PARTNERZY PORTALU

Sri Lanka: Polscy turyści wyjeżdżają, pracujący na wyspie Polacy przewidują trudne czasy (reportaż)

Do czwartku prawie wszyscy polscy turyści opuścili Sri Lankę, na której w związku z epidemią koronawirusa obowiązują restrykcyjne ograniczenia. Na wyspie pozostają nieliczni pracownicy z Polski, którzy przewidują trudne czasy.

Ostatni lecący z Kolombo samolot PLL LOT z polskimi, czeskimi i niemieckimi turystami na pokładzie wylądował w Warszawie w czwartek po południu. Dyplomaci akredytowani na Sri Lance oceniają, że kraj ten opuścili już niemal wszyscy przyjezdni z Polski. Według ich szacunków na wyspie na stałe mieszka jedynie około 20 Polaków.

Polskie linie lotnicze PLL LOT w ramach operacji "LOT do domu" zrealizowały cztery loty z Kolombo, ewakuując blisko 1000 pasażerów. Niektórzy Polacy zdecydowali się opuścić Sri Lankę regularnymi lotami do ościennych państw.

Od 20 marca w związku z epidemią na Sri Lance obowiązuje blokada, w tym godzina policyjna.

"Długo się zastanawiałam, czy nie zostać dłużej, ale sytuacja zrobiła się nieciekawa, godzina policyjna została wydłużona, więc postanowiłam wrócić LOT-em" - mówi PAP pochodząca z województwa lubelskiego Agata Krauz, która była na wyprawie surferskiej w miejscowości Weligama na południowym wybrzeżu wyspy. Jak dodaje, przed jej wyjazdem w hotelu, w którym się zatrzymała, zostało około pięciorga gości. "Większość zdecydowała się skrócić pobyt. Praktycznie każdemu anulowano lot, więc nasze rozmowy skupiały się na zmianach rezerwacji" - opowiada kobieta. Podkreśla, że o wyjściu poza teren ośrodka nie było mowy z powodu policyjnych kontroli, ale goście mieli zapewnione dobre wyżywienie i mogli korzystać z basenu.

Również Elżbieta Chruścińska dotarła do Polski czwartkowym lotem. "Gdy zaczęto po kolei zamykać wszystkie atrakcje, przenieśliśmy się na południe, które jest bardziej turystyczne. Mieszkaliśmy sami w małym hoteliku przy plaży, a dni mijały nam na czytaniu gazet, opalaniu się i poszukiwaniu otwartej restauracji" - opowiadała rozmówczyni PAP.

Artur i Magdalena pochodzą z okolic Legionowa. Na południu Sri Lanki zamierzali nauczyć się surfować. "Wszystkie nasze plany są pokrzyżowane, parki narodowe zamknięte, czyli nie mogliśmy pojechać na safari i zobaczyć słoni" - mówi PAP Artur. Parze udało się zmienić rezerwacje biletów w liniach Qatar Airways i zamiast do Warszawy w sobotę mają polecieć do Berlina. Transport z miasteczka Tangalle na odległe o ponad 200 km lotnisko obiecał zorganizować właściciel hotelu. Jak relacjonuje Artur, ze względów bezpieczeństwa turyści nie chodzą po głównych ulicach miasta, ale mogą korzystać z hotelowego basenu, plaży i pływać kajakami po lagunie.

W trudniejszej sytuacji są Polacy na stałe pracujący na Sri Lance. Martyna Buczyńska, nauczycielka angielskiego w Kolombo, w ubiegłą sobotę dotarła stamtąd do Londynu. Jak opowiada, kierowcę, który wiózł ją na lotnisko, policjanci zatrzymali po drodze pięć razy, ale kopia biletu wystarczyła, żeby umożliwić transport. Buczyńska mówi PAP, że jej partner, również nauczyciel, poleciał do Anglii wcześniej i utknął tam, kiedy zawieszono loty na Sri Lankę. "Planujemy powrót, kiedy tylko to szaleństwo się skończy. W Kolombo została nasza praca, rzeczy i wynajęte mieszkanie" - podkreśla.

Barbara Nowak od 10 lat prowadzi z mężem pensjonat "Surfing Villa" w pobliżu miejscowości Ahangama na południowym zachodzie kraju. "Mamy sześcioro gości z Niemiec, którzy czekają na samolot do domu. Turyści z Polski wpadli w panikę, ale już szczęśliwie wrócili" - opowiada. "Tu wszyscy żyją tylko z turystyki, a tylko nieliczne ośrodki przyjmują jeszcze gości. Sytuacja jest kiepska, zapasy się kończą, a na zakupy można wyjść co drugi dzień. Restauracje nie dostarczają jedzenia, więc trzeba improwizować, żeby wykarmić kilka osób z Europy. Miejscowi chyba jeszcze nie myślą o tym, co będzie. Dziś mimo zakazu chłopaki pobiegły na połowy i przynieśli nam rybę, żeby jutro mieć za co kupić ryż" - relacjonuje.

Przewodniczka turystyczna Aneta Zarańska od kilku lat mieszka na przedmieściach Kolombo. W następstwie epidemii spodziewa się większego załamania w branży niż po zamachach terrorystycznych w kwietniu 2019 roku. "W najgorszym położeniu są lokalni kierowcy, przewodnicy, właściciele biur podróży i ich pracownicy. Jeśli stagnacja potrwa przez kolejne miesiące, wiele firm organizujących turystykę zniknie z rynku" - ocenia.

Przemysł turystyczny wytwarza ok. 5 proc. lankijskiego PKB. Według banku centralnego Sri Lanki w branży jest zatrudnionych 400 tys. obywateli, ale pośrednio utrzymuje się z niej ok. 2 mln osób. W 2019 r. Sri Lanka odnotowała 1,9 mln zagranicznych turystów (o 400 tys. mniej niż rok wcześniej), przy czym blisko 21 tys. pochodziło z Polski.

Tomasz Augustyniak

×

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Sri Lanka: Polscy turyści wyjeżdżają, pracujący na wyspie Polacy przewidują trudne czasy (reportaż)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.237.205.144
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
WNP - Portal gospodarczy

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!