Covid, brexit, wojna handlowa - rosną problemy inwestorów zagranicznych

Covid, brexit, wojna handlowa - rosną problemy inwestorów zagranicznych
Ciężarówki na promie między Dover i Calais. Jakie cło będzie obowiązywać tam od 1 stycznia 2021 r.? Fot. Shutterstock.com
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Adrian Ołdak
    Adrian Ołdak
  • Dodano: 31-08-2020 12:00

W perspektywie międzynarodowej oprócz problemów wywoływanych przez COVID-19 szczególnie groźne są dwie sprawy: brexit i wojna handlowa. - Termin faktycznego brexitu zbliża się milowymi krokami, a umowy nie widać. Dla przedsiębiorców stanowi to poważne zagrożenie. Z kolei wojna handlowa na poziomie globalnym jest terminem niemalże abstrakcyjnym, ale na poziomie biznesu to konkretne pieniądze - mówi Weronika Achramowicz, partner w kancelarii Baker McKenzie.

  • Międzynarodowe relacje handlowe są wielowektorowe, ale stan napięcia między państwami występuje cały czas, a zjawisko protekcjonizmu wręcz narasta - mówi Weronika Achramowicz.
  • Na fali antycovidowej prowadzono w Polsce przepisy o kontroli bezpośrednich inwestycji zagranicznych w sektorach uznanych za strategiczne. Zaryzykuję tezę, że to miecz obosieczny - dodaje.
  • Więcej na ten temat już wkrótce podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach, 2-4 września 2020 r.
Pani mecenas, w maju, podczas EEC Online, rozmawialiśmy na gorąco o tym, jak pandemia wpłynęła na międzynarodową wymianę handlową. Czy kolejne miesiące zmieniły Pani opinię?

Czytaj więcej: Eksport, import, pandemia. Polska radzi sobie nieźle

- W maju byłam umiarkowaną optymistką i nadal nią jestem. Muszę jednak przyznać, że spodziewałam się wtedy „normalnej” jesieni. Tymczasem okazuje się, że mimo naszego zmęczenia pandemią, jej końca nie widać. Trochę nauczyliśmy się z nią żyć, a rządy lekką ręką nie „zamykają” już gospodarek. Jednak świadomość, że COVID-19 cały czas z nami jest, że w Polsce liczba zakażonych rośnie, w połączeniu z sygnałami o wysokim deficycie budżetowym, niepokoją, co wpływa na ogólny klimat myślenia o rozwoju biznesu.
W perspektywie międzynarodowej szczególnie groźne są dwie sprawy.

Termin faktycznego brexitu (1 stycznia 2021 r. - red.) zbliża się milowymi krokami a umowy nie widać. Dla przedsiębiorców tzw. twardy brexit stanowi poważne zagrożenie. Trudno sobie wyobrazić ich funkcjonowanie bez dokumentu, który regulowałby chociażby sprawę uproszczeń celnych, taryf preferencyjnych, nie mówiąc już o rzeczach, które nie wydają się tak ważne na pierwszy rzut oka, ale są istotnym składnikiem zapewnienia płynności wymiany handlowej. Mam na myśli wzajemne uznawanie certyfikatów bezpieczeństwa produktów, dopuszczenia do ich użytkowania, sektorowych wymogów bezpieczeństwa, np. w obszarze farmaceutyków, który w Unii Europejskiej jest szczególnie regulowany. Przyjmowaliśmy to z dobrodziejstwem inwentarza, a teraz widzimy, że odebranie tego, co wydawało się oczywiste, może znacząco utrudnić kontynuację wymiany handlowej z Wielką Brytanią.

Rozmowy właśnie się toczą. Ufam, że zakończą się porozumieniem i obejdzie się bez chaosu. Na razie jednak niepokój jest uzasadniony.

Równie niepokojąca jest wojna handlowa, która trwa na świecie.

Acz pod naporem informacji o pandemii zeszła w mediach na drugi plan...

