PARTNERZY PORTALU

#TydzieńwAzji: Koronawirus oznacza trzeci rok recesji dla irańskiej gospodarki

#TydzieńwAzji: Koronawirus oznacza trzeci rok recesji dla irańskiej gospodarki
Lawinowy wzrost przypadków nowych zarażeń doprowadził 13 marca do wprowadzenia restrykcji, takich jak zamknięcie szkół, restauracji i sklepów, wstrzymanie liczby połączeń międzymiastowych a także odwołanie piątkowych modłów. Amir Mardani / Shutterstock.com
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Instytut Boyma
  • Dodano: 28-04-2020 12:50

Według analiz Międzynarodowego Funduszu Walutowego irańska gospodarka skurczy się w tym roku o około 6 proc. i będzie mieć ok. 82,5 proc. wielkości z 2017 r. Rządzący krajem muszą przygotować się na wzrost bezrobocia oraz możliwe wybuchy niezadowolenia społecznego, które obserwowaliśmy wielokrotnie w ostatnich latach.

  • Irańczycy po raz pierwszy w historii Republiki Islamskiej zwrócili się do Międzynarodowego Funduszu Walutowego z prośbą o pożyczkę w wysokości 5 mld dolarów na walkę z koronawirusem.
  • Utrzymywanie restrykcyjnej kwarantanny w stylu europejskim jest pewnego rodzaju luksusem, na który nie może pozwolić sobie wiele krajów Globalnego Południa, w tym Iran.
  • Sposobem na poradzenie sobie z kryzysem gospodarki może być walka z korupcją w obrębie władz, ale to trudne zadanie ze względu na klientelistyczny charakter irańskiej gospodarki.
Pod koniec 2019 r., po dwóch latach dekoniunktury, gospodarka Iranu zaczęła w końcu wykazywać oznaki wzrostu. Międzynarodowy Fundusz Walutowy szacował wówczas, że gospodarka kraju zwiększy się w 2020 r. o 3 proc. (po łącznym spadku o ponad 12,4 proc. w latach 2018-2019). Wybuch epidemii koronawirusa i związane z  nim zmniejszenie aktywności ekonomicznej to ogromne wyzwanie, które będzie wymagało od irańskich rządzących pogodzenia sprzecznych interesów, w tym zahamowania liczby nowych zakażeń przy jednoczesnym stymulowaniu gospodarki i zachowaniu miejsc pracy. A to wszystko w czasie rekordowo niskich cen ropy (która przez lata stanowiła podstawę irańskiego budżetu, ale w ostatnich latach rola ta zmalała) oraz wymuszonego przez USA faktycznego embarga na eksport tego surowca przez Iran.

Pierwsze doniesienia o przypadkach koronawirusa w Iranie zostały zbagatelizowane przez irańskich przywódców, którzy 21 lutego przeprowadzili ogólnonarodowe wybory parlamentarne (o czym dla portalu wnp.pl pisaliśmy TU). Lawinowy wzrost przypadków nowych zarażeń doprowadził 13 marca do wprowadzenia restrykcji, takich jak zamknięcie szkół, restauracji i sklepów, wstrzymanie liczby połączeń międzymiastowych a także odwołanie piątkowych modłów. Restrykcje te przedłużono 4 kwietnia, na 2 tygodnie po obchodach Nouruz, czyli irańskiego nowego roku, które co roku jest okazją do odwiedzenia rodziny i krewnych w innych regionach kraju.

W międzyczasie Irańczycy po raz pierwszy w ponad czterdziestoletniej historii Republiki Islamskiej zwrócili się do Międzynarodowego Funduszu Walutowego z prośbą o udzielenie pożyczki w wysokości 5 mld dolarów na walkę z wirusem. Mimo wysokiej liczby zakażonych (dziś ponad 90 tys.), 20 kwietnia irańskie władze ponownie otworzyły centra handlowe i część bazarów, wznowiony został też ruch na autostradach. To krok przede wszystkim w stronę uboższej części społeczeństwa, która nie dysponuje zasobami umożliwiającymi funkcjonowanie w czasie przedłużającego się okresu ograniczonej aktywności gospodarczej.

