PARTNERZY PORTALU

#TydzieńwAzji: Premier Japonii pod ostrzałem - wadliwe maski i twitterowe gafy

#TydzieńwAzji: Premier Japonii pod ostrzałem - wadliwe maski i twitterowe gafy
Premier Japonii Abe Shinzo przy mikrofonie. Fot. Sergio Yoneda / Shutterstock.com
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Instytut Boyma
  • Dodano: 28-04-2020 20:00

W czasie, gdy naród japoński powinien mobilizować się do ograniczenia kontaktów międzyludzkich o 70 proc. motywowany hasłami „ganbare” (daj z siebie wszystko), „gaman” (wytrzymałość) i „kyōryoku” (współpraca) pod rządami premiera Abe Shinzo, najwyższa władza w państwie zalicza ciąg wizerunkowych wpadek.

  • Swoistą egzemplifikacją beztroskiego podejścia premiera do walki z epidemią był opublikowany 13 kwietnia filmik na Twitterze, w którym premier wystąpił z supergwiazdą estrady Hoshino Genem.
  • Niewypałem okazały się maski kupione za ponad 430 mln dolarów - były za małe, łatwo się zsuwały.
  • W tle spektakularnych wpadek Abe są wybory, powodzenie pakietu ratunkowego i perspektywy japońskiej gospodarki.
Pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem odnotowano w Japonii jeszcze 16 stycznia, ale oficjalne obostrzenia zostały wdrożone dopiero 7 kwietnia, wraz z ogłoszeniem częściowego stanu zagrożenia, który tydzień później został rozszerzony na całą Japonię. Późna reakcja rządu spotkała się z niezadowoleniem ze strony Japończyków - według wyników ankiety telefonicznej opublikowanych 13 kwietnia przez japońską agencję informacyjną Kyodo News, 80 proc. przepytanych uważa, iż stan zagrożenia został wprowadzony zbyt późno.
Swoistą egzemplifikacją beztroskiego podejścia premiera do „walki” z epidemią był opublikowany 13 kwietnia krótki filmik na twitterze, w którym premier dzieląc ekran na pół z supergwiazdą Hoshino Genem, wzywa naród do pozostania w domach, demonstrując jak miło można spędzać czas na głaskaniu psa, czytaniu książek i popijaniu herbaty w rytm pokrzepiającego singla – „zaśpiewajmy w środku/ naprzeciw smutkowi/ poprzez piosenkę/ złączmy razem dłonie/ spotkajmy się znowu”.

Tweetem w płot


Tweet został szybko sparodiowany, a magazyn Nikkan Sport przezwał premiera „arystokratą Abe”. Ukazanie premiera jako tracącego kontakt z życiem przeciętnego obywatela, który w obliczu kryzysu gospodarczego nie może sobie pozwolić na beztroski czas spędzony w domu, nie było trudnym zadaniem.

O ile nietrafiony tweet nie doczekał się kontynuacji, ogłoszony 1 kwietnia ogromny projekt dostarczenia dwóch materiałowych masek do każdego gospodarstwa domowego (oraz indywidualnie dla każdej ciężarnej kobiety), to samonapędzające się pasmo porażek. Gdy 24 marca Igrzyska Olimpijskie zostały oficjalnie przełożone i przestały (przynajmniej nieoficjalnie) blokować wprowadzenie ostrzejszych środków zapobiegania epidemii, nikt nie spodziewał się, że tym, co miało uratować japońską gospodarkę i zdrowie społeczeństwa, będą dwie materiałowe maseczki w każdym domu.

Chybione maseczki


Projekt rozdawania po dwie tekstylne maski spotkał się z krytyką społeczeństwa (46 mld jenów - 430 mln USD -  to marnotrawstwo pieniędzy podatników), ale też epidemiologów (skuteczność materiałowych masek w porównaniu do maseczek chirurgicznych jest bardzo niska).

Według badania Kyodo News, 76,2 proc. przepytanych nie doceniło projektu premiera. Ponadto, wymiary maseczek (9,5 x 13,5 cm) okazały się zbyt małe, co udowodnił sam premier, łamiąc wszystkie higieniczny standardy, gdy pojawił się na konferencji w masce, która ledwo zasłaniała nos i usta, a całkowicie odsłaniała jego brodę. Zdjęcie z konferencji czekało na Twitterze drugie życie. W jednej z przeróbek do niewymiarowej maseczki doklejono drugą - tym razem na oczy – oraz opatrzono komentarzem: „Po co dwie maski? - Bo jedna jest za wąska”.

