PARTNERZY PORTALU partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Globalne sieci sprzedaży detalicznej wchodzą na Ukrainę. Czy polskie firmy też skorzystają?

Stefan Antoszewski • 09-12-2018 12:00
Globalne sieci sprzedaży detalicznej wchodzą na Ukrainę. Czy polskie firmy też skorzystają?

"Ocean" - największe centrum handlowe w Kijowie

Fot. Shutterstock

Otwarcie 18 sierpnia pierwszego sklepu sieci H&M na Ukrainie spotkało się z dużym rozgłosem. W dniu otwarcia sklep odwiedziły tłumy, a kilku najzagorzalszych klientów czekało pod sklepem nawet przez całą noc (licząc na bonusy dla pierwszych kupujących). Ukraińska prasa okrzyknęła to wydarzenie kolejnym krokiem zbliżającym kraj do cywilizowanego świata.

  • Pojawienie się międzynarodowych koncernów świadczy o poprawie wizerunku ukraińskiej gospodarki wśród zagranicznych inwestorów.
  • Według danych Państwowej Służby Statystyki wartość obrotu towarów w sprzedaży detaliczniej w 2017 roku wyniosła 815,3 mld hrywien (UAH), czyli 24 mld euro, a w trzech pierwszych kwartałach tego roku 660 mld UAH (20,6 mld EUR).
  • W odróżnieniu od Polski, gdzie na rynku sprzedaży detalicznej najważniejszą rolę odgrywają zagraniczne podmioty, rynek sprzedaży detalicznej na Ukrainie zdominowany jest przez lokalne firmy.
Samo wydarzenie miało też znaczenie dla ukraińskiej branży retailu. Na Ukrainie rynek sprzedaży detalicznej zdominowany jest przez lokalne podmioty, w odróżnieniu od Polski, gdzie dominują zagraniczni inwestorzy i sieci sprzedaży. Jednak zagraniczne marki z coraz większym zainteresowaniem przyglądają się Ukrainie.

Od kilku lat działają już m.in. francuski Auchan, niemiecka Metro Group czy amerykański McDonald’s, a także polska CCC. W 2019 roku natomiast swoje sklepy otworzą IKEA i Decathlon. Pojawienie się międzynarodowych koncernów świadczy o poprawie wizerunku ukraińskiej gospodarki wśród zagranicznych inwestorów, która powoli odbudowuje się po głębokim kryzysie wywołanym wojną z Rosją w 2014 roku i złym zarządzaniem poprzednich rządów. Będzie też wpływać na stopniową zmianę struktury głównych graczy na ukraińskim rynku sprzedaży detalicznej.

Branża retailu w ukraińskiej gospodarce

Sektor sprzedaży detalicznej odgrywa ważną rolę w gospodarce Ukrainy obok dominującego  przemysłu metalurgicznego i wydobywczego, energetyki i sektora rolno-spożywczego. Według danych Państwowej Służby Statystyki wartość obrotu towarów w sprzedaży detaliczniej w 2017 roku wyniosła 815,3 mld UAH (24 mld EUR), a w trzech pierwszych kwartałach tego roku 660 mld UAH (20,6 mld EUR). Jednak oficjalne dane mogą nie odzwierciedlać pełnego obrazu, ponieważ szacuje się, że obrót towarów w szarej strefie może dodatkowo osiągać wartość 30-50% legalnej sprzedaży.

Z kolei opracowane przez ukraiński portal BiznesCenzorNet dane dotyczące dochodów 200 największych firm ukraińskich (na podstawie informacji służby podatkowej) wskazują, że spółki sektora sprzedaży detalicznej znajdujące się w tym rankingu osiągnęły w 2017 roku przychód na poziomie 335 mld UAH (9,9 mld EUR).

Było to o 87 mld UAH (2,6 mld UAH) więcej niż w 2016 roku. Spośród 200 największych ukraińskich firm, wartość przychodu spółek w sektorze sprzedaży detalicznej była czwarta po sektorze energetyki, wydobywczo-metalurgicznym oraz rolno-spożywczym i przewyższała dochody spółek w sektorze m.in. transportowym, telekomunikacyjnym, maszynowym czy chemicznym.

Czytaj też: Ukraina rusza z prywatyzacją. Czy Polska wejdzie do gry?

