PARTNERZY PORTALU

#TydzieńwAzji. Kto zarobi na budowie jednej z najbardziej kontrowersyjnych świątyń świata?

#TydzieńwAzji. Kto zarobi na budowie jednej z najbardziej kontrowersyjnych świątyń świata?
Yogi Adityanatha to premier stanu Uttar Pradeś, reprezentującego rządzącą również w Delhi Partię Ludową (BJP) premiera Narendry Modiego. fot. Materiały prasowe rządu Indii/wikimedia, licencja Creative Commons

Po niedawnym wyroku Sądu Najwyższego Indii sprawa wydaje się jasna: na miejscu zburzonego w 1992 r. XVI-wiecznego meczetu w Ajodhji powstanie świątynia na cześć hinduistycznego boga Ramy. Przedsięwzięcie jest oczkiem w głowie Yogi Adityanatha, premiera najludniejszego stanu Indii.

  • Po kontrowersyjnym wyroku Sądu Najwyższego, który praktycznie przyznał rację hinduistom, nie ma formalnych przeszkód przeciw budowie świątyni.
  • Jednak kontrowersje wokół budowy nowej świątyni w tym najludniejszym indyjskim stanie (przeszło 200 mln ludzi) powodują, że potrzebne są nadzwyczajne środki bezpieczeństwa.
  • Budowa będzie też testem dla międzynarodowych koncernów.
Yogi Adityanatha to premier stanu Uttar Pradeś, reprezentującego rządzącą również w Delhi Partię Ludową (BJP) premiera Narendry Modiego. Ten radykalny przedstawiciel prawicy, polityk i jednocześnie hinduistyczny mnich, zbudował swoją karierę polityczną na mobilizacji hinduistów wokół budowy świątyni, w opozycji zarówno wobec licznych w Indiach muzułmanów, jak i partii świeckich.

Sprawa miejsc kultu w Ajodhji budzi kontrowersje od co najmniej stu lat, kiedy  w brytyjskich jeszcze Indiach hinduistyczni radykałowie zażądali wzniesienia świątyni Ramy w miejscu rzekomych narodzin boga. Od XVI w. stał tam jednak zabytkowy meczet ufundowany przez pierwszego władcę z dynastii wielkich Mogołów.

W 1992 r. grupa archeologów ogłosiła, że muzułmańska świątynia znajduje się na fundamentach starszej budowli. Dla religijnych radykałów stanowiło to potwierdzenie popularnej tezy, że meczet wybudowano na pierwotnym hinduistycznym miejscu kultu. W rezultacie coraz ostrzejszego sporu politycznego tłum hinduistów zniszczył meczet, a w towarzyszących pogromach w wielu stanach Indii zginęły tysiące muzułmanów. Konflikt przeniósł się następnie na sale sądowe, w których reprezentanci wspólnot islamskich występowali o przywrócenie posiadania działki świątynnej i odbudowę zabytku, zaś działacze hinduistyczni wspierali budowę świątyni na cześć Ramy.

Po kontrowersyjnym wyroku Sądu Najwyższego, który praktycznie przyznał rację hinduistom, nie ma formalnych przeszkód przeciw budowie świątyni. Jednak kontrowersje wokół budowy nowej świątyni w tym najludniejszym indyjskim stanie (przeszło 200 mln ludzi) powodują, że potrzebne są nadzwyczajne środki bezpieczeństwa. Duże jest ryzyko zamachów terrorystycznych, bowiem budowa może przyciągać tak hinduistycznych pielgrzymów, jak i żądnych zemsty muzułmańskich radykałów.

Dlatego stanowy premier Yogi Adityanatha ogłosił przetarg na system monitoringu, który ma w ciągu następnych trzech miesięcy objąć w szczegółach całe 27 ha działki. Wedle jego założeń ruch na niej ma być śledzony przez centrum monitoringu z funkcją automatycznego rozpoznawania twarzy. Obrazy będą na bieżąco porównywane z policyjną bazą danych, a wszelkie nieprawidłowości niemal w czasie rzeczywistym zgłaszane organom ścigania. Jak donosi „The Economic Times of India”, premier stanowy planuje wydać na niego ponad 2,5 mln USD z pieniędzy publicznych.

To tylko ułamek kosztów całego przedsięwzięcia. Budowa, której symboliczne rozpoczęcie planowane jest 2 kwietnia, będzie obejmować powstanie samego zespołu świątynnego, parkingu, muzeum oraz obiektów usługowych i noclegowych dla pielgrzymów. Odpowiada za nią specjalne powiernictwo, któremu rząd Indii 5 lutego przekazał w zarząd cały teren. Do kosztów świątyni doliczyć należy stałą obecność wzmocnionych oddziałów policji federalnej i stanowej, zarówno w trakcie powstawania jaki i po otwarciu zespołu świątynnego tylko o połowę mniejszego niż całe państwo watykańskie.

Budowa będzie też testem dla międzynarodowych koncernów. Z jednej strony nowy zespół świątynny może stać się jednym z głównych miejsc pielgrzymkowych ponad miliardowego społeczeństwa, co przyciągnie wiele przedsiębiorstw szukających swoich szans na olbrzymim indyjskim rynku. Odpychać zaś będą kontrowersje związane ze zniszczeniem zabytkowego meczetu i śmiercią wielu muzułmanów w pogromach z początku lat 90-tych oraz ryzyko zamachów terrorystycznych.

Ufundowanie tego zespołu świątynnego może stać się też nowym punktem sporu między Indiami a światem muzułmańskim, ze wszystkimi tego konsekwencjami dla zaangażowanych podmiotów biznesowych.
×
  • Indie

    Przelicz walutę
  • rupia (INR)

  • 5,086 złoty (PLN)

    1,137 EUR, 1,352 USD

SŁOWA KLUCZOWE I ALERTY

KOMENTARZE (2)

Do artykułu: #TydzieńwAzji. Kto zarobi na budowie jednej z najbardziej kontrowersyjnych świątyń świata?

  • paws 2020-02-17 15:11:45
    moim skromnym zdaniem, to powinna się tą sprawą zająć Komisja Europejska. Przynajmniej szanowana w Europie Komisja Wenecka, mimo, że nikt nie wie od czego ona jest. Ewidentnie w tym przypadku łamane są prawa i uczucia szanowanych w Europie zachodniej muzułmanów
  • ciekawy 2020-02-17 13:35:10
    i gdzie jest odpowiedź na zadane w tytule pytanie?

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.237.138.69
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
WNP - Portal gospodarczy

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!