PARTNERZY PORTALU

#TydzieńwAzji. Negocjacje z WTO, rozmowy o EAUE. Czy Uzbekistan musi wybrać?

#TydzieńwAzji. Negocjacje z WTO, rozmowy o EAUE. Czy Uzbekistan musi wybrać?
Pod rządami Szawkata Mirzijojewa Uzbekistan liberalizuje gospodarkę i otwiera się na świat. fot. kremlin.ru/wikimedia, licencja CC BY 2.0
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Instytut Boyma
  • Dodano: 17-12-2019 20:00

Pod rządami Szawkata Mirzijojewa Uzbekistan liberalizuje gospodarkę i otwiera się na świat. Po umocnieniu władzy i wymianie kadr odziedziczonych po poprzedniku zmiany zaszły w wielu dziedzinach funkcjonowania państwa. Ostatnie napięcia związane z akcesją do Światowej Organizacji Handlu (WTO) oraz  Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej (EAEU) mogą świadczyć o tym, że nie tylko w dziedzinie bezpieczeństwa, ale w gospodarce Uzbekistan i inne państwa Azji Centralnej będą zmuszone do wyboru między poszczególnymi modelami integracji. Przedsiębiorcy inwestujący w regionie powinni wziąć pod uwagę ryzyka związane z możliwymi napięciami, między innymi z niespodziewanymi zmianami zasad prowadzenia handlu.

  • Do dalszego rozwoju Uzbekistan, najludniejszy, przeszło 33-milionowy kraj Azji Centralnej potrzebuje włączenia w regionalne i globalne procesy integracji gospodarczej.
  • Członkostwo w EAUE nie przeszkodziło w wejściu do WTO Kazachstanowi w 2015 r., ani nie wywołało żadnych reperkusji wobec Kirgistanu, który jest w WTO od 1998 r. 
  • Sytuacja jest najnowszym przejawem napięcia na linii Waszyngton-Moskwa, gdy w grę wchodzi potencjalne naruszenie rosyjskiej strefy wpływów, a za taką Kreml uważa Azję Centralną.

Jednym z priorytetów gospodarczych prezydenta Uzbekistanu jest uzyskanie członkostwa w Światowej Organizacji Handlu (WTO), co pozwoliłoby pełniej włączyć się w globalny obieg gospodarczy. Ułatwiłoby to także wymianę z rozwiniętymi rynkami, takimi jak Unia Europejska oraz z sąsiadami.  Kazachstan, zarazem najpoważniejszy konkurent do miana lidera regionu i najważniejszy partner w Azji Centralnej, dołączył do tej organizacji w 2015 r. W Azji Centralnej oprócz Uzbekistanu tylko izolujący się od świata Turkmenistan nie jest członkiem WTO. Wydawało się więc, że wobec zakresu zmian liberalizujących gospodarkę proces akcesyjny będzie tylko formalnością.

Jeszcze w lutym 2019 r. zastępca dyrektora generalnego WTO Alan Wolff stwierdził, że akcesja Uzbekistanu powinna nastąpić w ciągu dwóch  lat. 

Cała sprawa zaczęła się jednak komplikować wraz z rozpoczęciem w październiku przez Taszkent rozmów w sprawie członkostwa w Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej (EAEU), organizacji państw skupionych wokół Rosji. Projekt spotkał się z chłodną reakcją Waszyngtonu. Wilbur Ross, amerykański sekretarz handlu, oświadczył w Amerykańsko-Uzbeckiej Izbie Handlowej, że taka decyzja mogłaby skomplikować plany integracji Uzbekistanu z globalną gospodarką i znacząco przedłużyć proces akcesyjny do WTO. Zasady funkcjonowania EAEU nie są bowiem kompatybilne z regułami wolnego handlu.

Tę wypowiedź skontrował premier Rosji Dmitrij Miedwiediew, który stwierdził, że jest co najmniej dziwne słyszeć takie oświadczenie z ust przedstawiciela państwa odpowiedzialnego za bałagan w światowej wymianie i wywołanie wojen handlowych. 

Członkostwo w EAUE nie przeszkodziło w wejściu do WTO Kazachstanowi w 2015 r., ani nie wywołało żadnych reperkusji wobec Kirgistanu, który jest w WTO od 1998 r. Skąd więc taka obawa Waszyngtonu o kolizję obu członkostw? 

