PARTNERZY PORTALU partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Famur rozdaje karty w kraju. Musi jednak lepiej rozpychać się w Australii, USA czy Chinach

wnp.pl (Jerzy Dudała) • 02-03-2018 06:00
Famur rozdaje karty w kraju. Musi jednak lepiej rozpychać się w Australii, USA czy Chinach

Famur chce skutecznie konkurować na światowym rynku z potentatami takimi jak JOY

Fot. Materiały prasowe Famur

Według szacunkowych, niezaudytowanych wyników za rok 2017 EBITDA grupy wyniosła około 291 mln zł, a zysk netto około 58 mln zł *. - Trochę się dziwię, że Famur uzyskał w roku 2017 tak słaby wynik w kontekście koniunktury na rynku węgla. Kiedy bowiem zarabiać, jeśli nie w czasie koniunktury na węgiel? Natomiast dobrze, że Famur rozwija też segment systemów przeładunkowych i załadunkowych - zaznacza w rozmowie z portalem WNP.PL Marian Kostempski, były prezes Kopeksu.

  • Jednym z wyzwań stojących przed Famurem w najbliższych latach jest dalszy znaczący wzrost ekspansji zagranicznej.
  • Spółka chce osiągnąć po 2020 roku poziom eksportu przekraczający 50 proc. przychodów ze sprzedaży ogółem.
  • Marian Kostempski, były prezes Kopeksu zaznacza, że aby być championem i wygrywać z takimi potentatami jak JOY, to trzeba być obecnym na najbardziej wymagających rynkach świata, jak Australia, USA czy część górnictwa chińskiego.
- Chcemy wykorzystać coraz wyraźniejszą poprawę koniunktury w przemyśle wydobywczym i rosnący popyt na węgiel stymulujący rozwój całego sektora - podkreślił w niedawnym wywiadzie dla portalu WNP.PL Adam Toborek, wiceprezes zarządu Famuru. - Istotnym wsparciem dla działań zwiększających nasze zaangażowanie na globalnych rynkach będą zakładane efekty integracji Famuru i Kopeksu. Zwłaszcza w zakresie sprzedaży za granicą potencjał wynikający ze współpracy z Kopeksem jest bardzo obiecujący. Moją rolą będzie przełożenie tych czynników na dalszą realizację strategii Go Global.

Czytaj także: Adam Toborek, wiceprezes zarządu Famuru: Po 2020 roku nasz eksport ma przekraczać 50 proc. przychodów ze sprzedaży ogółem

W Famurze zaznaczają, że cały proces budowania obecnej pozycji Famuru to droga zorientowana na umacnianie jego marki jako światowego gracza. Famur jest tu konsekwentny i od kilku lat odnotowuje wzrost udziału eksportu w sprzedaży ogółem.

- W najbliższych latach chcemy utrzymać tę tendencję. Aby zrealizować ten cel, zwiększamy zaangażowanie w krajach, gdzie posiadamy ugruntowaną pozycję - w Rosji, Kazachstanie, Meksyku, Argentynie czy na Bałkanach - podkreślił wiceprezes Toborek. - Od kilku lat jesteśmy też aktywni w Turcji, która pozostaje dla nas istotnym rynkiem w perspektywie długoterminowej.

Gdzie węgiel płynie niczym rzeka


Także kraje Azji Południowo-Wschodniej pozostają w kręgu zainteresowania Famuru z uwagi na znaczące potrzeby energetyczne oraz oparty na konwencjonalnych źródłach energii model energetyczny. W ostatnim czasie w Famurze zakończyli badanie kluczowych rynków górnictwa węglowego na świecie, a uzyskane w jego wyniku dane pozwolą spółce rozważyć kolejne kierunki globalnego rozwoju. 

- Jeżeli chodzi o sprzedaż na rynkach zagranicznych, to konkurencja jest duża. Jeżeli natomiast chodzi o rynek krajowy, to Famur, przejmując Kopex, sprawił, że odpadł mu główny konkurent i może uzyskiwać wyższe marże - zaznacza w rozmowie z portalem WNP.PL Marian Kostempski, były prezes Kopeksu. - Jeżeli chodzi o górnictwo podziemne, to mówimy o bardzo zróżnicowanych rynkach. Jak widać, Rosja jest nadal istotnym rynkiem zbytu. Na rynku rosyjskim zarówno Kopex, jak i Famur od lat były obecne. Natomiast od czasu przejęcia Kopeksu nie dostrzegam w przypadku Famuru jakiejś znaczącej ekspansji, która otwierałaby nowe rynki. Być może to za krótki okres. W Famurze wskazują, że chcą być narodowym championem i wygrywać na rynku światowym z potentatami. Jednak jest na tej drodze przeszkoda. Żeby być championem i wygrywać z takimi potentatami, jak JOY, trzeba być obecnym na najbardziej wymagających rynkach świata, jak Australia, USA czy część górnictwa chińskiego. Tam mamy do czynienia z niezwykle wysokimi wydajnościami. Są tam przykładowo kopalnie jedno- lub dwuścianowe i tam właściciel nie może sobie pozwolić na przestoje maszyn i urządzeń. Chodzi o wydajności rzędu kilkudziesięciu tysięcy ton na dobę, tam węgiel płynie niczym rzeka. I to tam trwa walka o dominację na światowym rynku, tam wdraża się najnowsze rozwiązania - podkreśla Marian Kostempski.

