PARTNERZY PORTALU partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Lepsza niż inkaso i ubezpieczenie? Akredytywa dokumentowa w handlu międzynarodowym

OKO • 17-01-2019 21:28
Lepsza niż inkaso i ubezpieczenie? Akredytywa dokumentowa w handlu międzynarodowym

Akredytywa dokumentowa zabezpiecza interesy obu stron transakcji

Fot. Shutterstock

Polskie firmy eksportują coraz więcej towarów poza rynki UE. Targi, konferencje i spotkania biznesowe przynoszą nowe możliwości. Na początku każdej współpracy z nieznanym partnerem pojawia się jednak zawsze ten sam problem: jak zabezpieczyć finansowe ryzyko transakcji? Metod jest kilka. Jedną z nich jest akredytywa, która może okazać się lepsza niż inkaso, ubezpieczenie lub inne formy zagwarantowania sobie zapłaty za sprzedany towar. Razem z Bankiem Gospodarstwa Krajowego, partnerem serwisu "Rynki Zagraniczne", pokazujemy, na czym ona polega i jakie oferuje korzyści.

  • Akredytywa zabezpiecza przed ryzykiem handlowym transakcji, tj. odmową przyjęcia towaru oraz odmową zapłaty przez importera.
  • Gwarantuje nam płatność bez względu na stopień wypłacalności kupującego.
  • Wprowadzenie jakichkolwiek zmian przez importera do warunków transakcji nie jest możliwe bez wiedzy i zgody eksportera.
Załóżmy, że jesteśmy producentem mebli biurowych. Nasza firma bierze udział w szeregu targów i wystaw na świecie. Tym razem jedziemy do jednego z państw Bliskiego Wschodu, które mimo szeregu problemów, nadal mocno inwestują w rozbudowę infrastruktury biurowej i hotelowej. Może to być np. Jordania, gdzie co roku we wrześniu odbywają się targi Interbuild Jordan poświęcone sektorowi budowlanemu, architekturze, dekoratorstwu i wyposażeniu wnętrz.

Produkty naszej firmy cieszą się zainteresowaniem lokalnych firm obecnych na targach. W efekcie podpisujemy umowę na dostawę mebli do jednego z budowanych w stolicy Jordanii, Ammanie, centrów biznesowych. Suma kontraktu to 75 tys. euro. Jak jednak zagwarantować sobie, że nasz partner zapłaci za zamówiony towar? Nie wiemy o nim nic, lub prawie nic, i niełatwo będzie się nam dowiedzieć czegoś więcej. Będzie to też kosztować.

Czytaj też: Bank Gospodarstwa Krajowego idzie za granicę. Po Brukseli pora na Frankfurt i Waszyngton

Akredytywa dokumentowa, czyli co?

W takiej sytuacji mamy kilka możliwości. Możemy oczywiście, co jest często praktykowane na tzw. trudnych rynkach, poprosić o przedpłatę. Tyle że taki gest może w tej szerokości geograficznej oznaczać koniec transakcji. Jest bowiem wyrazem braku zaufania do kontrahenta, którym jest ceniony w branży szejk. Utrata kontraktu oznacza w praktyce koniec szans na wejście na ten perspektywiczny rynek, a być może także rynki ościenne.

Możemy pojechać z zamówionym towarem, aby dopilnować płatności na miejscu i zlecić inkaso oddziałowi lokalnego banku. Pomijając czas i koszty, nie znamy jednak realiów jordańskiego sektora finansowego, a na dodatek nasz kontrahent nie musi być zarejestrowany w Jordanii, co może oznaczać, że jest objęty jakimiś restrykcjami z powodów, które trudno nam sobie wyobrazić (np. jedna z jego fundacji jest oskarżana o działania nieprzychylne polityce UE i/lub USA). Tak zwane ryzyka polityczne są najczęściej ignorowanymi przez biznes i potrafią nieprzyjemnie zaskakiwać. Wówczas nawet przesłane pieniądze mogą do nas nie dotrzeć, jeśli w ogóle opuszczą lokalny bank.      

W takiej sytuacji optymalnym rozwiązaniem może być akredytywa dokumentowa. Do skorzystania z niej potrzebne są cztery podmioty.

Po pierwsze, eksporter, czyli w tym wypadku nasza firma produkująca meble.

Po drugie, nasz partner, czyli importer: firma jordańska zamawiająca meble. W tym momencie pojawia się pierwsza korzyść z akredytywy. Nasz partner biznesowy musi mieć akceptowalny na lokalnym rynku standing finansowy.

