#TydzieńwAzji. Konflikt nowego premiera Japonii z Japońską Radą Nauki 

#TydzieńwAzji. Konflikt nowego premiera Japonii z Japońską Radą Nauki 
Zaprzysiężony niecały miesiąc temu nowy szef rządu Suga Yoshihide rozpoczął kadencję od wejścia w konflikt z japońskim światem akademickim. Fot. Kantei.go.jp/wikimedia, licencja CC BY 4.0
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Instytut Boyma
  • Dodano: 13-10-2020 12:29

Po podporządkowaniu biurokratów za czasów poprzedniego premiera Japonii Abe Shinzo, nadszedł czas na próbę zdominowania japońskiego środowiska naukowego przez rząd, który od połowy dekady kumuluje coraz więcej władzy. Nie przestrzega przy tym zwyczajów zapewniających autonomię poszczególnym środowiskom i sferom życia.

  • Zaprzysiężony niecały miesiąc temu nowy szef rządu Suga Yoshihide rozpoczął kadencję od wejścia w konflikt z japońskim światem akademickim.
  • Po raz pierwszy w historii Japońskiej Rady Nauki (dalej JRN) premier zdecydował się odrzucić kandydatury wysunięte przez komitety naukowców, nominujących badaczy na podstawie wybitnych osiągnięć w ich dziedzinach.
  • To kolejne posunięcia, które dostarczają argumentów krytykom rządu, widzącym w polityce obecnego gabinetu skłonności do centralizacji decyzji i tendencje autorytarne.
Nowa kadencja Japońskiej Rady Nauki rozpoczęła się 1 października. Od 2005 r. co trzy lata wymieniana jest połowa członków organizacji liczącej 210 naukowców. Rotacja zazwyczaj nie wzbudza zainteresowania mediów. Jednak tym razem ze 105 zwalniających się miejsc obsadzonych zostało o sześć mniej niż wymaga tego statut JRN. Tym razem szef rządu nominacji odmówił. Dotychczas rola premiera w procedurze była ceremonialna, sprowadzała się do zatwierdzenia kandydatów wysuwanych przez świat nauki. 

Media spekulują, że to sprzeciw wobec prowadzeniu badań nad technologiami wojskowymi stoi za odrzuceniem niektórych nominacji. Każdy z niezaakceptowanych kandydatów w przeszłości krytykował działania rządu dotyczące uchwalenia ustawy antyterrorystycznej w 2017 roku lub re-interpretacji konstytucji umożliwiającej podejmowania militarnych działań poza granicami kraju, motywowanych zwykle dążeniem do zapewnienia „zbiorowego bezpieczeństwa”. Sześciu odrzuconych członków działa w naukach społecznych i humanistyce. Mimo przewagi naukowców z dziedzin ścisłych wśród ogółu nominowanych, żaden nie znalazł się w wśród odrzuconych. 

Oficjalnie rząd nie wskazał wypowiedzi akademików jako powodu odrzucenia ich kandydatur, ograniczając się do podawania „całościowej, obiektywnej oceny” ich dorobku jako podstawy decyzji. Po kolejnych konferencjach prasowych, pytaniach dziennikarzy i wystosowanych listach, strona rządowa dalej nie podała konkretnego powodu stojącego za odrzuceniem kandydatów. 

Japońska Rada Nauki została powołana podczas amerykańskiej okupacji w 1949 roku. Miała służyć odbudowie japońskiej nauki przy jednoczesnym zagwarantowaniu jej niezależności. Okupacyjne władze najbardziej obawiały się ponownego podporządkowania badań idei militarnej ekspansji, jak to było w pierwszej połowie XX wieku. W efekcie rada została pomyślana jako organ, który będąc pod formalnym zwierzchnictwem rządu, miał zagwarantowaną niezależność. Zadaniem JRN było stworzenie porozumienia naukowców wszystkich dziedzin, reprezentacja ich interesów oraz doradzanie rządowi w sprawach kierunku rozwoju nauki.

