Gruzja: W sobotę wybory lokalne; w tle rok kryzysu, afera taśmowa i aresztowanie Saakaszwilego

Wybory lokalne w Gruzji będą miały bardzo ważne znaczenie dla sytuacji politycznej w kraju – mówi PAP Wojciech Górecki z OSW. W tle jest trwający od roku głęboki spór między partią władzy i opozycją, coraz gorsze relacje z Zachodem, afera taśmowa i aresztowanie Micheila Saakaszwilego.

"Sytuacja w polityce to już nawet nie spór, a wojna polityczna pomiędzy rządzącym Gruzińskim Marzeniem (GM) i Zjednoczonym Ruchem Narodowym (ZRN), związanym z byłym prezydentem Micheilem Saakaszwilim" - ocenia Górecki. I choć przyznaje, że w społeczeństwie nie ma w tym momencie "nastroju rewolucyjnego", to nie można wykluczyć, że na ulicach dojdzie do rękoczynów pomiędzy zwolennikami obu stron.

"Polityka jest bardzo silnie spolaryzowana, a po obu stronach buzują emocje. Zwolennicy GM nienawidzą Saakaszwilego i odwrotnie" - dodaje ekspert.

Wybory lokalne w Gruzji będą pierwszym ogólnokrajowym testem poparcia dla rządzącego od 2012 r. Gruzińskiego Marzenia, które jesienią ubiegłego roku po raz trzeci zwyciężyło w wyborach parlamentarnych, lecz spotkało się z bojkotem opozycji i oskarżeniami o nadużycia.

Od tamtej pory kryzys polityczny nie wygasa, a próby jego rozwiązania nie udawały się. Po wielomiesięcznym bojkocie nowego parlamentu, partia władzy i część opozycji (bez ZRN) podpisały w kwietniu "ugodę" przy mediacji szefa Rady Europejskiej Charlesa Michela.

"Była ona ściśle związana z wyborami lokalnymi. Ustalono, że jeśli partia władzy nie zdobędzie w nich 43 proc. poparcia, zostaną rozpisane nowe wybory parlamentarne" - przypomina Górecki.

Latem Gruzińskie Marzenie niespodziewanie z umowy się wycofało i dało do zrozumienia, że o przedterminowych wyborach, których chce opozycja, można zapomnieć. Wtedy Zjednoczony Ruch Narodowy nagle porozumienie podpisał.

Dodatkowym tłem konfliktu jest coraz ostrzejszy spór z UE i Zachodem, chociaż formalnie władze w Tbilisi podtrzymują deklaracje o prozachodnim kierunku gruzińskiej polityki.

"Oprócz zerwania porozumienia z opozycją, w którym ważną rolę odegrała UE i inne kraje zachodnie, było jeszcze kilka innych krytycznych momentów. Tbilisi zrezygnowało z drugiej transzy unijnego kredytu, przeznaczonego na walkę z konsekwencjami pandemii. Później UE oświadczyła, że Gruzja nie spełniła warunków tego kredytu, które dotyczyły m.in. przeprowadzenia reform. W lipcu doszło do ulicznych pogromów środowisk LGBT w związku z zaplanowaną i uzgodnioną z władzami, a potem odwołaną przez organizatorów (z powodu obaw o bezpieczeństwo) paradą równości" - mówi Górecki.

Władze w Tbilisi były krytykowane za brak reakcji na przemoc na ulicach, za którą odpowiadały kręgi konserwatywne. W zamieszkach sprawcy praktycznie bezkarnie pobili kilkudziesięciu dziennikarzy. Jeden z nich, operator opozycyjnej telewizji, po kilku dniach zmarł.

Najnowszy skandal wybuchł we wrześniu, gdy wyszła na jaw gruzińska "afera taśmowa". Okazało się, że władze masowo podsłuchiwały duchownych Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego, a także dziennikarzy i zachodnich dyplomatów.

"Podobna afera wybuchła w 2012 r. i wtedy skorzystała na niej partia Gruzińskie Marzenie. Dzisiaj ona z powodu taśm traci, ale raczej nikt nie zyska" - prognozuje ekspert.

W sondażach przed wyborami widać trzy kluczowe siły. Prowadzi Gruzińskie Marzenie, a na drugim miejscu jest ZRN. Trzecią pozycję zajmuje Giorgi Gacharia, były premier z Gruzińskiego Marzenia, który odszedł z partii i założył własne ugrupowanie.

