W Azji dla Azji: o konsekwencjach nowej umowy handlowej

W Azji dla Azji: o konsekwencjach nowej umowy handlowej
Wszechstronne Regionalne Partnerstwo Ekonomiczne (Regional Comprehensive Economic Partnership, RCEP) podpisano podczas 37. szczytu ASEAN. Fot. mat. pras.
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Instytut Boyma
  • Dodano: 23-11-2020 20:00

15 państw podczas 37. szczytu ASEAN podpisało porozumienie ustanawiające największą na świecie strefę wolnego handlu. Sygnatariusze to kraje o łącznej liczbie 2,2 mld ludności, odpowiadające za 30 proc. globalnego PKB i 29 proc. światowego handlu. Te liczby robią wrażenie, lecz jest parę “ale”, a charakter porozumienia niesie w sobie kilka istotnych problemów.

  • Podpisanie Wszechstronnego Regionalnego Partnerstwa Ekonomicznego (Regional Comprehensive Economic Partnership, RCEP) chińska propaganda okrzyknęła olbrzymim sukcesem. 
  • Czy tak jest w istocie? Porozumienie - po pierwsze - porządkuje sieci istniejących do tej pory porozumień o wolnym handlu w regionie - często dwu- lub trójstronnych. Dzięki temu mniejsze państwa będą mogły wnosić swoje spory z większymi graczami, takimi jak Chiny, na wielostronne forum. Taka może być podstawowa motywacja wielu uczestników porozumienia, w tym Australii i Nowej Zelandii, dla których Państwo Środka pozostaje największym partnerem ekonomicznym.
  • Drugim efektem umowy stanie się położenie podwalin pod głębszą integrację azjatyckich gospodarek. Ale wydaje się to jeszcze odległą perspektywą.

Sygnatariuszami negocjowanego przez osiem lat RCEP są Chiny, Japonia, Korea Południowa, Australia, Nowa Zelandia oraz 10 państw Stowarzyszenia Narodów Azji Płd.-Wsch.: Brunei, Laos, Kambodża, Indonezja, Malezja, Tajlandia, Wietnam, Filipiny, Singapur i Mjanma (Birma).

W negocjacjach uczestniczyły także Indie, ostatecznie jednak nie zdecydowały się przystąpić do porozumienia. 

Uproszczenie systemu handlu w Azji

Co zawiera liczący przeszło 500 stron dokument? Głównym założeniem jest stopniowa likwidacja w ciągu 20 lat 86,6 proc. barier celnych między uczestnikami porozumienia.

Duży nacisk położono na wprowadzenie wspólnych przepisów co do w pochodzenia towarów, dzięki czemu łatwiej będzie na przykład określić, który towar jest zwolniony z ceł wewnętrznych, a który należy oclić - ze względu na wytworzenie go w większości poza krajami RCEP. Niewątpliwie usprawni to działanie łańcuchów dostaw.

Porozumienie wprowadza także regulacje w przepływie kapitału i usług, e-handlu, standardach technicznych i własności intelektualnej, ale są one relatywnie skromne.

Jest parę "ale"

Charakter RCEP niesie w sobie kilka istotnych problemów. Przede wszystkim to umowa pomiędzy państwami, których gospodarki oparte są na eksporcie. Co więcej, głównymi rynkami zbytu nadal pozostają Europa i Stany Zjednoczone. Wymiana gotowych produktów i usług między państwami azjatyckimi była do tej pory umiarkowana. Tym samym porozumienie zwiększy atrakcyjność Azji na międzynarodowych rynkach, ale czy przełoży się na wzrost handlu wewnątrz bloku?

Założenia wydają się ambitne i mają dać pozytywną odpowiedź na to pytanie. Zwłaszcza ASEAN chce dokonać transformacji regionalnego handlu w myśl zasady "w Azji dla Azji".

Porozumienie ma w założeniu pomóc gospodarkom państw sygnatariuszy szybciej wyjść z kryzysu wywołanego pandemią. W myśl prognoz amerykańskiego think tanku The Peterson Institute for International Economics RCEP zapewni do roku 2030 roczny wzrost światowego PKB o 186 mld dol. Głównymi beneficjentami będą jednak gospodarki Chin, Japonii i Korei Południowej.

Do tego chyba tylko ASEAN prowadził negocjacje z myślą o globalnym rozwiązaniu, państwa miały na uwadze przede wszystkim swoje partykularne interesy.

Ciekawych obserwacji dostarcza tu przypadek Chin. W pierwszej kolejności Pekin zniesie już teraz cła (wynoszące od 2 do 6 proc.) w obszarach, w których uważa, że już ma przewagę lub nie traktuje ich priorytetowo. Dotyczy to na przykład stali wysokogatunkowych, gdzie liderem jest Japonia, ale już nie produktów ze stali walcowanej na gorąco. Cła na pewne typy elektrod i elementy akumulatorów dla samochodów elektrycznych znikną dopiero w 16. roku obowiązywania porozumienia.

