W. Brytania: Ustawa o rynku wewnętrznym - nowy punkt sporny w relacjach z UE

Przedstawiony w środę przez brytyjski rząd projekt ustawy o rynku wewnętrznym (Internal Market Bill) stał się przedmiotem ostrego sporu z Unią Europejską, bo przyszła ustawa pozwoli na unieważnienie części obowiązującej już umowy o wystąpieniu z UE.

Celem tej ustawy będzie utrzymanie "otwartego i nieskrępowanego handlu" między czterema częściami składowymi Zjednoczonego Królestwa, po upływie wraz z końcem 2020 roku okresu przejściowego po brexicie.

Kiedy Wielka Brytania przystąpiła w 1973 roku do ówczesnej Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, większość brytyjskich praw handlowych została zastąpiona przez prawa europejskie. Rozpoczęty w latach 90. proces dewolucji, czyli przekazywania niektórych kompetencji władzom Szkocji, Walii i Irlandii Północnej, odbywał się w kontekście członkostwa w UE, czyli zyskały one kompetencje w niektórych obszarach, takich jak rolnictwo, ale nie mogły naruszać prawa UE.

Ustawa o rynku wewnętrznym ma na celu utrzymanie wspólnego rynku dla wszystkich czterech części Zjednoczonego Królestwa, zapewniając, że nie zostanie on ograniczony przez przepisy ustanowione przez któryś z regionalnych rządów. Bowiem kiedy zakończy się okres przejściowy po brexicie, zdecentralizowane władze nie będą miały żadnych ograniczeń ze strony UE, więc będą mogły ustanowić własne zasady w kwestiach takich jak bezpieczeństwo żywności.

Przyszła ustawa ma również na celu zagwarantowanie społeczności międzynarodowej dostępu do brytyjskiego rynku jako całości, zapewniając, że standardy i zasady są takie same w całym kraju. Projekt przewiduje stworzenie wspólnych zasad obowiązujących w całym Zjednoczonym Królestwie, które zasadniczo zastąpią UE w roli ostatecznego arbitra w kwestii większości polityk handlowych.

Projekt ustawy przewiduje wprowadzenie przepisów, które będą zawierały postanowienia dotyczące "wzajemnego uznawania i niedyskryminacji". Wzajemne uznawanie zdefiniowano jako zapewnienie, że wszelkie towary, usługi i kwalifikacje, które mogą być sprzedawane lub używane w jednej części kraju, mogą być również sprzedawane lub używane w pozostałych częściach - z pewnymi wyjątkami dla Irlandii Północnej, jak określono w protokole.

Przepisy o niedyskryminacji sprawiłyby, że wprowadzenie przez rządy któregokolwiek z czterech krajów Zjednoczonego Królestwa zasad lub przepisów, które faworyzowałyby towary lub usługi z jednej części w stosunku do innych, byłoby niezgodne z prawem.

W projekcie ustawy zaproponowano powołanie niezależnego organu monitorującego funkcjonowanie rynku wewnętrznego w Zjednoczonym Królestwie, który nadzorowałby wdrażanie tych zasad i konsultowałby się z przedsiębiorstwami i konsumentami, choć organ ten nie mógłby bezpośredniego uchylać decyzji któregoś z autonomicznych rządów.

Projekt ustawy obiecuje również, że po zakończeniu okresu przejściowego Edynburg, Cardiff i Belfast uzyskają nowe uprawnienia do tworzenia własnych przepisów w 160 obszarach polityki, które obecnie są w kompetencjach UE.

Tym, co budzi kontrowersje w projekcie ustawy są zapisy dotyczące Irlandii Północnej, które są sprzeczne ustaleniami zawartymi z UE. Umowa o wystąpieniu z UE, czyli "umowa rozwodowa", zawiera część - protokół - dotyczący Irlandii Płn. Nadrzędnym celem tego protokołu jest uniknięcie powrotu "twardej" granicy lądowej między Irlandią Północną a Republiką Irlandii, gdyż to mogłoby zagrozić procesowi pokojowemu w brytyjskiej prowincji. Wszystkie strony zgodziły się, że nie chcą powrotu kontroli granicznych ani żadnej infrastruktury fizycznej.

