Ekspansja zagraniczna tylko ze wspomaganiem

Ekspansja zagraniczna tylko ze wspomaganiem
Polskie firmy coraz częściej ruszają na podbój obcych rynków. Eksport i zagraniczne inwestycje rosną... Fot. Unsplash
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Adam Sofuł
    Adam Sofuł
  • Dodano: 30-06-2021 06:02

Globalizacja - wolny przepływ towarów i usług, świat, w którym rządzą prawa ekonomii i konkurencja. To obraz prawdziwy, ale niepełny... Bo niemal każdy kraj ma rządowe agendy i programy wsparcia ekspansji zagranicznej swoich firm. Nie stronią od tego nawet gospodarcze potęgi, a nawet są w tym szczególnie aktywne. Może właśnie dlatego są potęgami?

  • Polskie firmy coraz częściej decydują się na wyjście zagranicę. W ubiegłym roku zainwestowały tam 7 mld zł. 
  • W ekspansji zagranicznej mogą liczyć na finansowanie przez Fundusz Ekspansji Zagranicznej. 
  • Rozbudowane instytucje wsparcia internacjonalizacji firm obecne są we wszystkich liczących się gospodarczo krajach.
W ostatnich kilku latach w debatach o gospodarce coraz częściej pojawia się hasło internacjonalizacji polskich przedsiębiorstw. W największym uproszczeniu: chodzi o to, by nasze firmy więcej eksportowały i inwestowały za granicą. Po co i dlaczego?

Zobacz też: Fundusz Ekspansji Zagranicznej wypełnia lukę na rynku finansowym

Powodów jest wiele. Najważniejszym pozostaje rozwój. Firma, zdobywając nowe rynki – czy poprzez eksport, czy inwestycje zagraniczne – zwiększa sprzedaż, skalę działalności, a co za tym idzie - przychody i zyski, a także zatrudnienie.

Zobacz też: Fundusz Ekspansji Zagranicznej zawarł już 18 umów inwestycyjnych

Za granicą nabywa też nowe doświadczenia, zwiększa swą konkurencyjność (na nowych rynkach musi najczęściej działać w warunkach ostrzejszej konkurencji, do czego musi dostosować swój model biznesowy).

Dywersyfikacja geograficzna

Jest wreszcie, często niedoceniany czynnik, dywersyfikacji źródeł przychodów. Przekonali się o tym m.in. producenci sprzętu górniczego, którzy – wobec planów odchodzenia od węgla – muszą się liczyć, że ich podstawowy, lokalny rynek zniknie w perspektywie kilku dekad. Czas na przebranżowienie się, co już niektóre firmy planują, dadzą im przychody z rynków pozaeuropejskich, gdzie dekarbonizacja – jeśli w ogóle w określonych poszczególnych państwach bywają takie plany – nie jest tak intensywna, jak w Europie.

Dlaczego akurat teraz hasło internacjonalizacji stało się modne? To proste: polska gospodarka osiągnęła już taki szczebel rozwoju, że nasi przedsiębiorcy coraz śmielej lokują swą aktywność także za granicą.

U progu transformacji polski rynek był rynkiem niedoboru, dlatego rodzime przedsiębiorstwa zaspokajały przede wszystkim lokalny popyt, działając – co należy podkreślić – w warunkach ostrej konkurencji na skutek otwarcia polskiego rynku. Jednocześnie jeszcze przez kilkanaście lat po przełomie 1989 roku były zbyt słabe kapitałowo, by pozwolić sobie na ryzyko ekspansji - a jest ono zawsze większe niż w przypadku działalności w kraju. Potrzebny był czas na zbudowanie bazy kapitałowej.

Pomogło członkostwo w UE

Trzeba też oczywiście wspomnieć o podstawowym czynniku: wejściu Polski do Unii Europejskiej, co otworzyło przed polskimi firmami rynki Starego Kontynentu. I nasze przedsiębiorstwa znakomicie te możliwości wykorzystały – w ubiegłym roku nasz eksport sięgnął już 237,5 mld euro, a polskie inwestycje bezpośrednie za granicą wyniosły 7,1 mld zł - wobec 5,0 mld zł w poprzednim roku.


Trzeba dodać, że dojrzała również administracja państwowa, z biegiem lat odchodząc od ortodoksyjnej, wolnorynkowej zasady nieingerencji w procesy gospodarcze w stronę organizowania coraz efektywniejszych systemów wsparcia dla przedsiębiorców - i tych, którzy decydują się na ekspansję, i tych, którzy działają jedynie na rynku lokalnym.