Długie okresy przejściowe i wymagany proces ratyfikacji - oto kolejne problemy. RCEP wejdzie w życie dopiero po tym, jak zostanie ratyfikowane przez co najmniej sześciu członków ASEAN i trzy państwa spoza tej organizacji.

Część krajów, jak Singapur, już zadeklarowała ratyfikację w ciągu kilku najbliższych miesięcy, inne są bardziej ostrożne. Główny analityk brytyjskiego Economist Intelligence Unit, Nick Marro, ostrzega, że - w obliczu rosnącej niechęci wobec Chin - parlamenty kilku państw mogą odrzucić porozumienie. Jego zdaniem RCEP wejdzie w życie, ale może to potrwać kilka lat, a spodziewane zyski nie nadejdą tak szybko.

RCEP ma konkurencję

Polityczna niechęć wobec Pekinu łączy się z lękiem przed zwiększonym napływem chińskich towarów. Z tego powodu na ostatniej prostej z negocjacji wycofały się Indie. Ich gospodarka nie jest oparta na eksporcie, a kraj ten posiada już olbrzymi deficyt handlowy z Chinami. New Delhi odrzuciło propozycję umowy o wolnym handlu z Państwem Środka, chociaż podpisało takie umowy z ASEAN i Japonią, a kolejną negocjuje z Australią.

Zakres regulacji i integracji w ramach RCEP jest znacznie skromniejszy niż w przypadku CPTPP, czyli umowy handlowej łączącej państwa po obu stronach Pacyfiku, bez Chin i USA.

Po tym, jak prezydent Trump wycofał Stany Zjednoczone z wypracowanego przez administrację Baracka Obamy Partnerstwa Transpacyficznego (TPP), pałeczkę przejęła Japonia. Uratowała porozumienie, chociaż w okrojonej formie, a TPP stało się właśnie Wszechstronnym Progresywnym Partnerstwem Transpacyficznym (Comprehensive and Progressive Trans-Pacific Partnership, CPTPP).

Porozumienie - podpisane w 2018 r. przez Japonię, Australię, Nową Zelandię, Wietnam, Singapur, Brunei, Malezję, Kanadę, Meksyk, Peru i Chile - wyeliminowało 86,6 proc. taryf celnych, a zmierza do likwidacji 99,9 proc. z nich; wprowadza również regulacje dotyczące standardów pracy i ochrony środowiska.

CPTPP weszło w życie w zeszłym roku, po ratyfikacji przez wymaganą liczbę sygnatariuszy. Jak widać, w wielu przypadkach członkostwo krajów w obu blokach się pokrywa, co w przyszłości może doprowadzić do ciekawej dynamiki ich wzajemnych relacji. Po ostatnich deklaracjach przywództwa chińskiego możliwe jest przystąpienie również Kraju Środka do tego porozumienia.

Wyboista droga do integracji ekonomicznej w Azji

Państwa Azji Wschodniej i Południowo-Wschodniej dokonały ważnego kroku na drodze do regionalnej integracji gospodarczej. Przed nimi jednak jeszcze długa, kręta i wyboista droga. Przyszłość RCEP zależy bowiem od dwóch głównych kwestii . 

Pierwszym jest gotowość Chin do przestrzegania reguł, które współtworzyły. Embargo de facto nałożone na import części surowców z Australii pokazuje, że Pekin aż nadto chętnie stosuje broń gospodarczą jako argument w sporach politycznych. 

Drugim czynnikiem są Stany Zjednoczone, a konkretnie ich brak w RCEP. Waszyngton sam wyeliminował się z uczestnictwa w regionalnych procesach integracyjnych, co niewątpliwie jest po myśli Chin; sprawa nie jest jednak zamknięta.  Japonia trzyma otwarte drzwi do CPTPP i postuluje przekształcenie APEC (Wspólnota Gospodarcza Azji i Pacyfiku) w kolejny blok ekonomiczny.

Wprawdzie Demokraci sprzeciwiają się przystępowaniu do jakichkolwiek wielostronnych umów gospodarczych, ale tylko do czasu odzyskania przez amerykańską gospodarkę rozpędu. Ponowne zaangażowanie USA może nadać procesom integracji ekonomicznej w Azji zupełnie nową dynamikę.  Być może Waszyngton zdopingują do działania deklaracje Xi Jinpinga, że Chiny rozważą przystąpienie do TPP.

Więcej komentarzy o Azji na stronie Instytutu Boyma

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

  • Stany Zjednoczone

    Przelicz walutę
  • dolar (USD)

  • 4,437 złoty (PLN)

    0,945 EUR, 1 USD

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: W Azji dla Azji: o konsekwencjach nowej umowy handlowej

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.235.228.219
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!