Dyskusja jest najnowszym przejawem napięcia na linii Waszyngton-Moskwa, gdy w grę wchodzi potencjalne naruszenie rosyjskiej strefy wpływów, a za taką Kreml uważa Azję Centralną. Region, również ze względu na rosnącą rolę Chin oraz przebiegających przez niego połączeń lądowych Państwa Środka z Europą, odgrywa rosnącą rolę na światowej szachownicy. Kto zaś ma wpływy w Uzbekistanie, ten ma wpływy w całej Azji Centralnej. Wynika to z centralnego położenia republiki, która jako jedyna graniczy ze wszystkimi pozostałymi państwami regionu, również z Afganistanem (zaliczanym do tak zwanej tzw. Greater Central Asia). 

Uzbekistan jest postrzegany w Waszyngtonie jako to państwo, które może być najbardziej otwarte na współpracę z USA. Taszkent wycofał się ze współpracy militarnej z Rosją, występując z OUBZ (Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym) w 2012 r., jak również z Eurazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej (poprzedniczki EAEU) w 2008 r. Zarówno Amerykanie, jak i Rosjanie zdają sobie sprawę, że demograficzny, polityczny i gospodarczy potencjał rozwojowy Uzbekistanu sprawia, że wkrótce może stać się on najważniejszym państwem regionu.

Silna pozycja Amerykanów w Taszkencie byłaby dla nich strategicznie korzystna zarówno wobec ambicji Moskwy, jak i Pekinu. Nic więc dziwnego, że od śmierci prezydenta Islama Karimowa USA przystąpiły do zacieśniania relacji z republiką, czego pierwszym przejawem było nawiązanie współpracy w sferze militarnej. 

Ta aktywność USA była dla Rosji na tyle niepokojąca, że w kwietniu 2018 r. Kreml zaoferował Taszkentowi dostawy nowoczesnej broni w cenie, która jest oferowana tylko członkom OUBZ. Decyzja ta ma zapewne skłonić prezydenta Mirzijojewa do rozważenia ponownego przystąpienia do tej organizacji. W ten sposób Moskwa mogłaby stopniowo ponownie włączać republikę w orbitę swoich wpływów gospodarczych i militarnych. 

Co oznaczają te napięcia dla Uzbekistanu? Władze w Taszkencie wydają się sądzić, że kraj ma możliwość prowadzenia polityki wielowektorowej, zręcznie balansując pomiędzy poszczególnymi mocarstwami i ośrodkami integracji politycznej, gospodarczej i militarnej. Zbyt silna presja amerykańska może być przeciwskuteczna, a grożenie przez USA utrudnieniem procesu akcesyjnego do WTO może powodować niechęć uzbeckiej elity do Waszyngtonu.

Postępowanie Amerykanów wobec Uzbekistanu jest dla wielu kolejnym przejawem ich nieuprawnionych prób wpływania na autonomiczne decyzje państw. USA są coraz częściej postrzegane w Azji Centralnej nie jako jedyne mocarstwo zdolne do utrzymania światowego ładu, ale jako siła niepewna i nieprzewidywalna, która dąży do podporządkowania innych swoim wąsko definiowanym interesom. W konsekwencji może to wpłynąć na polityczno-gospodarcze preferencje Uzbekistanu, w których kluczową rolę mogą odgrywać procesy integracyjne Azji Centralnej, militarna współpraca z Rosją i chiński projekt Pasa i Szlaku, spychając relacje z Waszyngtonem na dalsze miejsce. 

Taszkent nie może sobie pozwolić na otwarte kontestowanie postawy USA, przynajmniej dopóki członkostwo w WTO jest priorytetem polityki gospodarczej. Nie może też w sposób jednoznaczny  wycofać się z debaty o powrocie do EAEU. Władze uzbeckie znajdują się w trudnej sytuacji politycznej, zawieszone między dwoma niechętnymi sobie potęgami. Od zręczności dyplomatycznej Uzbeków będzie zależeć, czy będą w stanie znaleźć równowagę między USA, Chinami i Rosją, korzystając jednocześnie ze współpracy gospodarczej z UE. Jednak ze względu na silne napięcia między potęgami oraz niestabilną sytuację społeczną w państwach regionu, może tam dochodzić do niespodziewanych zmian politycznych i gospodarczych.

Więcej wiadomości z cyklu Tydzień w Azji 47/2019:
Uwaga przedsiębiorcy, Indie będą mieć swoje RODO
TikTok, TikTok… Czas upływa, cierpliwość USA się kończy
Odwilż po zimie w relacjach chińsko-koreańskich

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

  • Uzbekistan

    Przelicz walutę
  • sum (UZS)

  • 0,042 złoty (PLN)

    0,009 EUR, 0,009 USD

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: #TydzieńwAzji. Negocjacje z WTO, rozmowy o EAUE. Czy Uzbekistan musi wybrać?

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.200.171.74
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!