PARTNERZY PORTALU

Kryzys rozlewa się po Azji Centralnej

Kryzys rozlewa się po Azji Centralnej
Turkmenistan jest mocno izolowany, z bardzo ograniczonym przepływem informacji zarówno wewnątrz państwa, jak i poza jego granice fot. Shutterstock
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Instytut Boyma
  • Dodano: 21-09-2021 20:00

Pogłębia się kryzys gospodarczy w Turkmenistanie. Niewiele wskazuje na to, by sytuacja ludności miała się poprawić. Głównym problemem nadal pozostają braki żywności, którym rząd stara się przeciwdziałać organizując dotowaną dystrybucję podstawowych artykułów spożywczych. Te działania, jakkolwiek potrzebne, nie poprawią sytuacji gospodarczej republiki, zwłaszcza w sektorze rolnym. Władze kupują czas i przekonują społeczeństwo, że rozpoczynający się właśnie zimowy sezon zasiewów szybko doprowadzi do zakończenia kryzysu. Turkmenistan może stać się obok Afganistanu kolejnym państwem zdanym tej zimy na zagraniczną pomoc w dostawach żywności.

  • Turkmeński rząd zwleka z przyznaniem, że sytuacja żywnościowa w kraju jest katastrofalna i nie zwraca się o pomoc międzynarodową.
  • Postępujący kryzys żywnościowy występuję na coraz większych obszarach Azji Centralnej.  Dramatyczna sytuacja panuje także w Afganistanie.
  • Turkmenistan może liczyć co najwyżej na doraźne wsparcie Kazachstanu czy Uzbekistanu.
W Turkmenistanie rozpoczął się sezon siania zbóż ozimych, który w oficjalnym przekazie rządowym (innego zresztą w republice nie ma), przedstawiany jest jako początek szybkiego końca problemów z żywnością. Na polecenie prezydenta Gurbunguły Berdymuchamedowa na posiedzeniu rządu 3 września problemy sektora rolnego były kluczowym omawianym zagadnieniem. Stają się bezwzględnym priorytetem, pod względem zaangażowania sił i środków wyprzedzając nawet hołubiony przez dyktaturę sektor militarny. 

Ogromnym nakładem uruchomiono praktycznie cały dostępny w kraju sprzęt rolny, od traktorów po wyspecjalizowane maszyny. Do dyspozycji stoi podobno ponad 2000 nowoczesnych pojazdów firm Claas, New Holland, John Deere czy Case.  Zaangażowano także drony i system satelitarny. Propaganda rządu podkreśla, że rolnicy mają wystarczającą ilość wysokiej jakości ziarna, nawozów, a możliwości implementacji nowoczesnych technologii produkcji stoją otworem. Pod dostatkiem ma być również najcenniejszego surowca, czyli wody.

Kiedy prezydent ogłaszał konieczność przyspieszonego rozpoczęcia zimowych zasiewów siania zbóż (głównie pszenicy), w sektorze bawełny rozpoczęły się żniwa, które powinny potrwać do połowy grudnia. Równoległe kontynuowanie produkcji pszenicy i bawełny doprowadziłoby jednak z pewnością do niedoborów wody, więc prezydent znalazł pozornie proste rozwiązanie: skrócił okres zbiorów bawełny do 27 września, jednocześnie stopniowo - począwszy od 8 września - inicjując siewy zbóż w kolejnych prowincjach. Choć może to częściowo polepszyć sytuację żywnościową, odbije się na przychodach ze sprzedaży bawełny.

Trudno zweryfikować rzeczywistą politykę państwa. Turkmenistan jest mocno izolowany, z bardzo ograniczonym przepływem informacji zarówno wewnątrz państwa, jak i poza jego granice. Nie wiadomo skąd pochodzi ziarno, ani czy jest faktycznie najwyższej jakości. Społeczeństwo balansuje jednak na krawędzi głodu, a tego rodzaju optymistyczne informacje mają zapewne uspokoić nastroje w kraju. 

Należy też zwrócić uwagę, że efekty rozpoczętej akcji masowych zasiewów pszenicy będą widoczne w okresie od czerwca do połowy sierpnia przyszłego roku, czyli do okresu zbiorów, które w Turkmenistanie są raz w roku. Na okres sierpnia i września przypadają żniwa kukurydzy i roślin gruboziarnistych. Oznacza to, że plony pozyskane w okresie trzech i pół miesiąca muszą zapewnić ciągłość dostaw podstawowych artykułów spożywczych przez prawie 9 miesięcy. 