Tendencje te przybrały na sile w ostatnich latach, a ich zwieńczeniem stało się utworzenie grupy Polskiego Funduszu Rozwoju, gdzie rozproszone dotychczas agendy rządowe skupiono pod jednym szyldem i zaczęto wreszcie koordynować ich działania.

PFR – kombajn wsparcia ekspansji

Gros sił i środków PFR dedykowanych jest raczej rynkowi wewnętrznemu, ale i ekspansja zagraniczna znalazła w tych działaniach poczesne miejsce.

Mamy oto w PFR: Polską Agencje Inwestycji i Handlu, która - oprócz przyciągania do Polski zagranicznych inwestorów (tym razem już staranniej selekcjonowanych niż kilkanaście lat wcześniej – już nie stawiamy na proste montownie) - udziela wsparcia firmom decydującym się na ekspansję (przede wszystkim informacje i networking); Bank Gospodarstwa Krajowego, który często finansuje zagraniczne przedsięwzięcia; Korporację Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych zabezpieczającą zagraniczne transakcje.

Jest też dedykowany polskim inwestycjom zagranicznym Fundusz Ekspansji Zagranicznej (FEZ), zarządzany przez PFR TFI; jego celem pozostaje współfinansowanie zagranicznych projektów inwestycyjnych polskich firm. Może to się odbywać na dwa sposoby: albo po prostu poprzez udzielenie przez FEZ pożyczki, albo objęcie (z ustalonym terminem wyjścia i stopą zwrotu) do 50 proc. zagranicznego projektu inwestycyjnego polskiej firmy, przy pozostawieniu zarządzania nim – jako mniejszościowy inwestor pasywny – menedżmentowi firmy decydującej się na ekspansję.

Inni też tak robią

Można się oburzać, że to oznacza ingerencję państwa w gospodarkę. Skądinąd słusznie... Tylko że rezygnacja z takiego wehikułu wsparcia, jakim jest PFR, mogłaby się wręcz okazać naruszeniem zasad konkurencji. Wszystkie liczące się w globalnej grze gospodarczej kraje mają bowiem rozbudowane agendy wsparcia rodzimego biznesu – także jeśli chodzi o ekspansję zagraniczną.


Najczęściej ich podstawową działalnością jest gromadzenia jednej z najpotężniejszych broni w biznesie – informacji. Agendy te zbierają dane o specyfice zagranicznych rynków, obowiązujących tam regulacjach prawnych, strukturze gospodarki czy też – co nie mniej istotne – różnicach kulturowych. Ułatwiają również kontakty z lokalnymi organizacjami biznesowymi czy potencjalnymi partnerami biznesowymi - poprzez organizację konferencji czy ułatwienie uczestnictwa w targach.

Pieniądze na ekspansję…

Finansowanie, chociaż bardzo istotne, odgrywa drugoplanową rolę. Najczęściej dlatego, że jest udzielane – jak w przypadku polskiego FEZ – na zasadach rynkowych (aby np. w krajach UE nie nasuwać podejrzeń o niedozwoloną pomoc publiczną).

Na podobnych zasadach, jak polski fundusz działa duński Investment Fund for Developing Countries, który zapewnia usługi doradcze i kapitał podwyższonego ryzyka firmom chcącym prowadzić działalność w krajach rozwijających się i na rynkach wschodzących. Inwestycje dokonywane są na warunkach komercyjnych - w formie objęcia udziałów i pożyczek. Wprawdzie od 2016 roku fundusz nie jest już dedykowany tylko duńskim firmom, ale od chwili powołania w 1967 roku IFU zainwestował wspólnie z ponad 900 duńskimi przedsiębiorstwami.

Kraje rozwijające się wziął na celownik również portugalski SOFID, który - przez udzielanie średnio- i długoterminowych pożyczek lub gwarancji bankowych - promuje umiędzynarodowienie tamtejszych firm, mobilizując środki finansowe na ich projekty inwestycyjne w krajach wschodzących i rozwijających się.

Jak większość tego typu instytucji, świadczy również usługi doradcze i wsparcie w budowie sieci kontaktów dopomagających w wejściu firm na rynki, na których zamierzają działać, zapewnia im identyfikację partnerów strategicznych (w celu ewentualnego wzmocnienia struktur udziałowych i/lub struktury finansowej projektów oraz zabezpieczenia niezbędnych zadłużeń do ich realizacji).