Główne podmioty ukraińskiego handlu detalicznego

Spośród poszczególnych segmentów branży sprzedaży detalicznej największą rolę odgrywają sklepy sprzedaży produktowej (tzw. FMCG, fast moving consumer goods), a w następnej kolejności sklepy elektroniczne i techniczne, spożywczo-żywieniowe (tzw. food) oraz tzw. zrób-to-sam (tzw. DIY do-it-ourself), w mniejszym stopniu sklepy ubraniowe, drogerie, apteki i e-handel. Jednak te ostatnie segmenty w ostatnich latach rozwijają się na Ukrainie najbardziej intensywnie.

Na ukraińskim rynku handlu zagranicznego działa ponad 130 podmiotów. Najsilniejszą pozycję mają dwaj główni gracze – sieć ATB-Market oraz Fozzy Group, która jest właścicielem kilku sieci sprzedaży działających pod markami Silpo, Fora, Fozzy, Le Silpo, Trash!, Favore. Obie sieci działają w segmencie FMCG. Szacuje się, że udział każdej z nich na ukraińskim rynku retailu kształtuje się na poziomie 9-10 proc.

Obaj główni gracze znacznie wyprzedzają pozostałych uczestników rynku pod względem przychodów. W 2017 roku ATB zanotowała je na poziomie 66,3 mld UAH (1,9 mld EUR), a Fozzy Group 44,02 mld UAH (1,3 mld EUR), podczas gdy w 2016 roku odpowiednio 44,38 mld UAH (1,5 mld EUR) i 34,74 mld UAH (1,2 mld EUR). Z kolei trzecia pod względem przychodów firma Epicentr K, działająca w segmencie DIY, w 2017 roku miała 33,7 mld UAH przychodów (991 mln EUR), a w 2016 roku 28,15 mld UAH (970 mln EUR).

Obaj liderzy ukraińskiego rynku osiągają również największe obroty. Spośród firm działających w segmencie FMCG w 2017 roku obrót ATB wyniósł 80,2 mld UAH (2,4 mld EUR), a Fozzy Group 62,4 mld UAH (1,8 mld EUR). Z kolei trzecia w tej kategorii Metro Group miała obroty w wysokości 14,7 mld UAH (432 mln EUR).

ATB i Fozzy Group mają też najbardziej rozbudowaną sieć sprzedaży wśród sieci operatorów produktowych FMCG. Według stanu na koniec czerwca 2018 roku, ATB miała 954 sklepy, a Fozzy Group 540 (dane GT Partners podawane przez Stowarzyszenie Ukraińskich Retailerów RAU.ua).

Również w tej kategorii obie grupy mają znaczącą przewagę nad pozostałymi uczestnikami rynku. Trzeci na liście pod względem liczby sklepów, Volvest Group (właściciel sklepów marek Nasz Kraj, Nasz Kraj Express i Spar), miał łącznie 244 sklepy. Przy tym największą łączną powierzchnię sprzedażową ma Fozzy Group – 545 tys. mkw., ATB 411 tys. mkw., a trzecia na liście Metro Group 183 tys. mkw.

Czytaj też: Unibep bliski dużego kontraktu na Ukrainie

Wielkość przychodów, obrotów oraz sieci sprzedaży nie przekłada się automatycznie na zyski osiągane przez poszczególne firmy. W 2017 roku spośród wszystkich retailerów największy zysk zanotowała sieć Epicentr K – 2,84 mld UAH (83,5 mln EUR), następnie sieć ATR – 2,3 mld UAH (68 mln EUR), a Fozzy Group zakończyła rok ze stratą 0,3 mld UAH (8,8 mln EUR). Znaczące dochody zanotowała działająca w segmencie żywności firma Roshen, należąca do ukraińskiego prezydenta Petra Poroszenki (choć formalnie zarządzana przez niezależny fundusz powierniczy). W 2017 roku zysk firmy wyniósł 2,3 mld UAH (68 mln EUR).

Obie największe ukraińskie sieci sprzedaży detalicznej są kontrolowane przez lokalnych właścicieli. ATB, mająca główną siedzibę w Dniprze, należy do trzech dniprowskich biznesmenów: Hennadija Butkiewicza, Jewhena Jermakowa i Wiktora Karaczuna. Z kolei właścicielami Fozzy Group, mającej centralę w Kijowie, jest również trzech ukraińskich przedsiębiorców: Wołodymyr Kostelman, Oleh Sotnikow i Roman Czyhir.

