#TydzieńwAzji: Szesnaście godzin dziennie, sześć dni w tygodniu. Koreańscy kurierzy umierają w pracy

#TydzieńwAzji: Szesnaście godzin dziennie, sześć dni w tygodniu. Koreańscy kurierzy umierają w pracy
Być może odpowiedzią na rosnące obciążenie kurierów będzie rozwój robotów. (Zdjęcie ilustracyjne) Fot. Shutterstock.com
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Instytut Boyma
  • Dodano: 31-12-2020 15:05

Pandemia przyniosła ze sobą śmierć ponad miliona ludzi na całym świecie. Wiele grup społecznych zostało dotkniętych nią szczególnie mocno, zwiększając ryzyka związane z ich pracą.

Rozpoczęła się rejestracja na naszą najnowszą konferencję. PRECOP 27 pod patronatem WNP.PL odbędzie się 18-19 października i poprzedzi Szczyt Klimatyczny COP27 w Egipcie. Zapraszamy!

  • W Korei Południowej oprócz reprezentantów zawodów medycznych do grup szczególnie dotkniętych pandemią należą kurierzy.
  • Z powodu wzrostu zapotrzebowania na ich usługi, wielu z nich pracuje pod ekstremalnym obciążeniem, nierzadko przekraczającym fizyczne możliwości człowieka.
  • Od początku roku w kraju, gdzie liczba zachorowań na COVID-19 jest pod kontrolą, zmarło już co najmniej piętnastu z nich. W większości z przepracowania.    
Jak podaje „New York Times” w wyniku potrzeby ograniczenia kontaktów międzyludzkich rosnąca liczba Koreańczyków decyduje się na zamawianie produktów do domu.  Sprawia to, że według szacunków liczba dostarczanych pakunków wzrośnie w Korei Południowej o 30 proc., osiągając poziom 3,6 mld paczek w 2020 roku. Dla wielu kurierów oznacza to drastyczny wzrost obciążenia, co potwierdziło we wrześniu południowokoreańskie Centrum Zdrowia i Bezpieczeństwa Pracowników. Średni czas pracy dostawców wynosi bowiem 12 godzin dziennie, przy 6-dniowym tygodniu pracy. Natomiast według związku zawodowego Taekbae Union kurierzy pracują znacznie dłużej: od 13 do nawet 16 godzin każdego dnia. Z relacji wielu z nich wynika, że przedstawiciele tego silnie zmaskulinizowanego zawodu praktycznie nie widzą swoich rodzin. W domu pojawiają się jedynie w nocy na kilka godzin.

Z kolei dane rządowe wskazują, że liczba urazów zdrowotnych związanych z wykonywaniem pracy wzrosła wśród kurierów aż o 43 proc. Dla wielu z nich jakiekolwiek urazy oznaczają poważny problem. Większość południowokoreańskich dostawców pracuje jako samozatrudnieni, co pozbawia ich kluczowych świadczeń, jak chociażby prawa do płatnego zwolnienia chorobowego, urlopu czy odszkodowania z tytułu obrażeń doznanych w trakcie pracy. Nawet w obliczu pogarszającego się stanu zdrowia, większość z nich nie może sobie pozwolić na odpoczynek od pracy.

Czytaj także: Centrum świata się przesuwa. Wielu podziwia ten kraj, ale jeszcze więcej się go boi

Konkurencja wewnątrz branży dostawczej oraz rosnące oczekiwania konsumentów wymuszają na kurierach nadludzki wysiłek. Są oni bowiem wynagradzani za każdą dostarczoną paczkę, a za przekroczenie oczekiwanego czasu doręczenia zostają ukarani finansowo. Od 2012 roku średni zarobek za doręczoną przesyłkę w Korei Południowej regularnie spadał, co jeszcze mocniej skłaniało kurierów do zwiększenia liczby dostarczanych paczek, by utrzymać ten sam poziom dochodu. Kurierzy często nie mają wyboru: do podjęcia tego zawodu nierzadko zmusza ich ciężka sytuacja materialna, np. zaciągnięte wcześniej długi, a forma zatrudnienia nie pozostawia im większych środków nacisku na wielkie firmy logistyczne. Samozatrudnieni nie mogą także czerpać korzyści z wprowadzonego w Korei Południowej w 2018 roku 52-godzinnego limitu pracy w ciągu tygodnia, ponieważ dotyczy on jedynie pracowników etatowych. 

Okoliczności pandemii sprawiają także, że południowokoreańscy kurierzy muszą mierzyć się dodatkowymi wyzwaniami. Część wspólnot mieszkaniowych zakazała dostawcom korzystania z wind z obawy przed przenoszeniem przez nich wirusa, który dłużej utrzymuje się w powietrzu w małych zamkniętych pomieszczeniach. Biorąc pod uwagę zmianę nawyków zakupowych i rosnące gabaryty paczek, ważących nierzadko po kilkadziesiąt kilogramów, doręczenie kilkuset przesyłek dziennie staje się zadaniem ponad siły.

Wiadomości o coraz liczniejszych przypadkach śmierci kurierów zaczęły przenikać do opinii publicznej, wywołując poruszenie wśród Koreańczyków. Wielu z nich przejęło się tragicznym losem dostawców, a w mediach społecznościowych pojawiły się nawet zdjęcia pokazujące drobne gesty życzliwości wobec nich, jak chociażby kartki na drzwiach klatek schodowych z napisem „nic złego nie ma w tym, jeśli się spóźnisz”, czy napoje i przekąski pozostawiane przed mieszkaniami specjalnie dla kurierów. 

Być może odpowiedzią na rosnące obciążenie branży będzie rozwój robotów, które choć wciąż jeszcze w fazie testowej, dostarczają już zakupy pracownikom LG w ich siedzibie w Seulu. Ich rozwój będzie wymagał jednak czasu, a na razie cała nadzieja w ludzkim rozsądku i życzliwości.  

Więcej komentarzy na temat Azji na stronie Instytutu Boyma








 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

  • Korea Południowa

    Przelicz walutę
  • won (KRW)

  • 0,346 złoty (PLN)

    0,071 EUR, 0,070 USD

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: #TydzieńwAzji: Szesnaście godzin dziennie, sześć dni w tygodniu. Koreańscy kurierzy umierają w pracy

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.238.90.95
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!