…ale nie tylko one się liczą

Szczególnie rozbudowane struktury wsparcia biznesu i jego internacjonalizacji ma nasz najbliższy sąsiad i główny partner handlowy – Niemcy. Warto w tym kontekście wymienić Niemieckie Towarzystwo Handlu Zagranicznego i Promocji Inwestycji (ang. GTAI - Germany Trade and Invest), powołane do życia w 2009 r. w wyniku połączenia Federalnej Agencji Handlu Zagranicznego (BFAI) i spółki Invest in Germany GmbH. Już podmioty, z których powstało, wskazują na zakres działalności – wspieranie internacjonalizacji niemieckich firm, ale i przyciąganie zagranicznych inwestycji do tego państwa.

Agencja przygotowuje wiele raportów dotyczących sytuacji ekonomicznej w poszczególnych krajach, co znakomicie ułatwia przedsiębiorcom decyzje dotyczące inwestycji za granicą i sporządzanie związanych z tym biznesowych planów.

Jakimi informacjami dzieli się ta agenda z przedsiębiorcami? Udziela informacji prawnych oraz na temat taryf celnych i wymogów eksportowych. GTAI zajmuje się również analizą zmian legislacyjnych w różnych krajach, jak również informuje zainteresowanych o wysokości obecnych stawek celnych, a także o potencjalnych dodatkowych wymogach, które musi spełniać eksporter lub jego produkty. Na portalu tej agencji znajduje się wiele praktycznych przewodników, które mają dopomóc przedsiębiorcom zainteresowanym rozpoczęciem eksportu codzienność biznesową w danym kraju.


Oczywistością jest pomoc w uczestnictwie i przy organizacji międzynarodowych projektów i targów. Wspomniana instytucja pomaga w znajdowaniu finansowania do organizacji targów międzynarodowych poprzez dzielenie się posiadaną bazą kontaktów do odpowiednich instytucji.

Eksperci GTAI w ponad 50 lokalizacjach na całym świecie analizują najnowsze trendy i osiągnięcia na wszystkich strategicznych rynkach. Baza danych GTAI jest aktualizowana codziennie i oferuje ok. 3 tys. różnorodnych raportów i analiz.

Niemiecki wehikuł

W przypadku Niemiec nie można również zapominać o wielkim (wzorcowym dla wielu krajów) wehikule rozwojowym, jakim jest KfW (Kreditanstalt für Wiederaufbau), założony po drugiej wojnie światowej - niejako w wyniku Planu Marshalla. Jeśli chodzi o internacjonalizację, to uwagę zwracają dwie wchodzące w skład tej grupy instytucje.

Pierwszą jest KfW IPEX-Bank: odpowiada on za finansowanie eksportu i projektów inwestycyjnych w ramach grupy. Jak deklaruje, wspiera niemieckie i europejskie firmy w kluczowych sektorach przemysłowych na światowych rynkach poprzez średnio- i długoterminowe finansowanie ich eksportu, finansowanie inwestycji infrastrukturalnych. Bank jest nastawiony na projekty niemieckich firm, ale nie odmawia tego również innym europejskim przedsiębiorstwom.

Finansowanie z KfW IPEX Bank służy - według deklaracji grupy - utrzymaniu i wzmocnieniu konkurencyjności oraz internacjonalizacji niemieckich i europejskich eksporterów. KfW IPEX Bank przejmuje wiodące role w konsorcjach finansowych i aktywnie angażuje inne banki, inwestorów instytucjonalnych oraz firmy ubezpieczeniowe.

Drugą agendą KfW pozostaje DEG (Deutsche Investitions und Entwicklungsgesellschaft): finansuje i doradza ona niemieckim i lokalnym firmom w krajach rozwijających się i gospodarkach wschodzących. Zapewnia swoim klientom długoterminowe finansowanie, różne programy promocyjne i usługi doradcze.

Oprócz finansowania inwestycji korporacyjnych i prywatnych projektów infrastrukturalnych DEG udostępnia długoterminowe środki finansowe dla banków i funduszy, które zapewniają kapitał lokalnym małym i średnim przedsiębiorstwom.

