PARTNERZY PORTALU

Niemcy: Były szef Urzędu Ochrony Konstytucji: martwię się o stabilność Niemiec

Były szef niemieckiego Urzędu Ochrony Konstytucji (BfV) Hans Georg-Maassen przyznaje w rozmowie z PAP, że martwi się o stabilność Niemiec. Polaryzacja społeczeństwa, migracje, przestępczość, ekstremizm i terroryzm - to główne zagrożenia, które dostrzega Maassen.

"Martwię się o stabilność Niemiec. Widzę, że społeczeństwo coraz bardziej się polaryzuje. Mamy w RFN bardzo silny obóz lewicowy i bardzo silny obóz prawicowo-mieszczański. Zdarza się, że ludzie ze względu na różne sympatie polityczne nawet ze sobą nie rozmawiają - również w rodzinach. Prowadzi to do destabilizacji naszej demokracji. Musi wrócić gotowość do dyskutowania ze sobą również ponad podziałami na wrogie obozy. Należy przestać demonizować przeciwnika politycznego" - apeluje Hanse-Georg Maassen, który stał na czele Urzędu Ochrony Konstytucji w latach 2012-2018. BfV jest służbą specjalną zajmującą się w RFN bezpieczeństwem wewnętrznym. Do jej zadań oprócz kontrwywiadu należy też walka z terroryzmem i ekstremizmem.

Właśnie te dwa zjawiska Maassen uważa za wyjątkowo aktualne wyzwania. "Liczba ekstremistów w ostatnich latach wyraźnie wzrosła. I to po każdej stronie politycznej. Radykalizacja jest bardzo niepokojąca, ponieważ towarzyszy jej gotowość do stosowania przemocy. Bariery psychiczne przed stosowaniem przemocy są coraz mniejsze" - diagnozuje były szef służby specjalnej.

Jego zdaniem, częściowo jest za to odpowiedzialna rzeczywistość wirtualna, gdzie ludzie spędzają coraz więcej czasu i gdzie funkcjonują "w pewnych bańkach, w których wzajemnie się nakręcają". Nie bez znaczenie jest też fakt, że w wyniku fali migracyjnej znalazło się na terytorium RFN dużo młodych ludzi, "którzy mają odmienne od niemieckiego pojęcie na temat rozwiązywania konfliktów - robią to za pośrednictwem siły i przemocy, a nie rozmowy".

Maassen podkreśla, że sytuacja migracyjna ma wpływ na bezpieczeństwo wewnętrzne RFN na wielu poziomach. "Według policyjnych statystyk dotyczących przestępczości 43 proc. zabójstw i 40 proc. przestępstw na tle seksualnym jest popełnianych przez obcokrajowców. To są bardzo wysokie liczby, które każą skierować do polityków pytanie, co zrobili, żeby je obniżyć? Oprócz tego mieliśmy serię zamachów terrorystycznych w Niemczech - najgłośniejszy na jarmark bożonarodzeniowy w Berlinie - które zostały dokonane przez migrantów" - przypomina i zauważa, że spór o politykę migracyjną jest jednym z tematów polaryzujących społeczeństwo. "Wielu ludzi popiera ekstremistyczne ugrupowania prawicowe, bo oczekuje innej polityki migracyjnej. Prowadzi to do dalszej destabilizacji naszej demokracji" - mówi.

"Napływ migrantów powoduje wreszcie problemy z integracją. Prowadzi do powstawania społeczności równoległych - struktur klanowych z własnym +wymiarem sprawiedliwości+" - alarmuje Maassen.

Według badaczy przestępczości zorganizowanej na terytorium RFN działa około pięciu dużych arabskich klanów mafijnych (Abu-Czaker, Al-Zein, Ali-Khan, Rammo i Miri). Początki ich działalności sięgają lat 80. ubiegłego wieku i wojny domowej w Libanie. Wielu z ich członków podaje się za palestyńskich lub libańskich uchodźców - w związku z tym nie mogą być deportowani z Niemiec. Arabska mafia specjalizuje się w handlu narkotykami, wymuszeniach, handlu ludźmi oraz prostytucji. Centra jej działalności to Berlin, Brema, Nadrenia Północna-Westfalia i Dolna Saksonia.

"Jest to bardzo poważny problem, który istnieje od lat i ostatnio się zaostrza. Nie byłoby go trudno rozwiązać, gdyby istniała wola polityczna. Niektóre rządy landowe - które są przecież m.in. odpowiedzialne za zwalczanie przestępczości - tej woli nie wykazują" - ubolewa były szef BfV.

Pytany, czy inne państwa wykorzystują środowiska ekstremistów do destabilizacji sytuacji wewnętrznej w Niemczech Hans-Georg Maassen zastrzega, że nie może mówić o tym wprost. "Istnieją państwa, które mają interes w destabilizacji Europy i poszczególnych krajów, również poprzez wsparcie udzielane określonym ekstremistom. Nie tylko bezpośrednio, ale też pośrednio - poprzez słupy i fundacje. Można się domyślić, jakie państwa mam na myśli" - stwierdza Maassen i przestrzega zarazem przed zbyt daleko posuniętym idealizmem przy opisywaniu stosunków międzynarodowych w ogóle.

"Nie używałbym terminu +przyjaźń+ w kontekście krajów. Przyjaźń może istnieć między ludźmi, ale nie między państwami. Ani między tajnymi służbami różnych państw. To są partnerstwa. Wynika to po prostu z tego, że państwa mają własne interesy i te interesy często nie są identyczne. Tak już jest. To samo dotyczy służb specjalnych. Nawet w przypadku służb, które dobrze ze sobą współpracują i których oficerowie na poziomie ludzkim są przyjaciółmi, mogą mieć różne interesy" - wyjaśnia i przypomina, że nawet szwajcarski wywiad szpiegował Niemcy.

"Widać na tym przykładzie, że nawet bardzo zachodni i przyjazny wobec Niemiec kraj prowadzi takie działania. Nie wolno zatem nikomu ślepo ufać. Byłoby to naiwne" - ostrzega, ujawniając jednocześnie, że współpracę z "kolegami z polskich służb" wspomina wyjątkowo pozytywnie. "Polska może być dumna ze swoich służb" - oznajmia.

Z Berlina Artur Ciechanowicz

×

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Niemcy: Były szef Urzędu Ochrony Konstytucji: martwię się o stabilność Niemiec

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.239.45.252
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
WNP - Portal gospodarczy

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!