w kraju i za granicą. Tak zwana kampania „ananasów wolności” została zainicjowana przez ministra spraw zagranicznych Josepha Wu na Twitterze.

Według danych rządowych Tajwan produkuje około 420 000 ton ananasów rocznie. W ubiegłym roku wyeksportował około 45 000 ton, z czego około 95 procent trafiło do Chin. Aby zrekompensować straty wynikające z chińskiego embarga, rząd Tajwanu postanowił wydać 1 mld NT$ (36 mln USD), na wzmocnienie promocji ananasów w kraju i za granicą.

Na ratunek tajwańskim ananasom przybyła Japonia. Po wejściu w życie chińskiego zakazu Kraj Kwitnącej Wiśni zamówił z wyprzedzeniem ponad 10 000 ton ananasów uprawianych na Tajwanie, co stanowi rekord eksportu tego owocu do Japonii. Do niedawna Republika Chińska była piątym co do wielkości dostawcą ananasów do Japonii z eksportem wynoszącym 682 tony. W ubiegłym roku wskoczyła na drugą pozycję, dostarczając ponad 2 144 ton owoców o wartości 337,89 mln jenów (ok. 3,1 mln USD).

Wu Ching-lu, honorowy przewodniczący Stowarzyszenia Eksporterów Warzyw i Owoców Tajwanu, stwierdził, że jeśli Tajwan będzie w stanie zabezpieczyć 20 procent  japońskiego rynku ananasów, to całkowicie zrekompensuje to straty związane z chińskim zakazem.

Wielu Japończyków zaskoczył nagły zakaz nałożony przez Chiny na tajwańskie ananasy. Mieszkańcy wysp zaczęli masowo kupować lub nakłaniać innych ludzi do kupowania tajwańskich ananasów w geście podziękowania Tajwanowi za pomoc udzielona po potężnym trzęsienia ziemi i tsunami, które zdewastowało północno-wschodnie wybrzeże Japonii 11 marca 2011 roku. Dzięki Chinom, tajwańskie ananasy są coraz bardziej zauważalne w Japonii – stwierdził w wypowiedzi dla Kyodo News Shunsuke Shirakawa, przewodniczący młodzieżowej ligi Japońsko-Tajwańskiej Izby Handlowo-Przemysłowej.

Część japońskich restauratorów odpowiedziała na wezwanie rządu Tajwanu. Jednym z nich jest Takao Nozaki, który prowadzi sieć dziewięciu restauracji z ramenem czyli japońskim bulionem z makaronem i różnymi składnikami. Zakupił ponad 3 110 ananasów i rozdaje je za darmo, dodając do każdej zamówionej miski ramenu. Dzięki wsparciu wielu Japończyków Tajwan może być w stanie poradzić sobie ze stratami wynikającymi z chińskiego zakazu.

Więcej komentarzy o Azji na stronie Instytutu Boyma

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

  • Tajwan

    Przelicz walutę
  • n. dolar (TWD)

  • 0,145 złoty (PLN)

    0,031 EUR, 0,033 USD

SŁOWA KLUCZOWE I ALERTY

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Chiński zakaz na tajwańskie ananasy zwiększa ich sprzedaż w Japonii

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.211.239.1
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!