PARTNERZY PORTALU

Rosną obawy o przyszłość Hongkongu

Rosną obawy o przyszłość Hongkongu
Działania chińskich władz mogą doprowadzić do zdegradowania Hongkongu do roli drugorzędnego miasta Chińskiej Republiki Ludowej. fot. Shutterstock
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Instytut Boyma
  • Dodano: 25-01-2021 09:50

Początek roku w Hongkongu nie należy do spokojnych. Nawarstwiające się problemy polityczne generują obawy o przyszłość miasta jako azjatyckiego hubu finansowego i handlowego.

  • Połączenie represji, często ręcznie sterowanych, wobec opozycji z deklaracjami o ograniczeniu niezależności wymiaru sprawiedliwości może mieć daleko idące skutki dla Hongkongu.
  • Usunięcie względnej niezależności i przewidywalności systemu prawno-politycznego może stanowić impuls dla firm międzynarodowych, które będą wolały przenieść się do bezpieczniejszych centrów finansowych w Tokyo czy Singapurze.
  • To zaś będzie oznaczało przekształcenie się Hongkongu w drugorzędne miasto Chińskiej Republiki Ludowej.
Zapowiedzią ponurego rozwoju sytuacji może być ogłoszona 19 stycznia decyzja amerykańskiego funduszu hedgingowego Elliott Management o zamknięciu z dniem 1 stycznia 2021 biura w Hongkongu. Pracownicy mają być przeniesieni do biur w Londynie lub Tokyo. Jest to pierwszy duży międzynarodowy gracz oficjalnie wycofujący się z targanego konfliktem wewnętrznym miasta. 

Elliott Management obecny był w Hongkongu od 15 lat, i realizował m.in. inwestycje w japoński SoftBank w wysokości 2,5 mld USD. Należy jednak podkreślić, że według nieoficjalnych informacji podawanych przez Financial Times decyzja ta zapadła już w 2018r. i nie jest związana z sytuacją polityczną.

Nawet jeżeli jest to prawdziwe, wiadomość o zamknięciu biura w Hongkongu przez duży fundusz wydaje się być złym omenem dla dalszej przyszłości specjalnego regionu administracyjnego jako centrum biznesowego Azji. Tym bardziej, że tenże sam Financial Times wspomina, że również inne fundusze planują relokować co najmniej część własnej działalności do innych miast Azji. 

Pogłębiający się kryzys

Wiadomość o wycofaniu się Elliott Management, jest tylko jednym z ciosów jakie spadły na gospodarkę Hong Kongu. 5 stycznia miały miejsce aresztowania tych spośród liderów opozycji demokratycznej, którzy jeszcze pozostawali na wolności.

W mieście toczy się gwałtowna dyskusja dotycząca przyszłości tych mieszkańców, którzy oprócz paszportu Hongkongu posiadają paszport brytyjski (zamorski). W związku z obawami o przyszłość demokracji w mieście władze w Londynie zdecydowały się umożliwić posiadaczom tych dokumentów oraz ich rodzinom szybką ścieżkę starania się o prawo pobytu i następnie pełnoprawne obywatelstwo Wielkiej Brytanii. Wywołało to gwałtowną reakcję władz w Pekinie oraz ich zwolenników w Hongkongu, którzy oskarżają Londyn o próbę powrotu do czasów kolonialnych. Pojawiły się nawet postulaty odbierania obywatelstwa tym, którzy posiadają dwa paszporty.

Eksperci wskazują, że niepewność jutra oraz obawy o własną przyszłość, połączone z obawami o status prawny mogą spowodować exodus nawet kilkuset tysięcy mieszkańców miasta posiadających paszporty brytyjskie (zamorskie), co najprawdopodobniej silnie odbiłobysię na gospodarce.

Jest to kolejny, coraz poważniejszy sygnał pogłębiającego się kryzysu. Od 2019 r Specjalny Obszar Administracyjny Hongkongu targany jest politycznymi sporami i protestami spowodowanymi gwałtownymi sporami politycznymi dotyczącymi narzuconych przez centralne władze Chińskie rozwiązaniami prawnymi zakresu autonomii i bezpieczeństwa.
30 czerwca 2020 r. władze w Pekinie wprowadziły w mieście nowe prawo o bezpieczeństwie kryminalizującego separatyzm, subwersję, terroryzm oraz działania na rzecz podmiotów zagranicznych (w sensie politycznym). Bazując na tych przepisach, władze Hongkongu aresztowały wielu opozycjonistów. Zmieniono też podręczniki szkolne usuwając wzmianki o masakrze na placu Tiananmen i innych niewygodnych dla władz w Pekinie tematach. Po wspomnianej wcześniej, ostatniej fali aresztowań zorganizowana opozycja de facto nie istnieje.

Zagrożona praworządność

W kontekście biznesu większe znaczenie mają jednak prawdopodobnie nie same aresztowania, ale deklaracja szefowej egzekutywy miasta, Carrie Lam, która stwierdziła, że w Hongkongu nigdy nie było trójpodziału władzy – cała władza należy i zawsze należała do rządu Chińskiej Republiki Ludowej na mocy Prawa Podstawowego z 1997 r. Należy podkreślić, że stoi to w sprzeczności z deklaracjami Najwyższych Sędziów Hongkongu z 2001 czy 2014 r. Z punktu widzenia biznesu ma to praktyczne znaczenie jako usunięcie kluczowych gwarancji niezależności sądów.

Połączenie represji, często ręcznie sterowanych, wobec opozycji z deklaracjami o ograniczeniu niezależności wymiaru sprawiedliwości może mieć daleko idące skutki dla Hongkongu. Pozycja miasta jest budowana na pośrednictwie pomiędzy Chinami kontynentalnymi a światem Zachodu, w oparciu o silne i niezależne sądownictwo bazujące na angielskim common law. Usunięcie względnej niezależności i przewidywalności systemu prawno-politycznego może stanowić impuls dla firm międzynarodowych, które będą wolały przenieść się do bezpieczniejszych centrów finansowych w Tokyo czy Singapurze. To zaś będzie oznaczało przekształcenie się Hongkongu w drugorzędne miasto Chińskiej Republiki Ludowej.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

  • Hong Kong

    Przelicz walutę
  • dolar (HKD)

  • 0,580 złoty (PLN)

    0,124 EUR, 0,128 USD

SŁOWA KLUCZOWE I ALERTY

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Rosną obawy o przyszłość Hongkongu

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.236.192.4
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!