PARTNERZY PORTALU

#TydzienwAzji: Coraz gwałtowniejsze protesty w Hongkongu

#TydzienwAzji: Coraz gwałtowniejsze protesty w Hongkongu
Jest możliwe, że dopuszczenie do brutalizacji protestów jest częścią taktyki władz centralnych i lokalnych. Fot. PaulWong / Shutterstock.com
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Instytut Boyma
  • Dodano: 22-07-2019 09:55

Wbrew oczekiwaniom Pekinu Hongkong po dwudziestoleciu nie utożsamia się z Chinami kontynentalnymi, a hongkońska młodzież silnie manifestuje swoją niechęć do modelu politycznego promowanego przez Pekin. 21 lipca po raz pierwszy za cel gwałtownych protestów obrano nie tylko władze lokalne, ale także budynki przedstawicielstw władz centralnych.

  • W Hongkongu trwają cotygodniowe protesty uliczne przeciwko wprowadzeniu prawa ekstradycyjnego, które ułatwiłoby przekazywanie podejrzanych do Chin kontynentalnych.
  • Demonstranci domagają się całkowitego odejścia od planowanych regulacji, a nie tylko zawieszenia prac nad nimi.
  • Wyrażają też swój sprzeciw wobec jakichkolwiek prób ograniczania swobód w byłej kolonii brytyjskiej, która od dwóch dekad jest specjalnym okręgiem autonomicznym w ChRL.

21 lipca po raz pierwszy za cel gwałtownych protestów obrano nie tylko władze lokalne, ale także budynki przedstawicielstw władz centralnych. Ostatnie demonstracje były mniej liczne (ok. pół miliona uczestników wobec ponadmilionowych pochodów na początku miesiąca), ale bardziej brutalne. Ze względu na brak formalnego przywództwa i żywiołowość protestów komentatorzy porównują często hongkoński ruch do francuskich “żółtych kamizelek”.

Protesty społeczne w Hongkongu uderzyły także w coroczne targi książki w Hongkongu. Zorganizowanie demonstracji w powiązaniu z targami związane jest z dominacją chińskich wydawców na hongkonskim rynku książki. Posiadające obecnie 90 proc. udziału w rynku miasta-państwa wydawnictwo Sino United Publishing (SUP) ma swoją siedzibę w Chinach kontynentalnych. W oczach demonstrantów jest to potencjalnie kolejne narzędzie, które negatywnie oddziałuje na wolność wypowiedzi. Jedną z form protestu jest demonstrowanie na stoiskach wydawnictwa, a także utworzenie tak zwanej ściany Lennona, gdzie demonstranci przyklejają niewielkie papierowe kwadratowe kartki. Jest to nawiązanie do protestów z 2014 roku i tak zwanej “parasolowej rewolucji” w mieście.

Trudno w tej chwili określić, jaka będzie polityka Chin wobec Hongkongu. Z jednej strony brak reakcji na hongkońskie wydarzenia może doprowadzić do rozprzestrzenienia się niepokojów na inne centra Państwa Środka. Z drugiej strony siłowa reakcja może spowodować poważne konsekwencje gospodarcze, ze względu na pierwszoplanową rolę miasta w chińskim systemie finansowym, ubezpieczeniowym i handlu międzynarodowym.

Jest możliwe, że dopuszczenie do brutalizacji protestów jest częścią taktyki władz centralnych i lokalnych. W kolejnych demonstracjach może brać coraz mniej ludzi, zniechęconych przemocą i coraz radykalniejszymi postulatami. Może to doprowadzić do spadku poparcia dla ruchu w ogóle społeczeństwa, które tradycyjnie ceni wartości takie jak spokój społeczny i praworządność, a policji ułatwić tym samym rozwiązania siłowe wobec demonstrantów przedstawianych jako radykałowie.

Czytaj także: Biznes boi się ekstradycji do Chin

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

  • Hong Kong

    Przelicz walutę
  • dolar (HKD)

  • 0,580 złoty (PLN)

    0,124 EUR, 0,128 USD

SŁOWA KLUCZOWE I ALERTY

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: #TydzienwAzji: Coraz gwałtowniejsze protesty w Hongkongu

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.236.192.4
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!