W przeciwnym razie trzecia strona transakcji, czyli bank importera gotowy do otwarcia akredytywy, nie zaakceptuje ryzyka finansowego transakcji. A tylko gotowość banku importera pozwoli Bankowi Gospodarstwa Krajowego obsługującego naszą firmę w Polsce zdjąć z niej ryzyko braku zapłaty za towar i tym samym sfinansować importera.

Czytaj też: Gdyby nas nie było, trzeba by nas wymyślić - mówi wiceprezes BGK, Wojciech Hann

Jak to działa w praktyce?

Procedurę uruchamia nasz jordański partner, który kontaktuje się ze swoim bankiem w Jordanii. Bank ten przeprowadza standardową procedurę kredytową i podejmuje decyzję o otwarciu akredytywy.

Jeśli decyzja jest odmowna, wtedy firma może szukać innego banku albo wysłać wiadomość do Polski, że chce innego sposobu rozliczenia, bez podania powodu. Jeśli umawialiśmy się na akredytywę, to w takiej sytuacji powinno się nam zapalić światło ostrzegawcze, że nasz importer może mieć problemy z zapłatą.    

Jeśli decyzja jest pozytywna, bank jordański na podstawie zlecenia importera przygotowuje roboczą wersję akredytywy. Jest ona następnie przekazywana do firmy eksportera za pośrednictwem BGK lub naszego partnera biznesowego z Jordanii.

My akceptujemy treść przesłanej mu akredytywy lub wprowadzamy do niej zmiany. To samo robi BGK, który stwierdza, czy transakcja może zostać przeprowadzona.

Tak kończy się etap weryfikacji i zaczyna etap handlowy.  

Bank w Jordanii otwiera na rzecz eksportera, czyli nas, akredytywę dokumentową o uzgodnionej i sprawdzonej wcześniej treści. Nasza firma może już wysłać zamówione produkty i gromadzić dokumenty wymagane w akredytywie, ustalone wcześniej na drodze negocjacji z importerem. Są to zazwyczaj faktura, dokument przewozowy i certyfikaty jakości. Wykaz dokumentów, których przesłanie uznaje się za dostawę towarów i tym samym obowiązek płatności, jest uzależniony od wymogów prawa lokalnego i decyzji kontrahentów.

Tu mamy dwie możliwości.

Jeżeli akredytywa nie jest potwierdzona przez BGK, bank przesyła dokumenty do banku lokalnego w Jordanii, który je bada. Jeśli stwierdzi zgodność dokumentów z warunkami akredytywy, przekazuje środki do BGK zgodnie z warunkami akredytywy (od razu lub w odroczonym terminie płatności), a także wydaje dokumenty importerowi. BGK po otrzymaniu środków z banku jordańskiego wypłaca je eksporterowi, czyli nam.

Natomiast jeżeli akredytywa jest potwierdzona przez BGK, wówczas to bank bada dokumenty. W przypadku stwierdzenia zgodności dokumentów z warunkami akredytywy BGK wypłaca naszej firmie środki. BGK przesyła następnie dokumenty do banku lokalnego, który bada dokumenty i w przypadku stwierdzenia zgodności dokumentów z warunkami akredytywy przekazuje środki do BGK zgodnie z warunkami akredytywy (od razu lub w odroczonym terminie płatności), a także wydaje dokumenty importerowi.

W drugim wypadku zapłatę za wysłany towar otrzymamy szybciej niż w przypadku akredytywy niepotwierdzonej przez BGK.

Czytaj też: Polcom uruchomił swój pierwszy hotel w Wlk. Brytanii. Pomógł BGK

Lepiej niż inkaso i ubezpieczenie?

Ten przykład pokazuje, że choć mniej znana niż inkaso, akredytywa silniej zabezpiecza interesy eksportera.

- Akredytywa jest nieodwołalnym zobowiązaniem banku otwierającego akredytywę do zapłaty eksporterowi za dokumenty związane z eksportem, nawet jeśli importer nie będzie chciał zapłacić za towar. Przy wariancie z potwierdzoną akredytywą, takie zobowiązanie bierze na siebie dodatkowo BGK. W przypadku inkasa bank eksportera pełni zaś rolę jedynie "skrzynki podawczej" dokumentów, a bank importera wydaje dokumenty handlowe po otrzymaniu pieniędzy od importera. Jeżeli więc importer nie zapłaci, eksporter również nie otrzyma płatności i pozostanie z towarem np. w porcie Jordanii – mówi Anna Babiarz, dyrektor Departamentu Bankowości Tradycyjnej BGK.