Utrzymywanie restrykcyjnej kwarantanny w stylu europejskim jest pewnego rodzaju luksusem, na który nie może pozwolić sobie wiele krajów Globalnego Południa, w tym Iran. Według danych ONZ ds. Wyżywienia i Rolnictwa nawet 49 proc. gospodarstw domowych zagrożonych jest niebezpieczeństwem żywnościowym. Ponadto, jak wskazywał rzecznik rządu Ali Rabiei, przedłużający się okres kwarantanny mógłby pozbawić pracy nawet 4 miliony Irańczyków.

Jak donosił portal Tejarat News, 18 kwietnia ponad 3 miliony rodzin otrzymały pierwszą z czterech transz zapowiadanej przez prezydenta Rouhaniego doraźnej pomocy w postaci transferów pieniężnych - wyniosły one od 2 do 6 milionów riali (ok. 50 do 150 zł po kursie wolnorynkowym). Dodatkowo, rząd obiecał udzielać nieoprocentowanych pożyczek w wysokości do 10 milionów riali (ok. 260 zł). Choć pomoc ta dla wielu irańskich rodzin będzie daleko niewystarczająca, jej istotne zwiększenie wydaje się dziś mało prawdopodobne. Międzynarodowe embargo na eksport irańskiej ropy, a także drastyczny spadek ceny surowca stanowiącego przez lata najważniejszą część wpływów budżetowych państwa sprawiły, że tegoroczny deficyt budżetowy będzie rekordowy - zdaniem Negar Mortazavi z Iranian American Council może przekroczyć on nawet 50 proc..

 Według Navida Kalhor, analityka Teherańskiej Giełdy Papierów Wartościowych, obecny kryzys może skłonić rząd do podjęcia niekonwencjonalnych działań - w tym długo zapowiadanej prywatyzacji części gospodarki, której większość kluczowych gałęzi (w tym telekomunikacja, transport czy przemysł ciężki) pozostają w dużej mierze własnością państwa. 15 kwietnia na teherańskiej giełdzie ogłoszono pierwszą ofertę publiczną na 10 proc. akcji największego towarzystwa ubezpieczeń społecznych - SHASTA - co przyniosło największą w historii tego parkietu kapitalizację w wysokości 437 milionów dolarów.

Według Kalhora przeszkodą w pozyskiwaniu kapitału na programy pomocowe jest niska płynność aktywów finansowych banków komercyjnych, które według irańskiego prawa mogą pożyczać sobie nawzajem pieniądze pochodzące wyłącznie z wypracowanych przez siebie nadwyżek kapitałowych. Kolejną przeszkodą w uruchomieniu programów socjalnych dla osób dotkniętym kryzysem jest inflacja, która według irańskiego odpowiednika GUS-u wyniosła w marcu 34,5 proc. w ujęciu rocznym - znacznie przekraczając rządowy cel w wysokości 20 proc.

Według analiz Międzynarodowego Funduszu Walutowego irańska gospodarka skurczy się w tym roku o około 6 proc. (sprawiając, że będzie  mieć ok. 82,5 proc. wielkości z 2017 r.), a rządzący krajem muszą przygotować się na wzrost bezrobocia (wg danych Banku Światowego wynoszący wśród młodych nawet 28,3 proc.) oraz możliwe wybuchy niezadowolenia społecznego, które obserwowaliśmy wielokrotnie w ostatnich latach.

Czytaj także: Wielkie zakupy gigantów na rynku naftowym

Zdaniem Bijana Khalejpour, partnera zarządzającego w Eurasian Nexus Group, kluczem do stosunkowo sprawnego poradzenia sobie z kryzysem może być zakrojona na szeroką skalą walka z korupcją w obrębie władz. Ograniczenie tego procederu może nie tylko pomóc w dystrybucji kluczowych dla gospodarki surowców i sprzętu medycznego, ale także znacznie ułatwić prowadzenie działalności prywatnemu biznesowi.  Zadanie to może być jednak bardzo trudne ze względu na klientelistyczny charakter irańskiej gospodarki, w której szczególnie największe przedsiębiorstwa funkcjonują w ramach mniej lub bardziej oficjalnych patronatów polityków, organizacji religijnych i Korpusu Strażników Rewolucji.

Więcej komentarzy na temat Azji znajdą Państwo na stronie Instytutu Boyma

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

  • Iran

    Przelicz walutę
  • rial (IRR)

  • 0,011 złoty (PLN)

    0,002 EUR, 0,002 USD

SŁOWA KLUCZOWE I ALERTY

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: #TydzieńwAzji: Koronawirus oznacza trzeci rok recesji dla irańskiej gospodarki

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.236.192.4
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!