Wsparcie po wyspiarsku

Stosowne agendy ma również – postrzegana jako najbardziej wolnorynkowy kraj Europy – Wielka Brytania. Za wspieranie eksportu i przyciąganie inwestycji odpowiada tam rządowy Departament Międzynarodowego Handlu (Departament of International Trade) przekształcony w 2016 roku z UK Trade & Investment. Prowadzi placówki w ponad 100 krajach: głównie w brytyjskich ambasadach, wysokich komisjach, konsulatach i biurach handlowych.

Udziela przede wszystkim – jak inne tego rodzaju agencje – wsparcia informacyjnego dotyczącego specyfiki danych rynków, ale ułatwia również sprzedaż towarów za granicę za pośrednictwem internetu (program e-export).

Podobnie jak niemieckie agendy DIT publikuje setki raportów dotyczących sytuacji innych rynków. I oferuje kontakt ze specjalistami ds. handlu międzynarodowego, którzy pozwalają brytyjskim firmom zdobyć odpowiednie kompetencje oraz międzynarodowe kontakty.


Brytyjskie firmy planujące zagraniczną ekspansję mogą też liczyć na jej finansowanie przez UK Eksport Finance. Warto zauważyć, że - za sprawą ostatnich wydarzeń: zarówno koronawirusa, jak i brexitu, który utrudnił brytyjskim firmom dostęp do rynków europejskich – państwowe agendy Wielkiej Brytanii mocno zintensyfikowały działalność.

Wspomniany UKEF zapewnił w roku finansowym 2020/2021 12,3 mld funtów wsparcia finansowego na eksport z Wielkiej Brytanii do 77 krajów. To zresztą trwały proces – liczba firm nim objętych wzrosła dwukrotnie w ciągu dwóch lat. 79 proc. przedsiębiorstw wspieranych przez UKEF to MŚP (najmniejsza transakcja była warta niespełna 300 funtów - ubezpieczenie eksportowe dla londyńskiej firmy rekrutacyjnej).

Były też oczywiście i znacznie większe projekty – m.in. największy w historii projekt infrastruktury cywilnej za 1,7 miliarda funtów na budowę dwóch linii jednoszynowych w Kairze, co oznaczało również wsparcie pierwszego od 12 lat kontraktu na dostawę pociągów z Wielkiej Brytanii.

Dalekowschodnie tygrysy

Naturalnie nie zasypiają gruszek w popiele także azjatyckie tygrysy. Koreańska Agencja Promocji Handlu i Inwestycji (KOTRA – Korea Trade-Investment Promotion Agency), założona w 1962 r., pomaga rozwijać możliwości eksportowe rodzimych firm poprzez różne działania promocyjne, badania zagranicznych rynków czy pomoc w kontaktach z przedsiębiorcami z innych krajów.

Agencja posiada rozległą sieć 125 przedstawicielstw w 85 krajach (w tym w Warszawie). Jej głównym celem stała się pomoc w globalizacji koreańskich firm oraz w podnoszeniu ich konkurencyjności wobec zagranicznych konkurentów.

KOTRA regularnie zbiera i analizuje dane z filii zagranicznych, a następnie dostarcza wyniki do przedsiębiorców i rozmaitych organizacji (na stronach polskiego oddziału KOTRA można znaleźć np. raport – po koreańsku – o polskim rynku soczewek kontaktowych, ale też o rozwoju sztucznej inteligencji w naszym kraju).

Agencja działa na osnowie kilka strategicznych celów, do których należą wspieranie małych i średnich przedsiębiorstw poprzez pomoc w nawiązywaniu międzynarodowych relacji biznesowych oraz udzielanie informacji o rynkach zagranicznych. KOTRA wspiera w szczególności przedsiębiorstwa z nowych sektorów o dużym potencjale wzrostowym, takich jak przemysł biomedyczny czy przemysł energii odnawialnych.

KOTRA dopomaga MSP poprzez sieć zagranicznych filii - pomaga w znajdywaniu potencjalnych klientów, wspomaga przygotowania logistyczne. Dodatkowo oferuje pomoc przy organizacji i uczestnictwie w międzynarodowych targach. Pomaga również przy przygotowywaniu wizyt zagranicznych w krajach, do których potencjalnie kierowany jest/będzie eksport.

Japonia – ponad sześć dekad wsparcia

Aktywnie na międzynarodowych rynkach działa też Japonia - za sprawą JETRO (Japońskiej Organizacji Handlu Zagranicznego). To rządowa organizacja powołana w 1958 r. w celu promocji japońskiego eksportu za granicą.