Jednak prawdziwa krytyka nastąpiła, gdy maseczki zaczęły gromadzić się w domach Japończyków - w części masek znaleziono włosy, owady oraz pleśń. Zdjęcia spleśniałych masek zaczęły krążyć po japońskim internecie, a projekt prześmiewczo przezwany już na starcie jako „abenomasku” (od polityki gospodarczej premiera Abe - „abenomikusu”) zmienił się w „kabinomasuku” – „pleśniomaski”

Czytaj także: Republika Islamska pierwszy raz prosi MFW o pożyczkę

Jak podaje Mainichi Shinbun, od 14 kwietnia zostało rozesłane 500 tys. maseczek dla kobiet ciężarnych, z czego ponad 8 tysięcy  uznano za wadliwe. Do produkcji maseczek zostały zakontraktowane 4 japońskie firmy, jednak ich dane pozostawały anonimowe. Na fali skandalu, polityczka opozycyjnej Partii Socjaldemokratycznej Fukushima Mizuho, zwróciła się z zapytaniem do rządu o identyfikację zakontraktowanych firm, które następnie omówiła na swoim koncie na Twitterze.

Zde/maskowani producenci


Japońskie ministerstwo ujawniło dane trzech z czterech firm: handlowa firma Itochu Corp., producent medycznego sprzętu Kowa Co. oraz producent odzieży Matsuo Corporation. Chociaż zakontraktowane filmy są japońskimi spółkami, produkcja maseczek odbywała się poza granicami kraju: w Birmie, Chinach i Wietnamie. Wraz z demaskacją firm, wszystkie nierozesłane jeszcze partie maseczek zostały wycofane, a firmy zobowiązały się do naprawienia szkód, defekty tłumacząc trudną sytuacją dostaw na świecie oraz „brakiem miejsca”. Natomiast ciekawość i złość internautów podsyca nieujawniona jeszcze firma x, która może okazać się kolejnym wybuchowym etapem maseczkowej afery.

W międzyczasie, 16 kwietnia słynący z ujawniania skandali tygodnik Shukan Bunshun, poinformował, iż ponad miesiąc wcześniej żona premiera Abe Akie, wraz z grupą ok. 50 osób odbyła wycieczkę do świątyń w południowej prefekturze Oita. Pierwsza dama nie tylko odbyła „nieistotą i niepilną” („fuyōfukyū”) podróż (do których zaniechania od lutego namawia premier), ale co gorsza – na zdjęciach nie ma na sobie nawet maseczki. 

Gospodarka jako klucz


Jak na fali wizerunkowych skandali utrzymuje się poparcie rządu Abe Shinzo? Według ankiety przeprowadzonej przez dziennik Asashi między 18 a 19 kwietnia, 57 proc. badanych uważa, iż premier jako lider państwa poniósł porażkę w zarządzaniu kryzysem. Pozytywnie ocenia premiera tylko 33 proc. pytanych.

Kadencja obecnego rządu wygasa wraz z końcem października 2021 roku, ale japoński system przewiduje przeprowadzenie przyspieszonych wyborów - rozwiązanie, jakie w przeszłości często wybierała Partia Liberalno-Demokratyczna pewna wyniku zapewniającego zwycięstwo. Michael MacArthur Bosack z The Japan Times przewiduje, że kolejne wybory zostaną zwołane w sierpniu lub wrześniu. Przeprowadzanie wyborów w obecnej sytuacji byłoby źle odebrane przez społeczeństwo.

Sam premier 28 marca zaprzeczył takiej możliwości. Według opinii prof. Hiroshiego Komiya z Uniwersytetu Ayoama Gakuin dla Kyodo News, rządy premiera Abe zostały utożsamione z silną gospodarką, ale wraz z jej upadkiem, wyborcy nie będą mieć motywacji do utrzymania premiera przy władzy. Dalsze notowania rządu w dużej mierze zależą od powodzenia pakietu ratunkowego ogłoszonego 6 kwietnia, który na chwilę obecną opiewa na sumę 117 bilionów jenów (ok. 4,5 bln zł).

Więcej komentarzy na temat Azji znajdą Państwo na stronie Instytutu Boyma



 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

  • Japonia

    Przelicz walutę
  • jen (JPY)

  • 3,414 złoty (PLN)

    0,726 EUR, 0,740 USD

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: #TydzieńwAzji: Premier Japonii pod ostrzałem - wadliwe maski i twitterowe gafy

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.236.225.157
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!