PARTNERZY PORTALU partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Górnicza ekspansja mogłaby zyskać na dynamice, ale to ją hamuje

wnp.pl (JD) • 08-11-2018 13:22
Górnicza ekspansja mogłaby zyskać na dynamice, ale to ją hamuje

Zwłaszcza te mniejsze polskie firmy okołogórnicze liczą na to, że ekspansję zagraniczną ułatwi im Famur, który pretenduje do miana narodowego championa i który po przejęciu Kopeksu ma jeszcze większe możliwości zagranicznej ekspansji

Fot. mat.pras.

Firmy z Polski, które produkują na rzecz szeroko rozumianego przemysłu wydobywczego, cieszą się dobrą renomą na rynkach zagranicznych. Jednak są czynniki, które hamują ich ekspansję za granicą. Portal WNP.PL pokazuje te bariery.

  • Ważne, żebyśmy przygotowali się do realizacji kompleksowych projektów na rynkach zagranicznych.
  • Najbliższy czas pokaże, czy będziemy w stanie umiejętnie łączyć kompetencje i działać wspólnie.
  • Najgorsza byłaby wzajemna rywalizacja polskich firm okołogórniczych na zagranicznych rynkach.

Bariera nr 1: problemy w zakresie finansowania

Jedną z głównych barier w realizacji dużych kontraktów za granicą pozostaje kwestia finansowania. Tu, podkreślają przedstawiciele polskich firm, odstajemy od potentatów z innych krajów. 

W rodzimych firmach produkujących na rzecz szeroko rozumianego sektora wydobywczego słychać postulat, że polskie banki powinny w większym stopniu wspierać działania polskich przedsiębiorstw w zagranicznej ekspansji.

Wśród rodzimych firm jest oczekiwanie, że polskie banki będą skłonne angażować się w projekty dotyczące węgla. Wiadomo, że w Unii Europejskiej panuje histeria antywęglowa i banki zagraniczne coraz bardziej krzywo spoglądają na węgiel. 
Przykładowo w Niemczech państwo udziela gwarancji tamtejszym sztandarowym firmom, dzięki czemu mogą one realizować znaczące kontrakty za granicą, w tym w Chinach, będących największym na świecie producentem węgla. 

My także mamy potencjał. Akurat w zakresie przemysłu wydobywczego dysponujemy wiedzą i doświadczeniem. Funkcjonują u nas kopalnie głębinowe, mamy silne zaplecze badawczo-rozwojowe, wykwalifikowane kadry oraz mocne firmy produkujące maszyny i urządzenia górnicze i świadczące usługi dla kopalń.

To rzeczywiście taka dziedzina, w której jesteśmy w stanie zaproponować realizację dużych kontraktów na rynkach zagranicznych, w tym projektów od zaprojektowania kopalni, po jej budowę i oddanie „pod klucz”. Jednak kwestia finansowania wysuwa się tu na pierwszy plan.

- Państwo powinno tworzyć jak najlepsze warunki do tego, żeby powstawały duże przedsiębiorstwa. Duży ma dużo do powiedzenia, mniejszy zdecydowanie mniej - ocenia w rozmowie z portalem WNP.PL Henryk Stabla, prezes zarządu Carboautomatyki. - Kapitał ma narodowość, stąd duże przedsiębiorstwa wygrywając przetarg zagraniczny, wybierają potem do współpracy rodzime firmy - dodaje.

Czytaj także: Famur, Powen-Wafapomp: Górnictwo - tak, choć już nie tylko

Bariera nr 2: akcyjność w działaniu

Inną barierą jest według przedstawicieli firm okołogórniczych pewna akcyjność w działaniu, która ma nam otwierać drzwi na rynkach zagranicznych.

- Jeśli chce się osiągać dobre efekty, to nie można działać dalej na zasadach akcji, tylko to musi być działanie ciągłe - ocenia prof. Marian Turek, pełnomocnik naczelnego dyrektora Głównego Instytutu Górnictwa. 
Choć powoli sytuacja zmienia się w tym zakresie na lepsze, co pokazuje choćby porozumienie, jakie podpisały polskie firmy z sektora wydobywczego, które ma być pomocne przy zdobywaniu kontraktów w Indiach.
Zawarto je w kwietniu 2018 roku w Ministerstwie Energii. Sygnatariuszami są Jastrzębska Spółka Węglowa, Przedsiębiorstwo Budowy Kopalń PeBeKa, PFR oraz Indyjsko-Polska Izba Handlowo-Przemysłowa. Poprawa w tym zakresie to duża zasługa wiceministra energii Grzegorza Tobiszowskiego, który zaangażował się w pokazywanie kompetencji naszych firm pracujących na rzecz sektora wydobywczego za granicą.

- Po szeregu spotkań ze stroną indyjską, i jej przychylnym nastawieniu do Polski, postrzeganej jako kraj dysponującymi wysokimi kompetencjami w sektorze wydobywczym, strona polska zdecydowała się budować ofertę odpowiednią do wyzwań tamtejszego rynku - zaznaczył wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski. 

Uczestnicy porozumienia mają współpracować przy zdobywaniu zamówień na rynku indyjskim w sektorze górniczym.
- Myślę, że jesteśmy w stanie budować nowy model ekspansji zagranicznej poprzez budowanie kompetencji polskich firm za granicą. I myślę, że Indie stają się tym krajem, gdzie rozpoczynamy taką ekspansję - podkreślił wiceminister Tobiszowski. 
Jest o co zabiegać, zważywszy że rząd Indii planuje w 2020 roku zwiększyć wydobycie węgla do miliarda ton rocznie. 

