PARTNERZY PORTALU

Inflacja na Kubie może sięgnąć 900 proc. Trudno kupić mleko, chleb, ryż

Inflacja na Kubie może sięgnąć 900 proc. Trudno kupić mleko, chleb, ryż
Stacja paliw na Kubie Fot. Shutterstock.com
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Bartosz Dyląg
    Bartosz Dyląg
  • Dodano: 21-06-2021 11:00

Sytuacja gospodarcza na Kubie nie poprawia się. Wślad za recesją z 2020 r., przypisywaną w szczególności pandemii koronawirusa i zaostrzeniu amerykańskich sankcji, Kubańczycy cierpią z powodu niedoborów podstawowych produktów. Ostatnie reformy gospodarcze nie powstrzymały szybko rosnącej inflacji - podaje Reuters.

- Na Kubie ceny gwałtownie rosną, a inflacja ma wyniesie w tym roku co najmniej 500 proc., a może sięgnąć 900 proc. - uważa Pavel Vidal, były ekonomista kubańskiego banku centralnego. Kubańska gospodarka notuje rekordowe straty w związku z amerykańskimi sankcjami oraz pandemią koronawirusa.

Zdaniem zagranicznych obserwatorów, pensje pracowników państwowych i emerytury zostały pomnożone przez pięć. Podwyżki te nie dotyczą jednak 2/5 populacji. Wprowadzono również kontrolę cen, władze dotują cześć produktów.

Czytaj też: Zaskakujący wpływ Euro 2020 na rynek walut

Problem jest tym większy, że Kuba importuje większość konsumowanej żywności.

W efekcie Kubańczycy codziennie zastanawiają się, czy kupią podstawowe artykuły spożywcze: mleko, chleb, ryż. A nawet, jeżeli im się to uda, ile będą musieli za to zapłacić.
W rzeczywistości wiele towarów jest dziś sprzedawanych wyłącznie w obcej walucie. Oficjalnie nie można wymienić peso na dolary, co prowadzi do rozwoju czarnego runku wymiany walut.

Ana Rebeca Labrada, sprzedawczyni na państwowym targu chleba podaje przykład: - Rząd sprzedawał żarówki LED za 30 peso. Na czarnym rynku kosztują teraz równowartość od 400 do 500 peso. W sklepach rządowych ich nie ma. Mam więc w domu dwa pokoje bez światła - mówi.

Głęboka recesja

Produkt krajowy brutto wyspy zmalał w 2020 roku o 11 proc. Duże szkody przyniosła pandemia COVID-19, która odcięła napływ turystów, co było istotnym źródłem dochodu Kuby. Swoje dołożyły też sankcje USA, zaostrzone podczas prezydentury Donalda Trumpa. W 2021 roku może być podobnie.

Portal Morningstaronline.co.uk powołujący się na kubańskie władze podaje, że tamtejsza gospodarka straciła z powodu sankcji i pandemii 9 mld dol. Od początku amerykańskiej blokady gospodarczej, nałożonej przez prezydenta Johna F. Kennedy'ego, gospodarka notuje straty rzędu 754 mld dol. 

Jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie, wiarygodność reżimu w oczach ludności może spadać równie szybko, jak dzisiaj rosną ceny.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (2)

Do artykułu: Inflacja na Kubie może sięgnąć 900 proc. Trudno kupić mleko, chleb, ryż

  • adsas 2021-06-21 13:33:57
    NIech zbawicieli odsuną od władzy, wprowadzą demokrację i liberalizm, a z samych samochodów zabytkowych podniosą wyspę na poziom taki jak jest w Polsce a z turystyki będą żyć jak w raju. Ale to muszą tych cholernych populistów odciągnąć od władzy
    • Yeti 2021-06-22 09:55:30
      To nie populiści tylko komuniści. Jak PO w Polsce.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.229.119.176
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!