- Ale ona nadal trwa i - podobnie jak z pandemią - też wydaje się, że jej końca nie widać. Bo co to jest wojna handlowa? To niepewność biznesowa i zwiększony koszt prowadzenia działalności. Zaskakiwanie przedsiębiorców nowymi taryfami, nowymi wymaganiami dotyczącymi eksportu czy importu. Wojna handlowa na poziomie globalnym może stanowić termin niemalże abstrakcyjny, polityczny, natomiast na poziomie biznesu to konkretne pieniądze.

Oczywiście, są w niej bitwy, które z punku widzenia wolnego handlu, można uznać za sukces. Niedawno Unia Europejska ogłosiła zawarcie porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi zapewniającego preferencyjne stawki celne na określone typy produktów. Jest to pierwsza taka obniżka od ponad dwóch dekad. Międzynarodowe relacje handlowe są więc wielowektorowe, ale stan napięcia między państwami jest cały czas obecny, a zjawisko protekcjonizmu państwowego wręcz narasta.

Jak jeszcze się ono wyraża?

- Na przykład w postaci nowych mechanizmów kontroli inwestycji.

Zdecydowano się na to również w Polsce. Na fali antycovidowej wprowadzono, na dwa lata, przepisy o kontroli bezpośrednich inwestycji zagranicznych w sektorach uznanych za strategiczne.

W maju rozmawialiśmy o tym, jako o zjawisku potencjalnie niepokojącym. Dziś zaryzykuję tezę, że to miecz obosieczny. Podobną legislację przeprowadzono nie tylko w Polsce czy Europie, w tym w Wielkiej Brytanii, ale także poza nią, w Kanadzie, Japonii, Hongkongu, Indiach. Mechanizmy kontroli inwestycji funkcjonują też w Stanach Zjednoczonych, czy w Rosji. Rykoszetem może to uderzyć w polskich przedsiębiorców, tych energicznych, mających zapasy finansowe, odważnie myślących o przyszłości. Tym bardziej, że nie wszystkie branże zostały pandemią dotknięte negatywnie. Dla niektórych, na przykład spółek z sektora farmaceutycznego, jest to okres prosperity. Paradoksalnie, właśnie je objął monitoring inwestycji bezpośrednich. W niektórych krajach kontrola obejmuje wszystkie inwestycje w danej branży, także okoliczność, że inwestor jest z Unii Europejskiej nie zawsze wyłączy obowiązek uzyskania zgody.

To dodatkowa bariera, którą oczywiście można pokonać, ale przeszkadza w myśleniu o ekspansji zagranicznej, wyjściu bezpośrednim do innych krajów.

Co ciekawe, wprowadzanie przepisów o kontroli inwestycji inspirowane było przez Unię Europejską, która zamierzała ograniczyć napływ azjatyckich inwestorów niezależnie od Covidu. Tymczasem z raportu Baker McKenzie i Rhodium Group, który publikujemy na początku każdego roku, wynika, że wartość chińskich inwestycji w Europie spada, w 2019 osiągając najniższy od 9 lat poziom. Myślę, że raport za 2020 może potwierdzić dalszą tendencję spadkową.

Czy są już przypadki zablokowania bezpośrednich inwestycji zagranicznych na podstawie nowych regulacji?

W Polsce "covidowa" procedura monitoringu obwiązuje od 24 lipca i jeszcze nie słyszałam o takim przypadku.

Udzielać zgód lub blokować inwestycje ma Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Z natury rzeczy to podmiot, który stara się zachować konkurencyjność rynku, uwzględniając różne aspekty koncentracji przedsiębiorstw, także pozytywne. Ufam więc, że nowe przepisy nie zablokują możliwości pozyskiwania inwestorów zagranicznych dla polskich przedsiębiorstw.

De facto na cenzurowanym znalazły się fundusze czy inwestorzy z Chin, Rosji i Bliskiego Wschodu. Nasza regulacja nie objęła państw unijnych i OECD. Dzięki temu, pomimo wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, będzie ona miała przywilej inwestowania w polskie przedsiębiorstwa bez dodatkowego monitoringu. Na „białą listę inwestorów” dostały się także Japonia, USA czy Kanada.

