PARTNERZY PORTALU partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Przemysław Lutkiewicz z LPP o debiucie na Oxford Street: w takim miejscu nie można popełnić żadnego błędu

Katarzyna Domagała-Szymonek • 30-06-2018 16:00

Połączenie sprzedaży stacjonarnej i internetowej. To w tym kierunku chce się rozwijać LPP, właściciel takich brandów jak Reserved, Mohito, House, Cropp oraz Sinsay. O planach rozwojowych, nowościach technologicznych, kierunkach zmian czy doświadczeniu, jakie zdobyli po otwarciu sklepu na Oxford Street opowiada nam Przemysław Lutkiewicz, wiceprezes LPP.

  • Niemal rok temu polski lider rynku odzieżowego otworzył salon przy prestiżowej Oxford Street w Londynie. Teraz zdobyte tam doświadczenie przekłada na swoje pozostałe sklepy.
  • LPP mocno stawia na nowe technologie. Do końca 2019 we wszystkich salonach Reserved chce wprowadzić elektroniczną metkę. W kolejnych dwóch latach także w pozostałych markach. 
  • - Nie ma powodów do obaw. Reorganizację sieci sprzedaży prowadzimy tak, aby nasi pracownicy mogli otrzymać pracę w innych lokalizacjach - tak na pytanie o plany likwidacji sklepów sieci w mniejszych miejscowościach odpowiada Lutkiewicz. 

****

Mocno stawiacie na rozwój sprzedaży internetowej. Jaką część zysku generuje ta gałąź?

Po I kwartale 2018 roku stanowiła 8 proc. całości sprzedaży. Jednak patrząc na dynamikę wzrostów, liczymy, że w ciągu roku lub dwóch uda się przekroczyć 10 proc.

Moja koleżanka jest wielką fanką marki Reserved. Niemal zupełnie przestała odwiedzać wasz sklep, bo wszystko zamawia w sieci. Zakup, odbiór, potencjalne reklamacje – mówi, że działacie wyjątkowo sprawnie. Kto opracowuje waszą technologię?

W LPP mamy 350 specjalistów IT, którzy cały czas pracują nad udoskonalaniem i wprowadzaniem nowych rozwiązań. W związku z planowanym rozwojem tego kanału sprzedaży zależy nam na pozyskiwaniu ekspertów w tej dziedzinie.

Jakie nowości chcecie wprowadzić w tym zakresie?

Mówimy o strategii omnichannelowej, czyli o połączeniu sprzedaży internetowej i stacjonarnej. Chcemy, aby nasi klienci mogli wygodnie zamawiać ubrania w domu i odbierać je w dowolnym momencie w sklepie. Pracujemy również nad funkcją rezerwacji rzeczy. Coś się pani spodoba w sieci, ale jeszcze nie jest pani pewna, że weźmie. Taki produkt będzie można zarezerwować w wybranym sklepie, w którym będzie można go przymierzyć, obejrzeć i kupić lub odłożyć.

Chcemy, by to rozwiązanie działało także w drugą stronę. Jeśli w salonie nie będzie pasującego nam rozmiaru, to na miejscu będziemy mogli zamówić daną rzecz w odpowiednim rozmiarze z dostawą do domu.

Więcej o planach inwestycyjnych LPP czy kierunkach rozwoju w materiale wideo:

Jeszcze w tym roku w waszych sklepach ma pojawić się elektroniczna metka. Co to takiego?

Elektroniczna metka, czyli technologia RFID, pozwoli monitorować przepływ towarów i odzieży na każdym etapie – począwszy od producenta, poprzez centrum logistyczne i sklepy, aż po sprzedaż towaru klientowi. Umożliwi nam sprawdzenie zainteresowania daną rzeczą. Elektroniczna metka pozwoli również poszerzyć wiedzę o zachowaniu i preferencjach klienta. Dowiemy się, jakie modele ubrań biorą do przymierzalni, które z nich kupują, a które odkładają. Chcemy, by to rozwiązanie było powszechne w naszych sklepach Reserved już w 2019 roku, a w kolejnych dwóch latach także w pozostałych markach.

Na co jeszcze, poza rozwojem sprzedaży internetowej, LPP kładzie nacisk?