Jednym z rozwiązań zawartych w umowie o wystąpieniu jest utrzymanie Irlandii Płn. w jednolitym rynku UE w zakresie towarów, w przeciwieństwie do reszty Zjednoczonego Królestwa. Obiecano utrzymanie nieograniczonego dostępu towarów z Irlandii Płn. do Wielkiej Brytanii (Anglii, Szkocji i Walii), ale kosztem wprowadzenia biurokratycznych procedur w handlu między nimi.

Sposób, w jaki te rozwiązania będą wdrażane, jest wciąż przedmiotem negocjacji między Londynem a Brukselą. Jeśli jednak nie uda im się osiągnąć porozumienia do końca okresu przejściowego, czyli do 31 grudnia 2020 roku, i nie będzie umowy o wolnym handlu, wtedy zapisy proponowanej umowy dotyczące Irlandii Północnej mogą wejść w życie.

Np. protokół przewiduje, że przedsiębiorstwa transportujące towary z Irlandii Północnej do Wielkiej Brytanii (Anglii, Szkocji i Walii) musiałyby wypełniać formularze zgłoszeń wywozowych. Jednak ustawa o rynku wewnętrznym dawałaby ministrom prawo do uchylania lub ignorowania tej części unijnego prawa celnego.

Inna część protokołu mówi, że Londyn musi przestrzegać zasad UE dotyczących pomocy państwa - wsparcia finansowego, jakiego rządy udzielają przedsiębiorstwom - dla towarów związanych z Irlandią Płn. Jednak przyszła ustawa o rynku wewnętrznym daje ministrom prawo do interpretacji tego, co to oznacza, i mówi, że nie powinno się tego robić zgodnie z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości UE.

W projekcie ustawy napisano, że "niektóre przepisy" weszłyby w życie "bez względu na niespójność lub niezgodność" z prawem międzynarodowym lub innym prawem krajowym, co wyraźnie wskazuje na możliwość uchylenia uzgodnień zawartych z UE. Brytyjski rząd wyjaśnia, że umowa ma tylko wyjaśnić warunki protokołu dotyczącego Irlandii Północnej, aby uniknąć zakłóceń, w przypadku gdyby nie zawarto z UE umowy o przyszłych relacjach.

Tymczasem umowa o wystąpieniu z UE jest obecnie traktatem międzynarodowym. A art. 4 umowy mówi, że postanowienia tego traktatu mają pierwszeństwo prawne przed wszelkimi innymi postanowieniami prawa krajowego Wielkiej Brytanii. Jeśli jakiekolwiek z postanowień zawartych w projekcie ustawy o rynku wewnętrznym - i będące sprzeczne z umową o wystąpieniu z UE - rzeczywiście stanie się prawem, będzie to naruszać międzynarodowe zobowiązania brytyjskiego rządu.

Na dodatek podobne kontrowersje mogą się pojawić w przypadku jeszcze jednego projektu ustawy przygotowywanego przez brytyjski rząd.

W protokole dotyczącym Irlandii Płn. napisano, że wspólny unijno-brytyjski komitet ma określić, które towary przewożone z Wielkiej Brytanii do Irlandii Płn. są "zagrożone" eksportem do UE, a zatem powinny być na nie nałożone podatki od importu. Jeśli nie dojdzie do porozumienia między obiema stronami, to domyślną pozycją są taryfy na wszystkie towary. Ale planowana ustawie o finansach, która ma wejść w życie jeszcze w tym roku może dać brytyjskim ministrom prawo do podejmowanie jednostronnych decyzji co do tego, które towary są "zagrożone".

Zdaniem ekspertów warto jednak pamiętać, że projekt ustawy o rynku wewnętrznym jest dopiero na początkowym etapie legislacyjnym, a według niektórych opinii, jego złożenie jest elementem taktyki negocjacyjnej, mającej zmusić UE do pewnych ustępstw.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński

 

×

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: W. Brytania: Ustawa o rynku wewnętrznym - nowy punkt sporny w relacjach z UE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.227.235.216
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
PARTNER SERWISU
  • partner serwisu
WNP - Portal gospodarczy

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!