Specyfika ukraińskiego handu detalicznego

W odróżnieniu od Polski, gdzie na rynku sprzedaży detalicznej najważniejszą rolę odgrywają zagraniczne podmioty, rynek sprzedaży detalicznej na Ukrainie zdominowany jest przez lokalne firmy. Spośród największych spółek branży tylko kilka należy do zagranicznych inwestorów, w tym m.in. francuski Auchan, niemieckie Metro Group i Billa, amerykański Mc Donald’s, a także polska CCC.

Zagranicznych właścicieli ma także ukraińska sieć Incostyle Group należąca do zarejestrowanej w Hongkongu spółki Westahead oraz sieć Novus należąca do zarejestrowanej na Litwie spółki BT Invest.  Pojawienie się szwedzkiej H&M rozszerza tę listę. Niektóre zagraniczne marki funkcjonują na zasadzie franczyzy, a ich właścicielami są ukraińskie podmioty. Na przykład działająca od 2017 roku sieć sklepów holenderskiej marki Spar należy do grupy Volvest ukraińskiego biznesmena Wiktora Korsaka.

Jednak w coraz większym stopniu wchodzą na ukraiński rynek zagraniczne marki, w ostatnim czasie m.in. Superdry, Tous, Scotch & Soda, Liu Jo, Miniso, Under Armour, Falconeri, Cole Haan. Jednocześnie odpowiedzią ukraińskich producentów jest rozwój trendu „made in Ukraine” i promocja lokalnych marek.

W 2017 roku wiele ukraińskich sieci sprzedaży, by utrzymać dynamikę sprzedaży i odpowiadać na narastające wyzwania na rynku, koncentrowało swe wysiłki na odnowieniu formatów swoich sklepów, np. sieci sklepów AGD/RTV Foxtrot czy Comfy, rozwijały sklepy wielkoformatowe, z kolei inne sieci, jak np. supermarkety ATB, zmieniły wystrój swoich sklepów.

Dla podmiotów na rynku retailu dużym wyzwaniem jest rozbudowa i tworzenie wielokanałowych sieci sprzedaży. Dla przykładu, w 2017 roku znacząco wzrosła sprzedaż on-line, np. w supermarketach marki Fozzy aż o ok. 70 proc. Z kolei jeden z najpopularniejszych sklepów internetowych, Rozetka, rozwijał sieć sklepów, gdzie można dokonać zakupów w sposób tradycyjny, czy punktów, w których można odebrać wcześniej zamówione przez internet produkty.

Bardzo ważną specyfiką zachowań ukraińskiego klienta jest poszukiwanie towarów w promocjach. Badania firmy Intertrop Ukraine pokazują, że 33 proc. klientów aktywnie szuka zakupów w promocji i nie kupuje produktów w segmencie premium. Tylko 30 proc. sprzedaży na Ukrainie jest dokonywanych w regularnych cenach, a reszta poprzez najróżniejszego rodzaju promocje (zniżki, produkty gratisowe, bonusy itd.).

Czytaj też: Od kołchozów do holdingów. Produkcja rolna na Ukrainie rośnie w siłę

Ukraińskie sieci sprzedażowe rozwijają też powoli segment własnych marek handlowych (tzw. private label). Obecnie udział tego typu towarów w ogólnej liczbie sprzedanych towarów jest stosunkowo niewielki i wynosi ok. 12,2 proc. (w największej sieci ATB ok. 20 proc.), podczas gdy średnio w Europie przewyższa 30 proc, a w Szwajcarii jest to nawet 43 proc.

Jednak wydaje się, że na Ukrainie potencjał dla rozwoju tego segmentu jest dosyć duży, zwłaszcza z uwagi na niską cenę tego typu produktów. Ma to istotne znaczenie w kontekście relatywnie niskich dochodów ukraińskiego społeczeństwa. Według badań nawet 25 proc. Ukraińców nie ma wolnych pieniędzy po opłaceniu produktów pierwszej potrzeby i opłat komunalnych (przy tym 50 proc. dochodów wydają na produkty spożywcze).

I choć wielu Ukraińców ocenia, że ich kraj znajduje się w kryzysie gospodarczym i starają się maksymalnie oszczędzać, to jednak w ostatnim roku wzrósł indeks zaufania konsumenckiego opracowywany przez firmę Nielsen, który ustalany jest na podstawie oceny klientów perspektyw na rynku pracy, oceny poziomu dobrobytu finansowego i ich gotowości do wydawania pieniędzy.