Po drugiej wojnie światowej do etosu środowiska akademickiego weszły przekonania pacyfistyczne. Inauguracyjne posiedzenie rady w 1949 roku rozpoczęto od deklaracji przeciwnej włączaniu badań w działania wojenne. Stwierdzono w niej, że „nie wolno zaprzęgać nauki do wyzysku i destrukcji”, a “nauka musi współtworzyć pokój i dobrobyt”. Rok później rada przyjęła formalną rezolucję o „nieprowadzeniu badań służących wojnie pod żadną postacią”, którą ponowiła w 1967 i 2017 roku. Deklaracje rady nie były puste. Do dzisiaj rada nie aprobuje żadnych badań prowadzonych w celach wojskowych. W ostatnich latach organizacja ponownie weszła w konflikt z rządem, wypowiadając się krytycznie o prowadzeniu badań mogących przysłużyć się w czasie konfliktów.

W 2015 roku rząd rozpoczął program grantów nad technologiami „dual-use”, czyli badaniami, które mogą zostać wykorzystane do celów tak cywilnych, jak i wojskowych. W pierwszym roku złożono prawdzie 109 aplikacji, ale rok później – mimo podwojonego budżetu – już tylko 44. Spadek w liczbie wniosków przypisuje się naciskowi środowiskowemu wśród naukowców oraz krytycznej kampanii pod adresem projektu prowadzonej przez JRN. Rząd naciskał na zmianę pacyfistycznego stanowiska organizacji, która otworzyłaby drogę do rozpowszechnienia badań na uniwersytetach oraz zwiększyłaby przyzwolenie środowiska na prowadzenie badań przez poszczególnych naukowców nad technologiami podwójnego zastosowania. 

Po dwuletnim okresie debat nad możliwością zmiany całkowitego zakazu badań nad wojskowością, w ostateczności JRN podtrzymała wcześniejsze stanowisko. Rada nie tylko skrytykowała badania nad technologią „dual-use”, ale wykluczyła także aprobatę dla prac nad technologią służącą do „samoobrony”, japońskiego eufemizmu oznaczającego wszelkie aspekty militarnej działalności kraju. Deklaracje rady nie mają żadnej legalnej mocy, ale organizacja pozostaje najliczniejszym i najbardziej wpływowym organem reprezentującym środowisko naukowców. 

Równolegle ze zwiększeniem dofinansowania nad badaniami „dual-use”, rząd podjął kroki mające zapewnić mu większy wgląd w wewnętrzne sprawy rady. Według doniesień mediów, kancelaria premiera w przeszłości domagała się przedstawiania większej liczby nominacji niż wymagane, by móc dokonać selekcji i zapewnić sobie wpływ na kształt rady. Prośby te były odrzucane za każdym razem. W 2018 r. kancelaria rządu opracowała więc dokument, który powołując się na konstytucyjne uprawnienia rządu, przyznaje prawo premierowi do odrzucenia rekomendacji JRN w kwestii zaprzysięgania nowych członków. Uchwała ta została upubliczniona w ostatnich dniach dzięki działaniu opozycji.

Kroki podjęte w celu zwiększenia kontroli władzy nad Japońską Radą Nauki nie są wyjątkiem w działaniach Partii Liberalno-Demokratycznej w ostatnich latach. Obecny premier Suga Yoshihide był prawą ręką Abe Shinzo, który przed miesiącem ustąpił. W tym czasie zagwarantował rządowi prawo do decydującego głosu w obsadzaniu 600 najważniejszych państwowych urzędników. Do 2014 roku stanowiska były także „zwyczajowo” wybierane przez innych biurokratów, a podpis premiera był jedynie formalnością. Sudze przypisuje się również udział w zwolnieniu z pracy kilku nieprzychylnych mu dziennikarzy. 

Po podporządkowaniu biurokratów za czasów Abe, nadszedł czas na próbę zdominowania japońskiego środowiska naukowego przez rząd, który od połowy dekady kumuluje coraz więcej władzy. Nie przestrzega przy tym zwyczajów zapewniających autonomię poszczególnym środowiskom i sferom życia.  

Więcej komentarzy o Azji na stronie Instytutu Boyma

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

  • Japonia

    Przelicz walutę
  • jen (JPY)

  • 3,290 złoty (PLN)

    0,703 EUR, 0,734 USD

SŁOWA KLUCZOWE I ALERTY

KOMENTARZE (1)

Do artykułu: #TydzieńwAzji. Konflikt nowego premiera Japonii z Japońską Radą Nauki 

  • 1234 2020-10-13 21:15:06
    Taki maly Jarek, u nas jest juz prawie shogunat ;) tylko biurokracji nie moga cos ograniczyc

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.232.59.38
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!