Jeśli z kolei zestawimy korzyści z akredytywy z ubezpieczeniem, to zobaczymy, że w przypadku akredytywy płatność następuje niezwłocznie po stwierdzeniu zgodności dokumentów z wymogami. W przypadku ubezpieczenia droga do odzyskania zapłaty za towar jest długa i wyboista. Firma ubezpieczeniowa wypłaci pieniądze dopiero kiedy importer nie zapłaci za otrzymane towary, a przy długich terminach zapłaty oznacza to, że najpierw długo czekamy na zapłatę, a następnie musimy udowodnić brak płatności ze strony importera. Dodatkowo od ubezpieczenia występuje wiele wyłączeń, które mogą spowodować, że eksporter nie otrzyma pieniędzy od ubezpieczyciela lub otrzyma je w niepełnej kwocie. Akredytywa jest natomiast zobowiązaniem nieodwołalnym.

Korzyści z akredytywy

Akredytywa zabezpiecza zatem firmę od trzech największych ryzyk. Po pierwsze, ryzyka braku zapłaty ze strony kontrahenta za otrzymany towar. Po drugie, ryzyka braku zapłaty ze strony lokalnego banku otwierającego akredytywę. BGK może dodać do akredytywy potwierdzenie i tym samym dodać swoje zobowiązanie do zapłaty za dostarczenie zgodnych z warunkami akredytywy dokumentów. I wreszcie, zabezpiecza przed ryzykiem politycznym, ponieważ pieniądze nie przekraczają granicy. Polska firma otrzymuje środki na rachunek bezpośrednio od BGK, a nie banku zagranicznego.

Dodatkowo, importer – nasza przykładowa firma z Jordanii – ma możliwość uzyskania dodatkowego finansowania na realizację transakcji zakupowej od polskiego eksportera. BGK może, za pośrednictwem banku lokalnego, udzielić atrakcyjnego finansowania importerowi polskich dóbr i usług.

A nasz polski producent mebli nie musi czekać na płatność, nawet jeśli zaproponował importerowi odroczony termin płatności. BGK, na podstawie zlecenia eksportera, może zdyskontować mu należność od razu.

Czytaj też: Wietnam - co powinien wiedzieć polski eksporter

Ile to kosztuje?

Koszty akredytywy zwyczajowo ponoszone przez importera, czyli naszego partnera w Jordanii, to koszt otwarcia akredytywy przez bank jordański. Polska firma natomiast pokrywa koszt zabezpieczenia ryzyka transakcji poprzez potwierdzenie akredytywy, czyli 0,32 proc. sumy objętej akredytywą za każdy rozpoczęty kwartał ważności akredytywy.

Jeśli akredytywa jest niepotwierdzona przez BGK, eksporter płaci prowizję z tytułu awizacji akredytywy: 0,20 proc. od kwoty akredytywy, max. 500 zł. Wówczas nie płaci oczywiście za koszt zabezpieczenia ryzyka transakcji.

Prowizja z tytułu wypłaty należności z akredytywy: 0,20 proc. od kwoty dokumentów. Koszty kuriera to 200 zł. Ewentualne koszty związane z finansowaniem transakcji ponoszone są już stronami.

Dlaczego warto?

Podsumujmy zatem główne korzyści, które polski eksporter mebli wyciągnie, decydując się na rozliczenie akredytywą transakcji ze swym jordańskim kontrahentem.

Przede wszystkim zabezpiecza przed ryzykiem handlowym transakcji, tj. odmową przyjęcia towaru oraz odmową zapłaty przez importera. Akredytywa gwarantuje nam płatność bez względu na stopień wypłacalności kupującego. Jeśli przystępuje on do transakcji w złej wierze, procedura akredytywy działa jak mechanizm wczesnego ostrzegania. Co więcej, wprowadzenie jakichkolwiek zmian przez importera do warunków transakcji nie jest możliwe bez wiedzy i zgody eksportera.

Także partner jordański powinien być zainteresowany korzyściami tego rozwiązania. Zapłata następuje wyłącznie po spełnieniu przez eksportera warunków określonych w akredytywie, np. przedstawienia polisy ubezpieczeniowej, dotrzymania ustalonych terminów. Zmniejsza się też ryzyko spornych interpretacji dzięki temu, że sprawdzeniem dokumentów zajmuje się bank, wykorzystując do tego międzynarodowe regulacje.

Importer może też zminimalizować ryzyko otrzymania wadliwego towaru poprzez żądanie okazania dokumentów wystawionych przez niezależne instytucje, np. certyfikatów jakości.
  • Jordania

    Przelicz walutę
  • dinar (JOD)

  • 5,374 złoty (PLN)

    1,259 EUR, 1,410 USD

KOMENTARZE (0)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.152.38.154
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

PARTNER SERWISU

partner serwisu

Kalkulator walutowy

  • Przelicz na:

  • Kurs z dnia:

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.