Zobacz również: Marian Kostempski, były prezes Kopeksu, o nowych kopalniach i tym, co zrobić, by górnictwo przeżyło dekoniunkturę

Famur od lat wskazuje na swój system e-kopalnia. Jednak Marian Kostempski uważa, że tego typu rozwiązań raczej nie wdroży się w Rosji, Wietnamie czy Kazachstanie.

- Famur nie posiada dziś referencji z tych najbardziej wymagających rynków. Tu nie chodzi o referencje z Polski czy Rosji - podkreśla Kostempski. - Chodzi o to, żeby pokazać, jak urządzenia sprawowały się w wysokowydajnych ścianach. Dopiero wygrywanie w USA, Australii czy Chinach pozwala myśleć o dominacji na rynku. Dobre osiągi na tych rynkach przysparzają splendoru i są reklamą dla danego podmiotu. W tym zakresie Famur powinien powalczyć, ale to wyzwanie na kilka lat. Natomiast takie firmy jak JOY czy Eickhoff mają obecnie bardzo dużo zleceń i chodzi o terminy realizacji. To stwarza szanse Famurowi, by znaczący inwestorzy byli skłonni do podjęcia pewnego ryzyka i sięgnęli właśnie po maszyny Famuru, a nie na przykład JOY-a. Nie byłbym tu jednak hurraoptymistą. To wymaga ciężkiej, pozytywistycznej pracy - zaznacza były prezes Kopeksu.

Według wiceprezesa Famuru Adama Toborka krajowe firmy okołogórnicze mają potencjał i wszystkie elementy niezbędne do realizacji kompleksowych projektów wydobywczo-energetycznych na całym świecie. Posiadają odpowiednie kompetencje, dzięki którym mogą rywalizować z liderami w swoich branżach.

Wykorzystać obecny boom na rynku węgla

- Natomiast wciąż brakuje nam mechanizmu całościowej integracji działań eksportowych, który stanowi o sile ekspansji zagranicznej, szczególnie w przypadku takich krajów, jak Niemcy, Francja czy USA i Japonia - podkreśla wiceprezes Toborek. - Model ten opiera się na połączeniu dyplomacji gospodarczej i rozbudowanego wsparcia instytucji państwowych. Myślę tu przede wszystkim o dalszym zwiększaniu zaangażowania i aktywnej roli KUKE czy BGK. Od kilku lat jasno sygnalizujemy potrzebę bardziej elastycznego podejścia w zakresie finansowania i ubezpieczania kontraktów.

Toborek wskazuje, że jest to kluczowy czynnik w rozwijaniu globalnej działalności polskich przedsiębiorstw, który gwarantuje możliwość przedstawiania atrakcyjniejszej oferty swoim kontrahentom.

- Nie jest tak, że głównie brakuje dyplomacji gospodarczej i wsparcia państwowych instytucji. Klienci w Australii czy USA stawiają na wysokowydajny sprzęt i po prostu oczekują referencji w tym zakresie - zaznacza Marian Kostempski. - Uważam, że to możliwe, żeby Famur mógł w przyszłości konkurować z potentatami. Jednak trzeba wykonać gigantyczną pracę. I uzyskać referencje dotyczące wydajności oraz dyspozycyjności tego sprzętu na dobę. Dlatego że ci wiodący inwestorzy boją się konsekwencji przestojów. Jeżeli definiowałoby się osiągniecie championatu samą liczbą sprzedanych maszyn i urządzeń, to łatwiej byłoby dojść do tego poziomu. Jednak tu chodzi przede wszystkim o zaistnienie na rynku australijskim, USA oraz na części rynku chińskiego.

Zapytaliśmy Mariana Kostempskiego, czy możliwa byłaby kooperacja i współpraca na przykład na linii Famur-JOY.