Według sondażu IPSOS w pierwszej trójce poparcie rozkłada się następująco: 33 proc., 27 proc i 9 proc. Z kolei opozycyjna telewizja Formula opublikowała sondaż Edison Research, według którego GM może liczyć na 36 proc. głosów, ZRN - na 27, a Gacharia - na 11 proc.

Partia władzy prezentowała o wiele bardziej optymistyczne dla siebie prognozy, podając, że popiera ją 51,4 proc., ZRN jakoby ma 25,9 proc., a partia Za Gruzję Gacharii - 5,6 proc.

W Tbilisi prowadzi kandydat GM - dotychczasowy mer Kacha Kaładze. Jego najgroźniejsi rywale to Nika Melia z opozycyjnego ZRN i Gacharia.

"Zwraca uwagę szeroka kampania Gacharii, w Tbilisi widać bardzo dużo jego plakatów, obok billboardów Kaładzego i Melii" - mówi Górecki. Wokół projektu Gacharii krąży sporo plotek - partia władzy zarzuca mu współpracę z ZRN. "Ale słyszałem też głosy, że to może być projekt uzgodniony z założycielem i szarą eminencją Gruzińskiego Marzenia, miliarderem Bidziną Iwaniszwilim" - wskazuje ekspert.

Pikanterii kampanii dodaje postać byłego prezydenta kraju i założyciela ZRN Saakaszwilego, na którym w Gruzji ciążą prawomocne wyroki i zarzuty karne za nadużycia władzy (polityk uważa je za zemstę polityczną). Saakaszwili, tradycyjnie już, zapowiedział, że przyleci do Tbilisi w dniu wyborów (przebywał na Ukrainie). Dotąd podobnych obietnic nie zrealizował, ale tym razem opublikował nawet swój bilet lotniczy, według którego miał wylądować w Tbilisi w sobotę późnym wieczorem. W piątek rano Saakaszwili niespodziewanie poinformował, że jest w Gruzji i opublikował wideo z Batumi.

Po całym dniu "poszukiwań" i prób ustalenia, gdzie tak naprawdę znajduje się Saakaszwili, wieczorem władze w Tbilisi poinformowały o jego zatrzymaniu i przewiezieniu do więzienia.

Pomimo zarzutów opozycji wobec GM, za którym stoi związany z Rosją biznesmen Iwaniszwili, Górecki ocenia, że nawet jeśli doszło do fałszerstw podczas poprzednich wyborów, to partia cieszy się dużym poparciem i w parlamentarnych wyborach i tak zdobyłaby większość. "Biorąc pod uwagę możliwą skalę nadużyć, jeśli to jest prawda, to zapewne GM miałoby o kilka mandatów mniej. Obecnie posiada 90 mandatów w 150-osobowym parlamencie" - mówi analityk OSW.

"Politycy GM to nie są +pluszowe misie+, to brutalni gracze. Owszem wykorzystywane jest to, co na byłym obszarze radzieckim nazywa się +adminresursem+, czyli wykorzystywaniem wpływów we władzy i administracji do oddziaływania na wybory. Nie ma jednak w Gruzji mowy np. o bezczelnym dosypywaniu głosów" - ocenia Górecki.

Formalnie Gruzińskie Marzenie podtrzymuje prozachodni kurs. Społeczeństwo popiera pogłębianie relacji z UE i NATO, a okupacja przez Rosję części terytoriów kraju (Abchazji i Osetii Południowej) podsyca silne nastroje antyrosyjskie i w zasadzie przesądza o tym, że partie promujące normalizację z Rosją nie liczą się na scenie politycznej.

"Z drugiej strony kulturowo Gruzini są bliscy z Rosją, m.in. ze względu na konserwatyzm społeczeństwa i dużą rolę Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego. Jest on autokefaliczny, ale utrzymuje poprawne relacje z Patriarchatem Moskiewskim, który m.in. uznaje jego kanoniczną zwierzchność nad terytoriami Abchazji i Osetii Południowej" - wyjaśnia Górecki.

"Obecnie Rosja nie jest widocznie aktywna w Gruzji, ale można powiedzieć, że cierpliwie czeka, aż Gruzja sama osunie się w jej objęcia" - podsumowuje ekspert.

Justyna Prus

 

×

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Gruzja: W sobotę wybory lokalne; w tle rok kryzysu, afera taśmowa i aresztowanie Saakaszwilego

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.238.232.88
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
PARTNER SERWISU
  • partner serwisu
WNP - Portal gospodarczy

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!