W 2020 r. zbiory pszenicy szacowano na 1.4 mln ton, co oznaczało spadek o 12.5% w stosunku do 2019 r., na skutek ograniczenia o 10% areału upraw tego zboża na rzecz bardziej dochodowej bawełny. Jednak plony w roku 2022 mają być ponownie wyższe, a to za sprawą użycia ziaren o wysokiej odporności na czynniki klimatyczne i szkodniki, co ma przełożyć się na wyższe zbiory. Dużo jednak zależy od tego, czy region nie zostanie w ponownie dotknięty suszą w okresie wiosennym.

Kryzys klimatyczny pogłębia problemy rolnictwa

Problemy z wspomnianym niedoborem wody odczuwa w różnym stopniu cały region. W przypadku Turkmenistanu dodatkowym negatywnym czynnikiem jest wysoce wodochłonna produkcja bawełny, oparta na mało wydajnych, przestarzałych technologiach.

W ostatnich latach kłopoty turkmeńskiego rolnictwa się pogłębiają. Do jego strukturalnych problemów związanych z przestarzałym sprzętem i złym zarządzaniem dołączają wyzwania związane ze zmianami klimatu. W Turkmenistanie wzrosła liczba burz piaskowych, które stanowią istotne zagrożenie dla zbiorów na 70 proc. powierzchni rolnej kraju. Ten fenomen pogodowy w zestawieniu z najniższym od 40 lat poziomem wód, może całkowicie zniweczyć wysiłki rządu i rolników i nie tylko nie wyprowadzić kraju z kryzysu żywnościowego, ale wręcz go pogłębić. Dodatkowo, niedobór wody powoduje przyspieszone pustynnienie, co z kolei zwiększa częstotliwość występowania i wzmacnia niszczycielskie burze piaskowe.

Rząd zdaje się nie zauważać alarmującego stanu zasobów wodnych, choć najnowszy raport Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) stawia Turkmenistan na czołowym miejscu w świecie pod względem jej niedoborów, co obrazuje wzrost wskaźnika 6.4.2 do 144% w 2018 r. Ów wskaźnik jest procentowym współczynnikiem pomiędzy całkowitym zużyciem wody pitnej w gospodarce w stosunku do całkowitego zasobu odnawialnych źródeł wody w kraju, pomniejszonego o wymagania wodne środowiska naturalnego. Z tej różnicy pozostaje woda do dyspozycji gospodarki. 

Bez ograniczenia wodochłonnych upraw, uszczelnienia systemu nawadniania, implementacji technologii znacząco zmniejszających zużycie wody i promocji oszczędzania tego surowca przez społeczeństwo i sektor rolniczy, zapaść turkmeńskiej produkcji żywności będzie się z roku na rok pogłębiać. I to niezależnie od wysiłków rządu w celu zapewnienia wszystkich innych elementów niezbędnych do intensyfikacji produkcji żywności.

Potrzebna pomoc międzynarodowa?

Bez odpowiedzi pozostaje też pytanie jak długo jeszcze rząd będzie zwlekał z przyznaniem, że sytuacja żywnościowa w kraju jest katastrofalna i zwróci się o pomoc międzynarodową. Wobec postępującego kryzysu żywnościowego na coraz większych obszarach Azji Centralnej. Dramatyczna sytuacja żywnościowa panuje także w Afganistanie. Turkmenistan może liczyć co najwyżej na doraźne wsparcie Kazachstanu czy Uzbekistanu. 

Podobnie, jak większość autorytarnych przywódców, prezydent Berdymuchamedow niechętnie ujawnia problemy kraju na zewnątrz, bo uderza to w jego wizerunek skutecznego, mądrego i przewidującego władcy. Na apel o pomoc zapewne szybko odpowiedzą Rosja i Chiny, którym z przyczyn geopolitycznych zależy na podtrzymaniu dobrych relacji z republiką, a także sąsiedni Iran. 

Turkmenistan może też zapewne liczyć na wsparcie agencji ONZ, która angażuje się w każdy region dotknięty kryzysem, niezależnie od sprawowanej w nim formy rządów. Te jednak muszą zostać dofinansowane, by sprostać rosnącym deficytom żywności w wielu państwach regionu i jej wzrastającym cenom.

Więcej komentarzy o Azji na stronie Instytutu Boyma

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

  • Turkmenistan

    Przelicz walutę
  • nowy manat (TMT)

  • 1,322 złoty (PLN)

    0,282 EUR, 0,291 USD

SŁOWA KLUCZOWE I ALERTY

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Kryzys rozlewa się po Azji Centralnej

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.236.192.4
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!