- Myślę, że jest to niemożliwe, bo to zagrażałoby interesowi tych potentatów - zaznacza Marian Kostempski. - Ci potentaci godzili się na kooperację z Chińczykami, żeby potem móc zarobić gdzie indziej. I Chińczycy pozyskali określone technologie. Obecnie produkują oni coraz lepszy sprzęt. Chińskie fabryki produkują coraz lepsze maszyny i urządzenia dedykowane górnictwu podziemnemu. Na przykład opinie Rosjan na temat chińskiego sprzętu są pozytywne. Podobnie jest w przypadku Wietnamu czy Turcji. Jeżeli Wietnam będzie chciał rozbudować swój potencjał węglowy, to Chińczycy odegrają tam niebagatelną rolę. Przy obecnym boomie są szanse dla wszystkich. Jednak, jeżeli nadeszłaby dekoniunktura na węglowym rynku, to Chińczycy będą zagrożeniem dla producentów z Europy - ocenia Kostempski.

Grupa Famur przedstawiła szacunkowe, niezaudytowane wyniki za rok 2017. Zgodnie z nimi EBITDA grupy wyniosła około 291 mln zł, a zysk netto około 58 mln zł. Według szacunkowych danych grupa Famur osiągnęła w ub.r. około 291 mln zł zysku EBITDA i około 58 mln zł zysku netto wobec 238,6 mln zł EBITDA i około 93,8 mln zł zysku netto rok wcześniej. Wskazano, że negatywny wpływ na marże uzyskiwane przez spółkę w drugiej połowie ubiegłego roku miał wzrost kosztów wytworzenia, zwłaszcza w zakresie kosztów materiałowych oraz kosztów pracy.

Obecnie finalizowana jest integracja części maszynowej Kopeksu z Famurem. Famur planuje przedstawić w trzecim kwartale br. kluczowe założenia i wnioski strategii dotyczącej rozwoju na rynkach zagranicznych.

- Na polskim rynku to Famur rozdaje karty i może uzyskiwać dobre marże. Trochę się dziwię, że Famur uzyskał w roku 2017 tak słaby wynik w kontekście koniunktury na rynku węgla. Kiedy bowiem zarabiać, jeśli nie w czasie koniunktury na węgiel? Natomiast dobrze, że Famur rozwija też segment systemów przeładunkowych i załadunkowych. To może w istotnym zakresie stabilizować w przyszłości stronę przychodową Famuru - ocenia w rozmowie z portalem WNP.PL Marian Kostempski.

Na nowe, pozagórnicze rynki wchodzą firmy kojarzone kiedyś przede wszystkim z górnictwem. Z powodzeniem działalność dywersyfikuje na przykład Carboautomatyka. - Nie bazujemy jedynie na pracy skierowanej na potrzeby górnictwa, weszliśmy także w inne obszary. Życie bowiem wymusza dywersyfikację - zaznacza Henryk Stabla, prezes Carboautomatyki.

Obecnie globalna gospodarka przechodzi przemianę, odchodząc od modelu, w którym przemysł ciężki jest jej fundamentem w kierunku systemu opartego na nowoczesnych technologiach i idei Przemysłu 4.0. Czwarta rewolucja przemysłowa dokonuje się na naszych oczach.

- Koncepcja nowoczesnej Kopalni 4.0 jest obecnie najlepszą drogą do zapewnienia stabilnego rozwoju, optymalizacji systemów technologicznych, zwiększania efektywności i podnoszenia poziomu bezpieczeństwa pracy - zaznaczył wiceprezes Toborek. - Jest to kierunek, którym podąża również Famur. Posiadamy doświadczenie oraz szeroką ofertę nowoczesnych rozwiązań, a także prowadzimy działania zmierzające do stworzenia wieloletniego programu B+R. Dzięki temu chcemy być jednym z głównych partnerów w projektach ukierunkowanych na modernizację i transformację górnictwa nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie - podkreślił.

Najbliższe lata pokażą, jak pójdzie Famurowi konkurowanie z potentatami na rynku maszyn i urządzeń dedykowanych górnictwu i na ile wykorzysta on obecną sytuację rynkową. Pozyskanie kontraktów w Australii czy USA pozwoliłoby otworzyć kolejne możliwości i wejść Famurowi na nowy poziom.

* Według opublikowanych 1 marca wieczorem wyników Famuru zysk brutto ze sprzedaży w 2017 r. wyniósł 298,1 mln zł, a zysk netto 57,6 mln zł. Czytaj więcej

PARTNER SERWISU

partner serwisu

Kalkulator walutowy

  • Przelicz na:

  • Kurs z dnia:

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.