PARTNERZY PORTALU

Francja: Media po wizycie Erdogana w Brukseli: "przykrywka na kipiącym kotle"

Część francuskich mediów w doniesieniach z Brukseli ocenia poniedziałkową wizytę prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana w instytucjach unijnych jako początek zmniejszenia napięć na linii UE-Ankara. Publicyści nazywają zaś jej konkluzje "przykrywką na kipiącym kotle".

Brukselscy korespondenci podkreślają, że Unia Europejska odmawia ugięcia się pod szantażem Ankary w sprawie migracyjnej, ale stara się znaleźć wyjście z kryzysu.

"Erdogan wrócił do Turcji bez obietnicy dodatkowego finansowania ani wsparcia wobec sytuacji (humanitarnej) w Syrii. Dla UE zamknięcie granicy grecko-tureckiej nie podlega dyskusji, tak samo jak konieczność przestrzegania przez Turcję umowy z UE z 2016 r., a więc trzymania migrantów na swym terytorium" - zaznaczył we wtorek rano brukselski korespondent radia RFI Pierre Benazet.

"Prezydent Erdogan - adept strategii siłowania się" - tytułuje swój komentarz Anne-Benedicte Hoffner w katolickim dzienniku "La Croix". "Od przywódców europejskich, bardziej przyzwyczajonych do długich negocjacji, niż do uderzeń pięścią w stół, (Erdogan) pragnął otrzymać wsparcie dyplomatyczne, dodatkowe finanse i pomoc humanitarną dla setek tysięcy uciekinierów z syryjskiej prowincji Idlib" - zauważa publicystka. I cytuje politologa Marca Pieriniego: "Erdogan wie, jakie ma atuty przeciw Europejczykom, a wśród nich przede wszystkim lęk przed tym, że przybycie nowych uchodźców spowoduje wzrost wpływów skrajnej prawicy w całej prawie Europie".

Guillaume Goubert, również na łamach "La Croix", proponuje, by "Europa ominęła zasadzkę ustawioną przez satrapę z Ankary, bezpośrednio zajmując się ochroną uciekinierów na wschodzie Syrii, nie pozostawiając tego zadania Turcji".

Wykładowca paryskiego Instytutu Nauk Politycznych (Sciences Po) i komentator dziennika "Le Figaro" Renaud Girard napisał, że "aby zrozumieć postępowanie Erdogana, pamiętać trzeba, że (ten wyznawca ideologii) Bractwa Muzułmańskiego zawsze wolał atakować słabych. Erdogan bez wahania obraża (prezydenta Francji Emmanuela) Macrona, ale zanim obrazi (prezydenta Rosji Władimira) Putina czy (prezydenta USA Donalda) Trumpa, zastanowi się kilka razy".

Według komentatora na początku wojny domowej w Syrii wyrazem "naiwności europejskiej" było zbrojenie i finansowanie rebeliantów, zbuntowanych przeciwko reżimowi prezydenta Syrii Baszara el-Asada. "Europejczycy uważali ich za demokratów, podczas gdy w większości są to szczerzy islamiści" - pisze politolog.

Wykładowca paryskiego Sciences Po Francois Gemenne uznał w wieczornym wywiadzie radiowym, że optymistyczne wypowiedzi przywódców UE po wizycie Erdogana w Brukseli to "przykrywka na kipiącym kotle". Jego zdaniem póki nie ma wspólnej polityki migracyjnej UE, nie ma szans na rozwiązanie problemu. "Każdy uchodźca jest jednocześnie ofiarą i amunicją Erdogana" - zaznaczył politolog, wskazując, że "Erdogan dostanie (od UE) wszystko, czego chce".

Według Guillaume'a Perrault z "Le Figaro" jesteśmy świadkami "niewątpliwie bardzo rzadkiej w dziejach sytuacji". "Erdogan obraża i grozi 27 krajom UE, urzeczywistnia swe groźby i nie napotyka z ich strony ani zdecydowanego potępienia, ani dyplomatycznej riposty, ani sankcji handlowych. Jakże zwykli europejscy zjadacze chleba mogą nie czuć się poniżeni tym zadziwiającym widowiskiem? Wydaje się, że idea konfliktu dyplomatycznego z wrogim obcym państwem stała się nie do pomyślenia dla instytucji europejskich i przywódców państw Europy Zachodniej" - podsumowuje dziennikarz.

Z Paryża Ludwik Lewin

×

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Francja: Media po wizycie Erdogana w Brukseli: "przykrywka na kipiącym kotle"

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.236.156.34
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
WNP - Portal gospodarczy

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!