Działalność JETRO koncentruje się dziś na przyciąganiu zagranicznych inwestycji do Kraju Kwitnącej Wiśni oraz wspieraniu japońskich firm z sektora małych i średnich przedsiębiorstw w ich globalnej działalności eksportowej.

Sieć biur JETRO obejmuje 48 regionalnych placówek w Japonii oraz 74 biura zagraniczne zlokalizowane w 54 krajach świata (w Warszawie przedstawicielstwo JETRO otwarto jeszcze w 1975 roku).


JETRO wspiera rozwój kanałów sprzedaży i tworzenie baz dla małych i średnich japońskich przedsiębiorstw (MŚP) na rynkach zagranicznych. Wybiera rynki, na których spodziewana jest ekspansja - ze względu na duży popyt i współpracę gospodarczą.

Zapewnia indywidualne wsparcie dla japońskich firm, szczególnie dla MSP, korzystających z ram japońskiego „Konsorcjum dla Nowego Narodu Eksportowego”. Ułatwia również negocjacje biznesowe (np. na zagranicznych targach), wykorzystanie transgranicznego e-commerce, zatrudnianie zagranicznego personelu biznesowego, rozwój rynków granicznych oraz wykorzystanie własności intelektualnej.

Chyba czyni to skutecznie. Według danych Banku Światowego, japońskie inwestycje za granicą przekroczyły ćwierć biliona dolarów, co stanowiło prawie 5 proc. japońskiego PKB.

Brazylijczycy nie zostają w tyle

O internacjonalizacji biznesu myśli się również w Ameryce Południowej. Brazylijska agenda rządowa APEX Brasil proponuje przedsiębiorcom indywidualną usługę, przygotowanie planu ekspansji międzynarodowej, szkolenie kadry kierowniczej, ale również pomoc w organizowaniu misji handlowych, które zapewniają firmom przegląd łańcucha wartości na priorytetowych rynkach (z wizytami technicznymi i spotkaniami z lokalnymi usługodawcami).

Instytucje wsparcia ekspansji różnie wyglądają w różnych krajach. Wspólnym ich mianownikiem jest jednak to, że dostarczają lokalnym przedsiębiorcom know-how, jak działać na zagranicznych rynkach.

Spoglądając na zagraniczne doświadczenia, można jednak stwierdzić, że najskuteczniejsze działania na rzecz internacjonalizacji lokalnego biznesu prowadzone są w tych państwach, które mają nie tylko pojedyncze instytucje wsparcia, lecz udało im się zbudować ich system.

W Polsce grupa PFR stanowi krok we właściwą stronę; trzeba jednak przyznać, że w tej dziedzinie jesteśmy na początku drogi – analogiczne instytucje w rozwiniętych krajach powstały kilka dekad wcześniej. Ważna jest również współpraca administracji z prywatnym biznesem, czego dopiero się – dość szybko wprawdzie, ale jednak – uczymy. W niemieckim systemie wsparcia ekspansji ważną rolę odgrywają na przykład izby przemysłowo-handlowe AHK.

Bez rządu ani rusz

Bardzo istotne jest też wsparcie ze strony administracji rządowej – nikogo nie dziwi, że gdy kanclerz Niemiec czy prezydent Francji wyrusza z wizytą na najwyższym szczeblu do Chin czy Korei, to towarzyszy im grupa kilkudziesięciu biznesmenów.

Ważna pozostaje również pomoc dyplomacji – ambasadorów, którzy w razie problemów interweniują w interesie swoich firm (dobrym przykładem była poprzednia ambasador USA w Polsce Georgette Mossbacher), ale i my mieliśmy pozytywne przykłady – m.in. polskiego ambasadora w Etiopii, który przecierał drogę do kontraktów Ursusa w tym kraju.

Szybko nadrabiamy ten instytucjonalny dystans, ale wciąż – mimo imponujących wyników polskiego eksportu – musimy mieć świadomość, że zwłaszcza w inwestycjach na globalnych rynkach, nie należymy do awangardy. Droga do postępu? Przedsiębiorcy muszą jeszcze trochę finansowo okrzepnąć, a administracja i rządowe agendy - podać pomocną dłoń, a obie strony nauczyć się zaufania i współpracy.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

  • Polska

    Przelicz walutę
  • złoty (PLN)

  • 1 złoty (PLN)

    0,212 EUR, 0,234 USD

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Ekspansja zagraniczna tylko ze wspomaganiem

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.235.25.27
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!