Nadal planujemy rozwijać się na rynkach zagranicznych, na których bardzo liczy się marka mająca ugruntowaną pozycję. W portfelu mamy obecnie pięć brandów – Reserved, Mohito, House, Cropp oraz Sinsay, jednak to marka Reserved generuje połowę obrotów LPP. Jest tą flagową i to ona ma być marką globalną.

W Polsce nadal mało kto kojarzy Reserved z polską firmą, tym bardziej rodzinną, z korzeniami na Pomorzu. Jak na takie informacje reagują przedstawiciele rynków zagranicznych?

Mówimy o sobie, że jesteśmy polską firmą rodzinną. W Polsce w naszej branży zajmujemy 1. miejsce, ale w rankingu firm europejskich pojawiamy się dopiero na 35. lokacie. Rzeczywiście jest tak, że nawet Polacy, kiedy usłyszą, że Reserved jest polskie, dziwią się.

Czytaj więcej: LPP zatrudni 4 tysiące pracowników w ciągu 3 lat. Sukces polskiej firmy rodzinnej

Natomiast na Zachodzie przedstawiamy się jako marka europejska. Kiedy ktoś słyszy, że pochodzimy z Polski, w pierwszym momencie jest zdziwienie zwieńczone „wow”, w którym słychać lekkie niedowierzanie. Ludzie zastanawiają się, jak polska firma mogła zrobić coś tak fajnego. Jak widać, mogła.

Pewnie przyjemne uczucie?

Bardzo. Tak było, gdy otworzyliśmy sklep przy Oxford Street w Londynie. Polacy nam gratulowali, a osoby, które wcześniej w tej lokalizacji miały swój biznes, przychodziły i mówiły, że trzymają kciuki za nasz sukces.

We wrześniu minie rok od londyńskiego debiutu. Odnaleźliście się na tym rynku? Przed startem nie kryliście obaw.

Mówimy o prestiżowej ulicy handlowej, więc obaw było sporo. W takim miejscu nie można popełnić żadnego błędu. Wydaje się, że nie popełniliśmy. Na brytyjski rynek weszliśmy w bardzo fajnym okresie. Sklep dobrze wygląda. Ma bogatą ofertę towarów. Do tego przygotowaliśmy specjalne kolekcje, które miały pomóc przyciągnąć wymagającego londyńskiego klienta. Poza tym budując ten salon zdobyliśmy nowe, cenne doświadczenia. W sklepie w Londynie od razu pojawiły się kolejki. Musieliśmy od ręki przebudować system kasowy, żeby obsługiwał większy ruch.

Czytaj więcej: Przyszłość handlu należy do e-commerce

Zanim go otworzyliśmy, przez wiele lat próbowaliśmy współpracować z dizajnerami z Londynu. Kiedy zobaczyli, w jakim miejscu powstanie nasz sklep, od razu ich zapał wzrósł. Salon Reserved na Oxford Street traktujemy bardzo szczególnie. Wiedza, jaką dzięki niemu zdobywamy, promieniuje na nasze pozostałe sklepy.

W jednym z wywiadów wskazywał pan, że mocno chcecie rozwijać się na rynku rosyjskim. Co jest takiego perspektywicznego w tym kraju?

W Rosji jesteśmy obecni od 2002 roku i nasze marki są tam bardzo dobrze postrzegane. Widząc, jak obecnie zmienia się sposób robienia zakupów w Rosji, zaczynają powstawać kolejne galerie handlowe, jesteśmy przekonani, że drzemie w nim ogromny potencjał.

Z kolei w Polsce chcecie zamykać sklepy w mniejszych miastach.

W Polsce LPP ma w sumie około tysiąca sklepów. Biorąc pod uwagę skalę działania, to, jak zmienia się rynek, w którym internet nabiera na sile, zaczynamy patrzeć na sieć z punktu widzenia jakości, a nie ilości. Cały czas inwestujemy w rozwój naszej sieci salonów, co oczywiście oznacza zamykanie tych mniej rentownych, ale również poprawę jakości tych większych.

Ludzie powinni bać się o pracę? 

Nie ma powodów do obaw. Reorganizację sieci sprzedaży prowadzimy tak, aby nasi pracownicy mogli otrzymać pracę w innych lokalizacjach.

PARTNER SERWISU

partner serwisu

Kalkulator walutowy

  • Przelicz na:

  • Kurs z dnia:

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.