PARTNERZY PORTALU

USA: Eksperci prawa zeznają w komisji sprawiedliwości Izby Reprezentantów

W komisji sprawiedliwości Izby Reprezentantów USA, w której przewagę mają Demokraci, wyjaśnienia składają w środę eksperci prawni. Na podstawie m.in. ich opinii komisja ta - jak przewidują eksperci - prawdopodobnie sformułuje tzw. artykuły impeachmentu prezydenta Donalda Trumpa.

Przewodniczący komisji sprawiedliwości Jerrold Nadler określił środowe przesłuchanie jako możliwość "dyskusji nad konstytucjonalnymi ramami, za pomocą których Izba Reprezentantów może analizować dowody zebrane w prowadzonym obecnie śledztwie".

To właśnie komisja sprawiedliwości ewentualnie zadecyduje o tym, czy i jakie zarzuty postawić Trumpowi. Media oczekują w niej ostrych politycznych sporów między Demokratami i Republikanami. Reprezentująca pierwszą z tych partii przewodnicząca Izby Reprezentantów Nancy Pelosi zastrzegła jednak, że Demokraci "nie podjęli jeszcze decyzji" w sprawie impeachmentu.

Aby postawić prezydenta przed sądem Kongresu zarzuty opracowane i przyjęte przez komisję sprawiedliwości muszą zostać przyjęte zwykłą większością głosów podczas głosowania całej Izby Reprezentantów. Oczekuje się, że może do niego dojść jeszcze przed Bożym Narodzeniem.

Przed komisją stanęło w środę czworo profesorów prawa. Troje z nich zostało wezwanych przez Demokratów, a jeden przez Republikanów. Prawo do bycia obecnym podczas przesłuchań w komisji przyznano Białemu Domowi i jego prawnikom; ci jednak już wcześniej deklarowali, że nie stawią się w środę w Kongresie.

Profesorowie wezwani przez Demokratów jednomyślnie stwierdzili, że Trump "nadużył władzy" w sposób uzasadniający impeachment. Podkreślali, że prezydent nie może stać ponad prawem.

Odrębne zdanie przedstawił prof. Jonathan Turley z George Washington University. Jego zdaniem postawienie prezydenta w stan oskarżenia ustanowiłby "niebezpieczny precedens", a impeachment jest przedwczesny. W swoim oświadczeniu podkreślił on, że nie jest zwolennikiem prezydenta, a afera ukraińska wymaga śledztwa.

Podczas przesłuchania po raz kolejny uwidoczniły się różnice między Demokratami i Republikanami w interpretacji politycznych działań Trumpa i samego przebiegu śledztwa w sprawie jego ewentualnego impeachmentu.

Już na początku dnia przesłuchań Republikanie próbowali przeforsować projekt przesłuchań świadków wzywanych przez tę partię.

"Składam prośbę o zorganizowanie dnia przesłuchań mniejszości (republikańskiej - PAP) w tej sprawie, (...) i proszę o ustalenie tej daty przed głosowaniem komisji nad wszelkimi artykułami dotyczącymi impeachmentu" - argumentował Republikanin Jim Sensenbrenner.

Republikanie chcą też doprowadzić do złożenia zeznań przez anonimowego sygnalistę, który ujawnił aferę ukraińską.

Postępowanie Trumpa wobec Kijowa krytykował Nadler. "Prezydent Trump mile widział zagraniczną interwencję w wybory w 2016 roku. Domagał się takiej ingerencji w wyborach w 2020 roku. W obu przypadkach został przyłapany. I w obu przypadkach zrobił wszystko, co w jego mocy, by uniemożliwić Amerykanom dowiedzenie się prawdy o swoim postępowaniu" - powiedział.

Ostrzegł, że jeżeli nie podejmie się kroków, które ukrócą takie postępowanie prezydenta, to "Trump prawie na pewno spróbuje zainicjować ingerencję w wybory dla jego osobistej, politycznej korzyści".

Prezydent, który zadeklarował, że nie będzie oglądał przesłuchania w Izbie Reprezentantów, powiedział jednak o kongresmenach Partii Demokratycznej: "Ci ludzie - prawie zastanawiasz się, czy oni kochają, czy nie nasze państwo, a to jest bardzo, bardzo poważna sprawa".

Komisja sprawiedliwości posiłkuje się raportem komisji wywiadu niższej izby parlamentu USA. Głosi on, że dochodzenie w sprawie ewentualnego impeachmentu prezydenta USA "ujawniło trwające miesiącami starania" Trumpa, by "użyć mocy swojego urzędu" do zabiegania o "zagraniczną ingerencję" dla jego własnej korzyści w wyborach prezydenckich w 2020 roku.

Dokument zarzuca Trumpowi, że uzależniał pomoc wojskową dla Ukrainy od publicznego ogłoszenia przez władze w Kijowie dwóch śledztw, które miały być korzystne dla jego wyborczej kampanii. Prezydent USA miał też - według dokumentu - utrudniać śledztwo Izby Reprezentantów oraz instruować świadków i agencje rządowe, by ignorowały wezwania pod rygorem kary do złożenia dokumentów i zeznań.

Biały Dom ogłosił we wtorek, że raport komisji wywiadu nie zawiera "żadnych dowodów" świadczących przeciwko Trumpowi. Wcześniej, w poniedziałek, raport na temat dochodzenia opublikowali Republikanie. Ich zdaniem w trakcie śledztwa Izby Reprezentantów nie udowodniono, że w postępowaniu Trumpa wobec Kijowa było coś nagannego.

Prowadzone w Izbie Reprezentantów śledztwo ma ustalić, czy istnieją podstawy do odsunięcia prezydenta od władzy.

Ma ono wykazać, czy prezydent nadużył władzy, złamał przepisy prawa wyborczego, utrudniał działanie wymiaru sprawiedliwości, bądź też postąpił niewłaściwie, narażając bezpieczeństwo narodowe USA w relacjach z Kijowem, w których - według sygnalisty z CIA oraz kilku przesłuchanych świadków - miał naciskać na prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, by uruchomił dwa śledztwa na Ukrainie wymierzone w jego politycznych rywali z Partii Demokratycznej.

Trump uważa, że jego lipcowa rozmowa telefoniczna z Zełenskim była "perfekcyjna", a śledztwo Demokratów uznaje za motywowane politycznie "polowanie na czarownice".

Z Waszyngtonu Mateusz Obremski

×

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: USA: Eksperci prawa zeznają w komisji sprawiedliwości Izby Reprezentantów

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.214.184.124
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
WNP - Portal gospodarczy

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!