Bazary cieszą się wciąż ogromnym zainteresowaniem na Ukrainie (fot. Shutterstock)
Bazary cieszą się wciąż ogromnym zainteresowaniem na Ukrainie (fot. Shutterstock)

Wyzwania i tendencje na przyszłość

Obecnie dużym wyzwaniem dla rozwoju sieci sprzedaży detalicznej jest narastający niedobór nowych powierzchni handlowych. W ubiegłym roku spośród nowo otwartych sklepów w kraju tylko 8 proc. z nich otwarto w Kijowie.

W stolicy kraju istnieje problem z brakiem miejsc pod nowe powierzchnie sklepowe. Stąd sieć można rozwijać przede wszystkim poprzez kupno konkurencyjnych spółek (np. latem 2017 roku Auchan kupił 9 sklepów firmy Karavan) lub ich wyposażenia i towarów albo przez przejęcie arendy wynajmowanej powierzchni sklepowej. Dlatego też firmy zaczęły aktywnie rozwijać swoje sieci sklepów poza stolicą.

Dotyczy to przede wszystkim zachodniej części kraju, gdzie w ubiegłym roku otwarto 32 proc. spośród nowo otwartych sklepów na Ukrainie. Wpływ na to miała mniejsza konkurencja w tym regionie, a także relatywnie wyższe dochody mieszkańców (m.in. dzięki wpływom od pracujących za granicą). Co ciekawe, 25 proc. nowych sklepów otwarto na wschodzie kraju, sąsiadującej ze strefą konfliktu zbrojnego na Donbasie.

Pokazuje to, że sytuacja w rejonie walk powoli się stabilizuje, a inwestorzy starają się poszukiwać szans w tej części kraju, zwłaszcza że sieci sklepów są tam mniej rozwinięte niż w innych jego regionach.

Bardzo poważnym problemem jest duży rozmiar szarej strefy i związany z tym przemyt, co pozbawia legalnie działające sieci sprzedaży znacznych przychodów. Według szacunków w Kijowie ok. 30 proc. sprzedaży detalicznej dokonywanych jest w szarej strefie, a poza stolicą nawet 50 proc. Innym problemem dla sieci sklepów detalicznych jest odpływ pracowników.

Czytaj też: OECD: Gospodarka światowa wyraźnie spowalnia

Perspektywy

Za wspomnianym wejściem sieci H&M w najbliższym czasie pojawią się na Ukrainie nowe marki. W 2019 roku otwarcie swoich sklepów zapowiada IKEA i Decathlon. Z kolei polska sieć CCC, która w 2017 roku miała 8 sklepów, zapowiadała otwarcie w 2018 roku 15 kolejnych nowych sklepów. Jednak raczej nie oznacza to nagłego szturmu zagranicznych podmiotów na ukraiński rynek. Zwłaszcza że rynek ten już się ukształtował i trudno jest wystartować od samego zera.

Bardziej prawdopodobne jest wykupienie działającej już ukraińskiej sieci. Tak zrobił w 2007 roku Auchan, który wówczas kupił sieć Furshet należącą do ukraińskiego biznesmena Ihora Balenko. W 2012 roku pojawiły się plotki o możliwym kupnie sieci supermarketów ATB przez niemiecki Lidl. I choć te pogłoski nie okazały się prawdziwe, to scenariusz wykupienia ukraińskich największych sieci detalicznych jest prawdopodobny, choć raczej w dłuższej perspektywie czasowej.

Na pewno perspektywicznym rynkiem jest rozwój sprzedaży poprzez internet. Segment ten ciągle znajduje się w raczej początkowym etapie rozwoju. Jego rozwojowi sprzyjać może dynamiczny na Ukrainie sektor IT.

W artykule wykorzystano dane opracowane przez spółkę GT Partners podawane przez Stowarzyszenie Ukraińskich Retailerów RAU.ua
  • Ukraina

    Przelicz walutę
  • hrywna (UAH)

  • 0,143 złoty (PLN)

    0,034 EUR, 0,038 USD

KOMENTARZE (1)

  • Krystian Andrzej Szkudelski 2018-12-09 15:29:55
    Sami sfinansują sobie częściowo emigrację do krajów zachodnich z polski wypływa okołu 100 miliardów.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.228.194.177
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

PARTNER SERWISU

partner serwisu

Kalkulator walutowy

  • Przelicz na:

  • Kurs z dnia:

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.