Przypadki zablokowania inwestycji w innych krajach to na przykład Francja, która skorzystała z nowych przepisów, aby zakazać przejęcia rodzimego Photonis przez amerykańską Teledyne. Mówiło się też, że wprowadzenie mechanizmów kontroli przez Niemcy było spowodowane chęcią "zatrzymania dla kraju" CureVac, niemieckiej spółki farmaceutycznej opracowującej szczepionkę na COVID-19.

Może czas handlu bez granic się kończy albo zawsze był ułudą liberalnych środowisk?

- Nie postawiłabym aż tak odważnej tezy. Świat nadal jest systemem naczyń połączonych. Bardzo dobrze widać to na przykładzie Szwecji, która znalazła się na celowniku zarówno ekonomistów, jak i epidemiologów. Wszyscy chcą poznać odpowiedź na pytanie, czy podjęła słuszną decyzję, nie wprowadzając lockdownu. Wyniki gospodarcze tego kraju są tylko umiarkowanie dobre. Szwedzi poradzili sobie lepiej niż państwa „mocno zamknięte”, ale nie aż tak dobrze, jak można by tego sobie życzyć. Szwecja, będąca swego rodzaju hubem wymiany handlowej i finansowej, została pośrednio dotknięta lockdownem wprowadzonym przez innych.

W handlu międzynarodowym następuje jednak pewna zmiana: regionalizacja i dywersyfikacja dostawców, przegrupowanie się, zarówno jeśli chodzi o system dystrybucji, jak i sourcingu. Widzę to z perspektywy naszej kancelarii Baker McKenzie, pomagając klientom w przeprowadzaniu tych reorganizacji. To trend, który występował już wcześniej, a COVID go unaocznił.

Pomagaliście w jakiejś spektakularnej wyprowadzce z Chin?

- Wspieramy taki proces, ale nie mogę podać nazwy firmy, bo transakcja właśnie przebiega.

W tym jest zresztą szansa dla Polski i naszego regionu. Duże korporacje będą coraz częściej podejmować decyzję o wyjściu z Chin lub o otwarciu dodatkowej działalności w innych miejscach, żeby zapewnić sobie ciągłość łańcucha dostaw i uodpornić się nie tylko na lokalne lockdowny, ale też na ryzyka związane transportem czy taryfami celnymi.

Cieszę się, że dzięki temu polska gospodarka może udanie wyjść z zakrętu, na którym się teraz znalazła.

Ciekawym przykładem jest też Japonia, która uruchomiła oficjalny rządowy program wsparcia dla przedsiębiorców chcących relokować swoje fabryki z Chin z powrotem do Japonii lub państw trzecich regionu. Na relokację zdecydowało się kilkadziesiąt podmiotów, w tym producenci maseczek ochronnych i innych wyrobów medycznych - np. Iris Ohyama, Sharp, Shionogi, Terumo.

Pozostaje pani optymistką, mimo odnotowania przez Polskę w pierwszym półroczu spadku zarówno w eksporcie ponad 5 proc. jak i imporcie o prawie 10 proc?

Czytaj więcej: Najnowsze dane o handlu zagranicznym

- Te dane dużo mówią o ogólnym światowym spowolnieniu ekonomicznym a nie o indywidualnym problemie Polski. Myślę, że naszą sytuację należy postrzegać w szerszym kontekście, choć oczywiście liczby pokazują niepokojący trend.

Rozmawiał: Adrian Ołdak

Debata "Handel, geopolityka, praktyka" na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach odbędzie się 2 września 2020 r. w godz. 14.30-16.00. Dowiedz się więcej o wydarzeniu

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

  • Polska

    Przelicz walutę
  • złoty (PLN)

  • 1 złoty (PLN)

    0,213 EUR, 0,225 USD

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Covid, brexit, wojna handlowa - rosną problemy inwestorów zagranicznych

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.201.96.43
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!