Bariera nr 3: brak wypracowanego spójnego modelu współpracy polskich firm


Zwłaszcza te mniejsze polskie firmy okołogórnicze liczą na to, że ekspansję zagraniczną ułatwi im Famur, który pretenduje do miana narodowego championa i który po przejęciu Kopeksu ma jeszcze większe możliwości zagranicznej ekspansji.
Mogłyby one np. wchodzić w konsorcja z Famurem, który mógłby ich „pociągnąć za sobą”. W strategii na lata 2019-2023 Famur przewiduje m.in. zwiększenie przychodów do 2,3-2,7 mld zł, z czego połowa ma pochodzić z rynków zagranicznych. 
Jednak nie brak również opinii, że Famur jest trochę taką „Zosią samosią” i najchętniej robiłby wszystko sam.

Ważne, żebyśmy przygotowali się do realizacji za granicą kompleksowych projektów. Najbliższy czas pokaże, czy będziemy w stanie umiejętnie łączyć kompetencje i działać wspólnie na rynkach zagranicznych. Najgorsza byłaby wzajemna rywalizacja polskich firm okołogórniczych na zagranicznych rynkach. Przede wszystkim musi być wola do kooperacji i współpracy. 

Na zdjęciu kombajn produkowany przez Famur. Fot. mat.pras.
Na zdjęciu kombajn produkowany przez Famur. Fot. mat.pras.

Bariera nr 4: brak referencji z najbardziej wydajnych górniczych rynków, jak USA czy Australia

Rodzimi producenci spoglądają także na te najbardziej wymagające zagraniczne rynki. W USA czy w Australii potrzebne są referencje z wysokowydajnych ścian - tam wymagania są bardzo duże i wyśrubowane.

Urządzenia nie mogą być awaryjne, muszą być stale gotowe do pracy. Takie rynki, jak USA czy Australia, a także w części rynek chiński oraz rosyjski są bardzo trudne i wymagające, ale przy tym bardzo nobilitujące. Cena nie odgrywa tam głównej roli. Liczy się przede wszystkim niezawodność i duża wydajność maszyn i urządzeń. Tam wolą zapłacić więcej, ale mieć pewność, że zakupiony sprzęt będzie w ciągłej dyspozycji i będzie pracował bezawaryjnie, gwarantując przy tym maksymalną do uzyskania wydajność.

Przykładowo w USA istnieje wiele barier w postaci certyfikatów. Bardzo trudno spełnić wymogi. Z uwagi na to najczęściej dostawcy, którzy chcą tam wejść, współpracują z lokalnymi firmami.

W Australii bardzo widoczne w branży wydobywczej są takie firmy, jak Caterpillar czy JOY. Oferują bowiem sprawdzone rozwiązania, a przy tym sprawny serwis.

Zobacz również: Węgiel w UE jest na cenzurowanym. A nawet najbardziej nowoczesna kopalnia nadal będzie... kopalnią

O znaczącym wzroście wydobycia węgla myślą także w Rosji. W roku 2017 Rosja wydobyła 408 mln ton węgla i wyeksportowała 185 mln ton surowca. Przykładowo w jednej z kopalń w Kuzbasie miesięczne, rekordowe wydobycie z jednej ściany wyniosło 1 mln 567 tys. ton węgla. 
Rosjanie zwracają uwagę przede wszystkim na jakość. Cena się liczy, ale istotniejsze są warunki płatności, warunki gwarancyjne czy usługa serwisowa. Chcący zaistnieć na rosyjskim rynku stawiają na kompleksową ofertę; w jej skład wchodzi dostawa, montaże, nadzory, szkolenie fachowców oraz serwis i inne usługi remontowe gwarancyjne i pogwarancyjne. 

Kontraktów na węglowym rynku międzynarodowym nie zabraknie. Węgiel w świecie - w przeciwieństwie do prowadzącej restrykcyjną politykę klimatyczną UE - ma się całkiem dobrze. W 2017 roku najwięcej węgla wydobyły Chiny, aż 3 mld 520 mln ton. Na drugim miejscu uplasowały się Stany Zjednoczone z wydobyciem w wysokości 715 mln ton, a na trzecim Indie, które wydobyły 712 mln ton. Australia wydobyła 567 mln ton, Indonezja 477 mln ton, a Rosja 408 mln ton.  

Chiny były też największym importerem węgla w 2017 roku, kupiły bowiem z zagranicy aż 271 mln ton. Indie zaimportowały 200 mln ton węgla, a Japonia 194 mln ton. Znaczącym importerem „czarnego złota” jest także Korea Południowa (148 mln ton).  

U nas wydobycie spada i nie pozwala zabezpieczyć potrzeb rodzimego rynku, stąd rosnący import węgla, głównie z Rosji. W całym 2018 roku ten import może znacząco przekroczyć 15 mln ton. Szacunki mówią nawet o 17 czy 18 milionach ton. Wielkim wyzwaniem dla rodzimych producentów węgla będzie ustawienie produkcji na takim poziomie, który w większym stopniu będzie odpowiadać na zapotrzebowanie ze strony rynku krajowego.
  • Indie

    Przelicz walutę
  • rupia (INR)

  • 5,270 złoty (PLN)

    1,227 EUR, 1,391 USD

KOMENTARZE (1)

  • R 2018-11-08 18:04:02
    Jednym z powodów braku finansowania dla Famur jest doprowadzenie przez KUKE do odejscia z tej instytucji kluczowych ekspertów w zakresie relacji i ubezpieczen eksportowych. Dokonał tego Prezes Stolarczyk, a nie naprawił tego Prezes Władyczak.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 66.249.64.155
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

PARTNER SERWISU

partner serwisu

Kalkulator walutowy

  • Przelicz na:

  • Kurs z dnia:

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.